Dodaj do ulubionych

To mentalnosc czy co innego?

30.07.06, 10:12
Witam!
Wczoraj weszlam w dyskusje z kolezanka o tym, ze roznimy sie z niemcami
mentalnie. Bo np. zawsze kiedy bylam "podrywana" przez polakow, robili to tak
normalnie, romantycznie, starali sie wypasc jak najlepiej. A kiedy robia to
niemcy, to sa zbyt bezposredni, zaraz mowia, ze postrzegaja mnie jako obiekt
seksualny, uwazaja, ze mam duzo seksapilu, ze super sexi figure itp. I to tak
niemal na dzien dobry ! Jestem w szoku, czego nie ukrywa. Albo jestem
staroswiecka i zacofana :( Nie wiem...
I przeraza mnie, ze ktos moze tylko widziec w dziewczynie obiekt seksu, kiedy
jej zalezy tez na tym, by byla zauwazona jako ciekawa osoba i rowniez bogata
w swerze intelektualnej.... Szok !

Co o tym myslicie? Jestem zacofana? Jestem nie na topie ? (nadmienie jeszcze,
ze mam 26 lat)
Obserwuj wątek
    • magnusg No coz-ja mam inna malo przyjemna teorie 30.07.06, 11:38
      na ten temat.Moze jest trafna, a moze nie.Ale bycmoze kolega Niemiec jest tez
      pod wplywem stereotypu dosc powszechnego w Niemczech(niestety), ze kobiety z
      Polski czy Rosji sa dosyc "latwe".I pomyslal moze,ze po co tracic czas na
      spotkania na kawe,kwiatuszki i wypady do kina, jak mozna od razu napisac do
      czego kobieta jest mu potrzebna.
    • businessangel jedyna rada na przyszłość: 30.07.06, 13:24
      jeżeli trafi się Tobie ponownie jakiś nachalny superman, to nie wyprowadzaj go
      z błędu, tylko zapytaj: Jaki gruby jest jego portfel, jakim samochodem jeździ i
      ile cm ma jego interes? Jeżeli przypadkowo trafi się, spełniający powyższe
      warunki, to wyznacz mu termin na godzinne spotkanie za kilka dni, mówiąc przy
      tym, że wcześniej nie masz czasu, jesteś już zajęta.
      Inny dobry sposób, to powiedz podrywaczowi, że faceci Ciebie nie interesują,
      masz przyjaciółkę!
      Może w końcu trafisz na sympatycznego faceta, też tacy są!
        • ha-jo Re: skąd wiedziałaś, że wyjechałem z Polski? ;-)) 30.07.06, 20:21


          zostaw dunie, ona ma uraz do polakow. ma prawo. jedna przekresla faceta, bo ja
          zdradzil, inna za to, ze jej przytrzymal drzwi, albo powiedzial komplement.
          inna tez z tego forum zrozumiala, ze trafila na faceta swojego zycia, widzac
          jak ten sprawnie i zgrabnie wiazal krawat przed lustrem:-) o czym tu dyskutowac?

          duniu!

          przepraszam cie, ze nie trafil ci sie fajny facet w polsce, i juz wczesnie
          wiedzialas, ze meza trzeba sobie szukac poza granicami. jesli przyciagalas
          samych popaprancow, czy mialas takie powodzenie, ze nie bylo z czego wybierac,
          to nic dziwnego, ze w czlowieku budzi sie niechec, i probuje on szukac
          szczescia w innym miejscu. a komplementow serio nie znosisz? czemu? wprawiaja
          cie w zaklopotanie, bo w nie nie wierzysz? moze zamiast sie mscic, napisz cos o
          przecietnych niemcach, tak aby autorka postu zrozumiala, ze nie wszyscy chca
          od razu zaciagnac polke do lozka, bo jest polka. w koncu jestes z niemcem.
          • dunia77 Re: skąd wiedziałaś, że wyjechałem z Polski? ;-)) 31.07.06, 12:24
            Po pierwsze, napisalam, ze mam meza obcokrajowca, a nie - Niemca.

