Dodaj do ulubionych

Zaklamanie i cwaniactwo

02.07.06, 17:37
Czy to naprawde dominujace cechy polonii polskiej w Niemczech?

Jestem na tym forum prawie od jego zalozenia. Obserwowalem jego przemiany.
Dawaly sie zauwazyc rozne kierunki i trendy. Niektore tematy forum byly
nudne, niektore smieszne, niektore interesujace. To o czym pisze sie tutaj
jednak ostatnio pomiedzy watkami o kosmetykach, ciuchach i polskim jedzeniu
(np.: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10001&w=44433487) zaczyna po
prostu zniesmaczac. Jak mozna krzyczec glosno o patriotyzmie, o krzywdzacych
Polske i Polakow niemieckich dowcipach czy reklamach, o
polskich "sprzedawczykach" grajacych w niemieckiej druzynie pilkarskiej,
ktorzy bardziej identyfikuja sie z Niemcami niz z Polska, udzielajac
jednoczesnie poradnictwa na temat jak mozna, czy wrecz jak powinno sie
oszukiwac (kosciol, urzad finansowy, urzad pracy itp).

"Polacy narodem wybranym, ktory ma prawo i obowiazek krasc i oszukiwac,
mszczac sie w ten sposob za krzywdy, jakich doznali na przestrzeni ostatnich
stuleci" Czy to naprawde motto przewodnie polonii niemieckiej? Niech ktos
napisze, ze to nieprawda! Prosze! Jesli zas nie stac Was na to aby stanowczo
powiedziec, ze to nieprawda, to przestancie przynajmniej pisac o tym jakie to
falszywe stereotypy o Polakach rozpowszechnione sa za granica.

PS do Admina

Beata, nie wiem co na ten temat mowi dokladnie netykieta ale na zamieszczanie
na forum instrukcji, jak mozna oszukiwac instytucje panstwowe czy koscielne,
mozna by chyba znalezc odpowiedni paragraf w tutejszym kodeksie karnym. Na
obelgi osob prywatnych zas, pasujacy paragraf znajdziesz w BGB. Zycze
dalszej, owocnej pracy jako admin :)


--
Manche Hähne glauben, die Sonne geht nur ihretwegen auf.
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: Zaklamanie i cwaniactwo 02.07.06, 17:59
      Podaj do sadu wszystkie niemieckie poradniki podatkowe i samych StB, bo zgodnie
      z niemiecka ustawa o doradztwie podatkowym maja obowiazek udzielac informacji o
      unikaniu podatku koscielnego. Najpierw solidna wiedza, potem pokora, a na koniec
      komentarz. Nie wiesz, nie osadzaj.
      • ro-bert Re: Zaklamanie i cwaniactwo 02.07.06, 18:13
        annajustyna napisała:

        >maja obowiazek udzielac informacji o unikaniu podatku koscielnego.

        Nie rozrozniasz legalnych metod unikania od prob oszustwa?!

        Niektore cytaty:

        "chyba najlepiej zataic chrzest itd...

        nie mowcie o meldunku w DE, jelsi zyczliwy, to zrozumie..."

        Jesli powyzsze rady to legalne metody unikania placenia podatku... to polecam
        ponizszy fragment:

        > Najpierw solidna wiedza, potem pokora, a na koniec
        > komentarz. Nie wiesz, nie osadzaj.

        Ladnie to ujelas. Lepiej sam bym nie potrafil:)

        PS
        Sadzac po gwaltownosci reakcji trafilem chyba w dziesiatke:) Nie bierz tego tak
        osobiscie, nabierz dystansu, moze uda Ci sie napisac cos na temat :)


        --
        Manche Hähne glauben, die Sonne geht nur ihretwegen auf.
        • annajustyna Re: Zaklamanie i cwaniactwo 02.07.06, 18:17
          Czlowieku, czep sie GG (gwarantuje prawo odmowy podania informacji o chrzcie i
          praktykowaniu wiary), a nastepnie wszystkich polskich ksiezy, ktorzy rozumieja,
          iz Polacy z biedy jezdza na saksy...Siedziesz w DE, jestes syty - ludzi na
          dorobku nie zrozumiesz...Aha, polecam jeszcze lekture "Biblii"...
          • ro-bert Re: Zaklamanie i cwaniactwo 02.07.06, 18:31
            annajustyna napisała:

            > Czlowieku, czep sie GG (gwarantuje prawo odmowy podania informacji o chrzcie i
            > praktykowaniu wiary),

            Dlaczego mialbym sie "czepiac" GG? Jest jakie jest, o wolnosci wyznania jesli
            dobrze pamietam mowi artykul 4. ale nie ma chyba w nim mowy o zatajaniu
            informacji o wlasnymm wyznaniu. Przeoczylem cos ?


