wyszukiwanie zaawansowane
462 wyników w czasie 677 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Gdyby było tak...

... "Prawda jest taka, ze z właściwym facetem można zyć tak samo i robić dokładnie to samo, co i samemu w pojedynkę" - to facet (kobieta) nie byłby do niczego dodatkowego potrzebny. Prawda jest taka, że związek jest bogatszy. A że biedniejsi nie lubią być biedniejsi więc chrzanią, że bieda

Re: A z następnym Ex też tak będzie?

inaczej, czyli tak,jak zawsze. zalosny.jestes napisał: > Czy może inaczej? ;-) -- "Gdyby nie internet nie wiedziałbym,że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem

Re: 7 lat

rozmawiać i jesteśmy w przyja > cielskich relacjach. Z obecnym ex jestem na etapie początkowym więc jest złość > na to co zrobił a raczej szczurzy sposób w jaki to zrobił Nie umiał uderzyc się > w piersi i powiedziec nawaliłem. Może tak jak poprzednio z czasem nauczę się z > nim

Gdyby argumenty były durne...

... to byś na nie emocjonalnie nie reagowała. Generalnie nie reagujemy agresją (aluzja jest zawoalowaną forma agresji) na durnotę... A skoro tak wiele - jak sugerujesz - czasu minęło od wyprowadzki do rozwodu, to nie było powodów, by po rozwodzie było jakoś szczególnie ciężko. Tak wychodzi z

Zdjęcia:

Gdyby Ci było obojętne...

... to byś słowa nie napisała. Jak na ten przykład o zeszłorocznym śniegu. Ale piszesz. A właściwie wywalasz, jak to określiłaś. Ale co wywalasz? Warto się zastanowić. Może to, że zawsze, od zawsze i nieprzerwanie ojca miałaś. Jaki był, taki był, ale był. Do tego stopnia był, że bez niego nie

Re: Gdyby Ci było obojętne...

Ależ Ty uwielbiasz grzebać w cudzych życiorysach. Nie otrzymasz ode mnie odpowiedzi, dlaczego ojciec kiedy miałam 6 lat krzyczał, że jestem taką sam ku...wą jak moja matka, a matka krzyczała że jestem największym błędem jej życia. I tak wiem, że dopiszesz do tego własną ideologię a winą za rozpad

Gdyby moja analiza nie przeszkadzała..

działań. Tak naprawdę jednak przeszkadza Ci, co piszę, bo przypomina o tym, co masz niezałatwione. Złość na swoją własną zabagnioną sytuacją kierujesz przeciw mnie i zamieniasz na agresję.

Re: pytanie do rozwiedzionych matek z dziećmi

Twoja a jednak... o to mi właśnie chodzi. o to pranie mózgu. matka powinna. ojciec co najwyżej łaskawie może. jesli ma taki kaprys. że exojcowie, bo to najczęściej są nie tylko exmężowie ale właśnie exojcowie, jakoś specjalnie mnie nie dziwi. ale te kobiety, które uważaja, że matka musi, przerażają

Re: mezczyzni tak maja...

Zamiast spuszczać ze schodów zaproś w tym samym czasie jakąś wolną a zaradną koleżankę. Może cię od pana uwolni:) Miałabym pewnie podobne szopki gdyby nie niejaka Natalka, w której eks był zakochany w momencie rozwodu. Do tej pory jestem wdzięczna kobiecie za rozsądek.

Re: mezczyzni tak maja...

inaczej wyznacza granice. Dla nas szczytem szczęścia że baraninę do domu przyniesie, upije się tylko raz na tydzień i przed kompem posiedzi zamiast w knajpie z kumplami. Gdyby tak nie było to większość z nas po rozwodach byłaby sama, a jednak znajdujemy swoje szczęścia. Nie tylko ci zrównoważeni i

Re: Tak, masz rację...

lampka_witoszowska napisała: > nie zgadzacie się, póki nie napiszesz jak Tri. Kropka w kropkę :) A to się nie zgodzimy w takim razie ;) > > > no, gdyby nei Tri (jakkolwiek to zabrzmi ;) ), to bym nawet nie przypuszczała, > że seks nie jest okropny tylko wspaniały

Re: Wawrzanko, wyjaśnij proszę...

dotyczy nie tylko księży . Ale jeśli z księdza robi się niemal świętego, to taka afera ma inny wymiar, niż np. pedofil- nauczyciel. Przecież gdyby ksiądz nie był zwykłym człowiekiem, to pedofila by ich nie interesowała tak samo, jak hazard, związki z kobietami czy alkoholizm. Co dla mnie oczywiste

Re: Można i tak

: Wysoki Sądzie, a ten mój były taki owaki... na co sąd grzecznie przerywa: proszę mówić do rzeczy, to nie jest sprawa rozwodowa, lecz o ustalenie kontaktów. Gorąco was zachęcam, niech twój chłop składa pozew, bo to nie ma co czekać. Z tego, co cię czytałam, była okopała się na pozycji i im wcześniej

Re: rozwody a Kościoł

kruku33 napisał(a): > Fajne jest to prawo kanoniczne (rzeczywiscie podstawy katechezy na lekcjach religii). > Nie wiedzialem tylko, ze ludzie sa tak nim skrzywieni. Gdyby sami nie mieli unieważnionych małżeństw (hmm, swoją drogą cóż za kanoniczna konsekwencja z ich strony...), to

Re: rozwody a Kościoł

ląduje w więzieniu na ileś tam lat. Tak nie można. Do czasu stwierdzenia jakiejś prawdy wszystko poprzednie obowiązuje (poza sytuacjami, gdzie komuś dzieje się krzywda - ale tu o tym nie mówmy, bo nam się temat rozjedzie). -- Najważniejsze są recenzje, które wystawiamy sami sobie.

Re: A on zakochany...

tęsknota za odpłatą. A może gdyby ktoś wreszcie Kiekrzankę przytulił, wysłuchał i pozwolił wypłakać ten żal to by wreszcie ruszyła w swoją stronę i nie śledziła tak losów kochanków. A tak musi być twarda i jedzie na adrenalinie bez wytchnienia, siebie raniąc najmocniej.

Re: A on zakochany...

> No to przelicytowała, a ta inna pani była bardziej zdeterminowana. Tak to już bywa, że gdy mówi się o zdradzie to wszyscy z boku będą wołać: wywal dziada, puść gościa w skarpetach, niech spada do niej, nie był ciebie wart i tym podobne dyrdymały. A emocje są złym doradcą. Ja w pierwszej

1 2 3 4 5 6