rodziam 3 tygodnie temu w szpitalu papieskim...poród wywoływany cewnikem,aczkolwiek nie wspominam go jakos strasznie traumatycznie..faktycznie na sali przedporodowej lezalam i czekałam ze skurczami na silne parte,od czasu do czasu zajrzała połozna,chyba dwa razy w przeciagu 4 godzin lekarz,ale wiem ze była w tamtym czasie przepełniona porodówka wiec tym to sobie wtedy tłumaczyłam..
minusem jest to ze mimo porodu rodzinego maz{ewentualnie inna .osoba towarzyszaca}moze uczestniczyc przy porodzie dopiero na trakcie porodowym,na sali przedporodowej jest to niemozliwe,gdyz sala jest kilkuosobowa i inne pacjentki moga sobie tego nie zyczyc...nie oszukujmy sie,ze w czasie silnych skurczy i na etapie gdy zaczynaja pojawiac sie parte obecnosc bliskiej osoby jest rownie wazna co na samej porodowce...
ale jest to jedyna kwestia ktora warta bylaby zmiany w tym szpitalu..poza tym jestem zadowolona z opieki i pomocy podczas porodu...poród odbierały połozne,które baardzo mi pomagały i dzieki nim ostatnia faza mojego porodu trwała 15 minut!oczywiscie oprocz połoznych cały czas obecny był lekarz,ale jak wspominałam kobiety rodziły jedna za druga wiec biegał od łózka do łózka...u mnie wygladało to tak,ze zaczynałam rodzic z lekarzem a konczyłam z poloznymi...ale lekarz cały czas kontrolował sytuacje mimo iz miał kilka pacjentek rodzacych na raz.
jesli chodzi o lekarzy to polecam dr.jezierska i dr.futyme....ale tez lekarzy których miałam okazje jedynie obserwowac w relacjach z pacjentkami gdy lezałam na patologii ciazy czyli dr.tarajko i dr.ratoń.
dr.dziki nie budził mojego zaufania ale pomógł mi bardzo przy porodzie i obecnie tez poleciłabym tego lekarza.
dr.adamczyk..czyli dumny pan ordynator stanowczo nie!!.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.