            > a nastepnie wszystkich polskich ksiezy, ktorzy rozumieja,
            > iz Polacy z biedy jezdza na saksy...

            O! Z tego co czytam to najbardziej aktywni w sprawach "unikania placenia
            podatkow" sa ci, ktorzy "tak wlasciwie to w Polsce mieliby duzo lepsza
            sytuacje", "przyjechali tutaj tylko aby sie troche rozejrzec" a wogole to sa
            juz po czterech fakultetach a teraz sie tylko zastanawiaja gdzie doktorat
            zrobic :) Czasy "biedakow jezdacych na saksy" juz chyba sie skonczyly ;)

            > Siedziesz w DE, jestes syty

            Glodujesz? Chetnie bede regularnie paczki zywnosciowe przesylal.

            >- ludzi na
            > dorobku nie zrozumiesz...

            To jak, "glodujacy" czy "na dorobku"? To drugie akurat sam tez przezylem...
            bez "wypisywania" sie z Kosciola :)

            >Aha, polecam jeszcze lekture "Biblii"...

            Tam tez podaja jak unikac placenia poatkow? :)


            --
            Manche Hähne glauben, die Sonne geht nur ihretwegen auf.
            • annajustyna Re: Zaklamanie i cwaniactwo 02.07.06, 18:39
              W "Biblii" jest jednoznacznie mowa o DOBROWOLNOSCI datkow na Kosciol...A to, co
              sie dzieje w DE, to jakies kuriozum (brak rozdzialu Kosciola od
              panstwa...)...Piszac "syty" mialam na mysli pewien poziom zycia, ktory w PL jest
              wciaz luksusem...Co do GG - poczytaj orzecznictwo - wlasnie wspomniany przez
              Ciebie artykul daje prawo do "zatajenia" wyznania...Ewentualnie poczytaj Konza i
              jego Steuertipps (tylko nie idz od razu do sadu karnego z ta ksiazka;)))). Ja
              nie przyjachalam do Niemeic sie troche rozejrzec - dzieki panstwu niemieckiemu
              skonczylam studia (stypendium). A biorac pod uwage, co sie dzieje w PL (rzad i
              jego zaklamanie!) - zamierzam od jakiegos nabyc obywatelstwo niemieckie i
              prawdopodobnie zrzekne sie polskiego...Jak pisalam, nie placilam podatku
              koscielnego, bo tak zostalam pouczona m.in. przez niemieckich urzednikow.
              Wynosilby on zreszta w moim przypadku ok. 300 EUR w roku. A na roznego typu
              koscielnego fundacje wplacalam co roku ok. 600 EUR. Gdzie tutaj zaklamanie???
              • ro-bert Re: Zaklamanie i cwaniactwo 02.07.06, 18:54
                annajustyna napisała:

                > W "Biblii" jest jednoznacznie mowa o DOBROWOLNOSCI datkow na Kosciol...A to,
                >co sie dzieje w DE, to jakies kuriozum (brak rozdzialu Kosciola od
                > panstwa...)

                Hmm, a ja w rozmowach z rodakami zawsze uzywam Niemiec jako przykladu
                rozdzielenia panstwa od Kosciola (w przeciwienstwie do tego co dzieje sie w
                Polsce :) )



                >...Piszac "syty" mialam na mysli pewien poziom zycia, ktory w PL jest
                > wciaz luksusem...

                Az takieej przepasci to juz chyba stosunkowo dawno nie ma.. ale nie bede sie
                upieral. Jelsi jednak mowisz o "sytosci" jako o stanie zadowolenia z poziomu
                wlasnego zycia ... to "syci" nie bedziemy chyba nigdy:) Wiec co? Dopoki nie
                bede bogatszy od mojego sasiada mam prawo go oszukiwac?




                >Co do GG - poczytaj orzecznictwo - wlasnie wspomniany przez
                > Ciebie artykul daje prawo do "zatajenia" wyznania...Ewentualnie poczytaj
                >Konza i jego Steuertipps (tylko nie idz od razu do sadu karnego z ta
                > ksiazka;)))).

