wyszukiwanie zaawansowane
7 wyników w czasie 236 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: dysleksja szóstoklasistów

tak. Bo chyba chodzi o sprawdzenie wiedzy głównie a nie umiejętności wykazania jej w określonym czasie. No, ale mogę się mylić. -- Nie o to chodzi, o co idzie, ale o to, żeby dobrze szło.

Re: jak mądrze "zacząć" wychowywać roczniaka?

. Zareaguj naturalnie, tak jak zareagowałabyś, gdyby ugryzł cię ktokolwiek inny. Jęknij, krzyknij, zawołaj "ała!", okraś to gestem, mimiką, postawą. Taki komunikat jest prosty i zrozumiały. Te kilka niedozwolonych rzeczy trzymaj poza zasięgiem. > . Na ile można wychowywac takie małe dziecko

Re: cudow nie ma..

treści w potoku słów. Krótki, otwarty i zrozumiały kod. Dobrze by było, gdyby miał on powiązanie z jakimiś ustalonymi zasadami typu: na to i na tamto pozwalam, nie czepiam się, to mogę ponegocjować ale tego nie wolno i nie ma dyskusji. Ale to jest jedna rzecz, a ja odnoszę wrażenie, że kłopot tkwi

Zdjęcia:

Re: bajkoterapia - co o tym myślicie

. Można się zdziwić. Po trzecie wreszcie, jak sama nazwa wskazuje, stosowane są w terapiach. To oznacza, że czytamy je w konkretnym celu, a nie tak sobie, bo wtedy to jest łykanie rzeczonej tabletki na wypadek, gdyby mnie głowa miała rozboleć. I na koniec, po czwarte, jest wiele bajek, które nie były

Re: Mój chrześniak. Podobno go rozpieszczam.

Piszesz, że twoje relacje z ojcem dziecka są z lekka napięte. Tak sobie pomyślałem, że może właśnie twoja obecność wywołuje w ojcu irytację, którą wyładowuje nieświadomie na dziecku. Po części to się nawet gościowi nie dziwię, gdyby mi do domu codziennie przychodził ktoś, kogo nie lubię i jeszcze

Re: do początku...

W > IEDZY. Tu się zgadzam i podpisuję się wszystkimi czterema kończynami, ale dalej już niezupełnie: >Mówi się JEZUS JEST BOGIEM Tak się mówi, ale ja to rozumiem w ten sposób, że ktoś przyjmuje jakąś religię i decyduje się żyć w zgodzie z jej zasadami i z tą religią wychowywać dziecko

do początku...

wracając do zasadniczego pytania - jeszcze raz powtórzę, że obaj mają rację. To jest trochę tak jak (pamiętając o powyższym!) ze światłem. Jeden powie, że światło to fale, a drugi, że cząstki. I mogą się kłócić do końca świata, dopóki ktoś im nie powie, że obaj maja rację, z tym, że każdy wychodzi z innych