Forum   anegdoty

anegdoty

(219 wyników)
  • Na marginesietego propagandowego paszkwilu "nasze matki, nasi ojcowie" przypomniała mi się taka anegdotka -bo ten film chyba najlepiej w kategorii groteski potraktować. Mały Hans ogląda z ojcem stare rodzinne zdjęcia. Hans pyta: tato, tato , a kto to jest ten usmiechnięty pan w takim kapelusiku zpiórkiem ? Ojciec odpowiada: to Hans jest twój stryjeczny dziadek Uwe , którego źli Polacy po wojnie wypędzili z jego pięknego domu w górach Sudetach Hans : tato tato a tu takie zdjęcie, jacys ...
  • wróżka postawiła mi rozkład na sympatię czy się uda związać. Wyszła wieża i księżyc w jej interpretacji wskazała, że sytuacja jest wyimaginowana ze względu na księżyc w wieży i sprawę trzeba zamknąć. Życie to bajka więc czy nie można zinterpretować tego że magiczny los dał znak i granice opadną?
  • Kiedy zaproponowano mu udział w amerykańskim filmie postawiono warunek: musi nauczyć się angielskiego. Himilsbach zrezygnował. Na pytanie dlaczego?? odpowiedział: "oni zrezygnują z filmu a ja zostanę jak h.. z tym angielskim. Jako żywo przypomina to cały cyrk z Grodzką, tyle że hucpiarze od Palikota nie mieli tyle rozumu co pan Janek.
  • - Dlaczego w Polsce wprowadzono stan wojenny? - Bo nie można było wprowadzić przedwojennego
  • Macie/mieliście takich znajomych jak Jan Himilsbach - co palnęli to zabawna anegdota? Tak mi się przypomniało o kumplu ze studiów. Nizeimski był. Nigdy specjalnie się nie starał, nie był nadmiernie ogładzony, ale jak coś nieraz rzucił :) Poezja. W dziekanacie: kumpel - Jest Iksiński? sekretara (z naganą)- Chyba dokor Iksiński? kumpel - Ja się nie pytam jaki on ma tytuł naukowy, tylko czy jest!
  • Macie jakieś w zanadrzu? :D Kiedy pierwszy raz się kochaliśmy, mój facet poprosił mnie o zamknięcie oczu i obsypał płatkami róż. Pamiętam, że byłam wtedy tak przejęta, że w ogóle nie skojarzyłam, że to różane płatki i myślałam "Cholera, dlaczego on mnie obsypuje prezerwatywami?" ;D Myślałam, że to może jakiś hamerykański zwyczaj spod znaku "welcome home" czy inny siuprajs :D
  • Pamiętam, że przeczytałam "gdzieś, kiedyś" anegdotę, jakoby Julian Tuwim napisał wiersz tylko po to, by oddać go do tłumaczenia na niemiecki a potem z niemieckiego na polski, i w ten sposób otrzymał dwa różne wiersze. Czy ktoś z Was słyszał może to tej historii? A pamiętacie może gdzie ona się pojawiła??? pozdrawiam!
  • zmęczony dyskusją o PK proponuję lżejszy temat (może Państwa to zainteresuje) o interesujących wypowiedziach młodych adeptów wiedzy. Kolega odpytuje delikwenta na konsultacjach, człowiek męczy się i ewidentnie nic nie wie, zdesperowany kolega zadaje w jego mniemaniu proste pytanie: "Drogi Panie, z czym się Panu kojarzy słowo liberalizm"?. Młodzieniec (20 lat) skrobie się po czole, postękuje, rzuca klasyczną formułkę ("jeszcze dziś się tego uczyłem") po czym wypala: "Niestety nie wiem, będę k...
  • wczoraj w nocy opowiedzialem anegdote o koleznace naukowcu. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=87574&w=91751252&a=91752516 i tak pomyslalem ze moze fajnie by bylo podzielic sie anegdotami o uczonych. na przyklad takimi ze Ernesto Laclau, baaaaardzo slynny filozof argentynsko-brytyjski, na referatach rysuje. bierze kartek A4 i zapelnia ja prostokatami. im dluzszy referat tym szczelniej zapleniona kartka papieru. wyglada to na tyle ciekawie, ze kiedys go poprsoilem o dedykacje na takim d...