                Wiesz, ja zwykly szary obywatel. Fakultet tylko jeden i to nie z prawa wiec
                mnie tutaj taka lektura nie strasz :) Artykul, ktory wspomnialem mowi TYLKO o
                prawie do wolnosci wyznania i do tego, ze wyznanie nie moze nikogo
                dyskryminowyc czy ograniczac... zreszta Tobie tego chyba tlumaczyc nie musze;)
                Polecam za to Art.136 Pkt.3 Satz 2 :

                "Die Behörden haben nur soweit das Recht, nach der Zugehörigkeit zu einer
                Religionsgesellschaft zu fragen, als davon Rechte und Pflichten abhängen oder
                eine gesetzlich angeordnete statistische Erhebung dies erfordert."


                >Ja
                > nie przyjachalam do Niemeic sie troche rozejrzec - dzieki panstwu niemieckiemu
                > skonczylam studia (stypendium). A biorac pod uwage, co sie dzieje w PL (rzad i
                > jego zaklamanie!) - zamierzam od jakiegos nabyc obywatelstwo niemieckie i
                > prawdopodobnie zrzekne sie polskiego...Jak pisalam, nie placilam podatku
                > koscielnego, bo tak zostalam pouczona m.in. przez niemieckich urzednikow.
                > Wynosilby on zreszta w moim przypadku ok. 300 EUR w roku. A na roznego typu
                > koscielnego fundacje wplacalam co roku ok. 600 EUR. Gdzie tutaj zaklamanie???

                Jak juz wspomnialem, nie bierz wszystkiego tak bardzo do siebie. Gdy juz
                nabierzesz dystansu do tematu, zastanow sie, jak w kategoriach moralnych
                okreslisz zatajanie faktu, ze jest sie ochrzczonym (nie musisz pisac, zostaw to
                przemyslenie dla siebie, nieraz trudno przyznac sie do bledu:) ) Po tym co i
                jak piszesz znam wynik Twoich przemyslen juz teraz :)



                --
                Manche Hähne glauben, die Sonne geht nur ihretwegen auf.
                • annajustyna Re: Zaklamanie i cwaniactwo 02.07.06, 19:04
                  Ale ja chyba juz pisalam w watku Alesko, co zamierzam zrobic przy najblizszej
                  wizycie w magistracie??? Ale tylko i wylacznie dlatego, ze czuje sie zwiazana z
                  niemieckim KK i niemieckim panstwem (jak juz wspomnialam, zamierzam nawet
                  zadeklarowac "niemieckosc"...). A wiesz dlaczego niemeickie przepisy sa chore?
                  Bo teoretycznie moge podac kazda bzdure...Nawet, ze jestem muzulmanka...No i
                  pytanie o przynaleznosc religijna jest niezgodne z prawem europejskim - predzej
                  czy pozniej Komisja Europejska wymusi na Niemcach zmiane przepisow
                  niemieszczacych sie w glowie nikomu, kto wierzy w swieckosc panstwa...
                  • ro-bert Re: Zaklamanie i cwaniactwo 02.07.06, 19:22
                    annajustyna napisała:

                    > Ale ja chyba juz pisalam w watku Alesko, co zamierzam zrobic przy
                    najblizszej
                    > wizycie w magistracie??? Ale tylko i wylacznie dlatego, ze czuje sie zwiazana
                    z
                    > niemieckim KK i niemieckim panstwem (jak juz wspomnialam, zamierzam nawet
                    > zadeklarowac "niemieckosc"...).

                    Dlaczego o tym piszesz? Wg. mnie to zupelna normalka o ktorej nie
                    trzeba "trabic" :)


                    >A wiesz dlaczego niemeickie przepisy sa chore?

                    Albo jestes prawnikiem albo masz takie aspiracje:) W kazdym badz razie
                    przekrecac potrafisz jak calkiem niezly "Rechtsverdreher":) Gdzie ja pisalem o
                    tym, ze przepisy niemieckie sa OK?! Sa jakie sa, ale SA! I tylko to sie liczy.
                    Te ktore sa zle lub chore nalezy zmieniac ale nie obchodzic i to wlasnie w
                    naszych polskich glowach czesto sie nie miesci:)

                    > Bo teoretycznie moge podac kazda bzdure...Nawet, ze jestem muzulmanka...

