witaj ozzyz.musze ci napisac, ze kilka lat temu mialam identyczna
sytuacje. skonczylam studia i wyjechalam do niemiec, do chlopaka
niemca, ktory prowadzi wlasna dzialalnosc.podpowiem ci tyle ile sama
wiem. najwaniejsze zebys sie zameldowala-wtedy po 3 miesiacach
latwiej ci bedzie dostac pozwolenie na prace( tylko przy meldowaniu
beda cie pytac o wiare-powiedz, ze jestes niewierzaca, ba zaraz ci
przyjdzie "podatek za kosciol")Jesli studiowalas to plus dla ciebie-
moze uda ci sie cos znalec w twoim zawodzie(jesli oczywiscie zaden
niemiec z podobnymi kwalifikacjami nie bedzie bezrobotny na tym
obszarze co ty...kryzys itd.)jesli bedziesz zameldowana dluzej niz 3
lata-uzyskasz powolenie od reki ale po 3 miesiacach przyjdzie stos
papierow do wypelnienia z pytaniem np. z czego zyjesz-wowczas mozesz
pojsc ze swoim partnerem do urzedu i powiedziec, ze on cie
utrzymuje, przedstawi potrzebna dokumenty albo wezcie slub i po
sprawie.ale chcialam ci jeszcze napisac, ze z niemcami nie jest
niestety latwo zyc......na poczatku wszystko bylo pieknie, duzo
obietnic a potem....smutne, ale prawdziwe.nie daj sie tak rolowac
jak ja. uwazaj na siebie, zycze
ci powodzenia!!!!!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.