wyszukiwanie zaawansowane
42 wyników w czasie 581 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: wina pacjenta!

do.ki napisał: "Wg Gazety sam pacjent był przekonany, że ma chorą tę drugą nerkę, więc gdyby była komunikacja, skutek byłby taki sam." http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019397,title,Wycieto-mu-niewlasciwa-nerke-Znane-sa-przyczyny-bledu-lekarza,wid,17550013,wiadomosc.html?ticaid=114e6a To jest

Re: Zmija

hemodynamikę. Możesz mi to wytłumaczyć jak to się dzieje, że pacjentka z udokumentowanym zawałem jest tak krańcowo odmiennie traktowana przez lekarzy. Uważasz, że to jest w porządku? -- "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana, potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje

Re: Zmija

nadwrażliwości a fakt podania surowicy nie miał... żadnego znaczenia terapeutycznego.” Z wywiadu wiadomo, że to była żmija a nie owad. Jak się nie słucha pacjentów i ma się ich za kompletnych idiotów, to trudno się dziwić, że tak się dzieje. Nie pierwszy to i nie ostatni przypadek kiedy lekarz uważa, że

Re: 13-miesięczny Bolek nie żyje................

i wyslac do szpitala, gdzie ten czeka po 6 godzin” Z tego co napisałeś jasno wynika, że wielu lekarzy z POZ kombinuje jak nie stracić na danym pacjencie zamiast myśleć jak go leczyć aby wyleczyć. Dziwicie się potem, że pacjenci oceniają was tak jak oceniają. A tak na marginesie nie

Zdjęcia:

Re: pogarda?

tematu w stronę uderzającą w lekarzy. Ale po co dyskutować z prawomocnym wyrokiem sądu?” Prawda jest taka, że gdyby nie było „głupców” jak określasz pijanego lekarza i sanitariusza karetki, to teraz nie musielibyśmy w ogóle dyskutować na ten temat. Nie słyszelibyśmy o A.Konieckim a i

Re: Łaska pańska na pstrym koniu jeździ...

pct3 napisał: „To po jakiego grzyba próbowano "wezwać" karetkę albo lekarza NPL, skoro można było przywieźć?” Przecież nie wiemy dlaczego matka dziewczynki postąpiła tak a nie inaczej. Być może próbowała wezwać karetkę albo lekarza NPL ponieważ osoba, która ostatecznie zgodziła

Re: tylko jedno pytanie:

„ostrych” bez wątpienia by pomogła. Gdyby na SOR był dyżurny okulista, też by pomógł. Tylko, że nie było ani umowy z lekarką ani okulisty na SOR. I tak zgodnie z polską tradycją „ odsyłania” pacjent latał jak idiota miedzy SOR a Przychodnią Specjalistyczną. Do lekarki też nie można mieć

Re: tylko jedno pytanie:

niewielkim miastem ( 22 tyś mieszkańców ) czy tak trudno było skierować człowieka pod właściwy adres? gamdan napisał: „Naginasz fakty. Nie chciał za darmo. Przyszedł z dowodem opłaty składek zdrowotnych. „ Ja faktów nie naginam, bo to nie ja uważam, że wizyta na NFZ to jest „za

Re: Biopsje czego?...

. A tak na marginesie to uważam, że nie bez powodu „lekarka z Gdyni” dała skierowania na te badania, a i pacjentkę w dalszym ciągu musiało „coś” niepokoić ponieważ, mimo „dobrych” wyników rtg/usg prosiła o biopsję. Gdyby pacjentka wiedziała, że zamiast prosić

Re: upomnienie za śmierć pacjenta

przysłanie karetki ale wyłącznie z ratownikami. extorris napisał: "gdyby w polsce pogotowie funkcjonowalo normalnie, a nie jak obwozna przychodnia to byloby o kilkadziesiat "bledow lekarskich" rocznie mniej" A i lekarze w Sądach Lekarskich nie musieliby tak "pilnie i rzetelnie" pracować

znam to z relacji prasowych.......................

na łóżku i krzyczy, że dzisiaj na pewno umrze, a wszystko przez jej wyrodne dzieci. Lekarz pyta syna pacjentki „długo już mamusia umiera?”. Synuś na to, że w zasadzie to już 10 lat, ale dzisiaj chyba już tak na serio. Po zbadaniu i zebraniu wywiadu okazało się, że kobieta miała zwykłą

Re: żyjesz, no nie?

się udowodnić, że lekarz PR był niestaranny, ponieważ nie ma znaczenia czy mógł czy też nie mógł zrobić EKG. Nie da się udowodnić, że gdyby była transportowana na noszach to by przeżyła. Natomiast da się udowodnić, że bez względu na rodzaj transportu i tak by nie przeżyła. Bardzo to wygodne

Re: ano wyszło szydło z worka.......

braku aparatu EKG.” Gdybym była złośliwa napisałabym tak : zobacz leniu co pisałam na temat karetki w której rzekomo nie było aparatu do EKG. -- "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana, potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą." Arthur

1 2 3 4