-
- Dlaczego w Polsce wprowadzono stan wojenny?
- Bo nie można było wprowadzić przedwojennego
-
Za 184l:
Boulez z Toscaninim skaczą sobie do oczu
-Jestem najlepszym dyrygentem na świecie - oświadcza Toscanini
-Niemożliwe , ja otrzymuje dyrektywy bezpośrednio od Boga, odpowiada Boulez
W tym momencie pojawia się Karajan "mówi się o mnie ? ".
-
Aby odzielic fakt zaistnienia w naszej rzeczywistosci nowego, obiecujacego instrumentu
laczacego fortepian z organami, od rozmaitych zlosliwych komentarzy (przede wszystkim
autorstwa niejakiego Onofrio) wproeadzamy ten KARNAWALOWY Wątek. Będzie on
gromadził anegdoty zwiazane z tym instrumentem. Nie powinny one godzic w
pomyslowych tworcow kaszubskich - w zadznym wypadku. Jak mawial mistrz Fredro
dobry dowcip tylko wtedy jest naprawde smieszny jesli nie rani nikogo.
Zaczynam: w relacj...
-
Walentynkowy horoskop
Baran
Két éve a Banán Klubban nagy sikerrel beindult rendezvénysorozat. Dzisiaj o
16.00. Nie rozumiesz?
-
[img]http://www.kawaly.friko.pl/g/humor2.gif[/img]
Ściągnięte z netu
-
Macie/mieliście takich znajomych jak Jan Himilsbach - co palnęli to
zabawna anegdota? Tak mi się przypomniało o kumplu ze studiów.
Nizeimski był. Nigdy specjalnie się nie starał, nie był nadmiernie
ogładzony, ale jak coś nieraz rzucił :) Poezja.
W dziekanacie:
kumpel - Jest Iksiński?
sekretara (z naganą)- Chyba dokor Iksiński?
kumpel - Ja się nie pytam jaki on ma tytuł naukowy, tylko czy jest!
-
Gdyby człowiek miał ogon, Kamasutra byłaby 2 razy grubsza.
[i]To mnie powaliło:)[/i]
-
takich rzeczy sie nie pisze :D . chyba ze to fikcja.
-
Święty Mikołaj czyta listy od dzieci. Otwiera jeden:
"Mikołaju, Mikołaju, czyś ty z lasu, czyś ty z..."
- Eeee, to czytałem, myśli Mikołaj i wyrzuca list do kosza. Otwiera
następny:
"Mikołaju nasz, dużo paczek masz, jak Cię ładnie..."
- Eeee, to już znam. Otwiera następny:
"Witaj Święty Mikołaju. Pisze do ciebie Zosia Kowalska, lat 5. Proszę,
Mikołaju, nie wyrzucaj tego listu i doczytaj go do końca. A najlepiej... przeczytaj dwa razy. Mikołaju, to nie spam, to realny sposób na zarobien...
-
Na stronie piekielni.pl znalazłam taką oto historię:
piekielni.pl/4497#comments
Co sądzicie o zachowaniu tej matki? Ja miałam wrażenie, że miała jakąś cichą satysfakcję z wrzeszczącego dziecka, któremu normalnie by przyłożyła gdyby nie ostracyzm społeczeństwa.
Nie wiem, paskudny tekst tej mamy mi się wydał, ale może to tylko moje wrażenie, bo nie męczyłam się nigdy z histeryzującym dzieckiem? Co o tym sądzicie?
-
Dwie blondynki stoją nago przed lustrem. Jedna z nich ma czarne owłosienie łonowe.
- Widzisz – mówi do drugiej - taka całkiem głupia to ja nie jestem!
-
Chłopak i dziewczyna poznali się na imprezie i wylądowali w łóżku. Widząc w pełnej okazałości organ świeżo poznanego kochanka dziewczyna zauważa lekceważąco:
- Kogo masz zamiar tym małym uszczęśliwić?
- Siebie – odpowiada spokojnie chłopak zabierając się do rzeczy.
-
[img]http://www.gazetaecho.pl/zbirek/197-04.jpg[/img]
-
Co pan taki smutny ostatnio, panie dyrektorze?
- A no bo sekretarkę zmieniłem
- I co? Niezbyt bystra, tak?
- Nie, właśnie całkiem mądra
- To może leniwa?
- Skąd! Bardzo pracowita!
- To może hmmm... ten... tego... nie chce....
- No coś pan! ........kilka razy dziennie!
- A może nie chce brać do...
- Jak to nie?! .....jak odkurzacz!
- No to o co chodzi?
- Aaa... bo kawę robi jakąś taką slaba...
-
Syn prosi tatę, by wytłumaczył mu matematykę(dodawanie, odejmowanie):
- Synu kupujesz dwa ołówki za 4 euro, co robisz żeby dowiedzieć się ile kosztuje jeden ołówek?
- Proste! Patrzę na rachunek!
-
Chrześcijanin do Żyda:
- Jak to robicie, że macie tyle geniuszy? Tylu sławnych naukowców?
- Otóż - mówi Żyd - Jak tylko rodzi się dziecko od razu wiemy do czego ma talent i rozwijamy go
- A co robicie z takimi, którzy nie mają talentu?
- Chrzcimy!b
-
Siedzi kaczka w piekarniku. Po chwili zaczyna jej być strasznie zimno. Czeka dziesięć minut, dwadzieścia i dalej nic. W końcu zdenerwowana otwiera drzwiczki i woła:
- Do cholery! Albo w końcu zapalicie albo oddajcie mi moje pióra!
-
Nauczycielka zwraca się do uczniów:
- Pamiętajcie dzieci, zawsze trzeba słuchać rodziców!
- To ja mam problem - mówi Jasio - moja mama śpiewa w zespole disco polo!
-
Gość do kelnera:
- Dlaczego wasza restauracja nazywa się "Wielkie Oczy"?
- Dowie się pan kiedy przyniosę rachunek
-
Pociąg z dwoma silnikami przemierzał Amerykę. Po przejechaniu pewnej
odległości jeden z silników się zepsuł. Żaden problem pomyślał maszynista i
zmniejszył prędkość pociągu o połowę. Po pokonaniu kolejnego dystansu, popsuł
się drugi silnik i pociąg się zatrzymał. Maszynista uznał, że powinien o
wszystkim powiadomić pasażerów, więc w tym celu przygotował poniższe oświadczenie:
Panie i Panowie, mam dobrą i złą wiadomość. Zła wiadomość jest taka, że oba
silniki się popsuły i będziemy musie...