-
praca.gazeta.pl/gazetapraca/0,74783.html?i=7
-
Mam takie o to pytanko- czy nie orientujecie się, gdzie można kupić
segregator, lub notes, teczkę, ewentualnie chociaż zeszycik z DILBERTEM? Dla
mnie to bardzo ważne, a nie mam pomysłu (obskoczyłam parę papierniczych,
Auchan, Empik). Będę wdzięczna za info ;)
pozdrawiam, esk16
-
Po raz kolejny staram się otworzyć głowę i wczytać w stripa o Dilbercie.
Poświęcam każdemu z obrazków znacznie więcej czasu niż na to zasługuje,
wietrząc , że jest w tym jakieś drugie dno, jakiś sekret, który mi umyka,
którego nie rozumiem. Czytam i czekam na piontę (lub puentę) i co? I nic.
Nie rozbawiło mnie ani razu. Myślę...może to historia, która rozgrywa się w
czasie, może w następnym tygodniu będzie ciąg dalszy i coś z tego
wyniknie...czekam, czytam, nie wynika.
Zatem, czy moje ...
-
Witam.
Rowniez mam niemile doswiadczenia (ciagle jeszcze w toku) z bylym pracodawca.
Ale na pocieszenie - nie kazdy Burak-Szef rezyduje w Polsce. Moj Czeresniak
jest Nowozelandczykiem na stale zamieszkalym w Kraju Kangura. I nie jest wcale
Czeresniakiem - niezwykle inteligentny, blyskotliwy, utalentowany - niestety,
do bolu zaklamany.
Moja, nazwijmy to przygoda, zaczela sie w lipcu zeszlego roku, kiedy
rozpoczalem wspolprace, jako wolny strzelec programista-grafik, z firma
Austral...
-
Od jakiegos czasu projekt nad ktorym pracuje troche zwolnil tempo i mam czas przegladac Forum.
Matko! Odnosze wrazenie, czytajac niektore wypowiedzi, ze praca w Polsce to syf, gnoj, banda szefow
kretynow, jeden wielki burdel na kolkach itd.itp. Mam goraca prosbe - wiem, ze celem tego Forum jest
tropienie Dilberta, czyli wszelkich przejawow kretynstwa, matolectwa i buractwa w biurach, prosze
jednak o przeslanie choc kilku pozytywnych postow na przyklad - mam fajnego szefa, milych koleg...
-
dŻIZAS ale pierdoły
-
Cześć
Gdzie w sieci można znaleźć obrazki z Dilbertem po polsku (takie jak w
poniedziałkowej Gazecie)?
Jeśli to pytanie już było to sorry.
Rafał
-
Od pewnego czasu, w każdy poniedziałek, wraz z grupą kolegów czytamy Dilberta
w GW. Problem polega na tym, że absolutnie nie śmieszy nas on. Czy to oznacza,
że jesteśmy pozbawieni poczucia humoru, czy też zbyt mało rozgarnięci? A może
co gorsza jedno i drugie? Może ktoś wyjaśniłby mi humor zawarty w tym komiksie?
-
A u nas w Prokterze co poniedzialek rano ponad polowa ludzi przeglada wyborcza
(dodatek o pracy) coby zobaczyc, co takiego o nas znowu pisza. Bo kazdy (!!!)
dilbert opisuje nasza firme. Niestety stopien zidiocenia jest wprost
proporcjonalny do zajmowanego stanowiska. I pewnie dlatego malo kto
przepracowal w tej firmie wiecej niz 3 lata. Wychylenie sie poza regulamin
karany jest natychmiast. A w tym samym czasie prowadzone sa szkolenia z
kreatywnosci (ha, ha, ha!!!).
Tego sie nie...
-
Zgodnie z prawem Dilberta zepsuła się wtedy kiedy jest najbardziej
potrzebna...
Atramentowa, HP
Macie może jakieś doświadczenia w tym temacie?
-
W lipcu pożyczyłam koleżance pieniądze na wakacje i nie dosć na tym, zabrałam
ja na moje wakacje.Oddać miała zaraz po powrocie.Do tej pory tego nie zrobiła.
Za to przeprowadziła się , i nikt nie wie gdzie? A teraz nie odbiera
telefonów.Co zorbić z takim delikwentem???? Suma pożyczona, może dla
niektórych nie za duża, dla mnie na dzień dzisiejszy ooogromna-1000 zl :((
Pomóżcie, co mam zrobić?
-
Kochani, przywróciliście mi wiarę w ludzi. Nie wiedziałem, że w firmach
komercyjnych dzieją się rzeczy podobne do tych jakie dzieją się w "firmach"
związanych z MON. (może "Polska Zbrojna" albo podobne pismo zacznie drukować
Dilberta w armii :-) ? )
Ale konkrety:
1) Trzy kolejne spotkania (na każdym po ok. 30 ludzi, każde spotkanie po 1-1,5
godz.) poświęcone temu jaki ma być napis na
klawiszu: "zamknij", "wyjście", "koniec" czy może coś innego.
2) Spotkanie w celu zaprezentowania...
-
Nie nie mówi się "flopy" a "flopsy" FLOPS = FLoating point Operations Per Second
-
Ja juz wszelkie zludzenia w temacie "uczciwosc a zamowienia publiczne"
stracilem dawno temu ale mimo wszystko ciagle jakies drobiazgi potrafia mnie
zaskakiwac.
Ostatnio np. pewna znana i "powazna" firma wygrala przetarg na okablowanie
sturukturalne. Nie bylo by w tym nic dziwnego gdyby nie to ze o jej wygranej
nie zdecydowala cena ale gwarancja i termin wykonania umowy.
Mianowicie gwarancje na okablowanie dala 100 lat (slownie - sto lat :) a termin
wykonania uslugi (w tym polozeni...
-
skad sie wziela ta nazwa tutaj a forum? co ma wlasciwie oznaczac? dzieki
-
Co to jest ta DILBERTOZA?
Prosze o powazna odpowiedz bo to chyba dosc nowy termin, nieznany w czasach
kiedy mieszkalam w Polsce.
Szukalam na wyszukiwarce, ale definicji tam nie znalazlam...
-
Dzisiaj dzwonil do mnie Dilbert. Mowi: "Czesc J., czy juz zrobiles ta prace,
ktora zlecilem ci wczoraj rano?". Problem polega na tym, ze mnie wczoraj w
pracy nie bylo. Ani rano ani po poludniu! A moze mam sobowtora? Na szczescie to
ja zawsze odbieram wyplate! :-))
-
jest pozbawione merytoryczne wartości. Albo szlachetni forumowicze nie wiedzą
co/KTO to Dilbert, albo udają. summa sumarum na jedno wychodzi. co ma kozojad
(nieszczęście) do Dilberta?
-
...po wyborcza do kiosku;-)
nowy tydzien - nowe nadzieje
-
wiecie, w lokalnych dodatkach jedna z wielu rzeczy, ktora bardzo lubie jest
codzienny komiks z Garfieldem. Szkoda, ze nie ma go w sieci, bo mi go bardzo
brakuje