Dodaj do ulubionych

gdzie pracujecie?

12.07.06, 15:10
dziewczyny!! napiszcie mi , gdzie pracujecie, i jak znalazlyscie prace w
niemczech?
bo ja juz trace powoli nadzieje, ze cos mi sie uda znalezc jako obcokrajowiec
bez perfekcyjnego niemickiego!

tylko nie piszcie ,blagam, takich rzeczy typu: jak sie chce to mozna wszystko!

pozdrawiam emigrantki
Edytor zaawansowany
  • szaramycha 12.07.06, 15:30
    Ja pracuje w firmie tworzacej portal internetowy, w kilku jezykach, cos w
    rodzaju wyszukiwarki nt. roznych szkol zlokalizowanych na calym swiecie.
    Pracodawca akurat szukal kogos ze znajomoscia j. polskiego (Muttersprache). A ze
    ja "swiezo" z PL przyjechalam i tuz po studiach bylam (kierunek: miedzynarodowe
    stosunki polityczne, specjalizacja: euromarketing)- nie bylo ryzyka, ze moja
    znajomosc polskiego przyniesie wstyd firmie (bledy w tekstach publikowanych na
    stronie itp.) Moze powinnam byla zaczac od tego, ze na poczatku odbylam
    6-miesieczna praktyke. Warto od tego zaczac.
    A ogloszen szukaj wszedzie, gdzie sie da: internet, prasa. Mozesz tez
    niezobowiazujaco wyslac swoje aplikacje do biur posrednictwa pracy, ale w
    momencie gdy nie maja stanowisk odpowiadajacych Twojemu profilowi, nie
    liczylabym na zainteresowanie z ich strony.
    O calym balagnie i biurokratycznym kramie zwiazanym z papierami w Arbeitsamcie
    pisac nie bede - nadal cierpie z tego powodu, ale nie bede sie wdawac w
    szczegoly. W kazdym razie - zycze powodzenia i uporu!
    Pozdrawiam!
  • goniapa 12.07.06, 15:37
    no to wydaje sie , ze masz super prace!!
    ale powiedz, jak znlazlas tego pracodawce: w gazecie, w Arbeitsamcie bylas
    zarejestrowana, czy w jaki inny sposob!!

    ja juz nie mam sil, serio!
  • szaramycha 12.07.06, 15:48
    ogloszenie znalazlam na necie, nie pamietam juz na jakim portalu... w
    Arbeitsamcie bylam zameldowana jako "szkajaca pracy", ale moj niemiecki byl
    wtedy jeszcze bardzo sredni, i mysle ze wowczas "zbyto" mnie w tym amcie :( od
    niedawna mam tzw. Profil w ich bazie danych, dostalam nawet jakies ogloszenie o
    pracy, ale bylo to cos w rodzaju chalupnictwa... szczerze mowiac - liczylabym na
    wlasne sily, mimo ze czasem jest sie juz u ich kresu :( doskonale Cie rozumiem,
    ale wierz mi - upor sie oplaca, szukaj dalej - tylko tyle moge Ci poradzic.
  • fufu_ffm 12.07.06, 16:18
    Czesc -

    Ja pracuje w miedzynarodowej instytucji finansowej.
    Wczesniej tez w firmie zagranicznej bo byla z Bawarii :-))

    Po wizycie w Arbeitsamt dostalam ciezkiej depresji - serdecznie Ci to odradzam.
    Dolowac mozesz sie sama...
    Brak profesjonalizmu, znajomosci realiow. Na niczym sie nie znaja, niczego nie
    umieja doradzic. Najlepiej zapomniec i jak najszyciej sie selbständig zrobic
    zeby nie placic ubezpieczenia od bezrobocia :-)

    Wszytskie ogloszenia znajdywalam wylacznie na internecie. Aplikacje wysylalam
    przez e-mail oraz dzwonilam do ludzi mimo ze moj niemiecki byl w tym czasie
    bardzo zblizony do angielskiego - to znaczy odmiany dla mnie nie istnialy:-)
    Rodzajniki tez uproscilam w tym czasie wszystkie na "die" zeby bylo latwiej :-)

    Z tego co "slysze i widze" (to nie jest jakies scientific research) to
    najlatwiej o prace w Hessen i okolicach (Baden-Wütenberg, Bayern). Najtrudniej
    w Berlinie i wschodnich landach.

