4 wyników w czasie 123 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: placzace dziecko i interwencja sasiadow

Tak, bo ta baba nie krzyczała dlatego że jest złośliwą jędzą, tylko w trosce o dziecko, widocznie histeryczny płacz dziecka i krzyki rodziców nasunęły podejrzenie że w domu dzieje się coś bardzo niedobrego. Trzeba było powiedzieć że pomyłka, a nie się nadymać. Ta baba ryzykowala że się ośmieszy

Re: placzace dziecko i interwencja sasiadow

Baba się darła przez okno, że mają zostawić dziecko sugerując, że dzieje mu się krzywda a autorka ma ją zaprosić na kawę i z uśmiechem na ustach się tłumaczyć?! Czy tylko ja widzę tu lekką niedorzeczność??? Co innego gdyby sąsiadka zapukała i zapytała czy wszystko OK przy okazji sprawdzając jak