                    No wlasnie, to co pisalem powyzej. Nasza polska mentalnosc. Pewnie, ze *mozesz*
                    napisac, iz jestes muzulmanka. Zastanow sie tylko jakie znaczenie w tym
                    kontekscie ma slowko *moge*. Chwytasz co mam na mysli? To jest wlasnie ta
                    roznica. Jeden uwaza, ze *moze* a drugi uwaza, ze to jest oszustwo... ot co;)



                    >No i pytanie o przynaleznosc religijna jest niezgodne z prawem europejskim -
                    >predzej czy pozniej Komisja Europejska wymusi na Niemcach zmiane przepisow
                    > niemieszczacych sie w glowie nikomu, kto wierzy w swieckosc panstwa...

                    Najpierw sama kazesz mi sie GG czepiac a teraz wyjezdzasz z prawem
                    europejskim... masz naprawde zadatki na prawnika;) Najpierw piszesz, ze prawo
                    niemieckie zabrania wypytywania o przynaleznosc religijna a teraz piszesz, ze
                    to pytanie (a wiec istnieje jednak w prawie niemieckim) jest niezgodne z prawem
                    europejskim...

                    Czy rzeczywiscie zostanie to pod wplywem europejskiego prawodawstwa zmienione,
                    nalezy chyba na razie odczekac. Wg. mnie to bezwarunkowe dopasowywanie prawa
                    panstw czlonkowskich do prawa europejskiego traci jakby na dynamice:) Ciekawe
                    jak to sie dalej rozwinie.



                    --
                    Manche Hähne glauben, die Sonne geht nur ihretwegen auf.
                      • ro-bert Re: Zaklamanie i cwaniactwo 02.07.06, 19:31
                        annajustyna napisała:

                        > Jestem osoba spontaniczna i lubie "ostre" posty:)))).

                        Spontaniczny moze az tak nie jestem ale ostre posty tez lubie... te ostatnie
                        jednak, nawet w swojej ostrosci, nie powinny znizac do pewnego poziomu;)

                        PS
                        Nie bierz tego znowu zbyt osobiscie;)


                        --
                        Manche Hähne glauben, die Sonne geht nur ihretwegen auf.
    • magnusg Skoro jestes tak moralna instancja,to proponuje 02.07.06, 20:34
      ci wejsc na dowolne niemieckie forum,gdzie ludzie udzielaja sobie porad i
      bedziesz mogl moralizowac do konca zycia.Heise,wer-weiss-was,politikforum-
      ruszaj bracie na walke.Tylko nie mow,ze cwaniactwo to cecha polska.
      Pan Schumacher blokujacy innym tor i udajacy awarie czy Pan Ulrich na prochach
      chyba Polakami nie sa,zeby przytoczyc tylko dwie bardzo znane postacie z
      ostatnich dni.
      Ty jeszcze nigdy nie oszukales fiskusa?Zaloze sie,ze to zrobiles,tak jak prawie
      100% Niemcow,ktorzy wliczaja n.p.koszty z Entfernungspauschale za wszystkie dni
      robocze "zapominajac",ze przez iles dni byli na urlopie czy chorobowym.To tylko
      jeden malutki przyklad niemieckiego cwaniactwa.
    • ewa553 Re: Zaklamanie i cwaniactwo 03.07.06, 10:16
      Potwierdzacie kolejny stereotyp: bronic sie mowiac "inni sa gorsi".
      Czy to, ze znacie mnostwo przykladow na nieuczciwosc Niemcow zwalnia Was od
      bycia uczciwymi? Czy to Was usprawiedliwia?
      Mnie w tym wszystkim zastanawia jeszcze aspekt moralny. Wspomnialam o tym na
      watku podatku koscielnego. Ale przestalam dalej dyskutowac, bo widze ze to na
      tym forum nie ma wielkiej szansy. Wieksza szanse maja tu faktycznie rozmowy o
      tym jak i gdzie "oszczedzic" - chocby przez oszustwa.
      --
      *********
      • ro-bert Re: Zaklamanie i cwaniactwo 03.07.06, 11:04
        ewa553 napisała:

        > Potwierdzacie kolejny stereotyp: bronic sie mowiac "inni sa gorsi".

        Nie znasz tego: "...a u was to murzynow bija!"? To bardzo rozpowszechniona
        metoda prowadzenia wymiany pogladow gdy argumentow brakuje i sumienie jakby
        troche doskwiera :)



        > Mnie w tym wszystkim zastanawia jeszcze aspekt moralny.

