Forum Kobieta Kobieta
ZMIEŃ
      rodzina

    rodzina

    (992 wyniki)
    • Z zaskoczeniem przeczytalam dzisiejszą rubrykę "List tygodnia". Dlaczego został wyróżniony przez redakcję, czyżby omyłykowo (np. zamiast listu ze str. 62?) Inaczej nie potrafię sobie tego wytłumaczyć. Mam wrażenie, że Dorota, rozczarowana autorka listu, jest znudzona monotonią własnego życia, a w rodzinnych imprezach upatruje szansy, by cudzym kosztem monotonię ową przegonić. Zgadzam sie z tą "wyrotową parą nowożeńców". To ich ślub, zatem i ich decyzja jak go chcą zapamiętać. Obowi...
    • niestety i to mnie spotkalo - nie moge uwierzyc ale moj maz zaczal stosowac przemoc.fakt ze byl zaborczy i zazdrosny - ale jakos z tym dawalismy rade. ale ostatnoi ubzdural sobie ze mam romans lub prubuje zwabic sasiada. zaczely sie sprawdzania mnie - nagel sie zjawial w domu, potem zaczal pdejrzewac ze ja i sasiad mamy wspolny kod i jak np halasowalam garnkami robiac porzadki w kuchni czy tez w lazience w szafkach myslal ze sie kontaktujemy. kazde moje wygladniescie przez okno bylo koj...
    • W którym momencie życia zrywacie kontakt z Rodziną? Chodzi mi o bratanicę którą od dziecka traktowałam jak własną córkę - bardzo bliska relacja(również finansowa:-)Teraz jest dorosła - skończyła studia,wyszła za mąż i już mnie nie zna - mniej więcej w tym samym czasie pogorszyła mi się sytuacja finansowa.I nie chcę myśleć że tylko to mogło przeważyć.A jak to jest u was z kontaktami rodzinnymi po wejściu w dorosłość?
    • Po niemalże półtora roku związku zostałam ujawniona i oficjalnie przedstawiona rodzinie Antonia. Inna sprawa, że ojca Antonia poznałam wcześniej niż Antonia; ale o naszym związku nie miał on zielonego pojęcia;) Fajnie być legalną i zarejestrowaną! A jak u Was było z przedstawinami u rodziny partnera? Łatwo i przyjemnie, czy pod górkę?
    • witam wszystkich. temat tego wątku tyczy się oczywiście mnie. usłyszałam to wczoraj od rodziny męża może nie aż tak dosłownie ale właśnie o to chodziło. nie wiem już jak sobie radzić z ich podejściem do mnie. każdy ma tylko wiecznie pretensje i wtrąca się do naszego życia chcąc nam coś narzucić, niby mówią, że oni nam chcą przetłumaczyć bo są starsi. tyle tylko, że my nie mamy po naście lat. po ślubie jesteśmy lat 10 a Ci starsi to od nas raptem 5 lat więcej więc niewiele. np. wczoraj za...
    • Jestem mezczyzna ale pisze na tym forum, bo chodzi mi przede wszystkim o zdanie kobiet. Moja dziewczyna bardzo naciskala na slub, wiec w styczniu doszlo do niego. Nie chodzi o to, ze byla w ciazy, bo nie byla i nie jest w ciazy. Po prostu ona chciala, wiec ja wtedy nie widzialem nic przeciwko temu. Niestety wlasnie w styczniu stracilem prace. Czuje sie z tym zle, szukam caly czas ale wiadomo, ze tak szybko to nie znajde. Przez to ze stracilem prace nie moglem oplacic podrozy poslubnej, choc z...
    • Po przeczytaniu wątku obok na forum, naszło mnie pytanie; gdzie waszym zdaniem przebiega zdrowa granica pomiędzy oczekiwaniem części rodziny co do pomocy im w problemach od pozostałych członków rodziny np 1. rodzice w zaawansowanym wieku oczekują, że któreś z dorosłych dzieci zrezygnuje ze swojego dotychczasowego życia w innej miejscowości by zamieszkać z nimi i ich opiekować w chorobach i niedołężności 2. rodzice utrzymujący od wielu lat syna-alkoholika i nie wymagający od niego daw...
    • Witam, bardzo prosze o opinie na temat nastepujacej sytuacji. Siostra mojego meza lat 23, nalezy do tzw. zbuntowanej mlodziezy, nie pracuje ani sie nie uczy (przerwala nauke w liceum) i przez ostatnie lata podrozowala ze znajomymi samochodem kempingowym jezdzac na rozne spedy podobnej sobie mlodziezy z calej Europy. Na podroze dostawala pieniadze od swojej mamy, od mojego meza i innych czlonkow licznej rodziny. Koszty utrzymania samochodu czyli ubezpieczenie, przeglady oraz liczne mand...
    • Przypadek koleżanki. Moja studiująca kumpela dorabiała całkiem niezłe pieniądze jako pilotka wycieczek i tłumaczka. Dochody przeznaczała na własne utrzymanie i podróże, zwiedzając kawał świata. Podczas jednego ze spotkań rodzinnych jej cioteczny brat z żoną zasugerował, że "zamiast egoistycznie się bawić, mogłaby pomagać rodzinie - im, bo przecież mają dzieci". Pytanie: w imię czego miałaby pomagać dwojgu dorosłym, starszym o parę lat ludziom, pracującym, zdrowym, nie przymierają...
