Dzięki, już teraz kojarzę Cieszyn. Myślałem, że wciąż jesteśmy w tomaszowskim.
Jerzy Markiewicz chyba pisał o ciekawym wydarzeniu, które tam się zdarzyło:
walce 'Goliatów'.
Jeśli chodzi o "Kalinę" to myślę, że rzeczywiście nie chciał się przebijać albo
raczej nie wiedział co robić w tej sytuacji. Natomiast nie zgadzam się z wersją
komunistyczną. Chodzi mi o zdradę narodową. Jest to zarzut wg mnie totalnie
nieuzasadniony.
Nie znam Lublina. Co to jest Łopaciński, biblioteka czy ksiegarnia? Wydanie z
2005 jest jeszcze w miarę nowe. Nie wiesz czy jest gdzieś dostępne? Chętnie bym
kupił.
Pozdrawiam, Leszek.
--
forumroztocze.blox.pl
www.hucisko.pl