5 228 wyników w czasie 1 558 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Ja nie lubię trójkątów-on,ja i jego córka-dal

O cholera, a mój M wychowuje mojego synka a ja i tak nie potrafię uwielbiać jego córci.

Re: Ja nie lubię trójkątów-on,ja i jego córka-dal

a najlepiej jeszcze będzie, jak już zacznie swojego hodowcę traktować jak bankomat. Nie masz kasy - spie...alaj, tudzież jak w naszym przypadku (na razie to exiara jescze a nie pasierbica) "niech ten skur....syn daje kasę i sper...la"...... I wtedy co tatuńcio zrobi????????? Kogo winą

A ja na przekór ostatnim trendom...LUBIĘ PASIERBA! (początek wątku)

Ba! Nawet bardzo go lubię! I wierzcie lub nie, zdarza mi się za nim tęsknić jak go nie widzimy np.2-3 tygodnie. Chłopak / Dzieciak ma 14 lat, bystrzak i cwaniak ale na prawdę w porządku mały gość. A wiecie dlaczego go lubię? Bo mnie lubi. A dlaczego mnie lubi? Bo ja go bardzo lubię a

Re: A ja na przekór ostatnim trendom...LUBIĘ PASI

Zostałam wybrana przez jeszcze nie pasierba (a raczej zaakceptował on wybór taty). Spełniałam ich warunki. :o) Było wspaniale, dopóki Młody nie zaczął pokazywać jak bardzo jest za mną (a był bardziej niż za własną matką). Dostawał ode mnie to, czego nigdy nie zaznał od matki, a dziecko tego

Re: A ja nie rozumiem

to ogromna. Ponadto - zapewnianie tylko atrakcji dzieciom nie jest moim zdaniem wychowawcze. I po kolejne, naprawde uwazam, ze najpierw trzeba zobaczyc czy dziecko cos lubi - np. zeglowac, zamiast wykupowac od razu 2-tygodniowe wczasy na katamaranie... Nie zazdrosc tutaj przemawia, a pragmatyzm

Re: Z innej beczki z Ex

wiesz, czucie się z kimś rodziną, to nie tylko pewne określenie pozycji, ale również zobowiązanie. A ja, zanim się do czegoś zobowiążę, to lubię wiedzieć do czego i czy warto.

Zdjęcia:

Re: oswiadczyl sie... a ja go niszcze...

niego > czuje. Miłość to nie handel wymienny - na zasadzie ja daję tradycję , wykształcenie itd, i oczekuję tego samego, lub więcej w zamian, jeśli podzielasz ich wątpliwości, moim zdaniem nie kochasz go. Inna kwestia, ze łatwiej się dogadać, z człowiekiem wychowanym w podobnej tradycji i

Re: oswiadczyl sie... a ja go niszcze...

A ja bardzo nie lubię sformułowań, że ktoś jest dla kogoś za dobry. Jakoś włos mi się jeży. Ludzie są inni, jednym będzie facet X odpowiadał, innym nie - tyle, że wcale to nie oznacza, że Ci inni są od X lepsi. Rozyczko, ważne w życiu jest, jakie ma się wyobrażenie tego, jak to wspólne bycie

Jeszcze a propos nielubienia

Tak, nie lubię byłej mojego mężczyzny, a ona nie lubi mnie. Tym samym wypełniamy encyklopedyczą wręcz definicję kontaktu "była - obecna". Dlaczego jej nie lubię? - Ponieważ generalnie nie cenię ludzi, którzy w kazdym aspekcie zycia kierują sie postawą roszczeniową, uważając, że nalezy im

Re: Jeszcze a propos nielubienia

Czy my przypadkiem nie mamy tej samej bylej? :o) Moja przedstawia te same cechy osobowosci. Ale ja nie skupiam sie na uczuciu nienawisci. Ja ciesze sie po prostu ze jestem od niej wyzej o kilka oczek w ewolucji :o))

Co zrobić lub nie? (początek wątku)

Święta,święta i po świętach. A więc do rzeczy.Dzieci były parę godzin u nas.Co się dowiedzieliśmy ,jakież to okropności robimy (ja i M)matce tych dzieci,pozwolę sobie przemilczeć ,by nie było ,że znowu jadę po ex. Zaniepokoił nas fakt,że dzieci są regularnie lane.Za byle co.Jeśli matka nie

Re: Co zrobić lub nie?

matka znowu coś obiecała i zamiast dotrzymać słowa kolejny dzień spędziła na sofie z książką w ręku. I po którejś wizycie lekarskiej, na którą po raz kolejny z dzieckiem nie poszła. Ona mnie wyzywała od takich i owakich, a ja dzieciom tłumaczyłam, że mama jest po prostu zdenerwowana. Ona mi obrabiała

Nie lubicie swoich matek?

Przykro mi to czytać...niestety tak jest, że akurat matkę (a jutro jest ich dzień:)) ma się tylko jedną...to jest jedyna osoba na świecie, która kocha dziecko bezwarunkowo, na miłość innych ludzi zawsze trzeba zasłużyć...i nie jest to wynik jakiejś mojej idealizacji, nie życzę Wam tego, ale

Re: Nie lubicie swoich matek?

To miało byc pytanie-konkluzja. Z wszystkich postów w tym wątku przeziera niechęć do rodziców, a ja wiem z włsnego doświadczenia, że strata rodziców jest niepowetowana.

A ja już nie mam siły!!!!! (początek wątku)

wysłuchuje a to zięć nie zjadł wszystkiego z talerza, a córka robiła kawę, a on nie lubi jak nie- domownicy kręcą sie po domu, takie ciągłe czepianie sie o głupstwa.A ja jestem taka szczęsliwa jak mam ich wszystkich wokół siebie. Moja córka nie może przyjechac do mnie kiedy ma ochote, kiedy jej żle

Re: A ja już nie mam siły!!!!!

, powiedz mu wyraxnie że nie jestes szczesliwa. Nie możesz wybierac pomiędzy dziecmi, wnukami a nim, bo Cie to unieszczesliwia. Chcesz ich miec wszystkich dla siebie. Nie kosztem zadnego z nich. On jest Twoim mezem ale oni tez ciebie potrzebuja a ty ich. Jak tego nie zrozumie, to ja juz nie wiem

nie lubię tego dziecka :( (początek wątku)

lubię go i lubic już raczej nie będę. Chyba, że się zmieni, czego nie wykluczam, widząc jak niektórym dzieciom zdarza się z wiekiem wychodzic z fatalnych zachowań. Ale do rzeczy- dziecko- pasierb jest roszczeniowym manipulantem, rozwydrzonym do granic możliwości egocentrykiem. Znerwicowanym, hałaśliwym

Re: nie lubię tego dziecka :(

Zawsze mnie zadziwia to rozbieranie zachowań na czynniki pierwsze, a co, a dlaczego, a może mu przykro, a może ojciec to, a matka tamto, a macocha jeszcze co innego. Ja tego nie kumam po prostu no ale ja mam drobnego aspergera i rozbieranie emocji u mojego małżonka i wszystkich innych w jego

Re: a mi swita w glowie pomysl, ale go odpycham..

Dziękuję Ci bardzo za pomoc:)) Najpierw rundę zrobię sama, bo NM nie bardzo lubi zakupy;))) Gabaryty ma bardzo podobne 196cm, 130kg z tym że rozmiar buta to 50!!:((( I to jest dopiero problem, hehe;) no i te dłuuugie nogi... eeehhhh... chyba pomyślę o tych sklepach wysyłkowych

1 2 3 4 5 6