dobrą pracę można znaleźć po znajomości,
względnie poprzez bezpośredni kontakt z pracodawcą. Nie mówię tutaj o kontaktach
seksualnych ;), lecz o różnego rodzajach targach pracy, gdzie potencjalny
pracodawca widzi ciebie i może odnieść pierwsze wrażenie.
W normalnym postępowaniu kwalifikacyjnym trudno jest przejść przez pierwszą
przeszkodę, tzn. żeby twoje podanie zostało wybrane spośród wielu innych.
Teraz możesz się zastanowić, jaka droga prowadzi do tego.
Najłatwiejsza to odwiedziny na takich giełdach pracy.
Aktywne i szerokie życie "towarzyskie", gdzie można poznać różnych ludzi, i nie
ukrywanie, że szukasz pracy. Najczęściej proces rekrutacji rozpoczyna się w
firmie, gdzie pracownicy są informowani o wolnych stanowiskach i ludzie spotkani
przypadkowo np. na urodzinach czy na wycieczce statkiem po Renie wiedzą o
wolnych etatach. Istotną rolę tutaj odgrywa czy jesteśmy kontaktowi, jakie
wrażenie robimy na innych itp.
Można też zwrócić się bezpośrednio do firmy (Initiativbewerbung). Jest większa
szansa na zwrócenie uwagi na siebie.
NIE ZAPOMINAJMY: TO NIE PRACODAWCA MA POMOC NAM W ROZWIAZANIU NASZYCH PROBLEMOW
POPRZEZ ZATRUDNIENIE NAS,
TYLKO MY MAMY POMOC PRACODAWCY W JEGO PROBLEMACH.
Dlatego szukajmy pracy zgodnie z naszymi kwalifikacjami, z tym, co potrafimy
najlepiej.
Inną możliwością jest usamodzielnienie się, ale to zależy od tego, co umiemy,
jakie kwalifikacje mamy.
A przede wszystkim nie zapominajmy, co sprawia nam przyjemność. Nie ma nic
gorszego niż "łażenie" do pracy, której nie lubimy. Lepiej przeczekać nawet
kilka lat ale robić potem to, co lubimy, co chcielibyśmy robić. Life is
beautiful, szzczególnie jeżeli odbiega od stereotypów.
Powodzenia!