Dodaj do ulubionych

juz teraz wiem

24.09.06, 19:50
co mi sie tak nie podoba w Niemczech i juz wam mowie nawet na tym forum
piszecie po Niemiecku probujecie sie popisywac co wy umiecie, ze wy tacy
super jestescie. Jak wy w ogole rozmawiacie??piszecie jakies zdanie po Polsku
i wstawiacie niemieckie slowa no tragedia doslownie, albo rozmaiwjacie po
Polsku albo po Niemiecku, bo wkrotce nikt juz was nei zrozumie i sie nie
popisujcie tak, bo mnie juz zaczyna to denerwowac. Ostatnio w sklepie para
idzie i po niemiecku rozmawia juz po buziach zobaczylam, ze to Polacy pozniej
wystarczylo sie przysluchac i typwoe lamanie niemieckiego plus akcent, ale
nie rozmawiaja po Niemiecku wazne zeby nikt nie poznal, ze sa z Polski hehe
nawet Niemcy sie z was smieja :)
Edytor zaawansowany
  • 24.09.06, 19:56
    zadania domowe i przestań marudzić Młoda jeszcze jesteś...
  • 24.09.06, 20:02
    fan.club1 napisał:

    > zadania domowe i przestań marudzić Młoda jeszcze jesteś...

    hehe nie musze pracowac nad swoja polszczyzna, gdyz jestem z niej zadowolona do
    twojej wiadomosci wyjechalam do Niemiec z rodzina majac 6 lat, to nie masz co
    narzekac na moja polszczyzne. Lepiej wy popatrzcie co robicie "zniemczeni
    Polacy" zachowujac sie w taki sposob jak wczesniej opisalam to wy nikim nei
    jestescie ani Polakami ani Niemcami i to jest prawda. A najgorsze jeszcze sa
    Polki, ktore sie z Turkami zadaja
  • 25.09.06, 00:44
    mlodaa23 napisała:

    > fan.club1 napisał:
    >
    > > zadania domowe i przestań marudzić Młoda jeszcze jesteś...
    >
    > hehe nie musze pracowac nad swoja polszczyzna, gdyz jestem z niej zadowolona
    do
    >
    > twojej wiadomosci wyjechalam do Niemiec z rodzina majac 6 lat, to nie masz co
    > narzekac na moja polszczyzne. Lepiej wy popatrzcie co robicie "zniemczeni
    > Polacy" zachowujac sie w taki sposob jak wczesniej opisalam to wy nikim nei
    > jestescie ani Polakami ani Niemcami i to jest prawda. A najgorsze jeszcze sa
    > Polki, ktore sie z Turkami zadaja

    "zniemczeni Polacy" was meinst Du damit, und...wie soll das verstanden werden?
    Es ist nicht ganz vorurteilsfrei....auch Dein Einwand bez. der Polinnen, die
    sich mit Türken einlassen....
    Und...wenn Du schon die Wahrheit ansprichst...Wer bist Du? Magst Du auch dazu
    etwas sagen?

    w.r
  • 24.09.06, 21:24
    ein bißchien racji to ty nawet masz, oder?
    pa
  • 24.09.06, 22:52
    no z jezykiem polskim rowniez:)
    mala ile ty znasz jezykow?
    ja nie mialam wiekszych problemow z opanowaniem jezykow obych (ang, niem), ale
    to dlatego, ze ucze sie ich od dawna, podziwiam natomiast ludzi, ktorzy sa w
    stanie opanowac nowy jezyk w pozniejszym wieku
    nie rozmawiam z polakami po niemiecku, nie wpadlam nawet na taki pomysl
    natomiast co napawa prawdziwym przerazeniem to to, ze wstydzenie sie swojego
    pochodzenia jest tutaj coraz bardziej "wskazane", szczegolnie w towarzystwie
    zwolennikow npd, ogladaliscie ostatni program Maischberger?
    pozdr
  • 24.09.06, 23:31
    nikomu nie przyszlo do glowy ze ci ludzie ze sklepu wlasnie sie ucza jezyka i w
    ramach cwiczen prowadza konwersacje w tym jezyku?
    Zabronic im! Nie wolno! Oni maja pozwolenie tylko na Polski!
    Ciekawe pod jaki paragraf podpadam ja... moj przyjaciel mowi do mnie po
    rosyjsku a ja mu odpowiadam po angielsku (wszystko w ramach cwiczen i
    wzajemnego korygowania sie).
    Zbieram zapisy na lincz.
  • 25.09.06, 09:15
    > nikomu nie przyszlo do glowy ze ci ludzie ze sklepu wlasnie sie ucza jezyka i w
    > ramach cwiczen prowadza konwersacje w tym jezyku?

