Forum   związek

związek

(90 wyników)
  • Witam was, nie jestem pewna, czy takiego wątku już nie ma, ale szczerze mówiąc nie mam nawet siły go szukać. W czerwcu postanowiłam (samodzielnie) odstawić leki antydepresyjne. Miałam najtrudniejsze chyba pół roku w życiu- wstawania z lękiem, motywowania się na siłę o wstania z łóżka, zawalonych spraw zawodowych i towarzyskich. Pół roku totalnego kanału, w Który zapadłam bez nadziei na lepszy czas. Od dwóch lat jestem w związku z chłopakiem, z którym mieszkam i którego kocham. W trakcie zmaga...
  • Jakie sa dla Was plusy bycia w związku?
  • Witam, nazywam się Monika Frankiewicz i jestem studentką 5- go roku psychologii klinicznej w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie. Podjęłam się napisania pracy magisterskiej dotyczącej odczuwanej jakości związku osób z BPD, interesuje mnie w jakim stopniu jakość ta i odczuwana satysfakcja zależne są od kilku czynników m. in. regulacji emocjonalnej czy agresji. Obawiam się, że mogę nie zebrać odpowiedniej liczby osób do swoich badań ze względu na trudną dostępność, dlatego zwraca...
  • Zacznę od tego że jestem dziewczyną i mam 26 lat, w związku jestem od 6 lat, oboje jesteśmy DDA, ale wydaje nam się że funkcjonujemy normalnie. Jesteśmy niesamowicie nerwowi, nie wiem jak w ogóle udaje nam się żyć i się nie pozabijać. Piszę bo wczorajsza sytuacja przerosła mnie i nie wiem co robić. Wczoraj wrócił pijany mimo, że obiecywał, że się to nie powtórzy (plus inne okoliczności-za dużo by pisać) nie wytrzymałam uderzyłam go, spakowałam rzeczy… W sumie to wpadłam w szał- nie p...
  • Witam wszystkich. Zona po 6 latach małżeństwa zaproponowała mi model otwartego związku. Ja jestem przeciwny takim modelom. Do tej pory nie było i nie ma problemu gdy jedno z nas chce się spotkać ze znajomymi i wyjść gdzieś, żadne z nas drugiej osobie nie robiło z tego powodu problemów/zakazów. Jeżeli chodzi o seks też jest u nas OK. Ale niestety Ona chce czegoś więcej... Na stwierdzenie żony, że ja zawsze będę dla niej numerem 1, pomimo tego, że Ona raz na jakiś czas doświadczy "dreszczyku...
  • Jak myślicie wszyscy? Czy dwoje ludzi z epi ma szanse na udany związek? Czy jest sens próbować stworzenia kochającej się pary osób z epi? Czy ta choroba nie zniszczy wszystkiego?
  • facet się leczy i kobieta też się leczy z alkoholizmu , do tego kobieta jest chora na chorobę afektywną dwubiegunową , czy taki związek może być trwały , czy może lepiej by było jakby facet nie pił i nie miał problemu z alkoholem ?
  • Zastanawiam się czy fakt, że dziewczyna lepiej dogaduje się ze znacznie starszymi ludźmi może być wynikiem jej przeżyć, przedwczesnej dojrzałości. Czy ma jakieś podłoże psychologiczne? Czy może być coś, co sprawia, że tylko ktoś starszy, mający dla niej wiele cierpliwości, zrozumienia? A być może każda kobieta z ciut starszym, albo dużo starszym facetem lepiej się porozumiewa i to jedynie począrkowa ułuda, że wszystko jest piękne? Czy brak poczucia akceptacji i miłości w domu przyczyn...
  • Witajcie , mam pewien problem który od dłuższego czasu powoduje u mnie nie przespane noce oraz złe samopoczucie.A więc : Byłam w związku 3 lata z chłopakiem , był on moim pierwszym prawdziwym mężczyzną w życiu którego obdarzyłam takim uczuciem zaufaniem oraz nie kończącymi się marzeniami o wspólnej przyszłości. Niestety po 2 latach musiał wyjechać za granicę z powodu pracy nie miał wyjścia dostał dobrą posadę dobre zarobki ... nasz związek przez 1.5 roku był cudowny potem zaczeły się kłotnie...
  • Czytam sobie różne wątki i coraz bardziej się dziwię. No bo jak to się dzieje,że Wy jesteście,macie lub miałyście depreche, a przeszło połowa z Was(samic znaczy)ma dobrych kochających i wyrozumiałych partnerów,lepiej mężów nawet. Przecież to jakiś kosmos niezrozumiały dla mnie. Cierpię sobie na depresje od 10 lat,od dawna próbuje zbudować coś normalnego, ale jeśli mam kupe w głowie,czasem i szambo to jest to poza moim zasięgiem. Jak to zrobiłyście? pytam te szczęśliwe ? ?
  • Witam, na tym forum jestem po raz pierwszy i mam nadzieje ze znajde tu jakas pomoc.Tak jak w temacie zyje w toksycznym zwiazku.MIedzy nami jest 7 lat roznicy. Angazujac przez 3 lata w ten związek cała siebie, zostal teraz ze mnie bezsilny klebek nerwow.MOj nastroj uzalezniony jest od niego, czy sie odezwie, czy zadzwoni. Bez niego nie jestem w stanie normalnie funkcjonowac.Od poczatku przeznaczalam caly swoj czas by byc z nim, mimo ze on tego nie robil.Kazdy bol znosilam z pokor...