    Nie poddawaj sie i szukaj dalej. I dzwon do ludzi przed wyslaniem aplikacji -
    to ci moze pomoc w dostaniu interview. Sprobj moze jako temp sie gdzies
    zahaczyc - to jest czasme dobry poczatek.

    I przede wszystkim nie daj sie zwariowac - w DE rynek pracy jest ciezki i setki
    tysiecy ludzi sa w tej samej sytuacji. To nie jest "Twoja wina" cokolwiek by Ci
    ktokolwiek nie sugerowal. Glowa do gory - trzeba miec troche farta ale
    zobaczysz, ze z czasem cos wypali.

    W jakiej dziedzinie szukasz wogole? I w jakim regionie?


    Powodzenia.









  • goniapa 12.07.06, 16:24
    hanower

    szukam jakiejs pracy "tlumaczeniowej"- nie jestem specem w zadnej dziedzinie
    jeszcze, ale przeciez nie poszujujä tylko i wyläcznie specjalistow, prawda!

    moze nawet byc nauka polskiego!

    albo nawet Aushilfe w jakims biurze!

    najgorsze jest to ze nie mam zadnego doswiadczenia zawodowego .

    dzieki
  • annajustyna 12.07.06, 16:35
    Z tlumaczeniami moze byc kiepsko...Po pierwsze rynek nasycony przez tzw. stara
    emigracje, po drugie zbyt wielu zlecen bym nie oczekiwala w takiej odleglosci od
    granicy polskiej...Poza tym w tej branzy tez licza sie referencje +
    zaprzysiezenie, a o to nielatwo...Mozesz zdradzic swoje wyksztalcenie? Moze cos
    wspolnie wymyslimy? Bralabys pod uwage jakies studia podyplomowe albo
    Ausbildung? Pzdr! A.
    --
    Krystyna_z_gazowni
  • goniapa 12.07.06, 16:51
    W Polsce skonczylam studia, ukrainistyka i to dosc dawno, teraz "studiuje"
    religioznawstwo i pedagogike zawodowä, ale nie na serio;)

    a co do Ausbildungu, to wlasnie czekam na wyniki egzaminu z IHK na
    fremdsprachenkorrespondenta! gdybym to zdala, to juz by bylo super, mam
    konkrteny papier w reku i moge cos szukac w firmach handlujäcych z polskä.

    jednak nie jestem na 100 proc. pewna czy zdam, a jak zdam , to potem za 2
    miesiäce ustny. To wszystko tak sie ciägnie.


    A co do tych tlumaczy: wszedzie szukajä ludzi z doswiadczeniem, ale jak ja mam
    zdobyc to DOSWIADCZENIE!!! skoro nikt nie chce ludzi bez doswiadczenia! kolko
    sie zamyka! to samo przezylam w polsce z ukrainskim, szlag by to trafil

    Aha, chetnie bym tez uczyla polskiego, mam uprawnienia i ostatnio odbylam
    praktyke w tym kierunku!

    ide zobaczyc do skrzynki, czy przyszly wyniki!
  • annajustyna 12.07.06, 18:18
    O ile sie orientuje, to Fremdsprachenkorrespondentin wymaga doskonalej
    znajomosci niemieckiego i angielskiego? W takim razie ten Twoj niemiecki wcale
    nie jest taki zly...
    --
    Krystyna_z_gazowni
  • goniapa 12.07.06, 18:34
    moze nie taki zly, ale tez i nie idealny i jeszcze mu duzo brakuje!
    ja bede tylko niem/pol i pol/ niem., bez angielskiego
  • annajustyna 12.07.06, 18:39
    Aha, ale to i tak swietnie, ze zrobilas ten papier! Trzymam kciuki i zycze wiele
    wytrwalosci!!! Niestety, szukanie pracy nawet z doswiadczeniem to czesto pare
    miesiecy...Byle sie nie zalamywac i nie watpic w swoje mozliwosci! Pzdr!
    --
    Krystyna_z_gazowni
  • aggitta 12.07.06, 20:14
    Hej, nawet mi nie mow, tez juz mnie szlag trafia:/ Juz nawet chce sie zalapac
    na 400 euro basis w Takko, bo juz kuzwa nie moge wysiedziec w domu! Tak to jest
    jak sie nie ma wyksztalcenia kierunkowego, tylko skonczylo sie durna filologie
    i nie ma sie doswiadczenia. No ale nie tracmy nadziei!;)
    Interesuje mnie ten egzamin w IHK. Mozesz cos wiecej na ten temat napisac? Jak
    i co sie tam zdaje, ile kosztuje itd??
    I jak, przyszly wyniki?:) Na pewno zdasz:)
    pzdr
    Szczeg. dla Szarejmychy hihi, juz wrocilam z Polszy:)
  • goniapa 12.07.06, 20:24
    wynikow jeszcze nie ma, trzeba czekac!!

