5 552 wyników w czasie 3 189 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: A ja Was nie lubię

ja bez Was żyć nie mogę i wytrzymałam tylko 5 dni odwyku bez www;-))) Uściski i serdeczności dla wszystkich.

A lubiłaś ?

" A lubiłaś ?" Mamalgosiu - Twoje pytanie zaczęło mnie nurtować ... Jest bardzo proste, ale chyba dotyka istoty problemu... Dlaczego od niektórych łatwo nam się odsunąć, innych zaś " rozumiemy". Jedna z rodzin uznała, że jedno z trojga rodzeństwa popełniło niewybaczalny grzech. I przestała

Re: A lubiłaś ?

a widzisz? A widzisz? :))) -- Strzeż mnie jak źrenicy oka; w cieniu Twych skrzydeł mnie ukryj

A czego nie lubią?

pierwsze czego nie lubi mój teść to tygodnik polityczny który czytam bo on czyta ten wprost przeciwny:) Co więcej zaraziłam tym obrzydlistwem Małżonka czego Teść mi nie może darować:) -- Kasia

Zdjęcia:

Re: A dlaczego nie lubią Polaków ?

Hmm... no wlasnie dla mnie jako Wielkopolanki KAliszanie nie sa ani tacy czy owacy. My ich nie darzymy sympatia, bo KAlisz jako miasto nie reprezentuja soba tego, co POznan ( pomijajac juz czy to jest prawda czy nie , czyli czy Poznan jest rzeczywiscie czyms lepszym). I nie lubimy ich za nic

Re: A dlaczego nie lubią Polaków ?

Basiu 313 wg mnie myylisz pojęcia. Stereotyp nie brzmi "Wielkopolanie nie lubią kaliszan" tylko "Kaliszanie są tacy siacy owacy" i to mialam na myśli mówiąc że nie lubię uogólnień. Stereotyp to coś co pzoa treścią ma także mniejszy lub wiekszy ladunek emocjonalny. Stereotyp antysemicki

a mnie nie rusza

odnośnie tego człowieka- to wg mnie on jest przykładem postawy, o której pisałam wcześniej- "nie chcę żyć, ale nie zabiję się sam". Ten człowiek wg mnie był po prostu ZNUDZONY. I napisał list- nie on pierwszy. I szczerze wątpię czy mu chodziło o zgodę czy właśnie o to by mieć urozmaicenie w życiu

Re:A teraz pytanie

Dlatego nie rozumiem, czemu osoby cierpiące fizycznie lub po prostu nie mające szans na zdrowie i długie życie miałyby mieć prawo do śmierci przy równoległym leczeniu odratowanych samobójców. jeszcze raz ci powiem nie jestem za eutanazją , nie popieram legalizacji , ale doskonale rozumiem ,że

A listopad lubią.... (początek wątku)

... A On był sam... Łódź już wypłynęła na morze, gdy nagle pod uderzeniami Przeciwnego wiatru Poczęły nią kołysać gwałtowne bałwany. O świcie, o czwartej straży nocnej, Jezus przyszedł do nich, Idąc po morzu. A uczniowie widząc idącego po morzu, Zdjęci trwogą, Zawołali: "Widmo" I

Re: A listopad lubią....

doświadczenia z niemowlętami kojarzę ze zmęczeniem, frustracją, że nie mogę z niczym zdążyć. a teraz - teraz również jestem zmęczona, jakby nie było pracy mam więcej, jestem sama z trójką, bo nie udało mi się znaleźć żadnej niani nawet na 2 godz. dziennie. od dwóch dni zaliczamy wspólne spacery. na

a mi to nie lotto... (początek wątku)

Kochani, nie lubię spektakularnych akcji, ale byłam pod wrażeniem sytuacji kamedułów, którą przedstawia artykuł w ostatnim GN

Re: a mi to nie lotto...

kościółki np.). 2. reklama a ... to a propos piosenki Arki (Mam mieszane uczucia, ale nie potępiam, chociaż mogli sobie darować tę grę słów na zakończenie...), ojców z Bielan. No co, przychodzi taki z pieniędzmi z totalizatora np. a przeor mówi: nie, bo to niegodne źródło? no nie wiem, nie wiem...

nie lubię szkoły (początek wątku)

szóstki. Zaskakiwania mnie jedynie dobrym zachowaniem syna. Przecież były w międzyczasie zebrania, widywałam wychowawczynię raz w tygodniu. Czy nie można było mi powiedzieć o złym zachowaniu syna? A, i jeszcze nie lubię świadectw z paskiem. Jestem zła, zła, zła, jak mówi kaczka Katastrofa

Re: nie lubię szkoły

a propos, przypomniało mi się jak w podstawówce przyniosłam dzienniczek mamie z taką uwagą: "uczennica Marysia P. biega na przerwach" - a mama moja na to: a co ma na tych przerwach niby robić????

Re: A ja nie widzę Jezusa

dzieci sa oryginalne, osobiscie mialam dramat w wieku ok 5 lat jak sie dowiedzialam na religii od siostry ze Anioł Stróz jest zawsze za mną wiec zaczelam spac zawsze na boku zeby nie zgniesc aniola i zeby nie bylo mu niewygodnie po 3 nocach nie dalam rady i poszlam do taty z placzem, wiec

Czy można "nie lubić"? (początek wątku)

kilkakrotnie się do niej zbliżyć, ale za każdym razem dostawałam "kosza" i czułam się zraniona. Wiem, że to nie jest tak, że ona mnie nie lubi - po prostu jest taka niekomunikatywna i zamknięta (a czasem niestety złośliwa i niemiła). Jednakże źle mi jest z tym brakiem sympatii. No i nie potrafię być

Re: Czy można "nie lubić"?

Nie umiem "lubić na siłę" czy podlizywać komuś, żeby mnie polubił - to nie działa. Jeśli mnie ktos irytuje "bo tak" - a mam kilka takich osób - źle się czuję w ich towarzystwie, a przyczyny nie ma lub jest błaha, staram się być neutralnie grzeczna, w miarę sympatyczna, ale dla mnie to ludzka

1 2 3 4 5 6