wyszukiwanie zaawansowane
3 163 wyników w czasie 2 062 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: a gdyby nie zdrada?

Z twojego punktu widzenia może to tak wyglądać, bo po pierwsze czytasz skrót kilku miesięcy w jednym zdaniu, po drugie każdy patrzy na świat z własnego doświadczenia. To moje "trucie" to jest zapytanie jednym zdaniem raz na 2-3 tygodnie czy wie kiedy i gdzie wyjeżdża. Ewentualnie przypomnienie, że

Re: a gdyby nie zdrada?

wręcz szukamy jakiejś odskoczni, a później jest np. tak, że przez kolejny miesiąc jak uda się nam spędzić ze sobą 10 dni to jest i tak cud logistyczny. Bo wystarczy, że M ma kilka wyjazdów służbowych, jakieś zawody, ja się umówię z przyjaciółmi, bo staram się do nich jeździć raz na 2 miesiące na 3-6 dni

Gdyby

autorom proponowanych zmian chodziło o to, że pełnoletnie dziecko automatycznie przestaje podlegać alimentacji to tak właśnie skonstruowaliby przepisy. Mogli inni, moglibyśmy i my. Tymczasem mowa jest o dziecku nie dokładającym starań by uzyskać możność samodzielnego utrzymania się. I o

Re: Jednym ku zmartwieniu, innym ku radości ;)

Nie bądz tego taka pewna kto jeden raz odchodzi i zdradza zdradza po raz drugi zazwyczaj. A gdyby miał gdzieś wasze dzieci ,fajnie byś się czuła? Nie sądzę. Wiadomo ze w tamtym związku jako maż i jako ojciec sie nie sprawdził więc uważaj historię lubią się powtarzać Mangolda wyjaśnij

A gdyby nie było ex a byłyby dzieci? (początek wątku)

dziecmi, to zastaniawiam sie czy tak łatwo zdecydowałybyście sie na zwiazek z nimi? Czy potrafiłybyście na okragło zajmowac się pasierbami. Na okrało znosić ich obecność. A może to taka "zemsta" (ta zazdraść o dzieci) wynika dlatego, że to są JEJ dzieci?

Re: A gdyby nie było ex a byłyby dzieci?

Grzesiu odszedł dziś dziś w nocy :((((( TO NIE TAK MIAŁO BYĆ !!!!! nie tak...

Zdjęcia:

Re: a taki wątek

gdyby tylko chciała i byłaby taka możliwość - wzięłabym do siebie. -- "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po niemożliwe"

Re: a taki wątek

a, teraz doczytałam, że nie ma rodziny, czyli to wprawka pseudologiczna "co by było gdyby". Zawiodłam się, nanga. a. -- Nińdzia nie może być mientka

Re: a może by tak drogie Panie......

po prostu IŚĆ DO PRACY zamiast walczyć o nie swoje pieniądze i nie przez was zarobione na wyrównanie poziomu. Ojciec po rozwodzie powinien brac odpowiedzialność za dzieci ale nie za matkę, bo niby dlaczego? Gdyby mężczyźni wiedzieli że tak będzie to byt ślubu nie brali. Moja naprawde dobra

Re: a może by tak drogie Panie......

mag, ale w przypadku eks żony majki to KONIECZNOŚĆ, nie wszystkich stać na prywatną szkołe, skoro rodziców nie stać to nie posyła się dziecka do prywatnej szkoły tylko decyduje na świetlicę właśnie; pewnie - byłoby wspaniale gdyby wszystkie dzieci miały prywatne nianie, opiekunki, chodziły do

A ja Ci dziękuję, tak przy okazji :)

on coś poradzi? Czasem kochający facet ma doskonałe pomysły. PS Nie przejmuj się, jak ktoś pokochał marudę to i tak będzie kochać (wiem, ja kocham takowego ;-D). A Ty wcale do tego gatunku nie należysz, więc NM na pewno daruje Ci spadek formy :)

A ja jestem taka matką też.

wszystkie pieniądze miał na tzw. "przepierdziel". Gdyby zrobił cos takiego, ze jego pieniądze sa tylko jego, to musiałby się z domu wyprowadzić. Gdyby sobie sam musiał wszystko opłacić, kupić jedzenie, ubranie, to nie wiem czy układ, który ma teraz czyli "spokojną głowę" o finanse nie jest lepszy

Re: A ja jestem taka matką też.

co zechce to kieszonkowe i to co zarobi. Dokładnie tak samo mówiła moja mama.

Re: Czy odwiedzalybyscie tesciowa gdyby

chyba bym odwiedziła, a ex nie powinnas się (chyba) przejmować, bo to ona zdaje się jest nie na miejscu, a nie Ty (tak przynajmniej wynikałoby z mojego dość podobnego tematycznie wątku). myslę też podobnie, ale wiem jak taka sytuacja moze byc trudna. jesli zależy Ci na kontaktach z tesciowa

Re: Czy odwiedzalybyscie tesciowa gdyby

A nie mozna robic tak,ze to tesciowa odwiedza Was??mozecie przyjac jakies stale dni,zrobic z tego przyjemny rytual? I raz od swieta wpadac potem do domu tesciowej?Pozdrawiam

Re: Czy tak mozna?

Mangolda, a Ty byś chciała, żeby Twoje dziecko wysyłano po ciociach, czy rodzinach zastępczych, gdyby,NIE DAJ BOŻE, Tobie się coś stało, a Twój mąż miałby w planie nowy związek?! Jakakolwiek by nie była postawa matki, odpowiedzialna, czy też nie, ojciec ma obowiązek i powinien też, w moim

Re: Czy tak mozna?

magret65 napisała: > Mangolda, a Ty byś chciała, żeby Twoje dziecko wysyłano po ciociach, czy > rodzinach zastępczych, gdyby,NIE DAJ BOŻE, Tobie się coś stało, a Twój mąż > miałby w planie nowy związek?! za nic w świecie nie chcialabym aby moje dziecko wychowywala macocha

Re: Czy tak mozna?

natasza - pewnie gdyby mna targaly takie emocje to tak bym napisala :-) ktos tutaj napisal ze byc moze jest to kolejny troll prowokator - moze i tak jest - a my tutaj kopie kruszymy.

Re: Czy tak mozna?

ona była w ciąży,to bardzo trudna decyzja dla mężczyzny ,ale gdyby emparia kiedykolwiek go kochała,nigdy by go nie raniła mszcząc się na nim , pałając tak ogromną chęcią zemsty .Możliwe,że facet kiedy doszedł do wniosku iż w ich związku nie ma miłości odszedł. To z opini empari wiemy,że odszedł

1 2 3 4 5 6