    Dokladnie to samo przyszlo mi do glowy.
    Ale jak ktos ma kompleksy to sie musi na innych wyzywac...
  • 25.09.06, 08:04
    mam podopieczna (92 lata!!) polskiego pochodzenia. Jak jestem z nia sama to
    rozmawiamy po polsku. Ale jak jest ktos urzedowy czy to z Sozialamtu czy
    Sozialstation, to zmuszam ja do mowienia po niemiecku. Wydaje mi sie to
    normalne i nawet byloby niegrzecznie, gdybysmy w towarzystwie osob nie
    znajacych nasz jezyk, rozmawialy inaczej jak po niemiecku. Mam tez spore grono
    znajomych, absolutnie wymieszanych narodosciowo. Czy dlatego, ze rozmawiam z
    akcentem mialabym w towarzystwie zrezygnowac z niemieckiego? Nie jest to wiec
    takie calkiem proste z tym oddzielaniem polskiego od niemieckiego..
    A mloda wstala dzis lewa noga i sie wymadrza. I jak sie wymadrza na tematy
    jezykowe, to niezaleznie od tego ile lat zyje w Niemczech, powinna pisac albo
    po niemiecku albo po polsku, ale bardzoprosze poprawnie! Bo ten jej polski.....
    --
    *********
  • 25.09.06, 10:54
    nie chodzi mi tutaj o to, ze jak ktos ma polski akcent to sie musi ukrywac nie
    bron Boze, ale jezeli ktos na sile probuje zgrywac Niemca abyx ukryc polskie
    pochodzenie to jest niewytlumaczalne. Po drugie jezeli przychodzi jakas osoba,
    ktora umie tylko i wylacznei po Niemiecku to owszem wtedy z grzecnosci sie mowi
    po Niemiecku nie chodzi mi o taki przyklady jak wymieniacie. Dokladnie wiece o
    co mi chodzi. Poczytam tylko te forum i juz widze co tu sie dzieje, wstawicie
    niemieckie slowa, albo piszecie, ze wy juz czasami nie macie slow zastepczych
    bardzo dziwna sprawa, ze ja moge zawsze zastapic jakies slowa chociaz jestem
    tutaj tyle lat. Co jeszcze, ktos napisal mi ile jezykow znam to ci powiem
    dodatkowo umiem angielski i hiszpanski. Jezeli ktos sie uczy niemeickiego to ok
    niech sie uczy i bardzo dobrze, ale nie przesadzajmy. Mam sasiadow, ktorzy sa z
    Polski i nigdy, ale to nigdy nie zamienili slowa po polsku. Jak probuje z nimi
    po polsku porozmawiac to udaja, ze nie rozumieja, a rozmawiaja lamanym
    niemieckim. Druga sprawa w pracy raz dzwoni pewien mezczyzna slysze po
    akcencie, ze jest z Polski grzecznie sie go zapytalam o jego pochodzenie on
    mowi, ze jest polskiego pochodzenia pytam sie go czy chcialby porozmawiac po
    Polsku on mi mowi, ze nie bo mu ciezko sie przestawic, przepraszam bardzo, ale
    jezeli on niepoprawnie po Niemiecku mowi (nie mam nic przeciwko i sie z tego
    nie smieje prosze nie zrozumiec mnei zle)to nie wiem, ale dziwne mi sie wydaje,
    ze jemu ciezko sie przestawic z jednego jezyka na drugi. Dlaczego dla mnie tak
    nie jest ciezko??Znam tez chloapaka, ktory urodzil sie w Niemczech i jemu tez
    nie jest trudno sie przestawic, kazde niemeickie slowo potrafi zastapic
    polskim. jak rozmawiamy po Polsku to nigdy nei wtraca niemieckich slow. Wiem,
    ze napewno niektorym z was tez podobne sytuacje sie nie podobaja.....Tylko
    jeden wniosek z tego, ze polacy, ktorzy mieszkaja krotko w Niemczech probuja
    udawac sie za Niemcow i juz
  • 25.09.06, 11:11
    Mozliwe, ze poniekad i masz racje, ale nie zawsze wstawianie niemieckich slowek wiaze sie z checia
    popisania sie znajomoscia jezyka czy czymkolwiek innym.
    Podam Ci wlasny przyklad : tlumaczylam wczoraj dziewczynie przepis na ciasto, w ktorym trzeba bylo
    uzyc Spritzbeutel. Ja wiem co to jest, ale nie mam pojecia jak toto nazywa sie po polsku. Naprawde.
    Moze Ty mi podpowiesz? Po polsku nie rozmawiam z nikim na temat pieczenia ciast, ksiazki kucharskie
    mam po niemiecku, ale nie dlatego, ze chce byc 'bardziej niemiecka niz Niemcy' tylko dlatego, ze
    kuchnia zainteresowalam sie dopiero gdy wyprowadzilam sie od rodzicow i tutaj je nabywam, bo latwiej
    mi je dostac, a moj M jest Niemcem i tez chce czasem w nich poczytac.
    na studiach tez spotykam sie z wieloma fachowymi zwrotami, ktorych za cholere nie przetlumacze na
    polski, wiec zdarza sie, ze rozmawiajac z kolezanka z roku (rowniez Polka) uzywamy tych niemieckich
    okreslen.
    Czy czyni nas to godnymi Twego potepienia? mam nadzieje, ze nie.
  • 25.09.06, 11:17
    Zgodze sie z bozenek007, ze to doskonale cwiczenie jezyka. Poza tym skad wiesz,
    ze to zawsze dwoje Polakow rozmawia? Akcent Rosjan czy Czechow mowiacych po
    niemiecku bywa podobny do naszego. Ja sie np. z moimi rosyjskimi
    kolegami-studentami moglam tylko po niemiecku porozumiec.

    Co do wtracania niemieckich slow w wypowiedzi po polsku, czasem jest to bardzo
    wygodne. Oboje z moim chlopakiem skonczylismy studia w Niemczech i fachowe
    slownictwo znamy po niemiecku, wiec nie wiem jaki sens mialoby tlumaczenie
    kazdego terminu na polski, czasem jest to bardzo zawile, dlugasne i bezsensowne.
    Po co wyczyniac jakies akrobacje jezykowe, skoro rzuce jedno haslo i wiadomo o
    co chodzi. Wtajemniczeni wiedza co to 'viadrinisch' ;-)

    I jeszcze jedna rzecz. Czesto slyszalam glosy Niemcow (takich z dziada
    pradziada, nie 'przyjezdnych'), ze drazni ich czasem, ze nie rozumieja
    obcokrajowcow, ktorzy mowia caly czas tylko swoim ojczystym jezykiem, natomiast
    lubia kiedy w swoim wlasnym kraju slysza niemiecki na ulicy. Nawet jesli jest on
    lamany i kaleczony. Wiec nie wiem, czemu Ciebie to tak denerwuje...

    Zgodze sie z Toba w jednym, tez mnie drazni, gdy ktos na sile probuje byc
    bardziej niemiecki niz sami Niemcy.

    Tak poza tym, to nie denerwuj sie czyms takim, szkoda Twojego zdrowia. Daj
    ludziom mowic tak, jak chca. Nawet jesli sie osmieszaja, to ich sprawa.
  • 25.09.06, 11:53
    bycie na "sile" niemcem nie jest niczym chlubnym
    natomiast podobnie jak pozostale osoby uzywam niemieckiego i na uczelni i w
    pracy i niektore okreslenia znam tylko po niem, mysle ze po jakims czasie
    czlowiek tez zaczyna myslec w tym jezyku i jezeli znajuduje sie w towarzystwie
    osob, ktore tez go znaja to czesto latwiej jest po prostu wyjasnic cos uzywajac
    niem. okreslen, ale do "zniemczenia" droga daleka...
    poza tym niemieckie okreslenia (glownie rzeczowniki) sa duzo bardziej
    precyzyjne niz polskie (tutaj czesto trzeba mowic zdaniami zlozonymi) i w ten
    sposob latwiejsze, to samo dotyczy okreslen angielskich, czasem pisze smsy do
    kolezanek w polsce uzywajac tylko ang...bo moge szybciej wiecej napisac, zwykla
    zabawa jezykowa, i nikt nie powie ze jestem na sile "angielka"
    a watek ulubionych niemieckich slow zalozylam z przymrozeniem oka,