        Zataic, ze jest sie ochrzczonym aby "zaoszczedzic" pare groszy? Chyba
        niezaleznie od tego czy jest sie wierzacym czy ateista tego typu wyznanie musi
        wzbudzic obrzydzenie.

        > Ale przestalam dalej dyskutowac, bo widze ze to na
        > tym forum nie ma wielkiej szansy.

        Sadzac z niektorych niesmialych "wtracen" tu i owdzie nie jestes jedyna :)
        Ludzie jakby wstydzili sie tego, ze sa uczciwi, hmmm... ciekawe. Moze to strach
        przed niszczeniem stereotypow :)




        >Wieksza szanse maja tu faktycznie rozmowy o
        > tym jak i gdzie "oszczedzic" - chocby przez oszustwa.

        Fakt. Forum stalo sie rodzajem poradnika gdzie, co i jak mozna "zaoszczedzic",
        taniej kupic oraz miejscem gdzie mozna odreagowac swoj stres, zwiazany z
        nieumiejetnoscia przystosowania sie do zycia w Niemczech. Gdyby to nie bylo
        smutne to mogloby nawet byc smieszne:)


        --
        Manche Hähne glauben, die Sonne geht nur ihretwegen auf.
        • annajustyna Ro-bert, aprzeczytales wszytskie moje posty??? 03.07.06, 11:09
          Na samym poczatku powiedzialam. I urzedniczka uswiadomila mnie, ze nie dotyczy
          to obcokrajowcow. To samo mowia ksieza...Wystapie o obywatelstwo - bede sie
          deklarowac...Jak jestes taki uczony, to wiesz, ze nikt nikogo o chrzest nie
          pyta, a o przynaleznosc religijna... Wyobraz sobie sytuacje: ktos na tzw.
          saksach w Niemczech zaplacil np. 1000 EUR "swietopietrza" zamiast dac te kwote
          swoim rodzicom pobierajacym glodowa emeryture w PL... Myslisz, ze polski
          proboszcz im to wyrowna??? Nie. A rodzice to tez Kosciol (doradzam lekture
          Katechizmu...). Jezus to nie tylko instytucja, to kazdy z nas. I nalezy wspierac
          tych najbardziej potrzebujacych...
          --
          Krystyna_z_gazowni
    • ewa553 poglady kielbasy sa typowym objawem skretynienia 03.07.06, 12:22
      poglady Ewy sa typowym przejawem
      kielbasakrakowska 03.07.06, 10:33 + odpowiedz


      dazenia do bycia bardziej niemieckim od samego Fuhrera, chocby (a moze przede
      wszystkim) i kosztem wlasnego narodu. Jest to typowe zachowanie sluzacych,
      ktorzy bardzo chca sie przypodobac nowemu panu.

      Gdzie wyczytales, ze chce byc "barsziej niemiecka"????

      Annojustyno, dobrze przemyslalam to, co napisalam.
      Owszem, wystapilam kiedys z kosciola. Rozumiesz? Nie oszukalam, nie zarailam,
      tylko wystapilam. Bylo to latwe, podpisanie jednego papierka. I jak wkrotce
      potem wstapilam spowrotem na lono Kosciola, to musialam przejsc przez wiele
      (ciekawych, madrych) rozmow z ksiedzem i wcale nie bylo to formalnoscia jak
      wystapienie. Zapytalam wtedy ksiedza, dlaczego nie prowadzi sie takich madrych
      rozmow przy wystapieniu? Przeciez czasami sie czlowiek zagalopuje, np, w
      protescie przeciwko podatkom, a wystarczy uswiadomic pewne fakty, porozmawiac i
      juz czlowiek myslacy zrezygnuje z tak powaznej decyzji.
      Co do argumentu, ze wolisz popierac/wspüierac rodzicow a nie kosciol, to dosc
      glupi argument. Jestes prawnikiem wiec Ci cos opowiem: znajomy kiedys zostal
      zaskarzony przez zone (byla) bo nie placil alimentow. Udowodnil, ze dawal w tym
      czasie wiecej pieniedzy niz by wynosily alimenty, fundowal ciuchy, zagraniczny
      urlop. Jaki byl wyrok? Naturalnie skazujacy, musial nadplacic. Bo to co dawal
      dobrowolnie, nie zastepowalo zasadzonych alimentow. ergo: zadna pomoc rodzicom
      nie zastapi tego, co "zasadzone", czyli podatkow. No a juz mowienie o
      rodzicach/Bogu, to absolutna bzdura, wiec sie nie ustosunkuje.
      Napisalas na swoim nowym forum, ze masz wiele do powiedzenia. Jesli wszystko
      jest na tym poziomie, jak Twoje tutejsze wpisy, to dziekuje, postoje.