    zeby przystäpic do tego egzaminu musisz odbyc specjalny kurs, doläczyc
    zaswiadczenie o ilosci uderzen na minute (blindschreiben), zaplacic 120 euro
    chyba lub 140.

    Egzamin sklada sie z
    1- tlumaczenie z polskiego na niemiecki 1h
    2 """" z niemieckiego na polski 1h
    3napisanie listu handlowego 1h
    4odpowiedz na list handlowy 45 min
    5tzw. streszczenie- kobita czyta tekst 2 razy, po niemiecku, a ty masz go po
    polsku mozliwie dokladnie przetlumaczyc- b.wolne tlumaczenie

    jak to zdasz , jest ustny, o ktorym nie moge jeszcze nic powiedziec, bo go nie
    przezylam osobiscie. ale mam nadzieje , ze to sie stanie
  • aggitta 12.07.06, 20:28
    Upsss, blindschreiben...:D
  • aggitta 13.07.06, 16:15
    Goniapa, dzieki za info!:)

    Daj znac o wynikach, trzymam kciukory!!!
  • katastrofa4rp 14.07.06, 19:20
    a co z ukraina? bo ukrainski tez fajny i dla Niemcow bardzo obcy...
  • ich11 14.07.06, 20:15
  • caysee 12.07.06, 20:02
    Hej fufu,

    Intryguje mnie, czy ty studiowalas w DE czy w Polsce i czy tej pracy szukalas
    juz majac doswiadczenie, czy bez niego?

    --
    Make love, not war :)
  • fufu_ffm 12.07.06, 21:34

    Hi Caysee -

    Z powodu prywatnej natury pytania odpowiedzialam Ci przez maila.

    W skrocie:
    Nie studiowalam ani w PL ani w DE. Jakby sie zastanowic...to i w PL nie bylam
    wieki cale:-) Nazywajcie mnie po prostu "TaObca"...:-) Doswiadczenie mialam ale
    nie Niemieckie i moim zdaniem w DE dopoki nie masz Niemieckiego doswiadczenia
    to tak jakbys wogole go nie miala.

    Z moich obserwacji wynika ze "ryzyko" jest w DE brudnym slowem. Niemcy to
    nieslychanie ostozny narod (ha, ha - teraz te uogolnienia). W zwiazku z tym
    pierwsze doswiadczenie zawodowe w DE to tak jak taki atest: "Nie jestes crazy,
    nie masz zarazy, cholery ani tradu" - mozna Cie dotknac. Potem juz jest o wiele
    latwiej bo masz juz ten "stempel na czole" ze jestes "all right".

    Zycze powodzenia. Podoba mi sie takie Niemieckie slowo "Ausstrahlung".
    Nie sfotografujesz i nie dotkniesz ale zareczam ze pozytywny "Ausstrahlung"
    dziala cuda.

    Zapraszam do Hessen - najlepszej czesci Niemiec :-)





  • ich11 12.07.06, 23:05
    oddziaływanie:)
  • fufu_ffm 13.07.06, 09:06

    Dodam jeszcze, ze studiowlam kierunek scisly wiec to tez na pewno pomaga w
    szukaniu pracy. Przy takich ogolnych kierunkach jak na przyklad jak na przyklad
    filologia to jest pewnie trudniej.

    Moja kolezanka Rosjanka z Syberii (studia tam ukonczone tyle ze miala jeden
    semester w DE na wymiane) tez mowi ze najtrudniej dostac pierwsza prace. A
    powinna wiedziec co mowi bo ma juz 5 w ciagu ostatnich 4 lat:-)
    Studiowala w Rosji business.

