Przy okazji tej drobnej sprawy jaka jest cena jablek uwidacznia sie
najbardziej nasz narodowy charakter, ktory mozna najkrocej scharakteryzowac
slowkiem "daj". Oto rzad ma teraz ustalic cene min imalna jablek - jakie to
proste, sam nie potrafie, to zablokuje droge, zrobie zadyme, a czym sie to w
sojej zasadzie rozni od zwyklego terroryzmu? Dla sadownikow mam rade - jak nik
nie chce kupowac jablek, to zacznijcie sadzic gruszki, sliwki czy cokolwiek
innego. Jak bedzie za malo jablek, to ...
BOZE JAKIE TO WSZYSTKO JEST BEZ SENSU!!! paru glupich politykow wymyslilo jak
stowrzyc bariery dla handlu towarami ktore sa potrzebne ludzia. Gdyby ten
idiota Lukaszenko uwolnil ten handel, to ceny tych produktow by spadly na
bialorusi, bylyby to towar na ktorego stac kazdego i w wiekszych ilosciach, a
za to w polsce moglibysmy produkowac i eksportowac wiecej!!!! o boze, po co sa
granice i po co sa politycy???
jabłka z sadu sprzedałem za 38gr/kg - pojechałem do Wrocławia a tam sklepy
dają cenę : 4 - 5,5 zł za kg .... i co Wy na to ?
Dlaczego tak bezczelnie się łupimy nawzajem ?
Proszę o odpowiedź liberalnych ekonomistów z tego forum- co jeszcze ma zrobić
polski rolnik by się obronić przed likwidacją swojego gospodarstwa(taniej
produkować i sprzedawać już nie można).
Rolnik
Szlag mnie trafia, szczególnie jak czytam że podrożeją owoce i
warzywa. Podobo w tym roku ceny jabłek ok. 5 PLN za 1 kg (droższe
niż cytrusy) wynikały ze strat, z powodu przymrozków w ubiegłym
roku; dlatego jabłka były śrenio drozsze o 61 % w stosunku do
ubiegłego roku. W tym roku strat nie będzie, pułap cen zostanie ten
sam a w zasadze wzrośnie o 15%. TO JEST CHORE!!!!!!!!!!!!!