            Po drugie, tym co piszesz, niestety potwierdzasz moje zdanie i przecietnym
            polskim facecie - fasada wypolerowana, a przy blizszym kontakcie okazuje sie
            chamidlem.
            Gdybys tak _naprawde_ szanowal kobiety, a nie tylko tworzyl otoczke pozorow, to
            nigdy bys sie w taki sposob do kobiety nie odezwal, rycerzu od siedmiu bolesci.
            Nie potrzebuje wiecej sie w tym temacie produkowac, bo sam sobie w swoim wlasnym
            poscie odpowiedziales.

            Po trzecie, autorce nie pomoge, bo nie mam nic przeciwko zaciaganiu do lozka 8-)
            • magnusg Re: skąd wiedziałaś, że wyjechałem z Polski? ;-)) 31.07.06, 13:15
              Dlaczego oczekujesz szacunku i milych odpowiedzi piszac, ze przecietny Polak to
              cham i zwolennik patriarchatu???
              Ty bierzesz sobie prawo ublizania innym, ale ciebie nalezy traktowac po
              rycersku jak ksiezniczke?
              Jak chcesz rownouprawnienia to musisz byc gotowa na szczera dyskusje, a nie
              oczekiwac komplementow i slodzenia ci.Ale ta strona rownouprawnienia
              najwidoczniej ci juz mniej odpowiada.
              • dunia77 Re: skąd wiedziałaś, że wyjechałem z Polski? ;-)) 31.07.06, 13:23
                Nie mam najmniejszego problemu z dyskusjami i bronieniem swoich pogladow - ze
                wzgledu na moj zawod jestem na to zaimpregnowana i nie wszystko od razu musze
                brac do siebie. Zauwaz poza tym, ze moje stwierdzenia byly natury ogolnej, a moi
                rozmowcy (wlacznie z Toba) przeszli do kontrataku uzywajac niewybrednych
                insynuacji natury osobistej (nie tylko wobec mnie). Czy to ma byc szczera i
                uczciwa dyskusja ? Jak na razie obecni tu mezczyzni tylko utwierdzaja mnie w
                mojej opinii...

                I BTW, jak juz facet chce byc rycerski, to powinien zawsze taki byc, a nie
                tylko, kiedy kobieta mowi mu to, co on chce uslyszec. Inaczej taka oglada jest o
                kant d*** obic.
                  • dunia77 Re: skąd wiedziałaś, że wyjechałem z Polski? ;-)) 31.07.06, 13:33
                    Ale przeciez ja _Ciebie_ nie obrazalam ! Napisalam, ze _przecietny_ Polak jest
                    zwolennikiem patrarchatu i pod pokrywka rycerskich obyczajow kryje sie niezbyt
                    ciekawa rzeczyswistosc. Moglam dodac "moim zdaniem", ale przeciez wiadomo.
                    Dlaczego poczules sie urazony, jesli Cie to nie dotyczy ?

                    Moim zdaniem, jesli ktos ma pewne zasady, to nie zmienia ich pod wplywem
                    okolicznosci. Inaczej jest obludnikiem. Tyle.
                    • magnusg Re: skąd wiedziałaś, że wyjechałem z Polski? ;-)) 31.07.06, 13:41
                      A nastepnie dodalas, ze w calej Polsce meza zapewne bys nie znalazla, co
                      jednoznacznie sugeruje, ze masz takie zdanie o wszystkich Polakach.
                      Jestem ciekaw czy nie poczulabys sie n.p. dotknieta, gdyby ktos napisal, ze
                      przecietna polska kobieta to dz..ka, ktora idzie do lozka z kazdym, kto ma
                      pieniadze i tylko tym sie kieruje?
                      • dunia77 Re: skąd wiedziałaś, że wyjechałem z Polski? ;-)) 31.07.06, 13:51
                        > A nastepnie dodalas, ze w calej Polsce meza zapewne bys nie znalazla

                        He ? Cytuje, co napisalam:
                        "Ja od dawna mialam przeczucie, ze w Polsce odpowiedniego meza nie znajde ;-)"

                        Jak trafnie napisala alesko, Polacy sa specyficznie wychowywani, w zwiazku z
                        czym znalezienie takiego, ktory by mi odpowiadal graniczylo z cudem. Nie mowie,
                        ze nigdy, przenigdy takiego nie spotkalam, ale po prostu sa to wyjatki.
                        W Niemczech, i generalnie na szeroko pojetym "Zachodzie", spotykam takich
                        zdecydowanie wiecej, mezczyzni sa bardziej samodzielni, jesli chodzi o obowiazki
                        domowe, akceptuja wiecej wolnej przestrzeni w zwiazku, mniej sa uzaleznieni od
                        tradycyjnego modelu rodziny. Wieksza wiec byla szansa na spotkanie mojej
                        "drugiej polowki" poza Polska - co sie potwierdzilo.

