wyszukiwanie zaawansowane
126 wyników w czasie 221 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: TESTuje!jutro rano

Wynajduje sobie zajecia zeby nie myslec.Tak to z dnia na dzien jakos leci-wstaje,@nie ma,jest nadzieja,ale jak wiem,ze po tescie wyjasni sie-jak pozytywnie to zwariuje z radosci,ale...to koniec nadzieji kolejnej!zwariuje z rozpaczy!A sylwerster bedzie spierd...BOJE SIE! Gdyby nie te bole

Re: Kolejna porazka!

. Kochana nawet nie wiesz jak ja bym chciala byc w ciazy w Swieta! Jest to moje najwieksze marzenie. Ale niestety nie spelni sie. Teraz czekam na @ i dopiero zaczynam femare. Podobno pierwszy cykl zawsze jest "testowy". Poza tym nawet gdyby mial sie zdarzyc Cud to i tak testowalabym dopiero w styczniu

Brak owulacji, nie rosną pęcherzyki (początek wątku)

Taką oto usyłyszałam dziś diagnozę. Chodziłam przez 2 lata do lekarki, która nie kierowała mnie na żadne badania, nie pytała o nic, co jakiś czas wprowadzała jakiś nowy lek, który miał zadziałać. Trwało to ok. 2 lat. W końcu skierowała mnie na laparoskopię i tu zaczelam sie zastanawiać

Re: Diphereline i okres

bardzo ale ogólnie lekarz powiedział ,ze u mnie nie jest tak źle i gdyby mąż miał lepsze nasienie to może by coś drgnęło.Bo właśnie u męża z nasieniem lichutko a nawet bardzo.No i jesteśmy po 7 nieudanych iui.Ogółem katastrofa i nie widzę ,żadnych nadziei na lepsze jutro a poza tym właśnie wczoraj

Zdjęcia:

Re: Listopadowe IVF/ICSI

2 capuccina, bo myslalam ze to z niskiego cisnienia, ale nic nie pomogly wiec chyba nie z tego. Widzisz teraz ja sobie wmawiam jakies objawy :) Byloby cudownie gdyby to byly wlasnie TE objawy..ale boje sie tak myslec, zeby nie zapeszyc.

pękanie pęcherzyka (początek wątku)

Ostatnio często sie ten wątek tu przewija w rozmowach. Przygotowuje się powoli do IUI (pewno w lutym). Czytałam, zę często jest tak, ze wykonuje sie inseminację na niepęknietym pecherzyku i później dziewczyny zastanawiają sie, czy zdążył pęknąć. Zastanawiam sie dlaczego lekarz tuż przed

Re: iui nasieniem dawcy czy icsi?

Mnie przeszła po głowie taka myśl,że w laboratorium nie do końca się "starali",żeby te komórki się zapłodniły.Czytałam wiele wątków nt,że mąż ma kiepskie parametry nasienia a mimo to isci się udało :) Nie wiem od czego to zależy. W naszym przypadku o dawcy bardziej zadecydował mąż.On chyba

Re: za bardzo sie staramy? /dlugie

na szczescie nie uslyszalam takiego tekstu jak Ty, Kakita84. To brzmi troche bezczelnie! Gdyby nie to, ze bardzo chcemy dziecko, pewnie latwo byloby nam reagowac - i pytac sie po co oni maja dzieci, zwlaszcza jezeli byly "nieplanowane", a w malzenstwie maja problemy. Ciekawe jaka bylaby ich

Chińska metoda na niepłodność

, że nie hołduje ona wyłącznie własnej filozofii. Pracuje z nami, a nie przeciwko nam, i właśnie to zazębianie się z medycyną zachodnią czyni ją tak wyjątkową. Nie wiem, czy jej sukces jest pochodną stosowania akupunktury, ziół czy też tego, że po prostu jest bardzo, bardzo dobrym lekarzem

Chińska metoda na niepłodność (początek wątku)

to, że nie hołduje ona wyłącznie własnej filozofii. Pracuje z nami, a nie przeciwko nam, i właśnie to zazębianie się z medycyną zachodnią czyni ją tak wyjątkową. Nie wiem, czy jej sukces jest pochodną stosowania akupunktury, ziół czy też tego, że po prostu jest bardzo, bardzo dobrym lekarzem

Bromergon a po nim zatkany nos - co robić? (początek wątku)

Od tygodnia biorę Bromergon, zaczęłam od ¼ tabletki a teraz biorę już całą. Mogłabym powiedzieć, że mnie skutki uboczne nie dotyczą gdyby nie ZATKANY NOS. Godzinę po wzięciu tabletki zatyka mi się nos ale nie mam kataru, zatyka się tak mocno że aż boli. Jak już nie mogę wytrzymać biorę

1 2 3 4 5 6