wyszukiwanie zaawansowane
89 wyników w czasie 338 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Tak mówicie?

na tym odcinku mamy obszar zabudowany? Tak mówicie? A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był, to wy byście staruszkę przejechali, tak? A to być może wasza matka! -- Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być

Re: Gdyby denat jechał na rowerze...

kozak-na-koniu napisał: > ...W mieście już by się odbyła "masa krytyczna", a w miejscu tragedii zostałby > zainstalowany pomalowany na biało rowerowy złom. Ja mam taki pomysł - zamiast "ghost bike" stawiać w miejscu zawinionych (i przypłaconych życiem) przez rowerzystów zdarzeń

Ja tak mam z Kieliszkowymi obietnicami...

Gość portalu: bosman napisał(a): > się wylało, to strzącha mnie jak po podłym samogonie. ...dotyczącymi terminów zakończenia robót. Zaczęło mi się tak dziać przy okazji remontu 3-Maja, ale na dobre to trzęsie mnie od czasów jego obietnic dotyczących wiaduktu kolejowego nad Kunickiego

Zdjęcia:

Nie czemu a dlaczego.

siedzi, to można by było się pokusić o jakieś konkrety. Tak, nie wiedząc nawet czy to zapłon samoczynny czy iskrowy, pojemności i typu silnika, można sobie gdybać. -- Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)

Re: Coś ty taki zgryźliwy Tajnosie?

tajnos.agentos napisał: > Mój nie. A może to byłeś Ty?:P Eee - Astrą jeżdżę rzadko. Co prawda okolica by się zgadzała (Dziesiąta), ale po dwóch piwach to ostatnio jechałem 5 czy 6 lat temu samochodem (gdyby jakiś nadgorliwiec ostrzył właśnie ołówek, żeby donos na mnie pisać, to dodam

A cyrkusz nic.

Ciekawe jak będzie z Ogrodem Saskim. Też mi nie wszystko wygląda "cacy" (np. sposób łączenia asfaltowej alejki biegnącej od "Domku Saskego" w kierunku... no właśnie już nie "Behemota" tak więc powiem "Urzędu Statystycznego" z poprzecznymi, lekko błotnisty "żwirek" i dość niewyraźne rezultaty

A dlaczego miałabyś cokolwiek udowadniać?

Twój samochód stał, jego był w ruchu. On jest sprawcą i tyle. Mogłabyś zaparkować nawet centymetr od niego, a i tak byłby sprawcą kolizji, gdyby się nie wyrobił (ty odpowiadałabyś co najwyżej za nieprawidłowe parkowanie, ale on za kolizję). Nie usuwaj nagrania, pójdź na policję i odtwórz im to

Re: A skąd niby...

emes-nju napisał: > Widzisz w tym sens w rozumieniu Polskiej Szkoły Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego? No tak. Z Polską Szkołą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego się nie dyskutuje. Bezpieczeństwo na drogach to bowiem sprawa ministra wożonego po Warszawie szybką limuzyną i ministra z

Najlepszy samochód to taki samochód, który Tobie..

. Stać mnie na to, żeby pójść do salonu i bez kręcenia sobie kredytowej pętli na szyi kupić nowe auto segmentu C. Sęk w tym, że... no właśnie - auto ma "pasować". Czy zmienię auto? Zapewne w końcu tak. Z niektórymi rozstawałem się prędko i z ulgą (Vectra A), lub bez najmniejszego żalu (Fiesta), z

Re: ...a co z laguna...?

zejdzie, jak przejechałem przez próg zwalniający przepisowe "30", ale nawet tak chamskie potraktowanie Laguny nie skutkowało dobiciem zawieszenia. Amortyzatory tip-top (na szarpakach nie byliśmy, ale nie da się Lagunki rozbujać - zatrzymuje się po jednym wahnięciu). Samochód stał dłuższą chwilę, a hamulce

1 2 3 4 5 6