                        co
                        > jednoznacznie sugeruje, ze masz takie zdanie o wszystkich Polakach.

                        Masz bardzo interesujacy sposob interpretacji cudzych wypowiedzi ;-)

                        > Jestem ciekaw czy nie poczulabys sie n.p. dotknieta, gdyby ktos napisal, ze
                        > przecietna polska kobieta to dz..ka, ktora idzie do lozka z kazdym, kto ma
                        > pieniadze i tylko tym sie kieruje?

                        Nie, bo wiem, ze MNIE to nie dotyczy.

                        A tu takie reakcje, ze zaraz przyslowie: "uderz w stol, a nozyce sie odezwa"
                        przychodzi na mysl...
            • ha-jo Re: skąd wiedziałaś, że wyjechałem z Polski? ;-)) 31.07.06, 13:38
              duniu,

              to napisz skad masz meza! ja jestem jak najbardziej za multi kulti, bywam tylko
              zlosliwy (ale zawsze bez wyzwisk, i kulturalnie:-)), kiedy panna wydaje sie byc
              ze swoim inostrancem, nie daltego ze w pierwszym rzedzie go kocha, i jest
              cudowny, tylko bo polacy sa tacy i owacy. swiadczy to zwykle o jakims urazie.
              nie wyobrazam sobie, aby bedac z ukrainka, i slyszac jakas negatywna opoinie o
              ukrainie, czy ukrainskich kobietach zaczalbym wieszac psy na polkach.

              po drugie. twoje zdanie o przecietnym polskim facecie jest twoim wyborem ich
              postrzegania. oznacza to, iz jesli w tym watku wypowiedzialoby sie 10 polskich
              facetow w sposob kulturalny, i przyznalo ci powiedzmy racje, oraz jeden ktory
              wypowiedzialby sie zlosliwie, to wlasnie ten jeden potwierdzilby twoja opinie o
              polakach. na tego jednego tak naprawde czekasz, aby utwierdzic sie w swoim
              postrzeganiu rzeczywistosci. krotko mowiac, nie zachowanie polakow wplywa na
              twoja opinie o nich, bo ta masz juz dawno wyrobiona przez jais uraz w
              przeszlosci.

              a jakie masz w ogole podejscie do polski, kultury, pomijajac juz fakt twojej
              postawy do polakow? chcialabys, aby twoje dzieci mowily po polsku?
          • alesko Re:wszystkiemu winne jest 31.07.06, 13:42
            wychowanie
            w PL mamusie robia wszystko za synkow (przy okazji biadolac niemilosiernie)
            myslac ze on i tak nie musi bo znajdzie sobie zone:)))))a przyszle zony ten
            obrazek wcielaja w zycie bo taka jest presja spoleczna, wiekszosc ocenia je pod
            katem tego czy mezus ma uprane,uprasowane i jest najedzony, cala reszta jest
            mniej istotna (wg mnie w Pl kobiety generalnie sa dla siebie b krytyczne)

            na szczescie mojego wychowala swiatla i niezalezna kobieta:)ale i tak uwazam ze
            tacy faceci to ewenement w PL,
            do tego zeby go spotkac musialam przejechac do De:)
            pozdr
            • magnusg Re:wszystkiemu winne jest 31.07.06, 22:20
              Majac na uwadze, ze 2/3 Wlochow w wieku lat 30 zyje jeszcze u mamusi nie wiem,
              czy polscy mezczyzni sa tacy najgorsi w tej kategorii.
              A zerkajac tutaj,

