znudzony

(10 wyników)
  • Jestesmy w zwiazku 3 lata. Obydwoje mamy po 30 lat i o ile ja moge zawsze to moj M jest usatysfakcjonowany kiedy to robimy srednio raz w tygodniu. Mowi ze woli rzadziej ale lepiej niz postawic na ilosci i bylejactwo i robienie tego machinalnie. I w sumie na tym stanelo. Ale od jakiegos czasu widze ze budzi sie nad ranem, biegnie do lazienki zeby sie pozbyc ladunku. Tak wiem, poranna stojka.. Probowalam to wielokrotnie wykorzystac do wspolnej zabawy, ale zazwyczaj moj M wtedy jest ...
  • Witam Forumowiczów.Wczoraj z moim partnerem stwierdziliśmy,ze odczuwamy rutynę w naszych igraszkach i seksie.Kochamy się dość często,wymyslamy jakiś nowe pozycje,ale za każdym razem albo któremuś z nas jest w "jakieś"pozycji nie wygosnie albo wracamy do naszych schematów współżycia.Jesteśmy 3 lata ze sobą,mamy synka,ja mam 25,partner 24 lata.Ja od jakiegoś czasu odczuwam taki mały brak namietności,tzn ja nie czuje takiego ostrego pożądania jak kiedyś.Nawet jak czasami nie czuje ...
  • Bardzo proszę,aby osoby, które chcą wyrazić swoje zdanie robiły to w sposób kompetentny. Oburzona jestem, iż ktoś napsiał mi, że jestem typem kolekcjonerki. Ja, w swojej wypowiedzi nie wspomniałam w ogole o tym, ze chciałabym jakis innych męzczyzn i takie swierdzenie jest dla mnie nie na poziomie. Niech ta osoba sie lepiej nie wypowiada, bo bzdawkowe i durne stwierdeznia bardzo kogos bolą. Nie napisałam też, ze miły mąz moze nudzić-tylko sex z męzem moze doprowadzić ( jak w m...
  • Jestem przygnębiona. 6 lat małżeństwa, a ja mam już taką awersję do sexu. Dlaczego? Sama siebie o to pytam. Mam bardzo dobrego męża. Nigdy się nie pokłóciliśmy.... Jest opiekuńczy, zaradny, kochający mnie i córeczkę wpatrzony w nas jak w obrazek. A ja? Kocham bardzo mojego męża, ale niestety sex nie sprawia mi już żadnej przyjemności. Czy to mozliwie? zastanawiam się co jest powodem mojego takiego zachowania i nie wiem. To prawda -duzo pracuję, jestem wiecznie zmęczona, ale ...
  • Witajcie. Niektórzy z was pomyślą, że zwariowałem, ale od kilku miesięcy jestem świadomy dość mrocznej strony mojego małżeństwa, a mianowicie od początku jego istnienia moja żona wypierała z siebie chęć pielęgnowania tego związku i świadomie wypierała z siebie zainteresowanie mną. Musze przyznać, że robiła to po mistrzowsku, gdyż podświadomie wyczówałem jakiś problem, ale automatycznie jego przyczyny szukałem zupełnie gdzie indziej, w kontaktach z rodziną, w kontaktach z rodzeństwem etc. Mus...
  • opadam z sił, brak mi checi i motywacji do walki o moje malzenstwo. Jestem sfrustrowana, niespołniona, zagubiona .................... najchetniej wyszłabym z domu i nie wrocila, ale mamy kochaniutkie dzieciaczki..... to one mnie podtrzymuja mnie od najgorszej decyzji w zyciu.... odejscia. CHcialam zeby moje zycie wygladało inaczej, mialam plany, marzenia, skonczone super studia, extra prace... a teraz siedze w domu, wychowuje dzieci i dostaje świra bo nie mam sie nawet do kogo p...
  • Kurcze nigdy nie myslałam, że cos takiego napiszę, ale tak jest. Jesteśmy z mężem razem od 6 lat, od zawsze super nam się układało w łóżku i w ogóle w życiu, ale odkąd urodziłam synka(2 lata) nasze życie intymne po mału umiera. To nie jest tak, że jesteśmy zbyt pochłąnięci obowiązkami rodziców, tylko raczej brakuje nam namiętności, która kiedyś była między nami. Rozmawialismy o tym juz wiele razy, ale efekty były krótkotrwałe. Macie jakąs radę...?
  • O.K zakłądam ten wątek po to, żeby można było się w nim wyczatować "na maksa". Można zakładać subwątki, można krzyczeć, gadać na temat i od rzeczy i co wam się podoba. Jest wręcz powszechne, że dużo ciekawych wątków jest zaśmiecacnych przez GaduGadu czyli prywatną gadaninę kogoś tamz kimś. Owszem, sa to nierzadko niezłe i dowcipne teksty, które czyta się całkiem przyjmnie, ale równie czestą są to wypowiedzi przez które trzeba się przebić, a przyznam szczerze, że skzoda na to czasu. ...
  • Waleniowy wątek umarł śmiercia naturalną. Walenie wyginęły. Pozowliłam sobie więc powołać wątek tygrysi, z uwagi na to, że tygrysy parę razy się tu objawiły. Szablozębne zresztą! Wtręty kościelne tudzież feministyczne dobrze byłoby również tu wrzucać, by nie zaśmiecać wątków rozmowami okołotematycznymi.
  • ...że jak się już jednemu z partnerów znudziło, odechciało już tak naprawdę itp, to żadne sexi ciuszki, kolacyjki, striptizy i zachęcanie nic nie da. Chociaż byśmy stawali na głowie. Wiem bo już raz to przerabiałam (teraz już jestem po rozwodzie) to ja już mialam dosyć i żadne mizianki, proszenie, rozmawianie, błaganie nie miało szans po prostu nie kręcił mnie i JUŻ...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się