      --
      *********
        • almahler Re: a ja mam dosyc annyjustyny i jest przemadrzaly 03.07.06, 15:09
          cvh postow. od jakiegos czasu obserwuje to forum (czasami pisze), i non stop
          nadziewam sie na posty niejakiej annyjustyny i jej wszystkowiedzacego tonu.
          Zachowuje sie jakby zjadla 7 rozumow wszedzie wtyka swoje rady i przyklady z
          autopsii, i wciaz przypomina mi prawniczkow z viadriny -nie wszystkich, bez
          obrazy, co to uwazaja sie za niewiadomo kogo. Nie dziwi mnie, ze nie mozesz
          znalezc pracy (no bo przeciez jestes nadkwaklififikowana), Jak mozesz ja
          znalezc skoro chyba caly czas poswiecasz na wypisywanie tysiecy porad na forum.
          daruj sobie! pozdrawiam
                    • almahler Re: jestes pewna? 03.07.06, 15:47
                      na Twoim miejscu nie szafowalabym okresleniami i stwierdzeniami, gdyy nie
                      jestes czegos pewna. Powiem wiecej . Tez skonczylam viadrine a po tonie Twoich
                      wypowiedzi mozna sie tylko przekonac jak podchodzisz do osob ktorynm sie nie
                      udalo. A odnosnie Viadriny. Ja nei zaluje, nie jestem sfrustrowana, a w
                      monachiuk malo kto wie, co to za uniwerek (piszesz z monachium, prawda?), albo
                      spod, bo nie cieszys ie nie wiadomo jaka renoma. Twoje wypowiedzi (patrz kilka
                      osyatatnich) tylko swiadcza o Tobvie. pozdrawiamannajustyna napisała:

                      > Ausbildung...
                      • naganoga Re: jestes pewna? 04.07.06, 18:19
                        argumenty na poziomie przedszkola. prawda jest taka, ze w niemczech kazdy ma w
                        nosie tzw. renome uczelni. ludzie po studiach tez nie sa zbyt ciekawie
                        traktowani, zwlaszcza na poczatku. potem mozna sie wybic, ale trzeba sie przez
                        jakis czas uzerac z betonami z kompleksami, albo z ignorantami.


                        almahler napisała:

                        > na Twoim miejscu nie szafowalabym okresleniami i stwierdzeniami, gdyy nie
                        > jestes czegos pewna. Powiem wiecej . Tez skonczylam viadrine a po tonie
                        Twoich
                        > wypowiedzi mozna sie tylko przekonac jak podchodzisz do osob ktorynm sie nie
                        > udalo. A odnosnie Viadriny. Ja nei zaluje, nie jestem sfrustrowana, a w
                        > monachiuk malo kto wie, co to za uniwerek (piszesz z monachium, prawda?),
                        albo
                        > spod, bo nie cieszys ie nie wiadomo jaka renoma. Twoje wypowiedzi (patrz
                        kilka
                        > osyatatnich) tylko swiadcza o Tobvie. pozdrawiamannajustyna napisała:
                        >
                        > > Ausbildung...


                        --
                        ---
                        "Najgoretsze miejsce w piekle zarezerwowane jest dla tych, ktorzy na ziemi
                        wszystkiemu potakiwali."
                        Robert Kennedy
                          • naganoga Re: Bildung? 04.07.06, 19:12
                            fan.club1 napisał:

                            > Richtig stark macht nur Einbildung, gell....