  • Kuzynka od lat choruje na depresję, ostatnio lekarz zasugerował jej staranie się o rentę chorobowa w związku z pogorszeniem stanu zdrowia. Jaką grupę renty może dostać, czy ktoś ma jakieś doświadczenia?
  • Witajcie, Mam przyjaciela z Australii. Poznaliśmy się przez internet, 5 lat temu. Dłuuuugie rozmowy, długie wizyty. Aktualnie przeniósł się do Polski, mieszka u mnie (wraz z moją mamą) - zamierza znaleźć pracę w Polsce/Europie, odpocząć i lepiej mnie poznać. To poznanie (wzajemne) ma, tak to obydwoje widzimy, dać nam odpowiedź na pytanie czy to tylko przyjaźń czy mamy szansę na coś więcej. Zdarzały nam się zachowania 'bardziej niż przyjazne', on wie o moich wobec niego uczuciach i plan...
  • poznaliśmy się już dawno, ja mu wpadłam w oko, on mi nie, bo ma okulary, 2 metry wzrostu i długie krzywe nogi, na dodatek jest blondynem, ale ma kase, pracuje w Siemensie więc postanowiłam wykorzystać ten miły fakt, on jest szczęśliwy i zakochany we mnie, ja żyję jak pączek w maśle;) Przemek to dziwak, wszyscy go za takiego mają, dziwią się że z nim jestem, ja oczywiście udaję wielce zakochaną haha, on przeszedł białaczkę to po co ma więcej cierpieć, niech żyje w niewiedzy, ja go raczej nie ...
  • Witam, jesteście moją chyba ostatnią szansą na pomoc i poradę, bo nigdzie nie mogę znaleźć konkretnej i wyczerpującej odpowiedzi, a problem przerasta mnie mocno. Byłam w związku z moim chłopakiem od 3 lat, oboje mamy po dwadzieścia kilka lat. Zawsze było dobrze i stabilnie,całkiem szczęśliwy i w miarę bezkonfliktowy związek. Mój chłopak ma dosyć trudny charakter i zawsze był pesymistą(+ ciężka przeszłość w sensie nieudane związki w przeszłości) ale rozmowy, małe przyjemności w stylu ...
  • Jestesmy juz ze soba prawie 5 lat i z dnia na dzien jest coraz gorzej .Mam totalna schize jesli chodzi o jego telefon .Nie wiem czy ten zwiazek ma jeszcze jakis sens ....Wszystko niby przez moja zazdrosc ,ale czy do konca tak jest ? Chcialabym prosic was o jakas opinie ,moze patrzac z boku cos mi doradzicie . Kiedys w archiwum gg znalazlam rozmowe z jakas malolata chyba miala z 17 lat ,z rozmowy jasno wyniklo ze moj facet ,ktory ma 38 lat proponuje jej sex ,najpierw twierdzil ze to nie on p...
  • Auguście coś dla ciebie . Dotyczy unieważnienia małżeństwa koscielnego cytuje "Niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej" - to paragraf prawa kanonicznego najczęściej cytowany jako podstawa wyroków. - Nie chodzi tylko o choroby psychiczne, ale różnego rodzaju niedojrzałość. Uzależnienie od internetu, alkoholizm, nimfomania - to wszystko może być powodem stwierdzenia nieważności małżeństwa - mówi Łukasz Górski z kancelarii prawa kanonicznego ...
  • Proszę o poradę albo chociaż słowa wsparcia na tym forum, bo wydaje mi się, że to, z czym się zmagam, to jednak jakieś uzależnienie - tylko nie wiem dokładnie od czego. Przepraszam że piszę tak niejasno; ale mam już dzisiaj dosyć po kolejnej "wycieczce" jaką zafundowała mi osoba, która ponoć mnie kocha. Od kilku lat jestem w związku, który chyba stał się bardzo toksyczny, a jednak nie potrafię odejść. Najpierw była wielka miłość i zapewnienia, że będzie ona trwała wiecznie. Z moje...
  • Dostałam dzisiaj książkę, Odwaga poddania się. T.Hellsten. Zaczęłam czytać i poraziło mnie, jak bardzo ta książka mnie dotyczy. Przeczytałam o DDA. Nigdy, absolutnie nigdy nie przyszło mi do głowy, że to może mnie dotyczyć. Że moje problemy, samotność mogą mieć jakieś inne źródło, niż jakiejś siły wyższej, która to wszystkie wymierza. Ale tak... mój ojciec był alkoholikiem, ja zachowuję się tak, jak jest to opisane w jakiś typowych i ogólnych artykułach. Właśnie rozwaliłam kolejny związe...
  • Zauważyłem,że to bardzo często uzywany (nadużywany?)termin na tym forum. Muszę wyznać, że moje małżeństwo jest wybitnie "toksyczne". Zdaje się, że wedle powszechnej opinii, należałoby ten "toksyczny związek" jak najprędzej rozwiązać. Albo przynajmniej pójść na terapię rodzinną, bo wszak "macie już dziecko", "dziecka krzywdzić nie można" itd. Co do terapii - zgoda. Ale czy owa toksyczność nie jest pewną stałą cechą wszystkich relacji intensywnych? Albo inaczej. Czy para ludzi, która...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się