  • alesko 13.07.06, 09:46
    dokladnie
    humanista nie "sprzeda sie" dobrze bez swietnej znajomosci jezyka
    moze sie albo przewalifikowac na zawody, w ktorych jezyk nie jest taki istotny
    albo "zatrudnic sie sam" czyli zalozyc wlasny biznes
    inaczej tego nie widze:))))
    pozdr
  • annajustyna 13.07.06, 11:00
    O tak, wlasny biznes to jest to...Tylko jak znalezc nisze, aby nie zbankrutowac
    po paru miesiacach??? Pzdr! A.
    --
    Krystyna_z_gazowni
  • fufu_ffm 13.07.06, 11:39

    Hmm...Ostatnio mialam pomysl zeby zalozyc siec wypozyczalni hamakow w parku:-)
    Najlepiej z rozmachem - w kazdym parku w calej Europie beda moje hamaki stac.

    Mozna je ustawic na takich specjalnych stojakach albo i z drzewa zwiesic (sa
    takie ktore potrzebuja tylko jednej galezi) i zatrudnic dzieci ze szkoly
    sredniej do wynajmowania zeby sobie mogly w weekend dorobic. Moze mozna by
    jakies dodatki dostac ze sie stwarza miejsca pracy i uczy dzieciakow
    odpowiedzialnowsci itd. Najlepiej zrobic z tego od razu jakis bildung project -
    moze daloby sie jakos podatki zredukowac i byloby latwiej licencje od miasta
    dostac na te parki :-)


    Do tego zainwestowac w pare maszyn Philipsa Senseo i srzedawac swieza kawe na
    siwezym powietrzu. W zwiazku z hamakami proponuje nazwe "Cocoon" :-)

    To kiedy zaczynamy? :-)




  • ich11 13.07.06, 12:00
    niepełnosprawnych z zakładu pracy chronionej! ;)
  • maya2006 14.07.06, 22:07
    fufu_ffm napisała:

    >
    > Hmm...Ostatnio mialam pomysl zeby zalozyc siec wypozyczalni hamakow w parku:-)
    > Najlepiej z rozmachem - w kazdym parku w calej Europie beda moje hamaki stac.
    >
    > Mozna je ustawic na takich specjalnych stojakach albo i z drzewa zwiesic (sa
    > takie ktore potrzebuja tylko jednej galezi) i zatrudnic dzieci ze szkoly
    > sredniej do wynajmowania zeby sobie mogly w weekend dorobic. Moze mozna by
    > jakies dodatki dostac ze sie stwarza miejsca pracy i uczy dzieciakow
    > odpowiedzialnowsci itd. Najlepiej zrobic z tego od razu jakis bildung project
    > -
    > moze daloby sie jakos podatki zredukowac i byloby latwiej licencje od miasta
    > dostac na te parki :-)
    " :-)
    >
    > To kiedy zaczynamy? :-)
    >
    >

    jestem za hamakami- proponuje zaczac w berlinskich parkach, cudenko na szeroka
    skale!:-)
  • ewa553 12.07.06, 17:01
    skoro nie masz zadnych konkretnych umiejetnosci, to sprobuj przez jakas leasing
    firme znalezc tymczasowo job jako Datentypistin. Nie jestes jeszcze pewna
    swojego niemieckiego, to powiedz, ze chcesz przede wszystkim do Buchhaltung lub
    gdzies, gdzie sie tylko techniczne dane, liczby wstukuje. Wazne jest, abys sie
    znalazla w jakiejs firmie. Jak sie tam wykazesz, to zawsze jest szansa, ze Cie
    przejma.
    --
    *********
  • alesko 12.07.06, 21:00
    ja robie pratyke w bardzo malej fundacji (nigy nie parze kawy bo nie ma na to
    czasu)
    idzie mi jak krew z nosa
    moje edv-kenntnisse po 2 praktykach w PL byla na poziomie minimalnym:((((
    ledwo nadazam za moja szefowa pstrykajaca po katalogach i tabelach jak motorek,
    robie wszystko od tlumaczen z niem na ang po uzupelnianie strony
    internetowej,najbardziej stresuja mnie zadania jezykowe typu pressemitteilung:
    (((
    polecam wszystkim bez doswiadczenia znalezenie wlasnie porzadnej praktyki,nie
    wyobrazam sobie teraz podjecia pracy bez takiej "szkoly",
    tym bardziej ze tez naleze do tych "bez konkretnego fachu" w reku
    pozdr
  • ewa553 13.07.06, 16:20
    zatrudniajac niepelnosprawnych spelniasz dobry uczynek, a na dodatek masz ulgi
    podatkowe:))))
    --
    *********
  • ich11 13.07.06, 16:30
  • ewa553 13.07.06, 17:20
    ze mialas taki trudny egzamin, przy ktorym musialas oprocz potocznego jezyka
    niemieckiego rowniez rozne zawodowe zwroty znac, a mowisz skromnie, ze malo
    znasz ten jezyk. Mysle o tych wielu ludziach ktorzy znajac trzy slowa uwazaja
    sie za znawcow jezyka....
    --
    *********
  • goniapa 17.07.06, 14:42
    wychodzi na to, ze tylko 2 dziewczyny gdzies pracujä???

