Forum   budżetówka

budżetówka

(43 wyniki)
  • Czu ktoś jest zorientowany jak wyglądają zarobki w instytucjach samorządowych?
  • Zawiodłam się na całej linii od momentu przyjęcia: 1. w pokoju mam koleżanki, tzn. dwie niemiłe "ogrzyce", zajęte sobą, traktujące wszystkich przychodzących po informację, pomoc - jak petentów i traktujące mnie jak powietrze, jak piąte koło u wozu - od momentu mojego pojawienia się. Zero informacji, pomocy znikąd , sama łaska, pomijanie . Nikomu nie życzę 8 godzin w takim doborowym towarzystwie, bo idzie się załamac. 2. nieścisły, niejasny - ustny zakres obowiązków - , na państwowej posa...
  • Byłem ostatnio na rozmowie o pracę w pewnej średniej wielkości firmie. Posada związana z moimi zainteresowaniami i z tym w czym sobie dorabiam od czasu do czasu na umowę o dzieło. Pomyślałem, że skoro jest jakieś zainteresowanie tym co robię to może uda się to robić na etacie. Tak więc przychodzę do siedzimy firmy... Na wstępie pytana w rodzaju "czego tu chcesz", "co możesz tu zaoferować". Dosłownie chamstwo, agresywność i zerowy poziom kultury. Facet który ze mną gadał o coś mnie pytał po...
  • Jakiś czas temu pracowałem w budżetówce w Urzędzie. Praca nudna i wydawało mi się słabo płata coś 1 650 zł na rękę. Uznałem, że trzeba się rozwijać i czas więcej zarabiać. Tyle słyszałem o sektorze prywatnym, jakie tam zarobki są. Dać nauczycielom, dać wojskowy, dać policjantom, dać politykom bo odejdą do sektora prywatnego. W sektorze prywatnym zarabia się więc o wiele więcej. Udało mi się. Dostałem pracę w jednej z największych firm w mieście. Zatrudnia 300 osób i jest notowana n...
  • Witam ze względu na stan zdrowia, chce koniecznie pracować w budżetówce 8-16 , złozyłam chyba ze sto podań i nic:(, myślicie , że jest szansa by się tam dostać bez znajomości. Może ktoś tak się dostał ?. Ja jestem załamana mimo wykształcenia, itd..., ze względu na stan zdrowia nie mogę pracować więcej niż 8 godzin, i niby teoretycznie dla niepełnosprawnych administracja państwowa ma być przyjazna - to jest chyba jedna wielka fikcja
  • Phi! Taki Computerland (teraz część Sygnity) zwalniał onegdaj okresowo 10% załogi i dawał sobie radę. W budżetówce "nie da się". Trzeba zatrudniać nowych - jak to wyliczył dr. Rybiński, podwyżka VAtu zostanie skonsumowana na zatrudnianie nowych biurokratów. Poza tym autor "goni w piętkę". Wpierw twierdzi, że zwolnienia czy zamrożenie płac zdemotywuje budżetówkę. Akapit dalej pisze, że efektywności już od dawna nie ma. Jak zwolnienia czy zamrożenie płac może wpłynąć negatywnie na coś czego ju...
  • Tak się tylko zastanawiam - czy jest jeszcze popyt na państwowe posadki wśród młodych, ambitnych i wykształconych? Czy to raczej sektor dla tych, którym za bardzo się nie chce a wujek ma wtyki i załatwi, albo dla "żon przy mężach' (mąż pracuje i dobrze zarabia a żona wolałaby kawę wypić w towarzystwie koleżanek z pracy a nie samotnie, więc idzie do budżetówki).
  • Cos takiego jak kryzys nie istnieje w budzetowce wogole. Urzedy, agencje, instytucje panstwowe sa zupelnie niewrazliwe na fluktuacje rynkowe. To kraina mlekiem i miodem plynaca i rozrastajaca sie w niczym nieskrepowany sposob. W mniejszym stopniu dotyczy to przedsiebiorstw z udzialem skarbu panstwa. Tutaj choc troche rozumu jest pewnie tylko i wylacznie dzieki prywatnym udzialowcom mniejszosciowym.
  • Jakie podwyżki? Chyba cen prądu czy gazu. W tym roku dostałem 70PLN brutto podwyżki. Nie wiem kto wpadł na pomysł, że żyje mi się lepiej. Oczywiście zaraz oponenci napiszą, że jako urzędnik mam czas na przeglądanie internetu - ale to właśnie moja praca. Pozdrawiam