              www.familienhandbuch.de/cmain/f_Aktuelles/a_Partnerschaft/s_542.html
              mozna przeczytac dokladnie to sama argumentacje, ktora wy przytaczacie odnosnie
              nas Polakow, tyle ze tam narzekaja Niemki na Niemcow:)
              Ale w jednym nalezy wam moze przyznac racje.Facetowi napewno dobrze robi,kiedy
              kilka lat przed malzenstwem czy dlugim zwiazkiem pomieszka sam i nauczy sie
              pilnowac porzadku i zrobienia przynajmniej kilku podstawowych dan.Szczerze
              mowiac wiele kobiet dzisiaj wiecej niz kilka podstawowych dan tez nie potrafi:)
    • caysee Re: To mentalnosc czy co innego? 30.07.06, 20:40
      > Co o tym myslicie? Jestem zacofana? Jestem nie na topie ? (nadmienie jeszcze,
      > ze mam 26 lat)

      Ja mysle, ze po prostu trafialas dotad na jakichs wyjatkowo dziwnych facetow :)
      Wiekszosc Niemcow, ktorych znam nie zachowywala sie w ten sposob, przynajmniej
      nie podejrzewam ich o to.

      Moze jest to tez kwestia miejsca, w ktorych ich poznajesz? Np. mysle, ze na
      uczelni czy w podczas przerwy w pracy, gdzie ludzie sa w neutralnym srodowisku i
      sa neutralnie ubrani, zaden facet nie probowalby cie poderwac w taki sposob.
      Natomiast juz na jakiejs dyskotece czy w knajpie, gdzie wiele osob wychodzi po
      to by kogos poznac albo ogolnie sie zabawic, moze byc zupelnie inaczej. Te same
      osoby pod wplywem paru drinkow i luznej atmosfery widzac ladna i pewnie w takie
      upaly nie za mocno odziana ;) kobiete moga dostawac malpiego rozumu.


      --
      Make love, not war :)
    • marijohanna Re: To mentalnosc czy co innego? 30.07.06, 21:40
      moja kolezanka (polka) mowi: ein mal Deutscher - immer Deutscher.

      ;)) podpisuje sie pod tym. z polakiem, ktory mi lozko kwiatami ozdabial sie
      rozwiodlam. na pokaz romantyczny a kawal chama pod spodem.

      no i niemcy sa lepsi w lozku;PP
      (coby nie byc posadzona: znam tylko z wlasnego lozka i z OPOWIESCI;)


      --
      Dzieci to zło! Zło i zaraza! Mała czteroletnia pokraka zabrała mi różową
      gumkę!!! I kto mnie teraz będzie bronił przed demonami???
      ♥♥♥♥♥
    • fufu_ffm Re: To mentalnosc czy co innego? 31.07.06, 13:52

      Trudno jest na taki temat o uogolnienia. Sa ludzie i ludziska - znam i milych
      Polakow ktorzy sie nie bali zakasac rekawow w domu i milych Niemcow ktorzy tez
      nic przeciwko temu nie maja. Znam tez oszolomow Polakow ktory bez konca
      opowiadaja kawaly "baba za kierownica" itd., lataja do kosciola co niedziela i
      widza role kobiety wylacznie w kierunku wytoczonym przez konserwatywna czesc
      katolickiego kosciola.

      Duzo zalezy od wychowania, warstwy spolecznej itd. - zalezy w jakim srodowisku
      sie obracasz.

      Zwiazki to sa personalne sprawy wiec kazdemu co innego pasuje. Osobiscie
      preferuje (mowiac bardzo, bardzo generalnie) Niemcow jako partnerow poniewaz
      lubie ich racjonalnosc. Nie potkalam sie tez z zadnym ktory by w domu nie umial
      wszystkiego zrobic czy uzywalby jakis glupich wymowek pod tytlulem "bo ja nie
      umiem gotowac" - Umiesz czytac? Masz recepte to umiesz gotowac.
      Na przyklad jeden kolega ktory jest sedzia przynosi w odwiedziny prawie zawsze
      samodzielnie upieczone ciasto. Drugi robi znakomite salatki. Ale pewnie i wsrod
      wielu Polakow drzemia kulinarne talenty - tyle ze jak dotad ja ich nie
      spotkalam.