    nie chcecie sie przyznac, czy co??

    napiszcie prosze, JAK znalazlycsie prace, to mnie tez bardzo interesuje!!
  • annajustyna 17.07.06, 14:55
    Tak niew ychodzi, tak po prostu jest:((((.
    --
    Krystyna_z_gazowni
    Forum analizy wszelakiej;)
  • alesko 17.07.06, 16:52
    polka (kobiety maja trudniej) w De z niepraktycznym wyksztalceniem zdobytym tez
    w PL to dobry przepis na dlugoterminowe bezrobocie
    taka jest moja refleksja
    jak nie znajde czegos sensownego do grudnia to na pewno stad wyjade
    wlasnie z przyczyn zawodowych!!!!
    pozdr
  • kalkos 17.07.06, 17:24
    polak z wyksztalceniem humanistycznym. zalozona wlasna firma (nawet sie pomysl
    sprawdzil:) plus koordynacja projektow na zlecenie jako wolny strzelec.
    zona polka z wyksztalceniem humanistycznym. przebranzowienie na grafike i
    drobna ksiegowosc.
    facit w naszym wypadku: do posiadania pracy konieczna jest elastycznosc i
    wielofrontowosc
    --
    das ganze Eyland muss ein Paradies werden
  • alesko 17.07.06, 18:52
    uczylas sie sama czy chodzilas na kursy?
    interesuje sie "przekwalifikowaniem" w kierunku grafiki ale slyszalam ze duzo
    zalezy od tego "co sie samemu nauczy" czy tez "wycwiczy"
    nawet kupilam sobie program, taki latwiejszy na poczatek
    pozdr
  • kalkos 17.07.06, 19:50
    samemu tez. ale pierwsze kroki to dotowany (specjalny fundusz) kurs grafiki. w
    naszym wypadku chodzilo o przygotowalnie do druku polskojezycznych tekstow.
    plus oczywiscie sklad i typografia. jednak w tej "branzy" trzeba uczyc sie non
    top. przykladem wykorzystania znajomosci jezyka polskiego jest robienie
    polskich czcionek do dostepnych fontow.
    --
    das ganze Eyland muss ein Paradies werden
  • ggigus 17.07.06, 19:53
    teksty po drugiej stronie Odry?
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • kalkos 17.07.06, 19:57
    wieksze naklady sie oplaca. ale generalnie nie w ciemno. nie trafisz z kolorem
    i masz klopot. przy pierwszym zleceniu lub powazniejszym zawsze proof do
    sprawdzenia kolorow.
    --
    das ganze Eyland muss ein Paradies werden
  • ggigus 17.07.06, 19:00
    w pewnej bawarskiej firmie, mojej kochanej Stabi - Bayer. Staats. Bibl.
    bylo fajnie, ale na stale nikogo od dawna do panstwowych firm nie biora
    obecnie - dzieki znajomosciom (niestety!) i przypadkowi (a raczej sieci
    przypadkow)tlumacze na niem. kryminaly i powiesci fantazy.
    na razie mi sie podoba, ale...

    na stala prace w panstwowej inst. nie licz, to zniknelo jak sen zloty
    Flexibilität itepe



