anettchen2306 napisała:
> Nigdy
> nie bylo obrazstwa, mama starala sie jednak przyrzadzic cos
> szczegolnego a nie "odwalic" latwizne.
właśnie, to jest ogromna różnica. Problem tylko w tym, że Niemcy
albo udają, albo naprawdę w to wierzą, że gotując parówki i
ziemniaka bardzo się przy tym napracują. Ja i parówkę zjem, wiele
nie potrzebuję, ale po co przy tej kiełbasianej podróbie godzinne
gadanie o niesamowitości potrawy i zainwestowanego w nią czasu w
kuchni!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.