      Niemcy sa tez (i znowu te uogolnienia) bardzo romantyczni. Przynosza kwiaty,
      pamietaja o wszelkich rocznicach, nieraz przygotowuja kolacje niespodzianke
      przy swiecach itd.

      To jest na pewno zdecydowana mniejszosc w Polsce ale ja mialam takiego pecha ze
      spotykalam strasznie rozpieszczonych, emocjonalnych Polskich maminsynkow z
      ktorymi nie dalo sie racjonalnie niczego ustalic. Te ich pracowite Polskie mamy
      strasznie ich rozpuszczaly i jak dla mnie to te zwiazki byly po prostu
      zbyt "labor intensive". :-)

      Calowania w reke nie cierpie bo sie tym brzydze jak mi ktos reke slini
      (brrr...fuj..:-) , otwieranie drzwi ma dla mnie neutralny wydzwiek - na
      przyklad w Wielkie Brytanii czy w Ameryce nie zdarzylo mi sie zeby ktos drzwi
      przede mna nie otworzyl, do windy najpierw nie wspuscil czy nie poczekal az
      dziewczyna wyjdzie itd. Natomiast w DE nikt na to uwagi nie zwraca i moglabys
      czekac pod drzwiami dlugo az Ci ktos otworzy :-) Tyle, ze mnie to nie razi bo
      mam dwie rece i moge sobie drzwi sama otworzyc. Traktuje to jako lokalny
      coloryt.

      Natomiast co mnie razi to to ze dziewczyny maja placone mniej za ta sama prace
      a wypranie bluzki w pralni chemicznej kosztuje dwa razy tyle co meskiej koszuli.
      Ale to jest nie tylko Niemiecki problem.






              • magnusg Re: To mentalnosc czy co innego? 01.08.06, 08:54
                No widzisz-jak chcesz wiecej zarabiac albo placic mniej u fryzjera czy w pralni
                chemicznej tez mozesz zmienic plec:))

                A szczegol polega wlasnie na tym, ze to dyskryminacja mezczyzn jest ustawowo
                ustanowiona-bo o ile was nikt do rodzenia dzieci nie zobowiazuje, to do wojska
                zgodnie z przepisami prawa jako facet trzeba isc.
                  • magnusg Re: To mentalnosc czy co innego? 01.08.06, 09:09
                    Jakas sprawiedliwosc musi byc na swiecie:))))

                    A tak naprawde to zupelnie dwie inne plaszczyzny.Wojsko jest ustawowym
                    obowiazkiem i jako obywatel nie ma sie na to wplywu.
                    Placa to twoja indywidualna sprawa.Placa ci tyle ile jestes dla szefa firmy
                    warta/warty.Jak kobiety dostaja mniej, to albo sa dla firmy mniej wartosciowymi
                    pracownikami albo nie potrafia walczyc o swoje prawa.
                    • marijohanna Re: To mentalnosc czy co innego? 01.08.06, 09:13
                      magnusg napisał:

                      Jak kobiety dostaja mniej, to albo sa dla firmy mniej wartosciowymi
                      >
                      > pracownikami albo nie potrafia walczyc o swoje prawa.

                      ciekawa teoria, chyba nie na to forum;)

                      --
                      Dzieci to zło! Zło i zaraza! Mała czteroletnia pokraka zabrała mi różową
                      gumkę!!! I kto mnie teraz będzie bronił przed demonami???
                      ♥♥♥♥♥
                      • naganoga Re: To mentalnosc czy co innego? 06.08.06, 13:17
                        a co maja powiedziec kobiety, ktore sa mlodymi mezatkami, maja studia i nie
                        maja jeszcze dzieci??? w zwiazku z czym pracodawcy zakladaja, ze potomek w
                        planach i nie daja tymze kobietom nawet szansy na podjecie pracy???? problem
                        dyskryminacji ze wzgledu na plec dotyczy wszystkich krajow na swiecie (w
                        mniejszym lub wiekszym stopniu).
                        --
                        ---
                        "Najgoretsze miejsce w piekle zarezerwowane jest dla tych, ktorzy na ziemi
                        wszystkiemu potakiwali."
                        Robert Kennedy
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka