wyszukiwanie zaawansowane
2 wyników w czasie 282 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: A czy to nie jest prostsze?

Hmm a ja nie wiem, jakos tak sobie mysle, ze takiemu dziecku z domu dziecka albo z prawdziwej biedy(w kraju 3 go swiata np) lepiej z dwoma "mamusiami" albo dwoma "tatusiami"w cieplym domu z miloscia niz w tym sierocincu albo z pustym brzuchem. No nic nie poradze. Tym bardziej, ze oprocz tego, ze

Re: A czy to nie jest prostsze?

jest w dobrych rekach, jemu wystarczy, ze troche sie pobawi i zadba o finanse i sama swiadomosc "mam rodzine" jest mu potrzebna/podoba mu sie, ale jest jakby "nieswiadomy" swojej roli i tego co traci. Dodam, ze nie wykluczone, ze gdyby tej matki nie bylo, wzieliby sprawe w swoje rece a tak