  • Od wielu lat bezskutecznie próbuje się dostac na różne stanowiska w państwowych firmach. Mam wszelkie kwalifikacje potrzebne na aplikowane przeze mnie stanowiska. Jestem zapraszana na rekrutacje, zdają testy kompetencyjne, niestety nie udało mi się dostać na państwową posadę. W niektórych miejscach jestem już ,,stała klientką zakładu". Problem dotyczy nie tylko mnie, ale również moich znajomych, którzy starają się dostać do budżetówki. Ludzie, którzy mają znajomych pracujących ...
  • Dla znajomych królika oraz Rycha, Zbycha i Mira miejsce się znajdzie :)
  • witam!!! mam 26 lat, pracuję w jednej z budżetówek od 4 lat. to moja pierwsza praca właściwie, wcześniej tylko odbywałam staż również w budżetówce. niestety mam bardzo surowego szefa, który jak to się wyraził, nie lubi młodych osób. u nas właśnie nie pracuje zbyt wielu młodych, zazwyczaj krótko tu pracowali i szukali czegoś lepszego. ja jakoś przyzwyczaiłam się do tej pracy, nigdy nie chodzę na zwolnienia lekarskie, mam sporo zaległego urlopu, staram się dobrze wykonywać swoje obowiązki. mam ...
  • Posada urzędnika nie musi być nudna.
  • Dlaczego nie podacie tych pensji netto. To tylko zaciemnia sprawę i nie pokazuje jak jesteśmy przez własne państwo wyzyskiwani. Za wyzysk uważam pensję która nie pozwala na normalną egzystencję jednemu dorosłemu + jednemu dziecku. Normalna egzystencja obejmuje jedzenie, ubranie, mieszkanie z opłatami + 20% na potrzeby duchowe i kulturalne.
  • Czy ktoś wie jaka jest rozpietość płac w budzetówkach? Ile tam płacą i czy łatwo się dostać na panstwowa posadę?? Dziękuję
  • Mam pytanie dotyczące właśnie tego dodatkowego wynagrodzenia, gdyż chyba moja firma mnie trochce oszukała. otóż obecna firma jest moim drugim pracodawcą, właśnie zaczełam trzeci rok pracy i przez ostatnie 2 razy otrzymywalam 50% trzynastki ponieważ wg pani księgowej przez 3 lata tylko tyle się mi należy ponieważ to nie jest moja pierwsza praca, jestem teraz na urlopie i nie moge sie jej spytac o tą podstawe prawną na podstawie której to wymysliła, przeszukałam internet i znalazlam...
  • jeszcze parę late temu praca w budżetówce to było coś najgorszego co mogło się zdarzyć, teraz okazuje się że każdy pcha się na państwową ciepłą posadkę bo: system pracy od - do i ani minuty dłużej, pensje dobre, premie, 13 - nastki (nawet 14 -nastki o dziwo!!!), na święta bony na kilkaset złotych, prezenty itp., itd., a my "niepaństwowi" bulimy na to wszystko horrendalne podatki
  • Od dwóch lat pracuję w budżetówce (moja pierwsza praca). Lubię to, co robię, wiem, po co to robię i dla kogo, wiem, że to ma sens i od czasu do czasu przynosi nawet pozytywne efekty. Poza tym mogę dorabiać do woli, mam fantastyczną atmosferę w pracy itd. itd. ALE: moja praca wyceniona jest na niecałe 900zł/netto (to chyba najważniejszy problem), nie mam żadnych możliwości formalnego rozwoju zawodowego (bo "nieformalnie" rozwijam się przecież każdego dnia:) + ten straszny klimat pań Hal...
  • Witajcie!!! Mam obecnie zalążki stałej pracy w małym prywatnym przedsiębiorstwie (ten miesiąc um zlecenie, od sierpnia obiecana umowa o pracę. Praca bardzo fajna, stanowisko dające powód do dumy, atmosfera bardzo przyjemna, współpracownicy mili przychylni... Dylemat w tym, że mam szansę na prace w budżetówce, urząd pracy, wojewódzki lub coś w tym stylu. Co wybrać??? Co byście zrobili na moim miejscu?

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.