rodzina

rodzina

(992 wyniki)
  • Mam problem z rodziną mojego chłopaka :(. Bardzo mnie to boli, bo staram się mieć z nimi jak najlepszy kontakt, a także dlatego, że jego rodzina doprowadza do ciągłych kłótni z moim ukochany. A więc chodzi o to, że oni wymyślają niestworzone rzyczy na mój temat. Jego brat mówi np. że kiedyś wywine mu numer z innym (ja nie uznaje zdrady), a także że rozkazuje mojemu chłopakowi co chwile zmieniac prace (zmienia ją dlatego bo szuka najlepiej płatnej, a ja go tylko zachęcam aby jak najdłuże...
  • Parę tygodni temu ustaliliśmy z Narzeczonym, że spędzimy Święta w taki oto sposób: Wigilia i 1. dzień ze swoimi rodzinami, w 2.gi dzień on z rodziną przyjadą do nas (zaplanowaliśmy na ten dzień oficjalne zaręczyny, zaręczyliśmy się w maju). Tymczasem im bliżej Świąt coraz bardziej chciałabym spędzić Wigilię z nim... Zaproponowałam, żeby został na Wigilię ze mną i moją mamą (nie mamy innej rodziny). Tymczasem on stwierdził, że nie bardzo, bo "jego mama oczekuje go na Wigilii" u nich. Rozmawia...
  • Mam wrażenie, że rodzice mojego partnera z którym jestem kilka lat, próbują mnie na siłę wciągnąć do swojej rodziny. Dotyczy to szczególnie jego mamy, osoby szalenie emocjonalnej pod pewnymi względami. Co roku słyszę że tym razem to już MUSZĘ spędzić święta z nimi. Sytuacja podwójnie skomplikowana, bo rozumiem że to są ludzie bardzo rodzinni, ale do licha ja mam swoją rodzinę, która mnie potrzebuje... Szczególnie boleśnie odczuwałam to w momentach bardzo trudnych dla mojej rodziny - umierała ...
  • Oboje z mezem pochodzimy z katolickich rodzin ale sami od lat jestesmy osobami niepraktykujacymi i za katolikow sie nie uwazamy. Rok temu urodzilo sie nam dziecko, ktorego nie zamierzamy ochrzcic. Nasze rodziny o tej decyzji wiedzialy od samego poczatku i oczywiscie jej nie pochwalaly i wielokrotnie probowaly przekonac nas do jej zmiany mowiac, ze krzywdzimy dziecko, ze w sposob egoistyczny pozbawiamy je prawa wyboru, ktore my sami dostalismy, skazujemy na mase problemow w przyszlosci...
  • Zauwazylam, ze ateisci pochadza z rodzin ultrakatolickich. Swiadczy to o czyms?
  • kochani, przez kilke lat, do czasu smiereci mojego ojca pracowałam i mieszkałam w dużym mieście. Zarabiałam sporo, ale do czasu ukończenia studiów rodzienie pokrywali mi koszt zamieszkania oraz studiów. POtem przez okres 4 lat po studiach mieszkałam tam i utrzymywałam się sama. W domu bywałąm rzadko czasem rodzice podtykali mi to 100, to 200 zł. ale sporadycznie. Przez cały ten okres dwoje mojego rodzeństwa siostra i bragt mieszkali z rodzicami: siostra i brat. Siostra pracowała i...
  • Otoz moja rodzina niezwykle mnie denrwuje, twierdza ze powinnam zerwac ze swoim chłopakiem. Nie to zeby go nie lubili, oni po prostu twierdza ze nie jest dla mnie. Facet jest wykształcony, ambitny, dobrze zarabia, jest miłoscia mojego zycia. Dogaduje sie z moimi rodzicami, zwłaszcza z tata, pomaga mu w rożnych rzeczach typu składanie szafek itp. Ma wszystko co powinien miec potencjalny kandydat na ziecia ale jednak moi rodzice razem z moimi dziadkami namawiaja mnie do zerwania. Oczywisc...
  • Cześć dziewczyny, mam problem z którym nijak nie mogę sobie poradzić. Może któraś z Was podpowie mi co robić... Chodzi o zbliżające się święta Bożego Narodzenia. Kompletnie nie wiem jak je spędzić żeby ani moja ani męża rodzina nie czuła się pokrzywdzona. Do tej pory nasi rodzice mieszkali w jednym mieście, więc Wigilię dzieliliśmy na pól: 2-3 h u jednych i potem biegiem do drugich. Zawsze któraś mama była nadąsana. W tym roku będzie kłopot, bo moja mama z mężem (mój tata nie żyje), przeprowa...
  • Na fali wątków o relacjach rodzinnych chciałam Was zapytać jak podchodzicie do tego co niby trzeba wypada należy względem rodziny z racji więzów krwi a na co niekoniecznie macie ochotę. Czy macie gdzies co rodzina sobie mysli jak oceni wasze zachowanie i mówicie wprost co wam nie pasuje , jakiego typu relacja was męczy , czego nie chcecie? Ja osobiscie jestem nierodzinna wyjątkowo , ograniczam kontakty jak się da i jestem szcześliwa , mam wiele toksycznych osob w rodzinie które wzajemni...
  • Odkąd pamiętam zawsze te dwa pojęcia były na co dzień używane. Zawsze coś było honorowe/niehonorowe, przyzwoite/nieprzyzwoite. Z tym się nie dyskutowało, to "się wiedziało". Wydaje mi się, że niepotrzebnie te dwa pojęcia wyeliminowano z polskiego języka. Teraz, żeby(np.) skomentować postępowanie męża tej pobitej i skopanej, trzeba się napisać jak głupi. Kiedyś wystarczyłoby powiedzieć, że facet zachował się niehonorowo, czyli jest łajdakiem. To nie tylko stwierdzenie faktu, to głębok...
  • niestety i to mnie spotkalo - nie moge uwierzyc ale moj maz zaczal stosowac przemoc.fakt ze byl zaborczy i zazdrosny - ale jakos z tym dawalismy rade. ale ostatnoi ubzdural sobie ze mam romans lub prubuje zwabic sasiada. zaczely sie sprawdzania mnie - nagel sie zjawial w domu, potem zaczal pdejrzewac ze ja i sasiad mamy wspolny kod i jak np halasowalam garnkami robiac porzadki w kuchni czy tez w lazience w szafkach myslal ze sie kontaktujemy. kazde moje wygladniescie przez okno bylo koj...
  • swobodnie jak na tym forum? Na przyklad: "Mamo, on juz mnie wkurz tym domaganiem sie lodzikow, czy tata tez byl taki zachlanny?" Wcale nie drwie. Chcialabym swojej rodzicielki zapytac i to i owo, ale mi przez gardlo nie przejdzie. Chcialabym zapytac jak to sie stalo, ze wpadla. Raz zapytalam czy ten znajony z mlodzienczych lat, przy ktorym sie tak rumienila, to byl ktos wazny? Ale zbyla mnie, wstydzi sie. Kiedes czasy byly inne i mnie to ciekawi jak Wasze mamy, babki kochaly, u...
  • Polskie układy rodzinne kojarzą mi się z Indiami. Rodzina ma u znakomitej większości dorosłych ludzi wpływ na organizację ślubu (nieważne jaki chcą młodzi, ważne żeby był huczny), kwestie dotyczące dziecka (oklepany problem chrztu), istotne jest - jak wynika z postów - co sądzi kuzynka szwagra, czy siostra cioteczna się nie obrazi za odmowę pożyczki, krytyka metod wychowawczych ze strony babci czy teścia, samopoczucie młodszego brata i czy odmawiając rodzicom przyjścia na coniedzi...
  • Pogrzeby