    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • noie 17.07.06, 20:30
    z gazety lub po znajomosci
    taka kobita jak ja to nie ma szynsy na normalna prace wiec....
    bylam...sprzataczka,sprzataczka,pomoca kuchenna,sprzataczka i teraz jestem
    sprzataczka i dodatkowo pracuje w pralni ...nie jako sprzataczka ...;-) chociaz
    czasem sie zdarza posprzatc to i owo ;-)
    a nieoficjalnie to
    prowadze rodzinny interes, jestem kucharka, sprzataczka, wychowanka
    dzieci,wyprowadzam psa na spacery,zabawiam dzieciaki,przechowuja czasem dodatko
    pare na noc,kochanka, organizatorka i zarzadca.... ;-)
    no i w niektorych momentach...sedzia pomiedzy dwoma stronami ...a czasem
    nawet "katem" ;-)
    pozdrawiam
    noie
    ps.jesli o czyms zapomnialam to mi dziewczyny przypomnijcie :-D

    --
    Zycie jest jakie jest...wiec dawaj co masz i przestan marudzic :-)
  • ich11 17.07.06, 21:11
  • noie 17.07.06, 21:15
    chlowieku...ty nie masz pojecia jak meczy wydawanie forsy tak by nikt nie
    wiedzial ze masz ....ja juz poprostu nie wiem co z nia zrobic do tego stopnia,
    ze z dzieciakami chcemy banknoty tak posklejac by tata mial z tego rolke
    papieru toaletowego na swieta ;-)
    pozdrawiam
    noie

    --
    Zycie jest jakie jest...wiec dawaj co masz i przestan marudzic :-)
  • goniapa 17.07.06, 23:27
    czyli prowadzisz malä firme rodzinnä!!;)

    tez fajnie!!
  • ich11 18.07.06, 00:58
    ale zobacz sama: 01:00 wszyscy śpią, a podobno nikt nie pracuje! Jak to możliwe?

    P.S. Znasz dobrze ukraiński? Jaki Twój statut w D? Myślałaś o AA?
    Konsulat w Kijowie?
  • ich11 18.07.06, 01:34
    też siedzę i myślę, kto wymyślił pracę!
  • ich11 18.07.06, 01:55
  • ich11 18.07.06, 01:39
    jak mnie opierdolisz za "wie findest du" to się roześmieję!
  • ggigus 18.07.06, 01:45
    dzis przylapuje mnie WL na forum, a mam pracowac:)))
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • ich11 18.07.06, 01:54
    pierdol Go! co to, jedne spodnie na świecie?
    P.S. Zauważyłaś tą szacunkową konjugację: Go
  • ich11 18.07.06, 01:56
  • goniapa 18.07.06, 10:07
    Du11!!!

    dzieki!!
    moj status jest nastepujäcy: studentka, niebawem pewnie slub,znajomosc
    ukrainskiego niestety juz mocno wyblakla z powodu czasu! w 1998 skonczylam
    studia. mylse ,ze z ukrainskiego bym jezszce przetlumaczyla, ale juz na
    ukrainski nie podjelabym sie! o wyjezdzie z mojego miasta raczej nie mysle, wiem
    nie wiem czy AA to cos dla mnie. Bylam wlasnie na ich stronkach, poczytalam,
    baaaardzo interesujäce!!!

    ukrainski ladny jezyk, ludzie tez mili, poza wyjätkami naturalnie! spotkanie na
    ulicy z ukrainskimi dresami nie skonczylo sie dla mnie dobrze!!
  • ggigus 18.07.06, 12:08
    nie jestem uzalezniona, pracuje z nim - redagujemy sobie milutko napisze
    ci wiecej na priv, jak skonczyym te p... redakcje
    wtedy planuje isc na zasluzona rente