    ostatnio tlumaczylam tekst o wyszukiwarkach internetowych, moj chlopak zna
    doskonale terminologie z dziedziny IT ale...po niem i ang, polskie slownictwo w
    tej dziedzinie jest ponoc bardzo ubogie, razem z trudem przetlumaczylismy to na
    polski:)))to byl cudowny sobotni wieczor:)))

    zuplenie inna sprawa jak ktos celowo nie chce mowic po polsku, mozna to
    wytlumaczyc tylko tym ze chce, aby pozostali wspolpracownicy go rozumieli,
    mowienie po polsku to zaden wstyd....przynajmniej dla mnie
    pozdr
  • 25.09.06, 11:32
    ja tez sie troche zgodze z autorka tematu moze nie do konca, ale czasami jest
    przykre, ze Polacy mieszkajacy w Niemczech nie przyznaja sie do bycia Polakami.
    A to jak mowia to im zostawmy to ich sprawa :)
  • 25.09.06, 11:51
    To jest forum Polonii w Niemczech. Chyba normalnym jest, ze laczy nas nie tylko
    wspolna narodowosc ale i odleglosc od ojczyzny oraz umiejetnosc mowienia po
    niemiecku. Stad pozwalamy sobie na takie swojskie porozumiewanie sie.

    Nie zauwazylam tutaj takich nieudolnych "germanizmow" jak : zaszparowac,
    krablowac, szafnac. Jesli juz to pojedyncze wyrazy, cale zdania, ktorkie teksty
    - wszystkie raczej poprawne.

    Wiesz, nie wszyscy sa tlumaczami i byc moze niektorzy nie wiedza jak
    przetlumaczyc poprawnie slowo: Sozialamt, Erziehungsgeld,
    Tennisverbanddonnerstagsversammlung ;).

    Uwazam, ze sie troche czepiasz (Twoj polski jest dobry ale nie bezbledny).

    Co do Polakow, ktorzy wola lamana niemczyzne niz Polski - coz moze zyja tyle lat
    za granica, ze rzeczywiscie ciezko im sie przestawic na piekna polszczyzne. To
    tylko dowod lenistwa. Nie wiem czemu wychodzisz z zalozenia, ze chca sie poczuc
    lepsi, jak Niemcy... W moim mniemaniu Niemcy nie sa LEPSI od Polakow - to jakas
    kompletna bzdura. I chyba chwalenie sie w Polsce swoim Niemieckim nie przynosi
    pozadanych efektow - Niemcy sa czesto nielubiani.

    --
    Im dłużej czytam forum tym bardziej staję się niewyżytą polonistką ;)
  • 25.09.06, 13:07
    wystarczylo sie przysluchac i typwoe lamanie niemieckiego plus akcent, ale
    nie rozmawiaja po Niemiecku wazne zeby nikt nie poznal, ze sa z Polski hehe
    nawet Niemcy sie z was smieja :)

    -jestes od 6 roku zycia w de? znasz extra polski, ale popracuj nad interpunckja:-)
    -czyli osoba mowiaca po niemiecku, ale z bledami, i akcentem, jest twoim zdaniem
    przekonana, iz w ten sposob zakrywa fakt bycia obcokrajowcem, czy swoje
    pochodzenie? hehe! a to dobre! ale mozliwe, jesli niemiec bedacy w poblizu,
    wlasnie robi kupe w pieluche, lezac sobie w wozeczku, i bawiac sie grzechotka.
    raczej starszych sie juz nie nabierze:-)
    -problem wstydu przed mowieniem po polsku w niektorych kregach istnieje, ale mam
    nadzieje, ze sie w nich nie obracasz?
    -duma z bycia niemcem? znam jednego rosjanina, starszego faceta, ktory
    przyjechal z kazachstanu do niemiec, jako iz jego dziadek byl niemcem. ma wiec
    niemieckie obywatelstwo, ale i typowy wschodni akcent. opowiadal, ze na
    poczatku, nastawal na swoje niemieckie pochodzenie, ale szybko dostal lekcje.
    dzisiaj oczywiscie obywatelstwo niemieckie ma wciaz, niemieckie nazwisko
    rowniez, ale przy kazdej okazji powtarza, ze jest z kazachstanu.

    zreszta, z doswiadczenia powiem, ze lepiej odbierani w de sa obcokrajowcy
    mowiacy po niemiecku z akcentem, czy bledami, niz zwykle papierkowi NIEMCY z tym
    samym problemem unikajacy tematu pochodzenia, badz podkreslajacy swoja niemieckosc.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.