    (21)
    Ja wiem, ze pogrzeb jest 'okazja', zeby pozegnac sie ze zmarla osoba, dac wyraz smutkowi, zalobie, ale z drugiej strony to chyba jest cholernie trudne zorganizowac to wszystko zaledwie w kilka dni od smierci bliskiej osoby. Bylam w zyciu na kilku tylko pogrzebach, jak dotad nie umarl nikt naprawde mi bliski. Dzis rano zmarla moja babcia po wylewie i tygodnowej spiaczce, moja mama jest zrozpaczona, choc wszyscy wiemy, ze dla babci tak jest najlepiej (bardzo duze uszkodzenia w mozgu, oprocz teg...
  • Jade do Australii, i szukam pomyslow na prezenty dla siedzacej tam rodziny meza mojej ciotki. To musz byc jakies pierdulki, najlepiej jakos kojarzace sie z Polska, macie moze jakies pomysly?? ( ps. na razie wymyslilam kalendarze i podstawki pod szklanki z jakimis polskimi widoczkami,ale potrzebuje znacznie wiecej pomyslow!!!!)
  • Czy lubicie drogie Panie świąteczne spędy z rodziną w tle? Wymuszone proszone obiadki? Coroczne zestawy tych samych tekstów ze strony tych samych ludzi? Teściowe, teściów, szwagrów, kuzynostwo i inne okazy? A może by tak wyjechać w cholerę na czas kolejnych świąt?
  • Witam, bardzo prosze o opinie na temat nastepujacej sytuacji. Siostra mojego meza lat 23, nalezy do tzw. zbuntowanej mlodziezy, nie pracuje ani sie nie uczy (przerwala nauke w liceum) i przez ostatnie lata podrozowala ze znajomymi samochodem kempingowym jezdzac na rozne spedy podobnej sobie mlodziezy z calej Europy. Na podroze dostawala pieniadze od swojej mamy, od mojego meza i innych czlonkow licznej rodziny. Koszty utrzymania samochodu czyli ubezpieczenie, przeglady oraz liczne mand...
  • Trochę sobie ponarzekam ... a co...choć za oknem piękna pogoda, pewnie szczęśliwe pary gdzieś sobie nad wodą odpoczywają a siedzę w domu z lekką depresją, mojego męża nie ma w domu.. Z moim M znamy sie już ponad 7 lat(mieszkamy ze sobą 5 lat) ale dopiero od dwóch miesięcy jesteśmy małżeństwem. Jakieś 4 lata temu zaczęło się wszystko psuć...Ja poszłam do pracy, mój M już pracował...Wynajmowaliśmy wtedy jeszcze mieszkanie. Mojemu mężowi zawsze nie podobało się to, że jestem mało ambitna...
  • Mieszkam z moim partnerem 5 lat, przeżyliśmy jego chorobę, niejeden dołek finansowy i dodam, że od tych 5 lat nie uzyskałam wsparcia ani żadnego kontaktu od jego rodziny. A teraz nagle przychodzi pocztą zaproszenie na ślub/wesele do córki jego brata "jego imię i nazwisko z osobą towarz.". Nigdy na oczy ich nie widziałam, nawet z zaproszeniem nie pofatygowali się osobiście... Nie lubię takich sytuacji, rodzina dla mnie to ta, z którą utrzymujemy kontakty i możemy na nią liczyć - dla nich...

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.