annajustyna napisała:
> Babcia mojego niemieckiego eksa na Wigilie robila parowki, taki folklor...
--------------------------------------
Ja od lat bardzo dokładnie i z rosnącym napięciem i zainteresowaniem czytam sagę rodową Twojej rodziny...
Że miałaś niemieckiego eksa, wspominasz po raz pierwszy.
Widocznie jakiś DDR_czyk, stąd Twoja niechęć do tej etni na
East-Bank-Łaba-River...
A na przyszłość to bardzo proszę takich ważnych wątków nie ukrywać,
dla dobra historycznej jakości Twoich wspomnień...
Niniejsze fora będą wykopaliskiem dla przyszłych historyków...
PS
W okolicach Bremen mieszkają niedobitki niemieckich Hohenzollerów.
Szef ich rodu w wywiadzie dla miejscowej gazety zdradził co jadają na Wigilię: Kartoffelsalat mit Bockwurst...
Nie wszyscy mają taką światłą tradycję kulinarną, jak Lachy na
East-Bank-Odra-River...
Uwidacznia się to szczególnie u polskich Gastarbeiterów nad Tamizą...
Tubylcy zazdroszczą im zaradności i sprytu i dlatego takie podłe komentarze w angolskich print mediach...
Angole hodują karpie ku ozdobie a nie na Wigilię...
Dopiero Lachy ich pouczyły, że Karpie można także jadać, szczególnie na Wigilię...
Oczywiście większość Angoli cieszy się z tej Kulturbereicherung!
Ci postępowi przynajmniej...
Ale ksenofobów to i na wyspach nie brakuje...
Wcinających z rozkoszą swoje fish & chips...
Także na Wigilię...
--
You are welcome here