Czy któraś z was straciła włosy po porodzie i nadal ich nie odzyskała? Dla mnie tak piękne chwile jakimi są narodziny dziecka łączą się z traumą utraty włosów. Ile razy już gdybałam że gdybym nie urodziła to nadal byłabym piękna. Pytanie to zadaję sobie coraz częściej patrząc na moje bardzo trudne w wychowywaniu dziecko którego zachowań nie rozumiem. Czyżbym podświadomie oskarżała go o moje cierpienie? Czy któraś z Was jest/była w podobnej sytuacji? Jak słysze płacz kobiet nie mogących, a bardzo chcących mieć dzieci tylko częściowo je rozumiem bo widzę siebie w skrajnie innej syuacji - poród był dla mnie tragedią. Minęło już 5 lat, myślałam że problem nieco się wyciszył we mnie ale znowu powraca to pytanie gdy mam problemy wychowawcze z dzieckiem. Po co mi to było?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.