• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Język niemiecki - dialekty Dodaj do ulubionych

  • 18.02.05, 08:39
    Witam,
    interesują mnie dialekty niemieckiego, które są używane regionalnie w
    Niemczech niemal na zasadzie równego statusu z 'poprawnym' niemieckim. Z
    jakimi językami (odmianami niemieckiego) spotykacie się na codzień? wiem że
    plattedeutsch jest szeroko używany. Szczerze mowiac lepiej znam sytuacje w
    Holandii - tam fryzyjski, przez dlugi czas uznawany za dialekt jest jezykiem
    wykladowym w szkolach i uczelniach fryzyjskich. Czy podobna sytuacja ma
    miejsce w przypadku jakiegos dialektu niemieckiego?

    pozdrawiam i zycze milego dnia,
    Wojtek

    --
    www.Jezyki-Obce.pl
    Zaawansowany formularz
    • 18.02.05, 10:08
      ja Ci powiem z "mojego podwörka". Pracujac w Heidelbergu mialam
      kolegöw/kolezanki z pobliskich malych miasteczek i wsi. Niemalze kazdy möwil
      troche innym dialektem, ktöry czasami trudno bylo zrozumiec nie tylko mnie, ale
      i niemieckojezycznym kolegom. Ale kazde z nich möwiac przez telefon uzywalo
      Hochdeutsch, no powiedzmy z lekkimi nalecialosciami. Tak wiec zegnajac sie
      wieczorem szli "hom", co oficjalnie nazywalo sie "nach Hause". Albo zwracajac
      sie do siebie möwili "hosz", co oznaczalo "Hör mal", czyli sluchaj!
      A röwnoczesnie "do hosz" oznaczalo "hier hast du". A wiec dla mnie absolutny
      brak podobienstwa z niemieckim jaki znalam.
      Möja odpowiedz nie odpowiada na Twoje pytanie, ale myslalam, ze to tez moze
      niejednego zaciekawic.
    • 18.02.05, 10:28
      Isnieje cale mnostwo dialektow: badisch, koelsch, schwaebisch...

      Ja mieszkam w Suedbaden, wiec "obowiazujacym" dialektem jest badisch, aczkolwiek
      posluguja sie nim w o wiele wiekszym stopniu osoby ze wsi niz z miasta.
      Najlepsza probka jest na targu we Freiburgu, hehe :)
      --
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=19648544
      • 18.02.05, 14:59
        dunia77 napisała:
        > Isnieje cale mnostwo dialektow: badisch, koelsch, schwaebisch...
        >

        ale czy ktorys z nich znaczy w przyblizeniu tyle co fryzyjski w Holandii?
        pozdr.W.

        --
        www.Jezyki-Obce.pl
        • 19.02.05, 08:06
          musisz rozroznic pare rzeczy - definicyjne i potoczne uzywanie slowa dialekt
          - z definicji pojecia dialekt nie ma czegos takiego jak dialekty jezyka
          niemieckiego
          Sam jezyk niemiecki Hochdeutsch jest jezykiem sztucznym - cos tak jakby
          esperanto - jezyk komunikacyjny miedzy grupami ludzmi mowiacymi bajuwarisch
          allemaninsch platt czy schwitzerdytch tiroler älseser etc.

          Podstawa zdefiniowania Hochdeutsch jest tlumaczenie na niemiecki Bibli - pisma
          swietego przez Martin Luther - a poniewaz Martin Luther dzialal w
          Mittledeutschland - to duza czescia skaldowa Hochdeutsch jest np. Thüringisch.
          A ze podstawa jest tlumaczenie pisma swietego z aramejskiego herbrajskiego
          starogreckiego na przy okazji tworzony/definiowany Hochdeutsch dlatego spotkasz
          ludzi mowiacych o kims niezbyt pozytywnie: er spricht nach der Schrift - w
          rozumieniu nach der Heiligenschrift wg Pisma swietego czyli tak troche jak
          ksiadz ambony - sztucznie, nie po swojemu
          - lub jeszcze bardziej ujemnie: sein Goschen hot koj Heimat -
          bo utracenie jezyka danego regionu jest traktowane przez miejscowych jak
          utracenie miejsca urodzenia - brak przynaleznosci do stron rodzinnych

          Hochdeutch czyli ogolnoniemieckie esperanto bylo po Martin Luter dalej
          pielegnowane przez Duden w Lipsku, a w okresie NRD/RFN, na zachodzie przez
          Komisje jezyka w Mainz.

