Dodaj do ulubionych

POCZUCIE WARTOSCI

11.01.11, 18:28
Nie pamietam od ilu lat choruje....brak wlosow,rzes,brwi...ciagle zmaganie sie z wlasnym poczuciem wartosci.Mam fajne peruki,dobry makijaz a jednak boje sie nowych ludzi,sytuacji i czasem dociekliwych spojzen...
Edytor zaawansowany
  • mamma_mia1 11.01.11, 20:10
    mam to samo;-( i fizycznie i psychicznie;-( czy możesz podpowiedzieć mi, gdzie kupujesz/zamawiasz rzęsy? - nie potrafię znaleźć nic naturalnego.
  • annovi 11.01.11, 21:43
    Ja rzęsy używam tylko na specjalne okazje. Na codzień chowam oczy za okularami korekcyjnymi i grzywką. Obowiazkowo permanentny plus dodatkowe kreski linerem. Latem najlepiej okulary przeciwsłoneczne i czapeczka z daszkiem zeby jak najlepiej się ukryć. Umieram z zazdrości gdy widzę piękne długie rzęsiska więc też mam ten sam problem co wy dziewczyny mimo pięcioletniego stażu z chorobą.
  • wioletta35okr 12.01.11, 09:26
    Nie kupuje ich bo sie odklejaja.Maluje kreski,jestem juz w tym mistrzyniasmilewyglada ładnie i wmiare maskuja.Zamiast brwi fajna grzywka....wiec jakos daje rady.
  • wioletta35okr 12.01.11, 09:48
    Niby sie nie ukrywam i wychodze do ludzi ale za kazdym razem sie boje ze ktos,cos zauwazy....w zwiazkach nie jest lepiej,wiec moze dla tego ciagle jestem sama...Depresja tez mnie nie ominela....Juz nie szukam cudownego leku czy terapi....mam to w nosie ale czasami placze w poduszke CZEMU MNIE TO SPOTKALO?????? niby inni maja gorzej i sa szczesliwi...
  • marina500 13.01.11, 18:28
    ta choroba to paskudztwo,ale gdybym miala taka chorobe jak starzenie sie w zastraszajacym tepie!to dziekuje Bogu ze TYLKO nie mam wlosow.pozdrawiam.
  • diana42 31.01.11, 07:40
    Fajny artykuł na pocieszenie- wiadomosci.onet.pl/kiosk/panna-z-lysa-glowa,1,4156640,kiosk-wiadomosc.html. Pozdrawiam.
  • magie_bankie 26.02.11, 13:20
    "Jak Cię widzą, tak Cię piszą"- podobnowink
    Kredką można wszystko zastąpić: kreski zamiast brwi, kreski na oku, do tego jeszcze uśmiech i nikt nie będzie zwracał uwagi,a jak zwróci, to grzecznie odpowiedzieć, że niestety jakoś mi te przeklete włosy nie chcą rosnąćsmile i dalej się uśmiechaćsmile Ludzie nie mają rąk, nóg i żyją, inni umierają i walczą żeby żyć, nawet bez włosów, więc się nie martwmy.
    Ja już się nauczyłam żyć bez włosów, nie ma lekarstwa, to nie ma wyjścia. Mam cudownego faceta, kochającą rodzinę, przyjaciół, no i zdrowie( brak włosów nie uważam za chorobę), nie wystarczy, żeby być szczęśliwymsmile? Więc cieszmy sie z tego, co mamy, a nie narzekajmy, że czegoś nie mamy, naprawdę mogło spotkać nas coś gorszego...
    Pozdrawiam Magda
  • yv4 26.02.11, 21:01
    Kiedyś było mi ciężko. Tak jak wiele z Was zadawałam sobie pytanie, dlaczego ja. Bardzo często płakałam do poduszki, zazdrościłam innym kobietom... Spotykałam się z wieloma sytuacjami, gdzie śmiano się ze mnie a nawet nazywano mnie łysą. Jak to usłyszałam-łysa- nie mogłam sobie poradzić. PŁACZ, PŁACZ, PŁACZ. Wszelkie sytuacje, kiedy ktoś kolwiek chciał dotknąć moich włosów, reagowałam szybkim unikiem. Później choroba mnie "rozpieszczała" i plamy które miałam mogłam zakryć swoimi włosami. W tym czasie poznałam swojego obecnego męża, mamy cudownego synka. Teraz kiedy włosy wypadły na nowo, jest mi troche łatwiej, mąż mnie wspiera, nie wstydzę się. Ale niestety, mam dni przygnębienia, złości. I znowu to samo pytanie dlaczego... czasami płaczę i tylko się modlę żeby synek nie odziedziczył ta paskudną chorobę. Pozdrawiam Was wszystkie
  • anulkaa7 27.02.11, 15:49
    Moje łysienie jest zdecydowanie łatwiejsze do zamaskowania niż AA, choć przez lata maskowania, zaczesywania itp.zdarzyło mi sie usłyszeć uwagi, pytania dotyczące moich włosów a właściwie ich braku...Kiedyś mnie to bolało i to bardzo, teraz boli ale już odrobinkęsmileale wiem ,ze to w jaki sposób nas to dotyka zależy od nas samych i od naszej siły i właśnie poczucia wartości! Nie oszukuję się że włosy nie dodają urody bo dodają i to bezsprzecznie, ale cieszy mnie myśl że to co mam to "defekt kosmetyczny" a nie choroba nowotworowa...Wszyscy zdajemy sobie sprawę że cokolwiek by nas nie dotknęło to optymizm jest bardzo ważną siłą napędową , i tego Wam i sobie życzęsmile Zaraz będzie wiosna, dni będą długie i ciepłe, spacerujmy, wyciągnijmy rodzinkę, rower, psa i do przodu!!Ja staram się być jak najbardziej aktywna, kocham spacery z moimi psami i jazdę na rowerze, cieszę się chwilą mimo wszystko...
  • annovi 18.03.11, 21:47
    a ja chodzę na fitness mimo peruki - stasznie się pocę aż pot mi sływa z głowy ale mam mocne plastry i jest ok. Trzeba cieszyć się wiosną, zaciskać zęby gdy się widzi te piękne naturalne fryzurki i rzęsiska. Ja skupiam się teraz nad poprawą pozostałych defektów mojego ciała i to mi sprawia frajdę i mniej myślę o mojej łysej głowie- to ze jestem łysa nie zwalnia mnie z tego żeby przestać pracować nad sobą. Te wszystkie piękne dziewczyny nie wyglądają tak ładnie same z siebie ale dlatego ze wkładają w to dużo wysiłku, pieniędzy i czasu. My musimy tego wszystkiego włożyć trochę więcej a może i nie....
  • weterenka 08.05.11, 14:27
    Niestety tak już jest w tej naszej"przypadłości",że nachodzą Nas te dołkisad....niestetysad
  • onka70 11.05.11, 01:28
    a ja nie robię nicsmile łążę tylko do psychologa juz ponad roksmile fajna kobieta mi się trafiła....a włosy rosną,rosną i wypadajasmile ale sobie radzę.od listopada śmigam i jakoś tuszuję plackismile
    ile dam radę - to mojesmile i wiem,że moja uroda jest taka,że to wróci.czas bez peruki jest tylko mójsmile
    życzę wszystkim pozytywnych rotacjismile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka