Przypadkowo wpadłem na trop fajnej "jadłodajni" . Lubię pierogi.
Idę ulicą Partyzantów, koło Telekomunikacji, jest zaproszenie na pierogi.
Duży napis PIEROGARNIA
Myślę .... porównam te pierogi z moim ideałem smakowym.
Próba wyszła korzystnie ... też dla mojej kieszeni.
Kupiłem do domu, bo za 28 pierogów zapłaciłem 16 zł.
Przypominam sobie jak w sławetnej (nieistniejącej już)
"pierogarni" na Starym Mieście przed rokiem płaciłem
18 złotych za kilka pierożków, wcale nie specjalnych.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.