Taka długa dyskusja, a nikt jeszcze nie wspomniał o dzieleniu się opłatkiem z niemieckimi teściami.
Co nie znają tego pięknego zwyczaju?
Nu, to najwyższy czas aby się wreście nauczyli!
Mamy multikulturową UE!
I ja mam wielkie pragnienie podzielić się opłatkiem z Jureczkiem i Zbyszeckiem i Januszkiem i całą resztą forumowej rodziny.
Taki już jestem!
Nie mogę żyć bez rodzinnego ciepła!
A szczególnie lubię sobie pospać i pochrapać na Pasterce, po suto zakrapianej Wigilii.
Ot co!
Na Wigilii się nie pije?
I środków antykoncepcyjnych się jako dobry katolik nie używa?
A dlaczego tak rzadko polska rodzina nie przekracza średniego europejskiego wskaźnika urodzin?
Hę?
Poprzez wstrzemięźliwość płeciową?
Gdy się jakaś katolicka rodzina na to odważy, to jej pani kuratorka i sąd dziecko odbiorą, bez pomocy niemieckiego Jugendamtu. Szczegóły patrz G.W.! Sprzed kilku tygodni!
I ciąży się także u katolików nie przerywa?
Hę?
Nu tak, ale tylko oświeceni katolicy...
Jak to fajnie, że za kilka tygodni mamy znowu polską Wigilię...
Jureczek pojedzie znowu do Heimatu...
Ale resztę roku spędza między Niemiaszkami i wpierdala w przerwie obiadowej kebab u zaprzyjaźnionego Turka, z wyjątkiem piątków oczywiście!!!
Turek jest tak wytresowany, że sam już wie, że Jureczek w Piątki ma Ramadan!!!
Ot co!
--
You are welcome here