  • Delegacja nauczycieli przychodzi z delegacją do ministra: - Panie ministrze, my wogóle nie mamy pieniędzy - Trudno, wchodźcie
  • - Oglądałeś wczoraj mecz? - Tak do pierwszej w nocy - Ale skończył się o wpół do jedenastej - A piwo jeszcze zostało
  • Gdzieś tu był wątek (i chyba wyleciał) mówiący m.in. o tym, jak Adam Michnik podczas przesłuchania powiedział do prokuratorki Bardonowej "Jak panią widze to myślę, że mógłbym zostać homoseksualistą". To mi przypomniało parę różnych anegdot z Michnikiem w roli głównej. Mozna go nie lubić, ale poczucia humoru i inteligencji mu odmówić nie można. 1. Panie Adamie – zapytał Konstanty Jeleński w 1976 roku w Paryżu Michnika – czy pan naprawdę wierzy, że będzie wolna i ...
  • Sprzedaję jak kupiłam: kolega twierdzi że to prawda, że był na tym ślubie. To było tak: Ślub, kościół, uroczysta atmosfera. Ksiądz wychodzi do młodych aby udzielić im sakramentu małżeństwa, ale nie wziął karteczki z imionami ze stołu a zapomniało mu się jak ma pan młody na imię. Więc szeptem (lecz dość donośnym) spytał: -Jak ma pan na imię? Pan młody przejęty albo nie usłyszał, albo też zapomniał, więc ksiądz ponowił pytani: - Jak ma pan na imię? Pan młody zaczął intensywnie my...
  • W "Tajemnicy" występuje motyw wymieniony w tytule. Z kontekstu (rozmowa z Guciem) wynika, że Piprztycki to taki osobnik, co zna wszędzie wszystkich. Ale czy jest faktycznie jakaś konkretna anegdota? Ja nie znam :-(
  • Ukazała się przezabawna pozycja Jana Sandorskiego (przy okazji - głębokie ukłony od byłego studenta) "Nie deptać prawników - Wydział Prawa UAM w anegdocie". Gratulacje za pomysł. I te wspomnienia: Krwawa Anka, Ghandi, Witalis. Ech piękne czasy gdy miało się 20 lat. Polecam wszystkim prawnikom. I nie tylko. M-dyskretnej zacytuję anegdotkę tam wyczytaną - odrobine podrasowaną: Baloniarz zgubił drogę. Przelatująć nad jeziorem pyta wedkarza: Gdzie ja jestem? Ów na to bez chwili w...
  • Anegdotę tę zamieściłem na swoim macierzystym Forum Wrocław. Ale przyszło mi do głowy, że może ktoś z Was, Krakusów, mógłby pomóc mi ocenić jej prawdziwość ( bądź prawdopodobieństwo ): *************************** W czasie Jego wizyty w Meksyku, na początku pontyfikatu, papieżowi przedstawiano - jak to nakazuje protokół - korpus dyplomatyczny. Wśród dyplomatów był niejaki Józef Klasa, ambasador PRL, a wcześniej sekretarz miejski czy też wojewódzki PZPR w Krakowie. Gdy przyszła ...
  • Jelcząnskie Zakłady Samochodowe to zakład z dużą tradycją, teraz boryka się z trudnościami i zatrudnia już niewiele ludzi ale były czasy gdzie pracowało w nim ponad osiem tysięcy ludzi. Wiele się w tamtych latach działo i wiele anegdot opowiada się do dziś. Chciałbym aby je na tym forum przypomnieć. Najbardziej znana, która ja pamiętam to anegdota, podobno na faktach autentycznych: W sezonie urlopowym pewien pracoenik JZS długo nagabywany przez żonę aby pojechać na Mazury zdecydował ...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.