wyszukiwanie zaawansowane
5 wyników w czasie 179 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Urlopy nauczycieli kosztują miliony

nie robienie. Gdyby nie urlop na "poratowanie zdrowia" taki bezproduktywny nauczyciel byłby zwolniony. Jeżeli nie jest tak źle, bo "niż demograficzny " nie jest tak głęboki, nauczyciele zostają na gołych etatach (bez nadgodzin) to są tacy, którzy symulują chorobę i idzie na ten urlop zdrowotny

Sposób na nauczyciela

(zwolnienia, poratowanie zdrowia po raz trzeci, niechęć do jakochkolwiek zajęć dodatkowych z dziećmi). Sam urlop na poratowanie zdrowia jest kuriozalny. W innych zawodach za chorobę płaci ZUS a po 6 miesiącach komisja lekarska i albo renta i rehabilitacja zdrowotna albi rozwiązanie stosunku pracy. 18 godzin

Likwidacja KN w interesie nauczycieli

oczywiście tych dobrych, a nie w interesie rzeczy cwaniaków i nierobów. Szereg przywilejów jest nieadektatnych do realiów (dodatek wiejski, mieszkaniowy) a część wręcz szkodliwa np. roczny urlop na "poratowanie zdrowia". Logika tej darmochy poraża, bo nie trzeba być chorym a przez rok dostaje się

Zdjęcia:

Beznadziejny news

żadnego uzasadnienia: urlop na poratowanie zdrowia (udzielany dla zdrowych! a leniwych), dodatek wiejski, dodatek mieszkaniowy, nadmiar urlopów, wygórowany fundusz socjalny, niewielka liczba godzin pracy i kompletny brak odpowiedzialności za rezultaty swojej pracy (mierne jak widać po poziomie

Czy przywileje nauczycieli są zasłużone?

obecnymi realiami. Np. dodatek wiejski czy dodatek mieszkaniowy - wprowadzono go z powodu deficytu wykwalifikowanej kadry na wsiach i małych miasteczkach. Gdzie dziś jest ten deficyt, gdy jest bezrobocie i niż demograficzny? Kuriozum to roczny urlop na poratowanie zdrowia. Sufitowy przywilej dość mocno