          O ile z definicji pojecia dialekt nie ma dialektow jezyka niemieckiego
          (Hochdeutsch) to poszczegolne jezyki skladowe chyba 12 podstawowych - ale to
          zalezy jak jaki jezykoznawca kwalifikuje - maja swoje dialekty
          - jak to Niederbairisch uzywany w kierunku na Landshut dialekt od Bairisch inny
          niz uzywany w okolicach Monachium dialekt od Bairisch Oberbairisch a juz
          calkiem inny niz rowniez mowiony w Bayern Fränkisch tez z dialektami Ober- i
          Unter- czy Mainfränkisch
          Tak ze masz w D minimum 12 jezykow odpowiadajacych twojemu fryzyjskiemu
          Juz chociaz przez ustawienie krtani i ust ktore jest formowane do 10 roku
          zycia dopasowane do jezyka regionalnego - kazdy mowiacy z "obcymi" w
          Hochdeutsch zaciaga po swojemu jak Wilniak czy Lwowiak
          - tak ze masz zarowno jezyki lokalne o mniejszym lub wiekszym zasiegu
          geograficznym i ich dialekty jak tez lokalne zabarwienia odmiany w wymowie
          Hochdeutsch - ktory jako jezyk pisany ma tylko i wylacznie wspolna pisownie
          a nie wymowie - oczywiscie ze stosownie do regionu ma tez przejete z jezykow
          regionalnych slowa czy zwroty - na powiedzenie Schotten dicht to Bayer sie
          tylko niezrozumiale usmiechnie - no bo w Bayern nie ma za wiele statkow z
          szotamni podobnie na zwrot Schicht czyli koniec lub pochodzace z jidisch
          Maloche uzywane miedzy Kumpels na dole w kopalni and der Ruhr.
          Taki Hochdeutsch mix z lokalnym nazywa sie w Köln Missigsch - bo Kööle uwazaja
          ze taki ni to oficjalny ni to lokalny jezyk brzmi jak by ktos walil w mosiezny
          (Messing) garnek
          a w Hamburgu mowia o taki uzywajacym mix Hochdeutsch z Hamburgerplatt
          - er spricht mit Küntschen lub Knötschen -
          czyli na jego wymowie za wezelki (Knoten) bo nie mowi potoczyscie w "swoim"
          jezyku - no gada sztucznie jak automat sprzedajacy bilety na dworcu.

          Walter
          • 25.02.05, 01:29
            Od Lutra juz troche czasu minelo, wiec mozna uznac, ze Hochdeutsch nie jest juz
            tworem sztucznym. . I ze mowi nim wiekszosc Niemcow, choc z lokalnymi
            nalecialosciami. Np. moi tesciowie mowia pomiedzy soba Plattdeutsch (okolice
            Kolonii) natomiast ze mna Hochdeutsch z ladnym "spiewnym" akcentem Zupelnie tak
            jak w Polsce. Moja kuzynka z Olsztyna tez akcentuje inaczej niz ja, choc obydwie
            mowimy po polsku, a nie gwara.

            Mieszkam na Bawarii, ale nie slyszalam, zeby istnialy tutaj szkoly z wykladowym
            bawarskim. Byloby to trudne, bo jak sam zauwazyles, kazda wies ma inna odmiane
            dialektu.

            pozdrawiam

            FFF
            • 25.02.05, 12:47
              to jest sprawa klasyfikacji i niech sie spece kloca.
              Hochdeutsch jest tworem sztucznym bo Hochdeutsch nikt nie mowi (poza chyba
              Poznaniem/Posen i w Celle) - chociaz wszystcy pisza Hochdeutsch.

              co do wieku to zaden argument - lacina uzywana na dworach w sredniowieczu i do
              nie dawa w KK jako jezyk komunikacyjny jest jeszcze starsza niz Hochdeutsch, a
              obydawa jezyki sztuczne-komunikacyjne sa mlodsze niz esperanto. o mniej znanych
              jezkach komunikacyjnych jak aramejski czy SCS czy Katchua nie wspominajac

              Gdyby ktos dzis mowil po lacinie to bylby bardzo sztuczny (jest pare tysiecy
              fanatykow, maja nawet swoje konferencje po lacinie).