    • Mam do Was ogromna prosbe. Musze napisac prace o przemocy, wiem ze to bolesny temat, ale moze jest wsrod Was ktos, kto doswiadczyl fizycznej lub psychicznej przemocy i moglby o tym opowiedziec? Lub moze historie kogos znajomego? Jesli nie chcecie pisac na forum, prosze na @. Z gory dziekuje. I moze napiszcie w ogole, co o tym sądzicie. Kiedy zaczyna sie przemoc? Jak jej zapobiegać i jak z nią walczyć?
    • w dniu tak wznioslym i uroczystym chcialbym Wam szczegolnie zyczyc wiele milosci, ciepla, radosci, deszczu kwiatow, a przede wszystkim aby nie tylko w dzien taki jak ten tych milych chwil bylo troche wiecej, ale aby tak milo bylo na codzien :) stroj superman'ka choc troche za maly to jednak wcisnalem ale niesmialo stwierdzam, ze nie dziala i choc probowalem z roznych wysokosci to nijak latac sie nie da, tymi slowami koncze bo mnie w tym wdzianku zaraz zawina i mogloby byc niemilo :...
    • słyszałyście kiedyś coś takiego ? jakie jest Wasze zdanie ? jak traktują Was Wasze teściowe ? czy czujecie się obco w rodzinie męża ? czy teściowie traktują Was jak córki czy jesteście "tylko" synowymi ?
    • czy moze jest odwrotnie?? Wlasnie patrze na swoj pokoj i stwierdzam, ze tylko ja, singielka moge sie odnalesc w swoim balaganie :) Uwazacie, ze jak ma sie rodzinne, to wiekszy porzadek pananuje w domu? Czy jest wrecz odwrotnie, zazwyczaj u singli sterylnie, bo nikt nie balagani??
    • jestem mloda, zarabiam niezle, nie mam rodziny.ale zastanawiam sie jak daje rade 4osobowa rodzina z dziecmi w ieku szkolnym z pensja rodzicow ok 28oo( liczac ze kazde zarabia po 1400 bo tyle daja).jak sobie dajecie rade?tu oplaty, podreczniki, jedzenie itd..ogarnac to wszystko za taka pensje masakra..fajnie tez posluchac jak zyje i ile wydaje np rodzina )co zarabia kazdy z nich ok 3-5 tys
    • Włączyłam sobie "40-latka" i leci właśnie ten odcinek i tak mnie natchnęło:) Lubicie jak Was rodzina odwiedza w większej ilości jeśli mieszkacie daleko od siebie (wspólne dnie, wieczory, nocowanie itp.):D? Dezorganizuje to Wam życie codzienne czy nie? Lubicie czy nie?:)
    • Chciałabym wysłać kartkę z życzeniami świątecznymi do rodziców mojego eksfaceta. Byłam z nimi dosyć blisko, traktowali mnie jak córkę, bardzo ich lubię. I teraz nie wiem czy jest sens wysyłać pocztówkę, bo z byłym mam zerowy kontakt. (kocham go, ma inną, nie mogę tego znieść-dlatego przyjaźń nie wchodzi w grę). Obawiam się, że on te zyczenia opacznie zrozumie, że znowu usiłuję do niego wrócić, czy coś takiego, że najpierw definitywnie zamykam tę znajomość a potem pisze kartki do jego bliskich...
    • Czy męzczyzne moze spotkac coś gorszego? Dlaczego takie kobiety sa tak straszliwie skrzywione?
    • Trochę sobie ponarzekam ... a co...choć za oknem piękna pogoda, pewnie szczęśliwe pary gdzieś sobie nad wodą odpoczywają a siedzę w domu z lekką depresją, mojego męża nie ma w domu.. Z moim M znamy sie już ponad 7 lat(mieszkamy ze sobą 5 lat) ale dopiero od dwóch miesięcy jesteśmy małżeństwem. Jakieś 4 lata temu zaczęło się wszystko psuć...Ja poszłam do pracy, mój M już pracował...Wynajmowaliśmy wtedy jeszcze mieszkanie. Mojemu mężowi zawsze nie podobało się to, że jestem mało ambitna...
    • Mam wrażenie, że rodzice mojego partnera z którym jestem kilka lat, próbują mnie na siłę wciągnąć do swojej rodziny. Dotyczy to szczególnie jego mamy, osoby szalenie emocjonalnej pod pewnymi względami. Co roku słyszę że tym razem to już MUSZĘ spędzić święta z nimi. Sytuacja podwójnie skomplikowana, bo rozumiem że to są ludzie bardzo rodzinni, ale do licha ja mam swoją rodzinę, która mnie potrzebuje... Szczególnie boleśnie odczuwałam to w momentach bardzo trudnych dla mojej rodziny - umierała ...
    • - zapowiadają się "przejazdem" dom po wizycie wygląda jak po tajfunie (siostra z mezem i 2 dzieci, brat z partnerka + matka)nie zdejmują zabłoconych butów, zwiedzają wszystkie pomieszczenia - nigdy nie dzwonią, nawet na święta, imieniny itd., jeśli już, to nagrywają sie na sekretarce "zadzwoń" co oznacza, ze albo coś sie stało albo ze chcą "pozyczyć" (nie sa bidni) pieniadze. mój chłopak za to bez przerwy do nich dzwoni, rozmawia po pół godziny i pyta każdorazowo, dlaczego do niego...

    Nie pamiętasz hasła lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.