Przypomina mi to obiady u moich tesciow. Tylko, ze moja tesciowa ma fiola na
punkcie zdrowego jedzenia. Dlatego tez przy kazdej okazji robi mi wyklady, ile i
czego nalezy jesc... masakra. Ale kartofle tez sa wyliczone. I jako pierwsi
posilek moga nalozyc sobie oczywiscie mezczyzni. Dzieki Bogu moj malzonek sie w
te rodzine zupelnie nie wdal. :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.