              Wynikowo z definicji cos co jest tak sztucznego jak esperanto czy lacina
              (dworsko-koscielna) czy aramejski czy SCS (StaroCerkewnoSlowianski) czy
              Hochdeutsch nie moze miec swoiego dialektu czy swoich dialektow
              - z definicji dialekty maja tylko jezyki naturalne a wiec Bawarski czy
              Allemanisch czy Plattdeutsch czy jezyk indian Czarne Stopy a nie ogolno
              indianski jezyk uzywany w Andach po dzis dzien Ketchua.
              Hochdeutsch ma jako jezyk pisany co najwyzej rozne wymowy - raczej wynikajace
              z osobistego "zaciagania" - (Amerykanin lub Chinczyk czy Szkot troche inaczej
              mowia po angielsku) niz z dialektow - potocznie by mozna mowic ze sa to rozne
              dialekty ale purysci jezykoznawstwa maja na ten temat inne zdanie.

              Co do jezyka wykladowego - wlasciwie kazda szkola w Bayern ma jako jezyk
              wykladowy bawarski - o ile nauczyciel nie jest przyjezdnym Zugerouste |:-)))).
              z tym ze jezyki niemieckiej grupy jezykowej - mowione - nie maja swojego
              systemu kodyfikacji w pismie - wlasnie w tym celu jest Hochdeutsch jako jezyk
              pisany (z tym nie mianiem kodyfikacji w pismie to uproszczenie - sa ksiazki
              pisane po bawarsku czy w innych jezykach mowionych ale to raczej dla fanatykow
              niz na codzien)


              - efekt tej rozbierznosci jezyka mowionego i jezyka pisanego jest troche
              podobny do angielskiego w tysiacznych wydania mowienia a przy jednym bardzo
              odbiegajacym od wymowy systemie zapisum Hochenglisch.

              - pismo sobie - Hochdeutsch czy zapis jezyka angielskiego
              - a mowa sobie.

              jeder spricht wie im der Schnabel gewachsen ist aber schreiben tut er
              Hochdeutsch - nach dem Duden.

              Juz chyba stala sie symbolem reklama Schwaben (BadenWuerttemberg)
              - z rodzaju Polak potrafi "Mir kennet allet, ausser Hochdeutsch"

              Walter
              • 26.02.05, 02:45
                walterbertin napisał:

                > Hochdeutsch jest tworem sztucznym bo Hochdeutsch nikt nie mowi (poza chyba
                > Poznaniem/Posen i w Celle) - chociaz wszystcy pisza Hochdeutsch.
                (...)
                > Gdyby ktos dzis mowil po lacinie to bylby bardzo sztuczny (jest pare tysiecy
                > fanatykow, maja nawet swoje konferencje po lacinie).

                Przesadzasz z tym porownywaniem "Hochdeutsch" do laciny. Lacina to jezyk
                "martwy", natomiast "Hochdeutsch" to jezyk zywy i jesli ktos sie nim posluguje
                na codzien, to jest uwazany za osobe wyksztalcona. Oto fragment pewnej ksiazki,
                ktora ostatnio wpadla mi w rece:

                "Winter versuchte die Stimme zu erkennen. Der Mensch, dem sie gehörte, sprach
                sauberes Hochdeutsch. Keinerlei Dialekt. Er mußte gebildet sein. Und er stammte
                nicht aus dieser Gegend. Das stand fest. Berlin, dachte Winter (...)"

                Znajomi Niemcy mowili mi, ze regionem, w ktorym ludzie mowia jezykiem
                najbardziej zblizonym do "Hochdeutsch" jest Hannover i okolica, czyli
                Niedersachsen (ze "slynnym" Celle). W Poznanu (Posen - miejsce urodzenia bylego
                prezydenta Rzeszy Paula von Hindenburga) jesli sie nie myle, mowia glownie po
                polsku, czyli w jezyku slowianskim podobnum do luzyckiego i czeskiego.
                Dla cudzoziemca uczacego sie niemieckiego Hochdeutsch jest jedyna poprawna forma
                wymowy. Poza tym, wedlug wielu osob, rowniez mnie, brzmi on najprzyjemniej dla
                ucha. "Wszystkie bowiem nalecialosci regionalne, majace niekiedy swoj urok u
                osob pochodzacych z danej okolicy obszaru niemieckojezycznego (np. wymowa
                Wiedenczyka, mieszkanca Zurychu, Monachium, Hamburga, czy Berlina) musza razic w
                wymowie cudzoziemca, gdzie nie sa uzasadnione pochodzeniem. Aby to zrozumiec
                wystarczy wyobrazic sobie np. Afrykanczyka, mowiacego po polsku "z warszawska"
                lub "z poznanska".
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.