                            tak zgadza sie, zwlaszcza u ludzi po ausbildung;))))

                            --
                            ---
                            "Najgoretsze miejsce w piekle zarezerwowane jest dla tych, ktorzy na ziemi
                            wszystkiemu potakiwali."
                            Robert Kennedy
                            • fan.club1 Re: Bildung? 04.07.06, 19:15
                              naganoga napisała:
                              > tak zgadza sie, zwlaszcza u ludzi po ausbildung;))))

                              Jeżeli po Ausbildungu ma się jeszcze jakieś Einbildungi, to Ausbildung był
                              nadremny. Pewnie młoda jeszcze jesteś....
                              • naganoga Re: Bildung? 04.07.06, 19:24
                                nie na tyle mloda, aby nie miec swoich doswiadczen;))) a po ausnildung sa
                                ludzie naprawde stresujacy. ciezko jest wydusic od nich jakies informacje,
                                poniewaz ci ludzie nie wiedza po co robia pewne rzeczy. wzielam sie na sposob i
                                juz nie pytam, po co robia te listy, ale dla kogo robia te listy;)) tylko tym
                                sposobem moge sie domyslac jak ta firma funkcjonuje. a o einbildung niektorych
                                ludzi po ausbildung to mi sie nie chce pisac.
                                nie mam na to czasu, gdyz zbyt duzo by tego bylo.


                                fan.club1 napisał:

                                > naganoga napisała:
                                > > tak zgadza sie, zwlaszcza u ludzi po ausbildung;))))
                                >
                                > Jeżeli po Ausbildungu ma się jeszcze jakieś Einbildungi, to Ausbildung był
                                > nadremny. Pewnie młoda jeszcze jesteś....


                                --
                                ---
                                "Najgoretsze miejsce w piekle zarezerwowane jest dla tych, ktorzy na ziemi
                                wszystkiemu potakiwali."
                                Robert Kennedy
                        • naganoga Re: jestes pewna? 04.07.06, 19:16
                          zapomnialam dodac: w imie tzw. berufserfahrung.... zanim sie dotrze tam, gdzie
                          sie zamierzalo.

                          naganoga napisała:

                          > argumenty na poziomie przedszkola. prawda jest taka, ze w niemczech kazdy ma
                          w
                          > nosie tzw. renome uczelni. ludzie po studiach tez nie sa zbyt ciekawie
                          > traktowani, zwlaszcza na poczatku. potem mozna sie wybic, ale trzeba sie
                          przez
                          > jakis czas uzerac z betonami z kompleksami, albo z ignorantami.
                          >
                          >
                          > almahler napisała:
                          >
                          > > na Twoim miejscu nie szafowalabym okresleniami i stwierdzeniami, gdyy nie
                          >
                          > > jestes czegos pewna. Powiem wiecej . Tez skonczylam viadrine a po tonie
                          > Twoich
                          > > wypowiedzi mozna sie tylko przekonac jak podchodzisz do osob ktorynm sie
                          > nie
                          > > udalo. A odnosnie Viadriny. Ja nei zaluje, nie jestem sfrustrowana, a w
                          > > monachiuk malo kto wie, co to za uniwerek (piszesz z monachium, prawda?),
                          >
                          > albo
                          > > spod, bo nie cieszys ie nie wiadomo jaka renoma. Twoje wypowiedzi (patrz
                          > kilka
                          > > osyatatnich) tylko swiadcza o Tobvie. pozdrawiamannajustyna napisała:
                          > >
                          > > > Ausbildung...
                          >
                          >


                          --
                          ---
                          "Najgoretsze miejsce w piekle zarezerwowane jest dla tych, ktorzy na ziemi
                          wszystkiemu potakiwali."
                          Robert Kennedy
                          • almahler Re: jestes pewna? 05.07.06, 06:39
                            argumentami z przedszkola odpowiadalam na argumenty o takim samym poziomie.
                            mnie nie musisz mowic o jakiejes renomie/braku renomy uczelni, tylko obrazonej
                            Anniejustynie, ze nikt sie na niej nie poznaje. Nawet Ty, skoro potrzebuje
                            adwokata.pozzdrawiam
    • monika701 Re: Zaklamanie i cwaniactwo 12.07.06, 15:32
      Kolejny post na temat wyswiechtanego stereotypu; Niemcy sa uczciwi i czysc a
      Polacy to oszusci i brudasy. I to pisze ktos mieszkajacy w Niemczec????? Mam
      wrazenie, ze punkt widzenia zalezy od punktu odniesienia; czyli ktos przyjechal
      tu z jakiejs zapyzialej polskiej wsi i nie moze przestac sie dziwic, jak tutaj
      jest 'cuuudownie' a Niemcy 'wspaniali'. Proponuje wczesniej przejechac przez
      wieksze miasto wojewodzkie a dopiero pozniej do Niemiec.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka