-
BarŻul
-
"Bartelski mówił "Gazecie", że mieszkańcy Śródmieścia zasługują na to, żeby dzielnica nie była "tania i przaśna". Czyli według Bartelskiego bogato i światowo jest wtedy gdy na ulicy Marszałkowskiej są same Ciucharnie i Banki. Jaki horyzont mózgowy , taki i szeroki świat.
-
Cienka jest granica miedzy kieliszkiem tu czy tam a alkoholizmem. Alkoholizm jest choroba czy raczej uzaleznieniem. Bez akoholu, alkoholik nie funkcjonuje.
Nie znam wielu alkoholikow, ale jednego zapamietalem sobie. Pracowal, jak i ja, na uniwersytecie w Melbourne pod koniec lat 80-tych. Spotykalem go kilka razy w barze restauracji uniwersyteckiej. Mial z 40 - 50 lat. I wiedzialem, ze byl starszym wykladowca w departamencie fizyki. Kilka razy jadlem w tej restauracji, czasem przychodzilem...
-
Ole powitałam z radością, bo jestem fanem wołowiny. W Ole jadłam wołowinę wybitną, podobną do tych, które serwują w Buenos Aires, czyli stolicy steków. Co prawda mój egzemplarz był ciut za długo wysmażony (ja uwielbiam krwiste), ale i tak był arcydziełem. Po więcej wrażen zapraszam na .
-
leniwe pierogi,nalesniki z serem,zalewajka
tak mam do tego sentyment ....
-
robię reportaż o barach mlecznych i chciałam prosić Was o odpowiedź w krótkiej ankiecie.
1. Jaka jest wasza definicja baru mlecznego?
2. Czy bywacie w takich barach? Dlaczego i jak często?
bardzo proszę o odpowiedzi, jest mi to naprawdę potrzebne. :))
-
O tak, brakuje pieniędzy na remonty kamienic. Szczególnie ADK jest zainteresowane remontowaniem kamienic, bardzo zainteresowane tym żeby nic przypadkiem nie dołożyć.
-
Niestety w Mleczarni Jerozolimskiej ewidentnie brakuje mi przeszklonego zaplecza, oddzielającego zatopioną w ciszy salę posiłków od kuchni, z której wydobywają się dźwięki rodem z kuźni Hefajstosa. Dlaczego? Przecież tylko panie kucharki klepią schaboszczaki, a fajnie jest popatrzeć, jak powstaje twój posiłek - i przy okazji przypomnieć sobie, jak to robiła mamusia zanim się wyfrunęło z rodzinnego gniazdka na swoje.
PS. Wesołych świąt!
-
Odstąpię Bar KEBAB w Sosnowcu na ul.Modrzejowskiej z całym wyposażeniem, powierzchnia 35m2. Więcej informacji : 604-909-731.
-
Lokal po Szanghaju mimo znacznie lepszej lokalizacji, koło Placu Konstytucji stoi pusty już od dość dawna. I nic nie wskazuje by śródmiejski ZGN był go wstanie w najbliższym czasie wynająć.
-
Na Miedzyniu pomiędzy SP18 a Polo marketem otworzono w styczniu nowy bar "Ale pycha". Stołuję się tam conajmniej raz w tygodniu i polecam bo jest smacznie, różnorodni i niedrogo. Zupa 4zł, drugie danie 10zł, zestaw czyli zupa+drugie=12zł. Codziennie coś innego gotują. Jak się nie zdąży przygotować czegoś w domu to doskonała opcja. Na Miedzyniu czegoś takiego mi brakowało. Mają też dowóz ale nie znam dokładnych zasad. Można się zapisać i codziennie na sms albo na maila przysyłają menu. Tu jes...
-
Niby taka drobna różnica w szyldzie nad barem ale smak pierogów popsuł sie okrutnie .
Dwa podejscia i juz tam nie zajdę .
Okazało sie ,że to juz inny właściciel to i smak i ceny inne.
Pozostała jeszcze AGata na końcu dworca PKS (Sikorskiego) ale to troche daleko dla głodnego .
Wychodząc z PKP na wprost do baru na pyszne pierogi.
Jak mozna zepsuc 40 letnia renomę baru AGATA
-
Wiecie coś o nowym barze oaza na młyńskiej??
-
Bar w Hali Targowej odradzam :D
Zazwyczaj nie ma tych potraw które są wypisane wielkimi literami na bannerach ponad barem (mimo przyjścia dość wcześnie), a i smak tego wszystkiego pozostawia wiele do życzenia - w porównaniu oczywiście do innych barów, a nie jakichś wykwintnych restauracji ;)
-
Otwieram bar i chciałabym wiedzieć czego potrzebujecie oczywiście oprócz % hehe :) aby chętnie do niego przychodzić? Pomóżcie, może macie jakieś fajne pomysły:d
-
Wiecie jak się nazywał albo gdzie przenieśli?
-
Młodzi, wykształceni z wielkiego miasta już zagłosowali: nie chcą przaśnych barów! Chcą banków i ubezpieczycieli. Bufetowa przeszła już w pierwszej turze. Więc teraz siedzieć cicho.
-
Skoro gazecie tak brakuje tego baru, to może niech Agora go wynajmie i poprowadzi. Będzie sprzedawała w nim te opiewane TANIE jedzenie. Będzie mogla w końcu sama siebie chwalić że taka dobra jest w dożywianiu.
A jak umoczy sporo kasy, to sama zobaczy że trudno jest zarobić na sprzedawaniu jedzenia po 0,80, 1, czy 2,50 PLN.
-
Co tam było wcześniej? Bo skleroza mnie wzięła?
-
Bary mleczne muszą zostać, choć niektóre mogłyby swój standard nieco poprawić. Najbardziej oblegany bar to chyba ten na Nowym Świecie.