    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • sabba 18.07.06, 16:06
    ale po studiach przejelam prace (pod innym statusem) wykonywana jako studentka w
    instytucie historycznym. mialam szczescie....
    --
    Szable w dlon!
  • alesko 18.07.06, 17:10
    okazalo sie ze panna z kursu niem znalazla prace w biurze (a w berlinie jest to
    chyba trudniejsze niz gdzie indziej, choc pewnie zalezy od zawodu) zajmuje sie
    korespodencja itp czyli standard biurowy
    mowi ze po prostu szukala,a praca jest absolutnie nie zwiazana ze studiami
    co jest jeszcze bardziej pocieszajce to fakt ze owszem mowi ladnie po niem ale
    z silnym polskim akcentem:)))
    pozdr
  • ich11 18.07.06, 19:07
    Ważne, że jest robota!
  • isiaschatz 18.07.06, 21:30
    Jaka masz prace, paskudny przesmiewco???;)
  • othala76 28.08.06, 10:42
    a ja jestem germanistą, czyli z językiem nie ma najmniejszych problemów. Poza
    tym skończyłam angielski w kolegium, w Polsce oczywiście. Nie mam pojęcia nawet
    co mogłabym tutaj robić, w Polsce pracowałam w szkole i bardzo to lubiłam.
    Musiałam tu przyjechać ze względu na męża. Już mnie szlag w domu trafia!!! W
    gazecie loklnej są tylko ogłoszenia dla tancerek gogo. Zaczynam się załamywać...
    --
    Życie jest puste jak kartka dopóki nie wpiszsz w nie drugiego człowieka.
  • olejowy.bogacz 28.08.06, 13:47
    To juz minelo przeminelo. Naucz sie dziewczyno tanca brzeucha i lataj po party
    i domach. Selbstständig i bez plajty.
  • businessangel 28.08.06, 16:54
    ;)
  • annajustyna 31.08.06, 10:38
    Dziewczyno, nawet nie wiesz, ile ma wspolnego wiedza zdobyta na filologii z
    jezykiem uzywanym w Niemczech (chocby w DIN 5008)...
    --
    Krystyna_z_gazowni
    Forum analizy wszelakiej;)
  • goniapa 28.08.06, 18:09
    chce sie pochwalic, ze zdalam czesc pisemnä tego egzaminu na korespondenta!!!

    teraz jeszcze ustny i ruszam na podboj swiata!!!!!!!!!
    hihi
  • schwarzerkater 28.08.06, 18:18
    Ja pracuje w Spielhalle, a wczesniej bylam pracowalam pare lat w imbisie.
    Oczywiscie to nie szczyt moich marzen, ale jestem szczesliwa ze w ogole mam
    prace. A i na zarobki nie moge narzekac.
    Pozdrowka.
  • schwarzerkater 28.08.06, 18:19
    to "bylam" oczywiscie zbedne...
  • businessangel 28.08.06, 21:10
    młodszych nie zatrudniają jako Spielhallenaufsicht! :))))))
  • schwarzerkater 31.08.06, 02:39
    Oz ty, ales mnie stara zrobila :( Jeszcze nie przekroczylam nawet tej magicznej
    30-tki :) Wedlug niepisanego prawa nie zatrudniaja przed 30-tka, ale mysle, ze
    to zalezy od wielu czynnikow. U nas w firmie jest pare osob w moim wieku i
    dobrze sie sprawdzaja.
    Pozdrowienia
  • caysee 31.08.06, 08:27
    Goniapa, gratulacje!:)

    --
    Make love, not war :)
  • annajustyna 31.08.06, 10:48
    Ja tez serdecznie gratuluje!
    --
    Krystyna_z_gazowni
    Forum analizy wszelakiej;)
  • schwarzerkater 31.08.06, 13:06
    Goniapa, herzlichen Glückwunsch,trzymamy kciuki za ustny!
  • marijohanna 31.08.06, 10:51
    wiele ci nie pomoge, bo tutaj (w DE) konczylam studia i uniwersytet mnie "przejal".
    jednakze strategicznie staralam sie o praktyki i projekty wlasnie na uni, bo
    liczylam, ze moze sie "wkrece";) jak widzisz udalo sie:)
    powodzenia!!

    --
    Musze odstawic trunek z la manchy, niedzwiedzie widze tanczace z amorkami, a do
    tego swiece i kaganki, czary mary jakies;) /by soledag/
    ♥♥♥♥♥
  • goniapa 01.09.06, 11:17
    Dzieki wszystkim!!!!!
    odezwe sie jak dalej poszlo i wy tez piszcie o zmianach w pracy itd!moze to nam
    doda nawzajem otuchy w üposzukiwaniu wymarzonej pracy!
  • ab_78 01.09.06, 15:11
    Ja pracuje w duzym koncernie produkujacym systemy bezpieczenstwa do samochodow
    osobowych. W Polsce pracowalam dla konkurencji i terazniejsza firma
    zaproponowala mi prace tutaj.
    Pozdrawiam,
    M.
    --
    bardzo brakuje mi mojej MAMY :(

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka