wyszukiwanie zaawansowane
94 wyników w czasie 439 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: tarczyca a niepłodność i poronienia

temperatury :) Ja w tym miesiącu zaczęłam :D i na razie jestem zielona a temperatura skacze jak chce :P ale zobaczymy co będzie dalej :) co do wady genetycznej... mnie też tak mówili i kazali zrobić badania genetyczne. Ale wraz z mężem stwierdziliśmy że nie wydamy 700zł na takie badania bo na rozmowie pani

Re: Crio w wieku 37 lat-czy nie za późno?

nie uda (bo chcę wykorzystać wszystkie zarodki) to będziemy próbować z hormonami. Tak jak pisałam w pierwszym wątku, u nas pomimo ICSI i pierwszego nieudanego transferu, a parametry nasienia męża były takie jak przed leczeniem (lekarze nie dawali nam żadnych szans) to jednak chyba te brane przez niego

Re: leśny_drobiazg się odzywa ;)

;) Niemniej jak okazało się że beta przyrosła, to się poryczał... i ja oczywiście też... i teściowa również, bo tak się złożyło że była świadkiem. To są niesamowite emocje, szczęście niewyobrażalne, ale jednocześnie te cholerne obawy... Mimo wszystko oczywiście warto i życzę Wam takich emocji z całego

Zdjęcia:

Proszę o radę - nie mamy czasu (początek wątku)

(zapłodnienie nasieniem innego dawcy wykluczam). Marzyła nam się 4 dzieci, dwoje swoich i dwoje adoptowanych. Mąż bardzo to przeżywa, rodziny na razie nie chcemy tajemniczać w sprawy związane rodzicielstwem. Przepraszam, że tak nieskładnie piszę, ale to pod wpływem chwili, może coś podpowiecie.

Re: Mrozaczki - co z nimi zrobić?

dziećmi, które już istnieją, a dbajac o siebie w ciązy mogłabym pozytywnie wpłanąć na zdrowie, a tym samym życie mojego dziecka. Pewnie jednak w końcu adoptujemy dziecko i będziemy starac się być dla niego dobrymi rodzicami, tak jakby bylo naszym biologicznym dzieckiem. Gdyby jednak znaleźli się

Re: IUI

gdyby mi pęcherzyk pękł to pewnie nie długo robiłabym betę i pewnie nie mogłabym się już doczekać bo bym się bardzo nakręciła. A tak to wiecie.......piersi już mnie bolą, wieczorem mam napady na coś słodkiego więc okres tuż tuż :):) a jak tam u Was?Idzie coś do przodu?

Re: Inseminacja komu się udało?!!!

golamur-gratulacje ;) Dbaj o siebie :) anulka - trzymam kciuki Tak dziewczyny, cuda sie zdazaja, tez mi sie taki cud zdazyl nawet za pierwszym razem, tylko szkoda, ze nie przetrwal 9miesiecy.. Hmmm takie zycie. Co do tematu pecherza to mi nigdy nie kazano wypelniac pecherza przed iui a kilka juz

leczenie, czekanie, nie wiem co robić (początek wątku)

PCOS. Może powinnam wziąć się za odchudzanie... Wiem, że powinnam i tak, a raczej ciągle się odchudzam, ale gdyby to było takie proste. Nie wiem, co zrobić, iść na całość z tym leczeniem skoro tak się wszystko potoczyło szybko, czy dac sobie czas. Zagubiona jestem w tym wszystkim. Chętnie

tuya

Wiem o czym piszesz...ale tak sie sklada ze mam dwa owczarki niemieckie :) najukochansze psiaki pod Sloncem... a co do lekarza to chyba mial na mysli zajecie sobie glowy czyms innym...i rozumiem ten argument gdyby nie to, ze przeoczyl o 10 razy za niski progesteron w fl

Re: Inseminacja w prywatnym gabinecie

chiyo28 napisała: > jak dla mnie taka IUI w prywatnym gabinecie to porażka i naciąganie na kase. Ro > biłam tylko w klinice. Jak coś robić to albo dobrze jak sie należy, albo wcale. No wiesz trochę przesadzasz ja chodzę do lekarza specjalisty od niepłodności a nie zwykłego

Re: Niczego nie zrozumialas...

tak nigdy się nie stanie.

Re: wypisuje sie z koscioła! a wy?

5. Skoro człowiek (lekarz, przy przyzwoleniu rodziców) powołał do bytu dzieci, odpowiada też za to, że umierają one w łonie matek. Gdyby nie jego interwencja, dzieci tych by nie było. A umierają one częściej - bo są wytwarzane z materiału biologicznego rodziców, którym nie udaje się zajść w ciążę

1 2 3 4 5 6