Przeprowadziłeś/aś się do Zamościa?
Odważny ruch, ja bym się nie zdecydował. Mimo, że sześćdziesiąt
kilka tysięcy luda, to jednak wiocha. Jedno kino, żadnego teatru,
praktycznie zero życia kulturalnego (tylko Orkiestra Włościańska),
natomiast same hipermarkety i kościoły.
A co do sklepów to chyba lepszy Carrefour na Lwowskiej od Kauflanda,
mimo, że ten drugi trochę bliżej Starówki (chyba, że ktoś mieszka od
strony Łabuń).
A ciągnąc temat: gdzie niższe ceny w Castoramie czy w Nomi?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.