Dodaj do ulubionych

straciłam włosy bo urodziłam dziecko....

12.03.11, 22:55
Czy któraś z was straciła włosy po porodzie i nadal ich nie odzyskała? Dla mnie tak piękne chwile jakimi są narodziny dziecka łączą się z traumą utraty włosów. Ile razy już gdybałam że gdybym nie urodziła to nadal byłabym piękna. Pytanie to zadaję sobie coraz częściej patrząc na moje bardzo trudne w wychowywaniu dziecko którego zachowań nie rozumiem. Czyżbym podświadomie oskarżała go o moje cierpienie? Czy któraś z Was jest/była w podobnej sytuacji? Jak słysze płacz kobiet nie mogących, a bardzo chcących mieć dzieci tylko częściowo je rozumiem bo widzę siebie w skrajnie innej syuacji - poród był dla mnie tragedią. Minęło już 5 lat, myślałam że problem nieco się wyciszył we mnie ale znowu powraca to pytanie gdy mam problemy wychowawcze z dzieckiem. Po co mi to było?
Edytor zaawansowany
  • bebe1230 13.03.11, 12:00
    U mnie też włosy zaczęły się intensywnie sypać właśnie po porodzie, w czasie ciązy w ogóle nie wypadały , wręcz wszystkie placki ładnie zarastały a potem trach i pól głowy naraz smile))
    ale w życiu nie przyszło mi do głowy obwiniać dziecko za to .... wręcz przeciwnie cieszyłam się ze dzięki niemu (w ciąży) włosy rosły...noszę peruki już ze 20 lat, włosy jakieś( piszę jakieś bo od dawna ich nie liczę hahahah) mi rosną ale nie w tym stopniu cobym z peruki mogla zrezygnować a poza tym są siwe a właściwie przeźroczyste...

  • annovi 14.03.11, 13:01
    nie winię dziecka tylko batrdzo żałuję że macieżyństwo nie było dla mnie miłe tak jak powinno być gdy się jest zdrowym. U mnie było bezpośrednie połączenie - miałam włosy - po porodzie wszystko wypadło. Spotkałam ostatnio kobietę dla której posiadanie dziecka było najważniejsze na świecie (bo długo nie mogła go mieć) a ja poczułam się jakoś dziwnie że nie mogę docenić faktu bycia mamą bo przez to straciłam urodę, pracę (była bardzo stresująca więc nie żałuję) i wiarę w siebie. Do tego moje bardzo trudne w wychowaniu dziecko często mi o tym przypomina;-(((( To są tylko takie moje ostatnie odczucia ale poza tym nie jest tak źlewink Chyba musi być równowaga. Nie mam włosów ale mam całkiem udaną rodzinęwink Może kiedyś "dojrzeję" i docenię ten fakt
  • majeczka262 14.03.11, 17:59
    Myślę,że dziecko wyczuwa Twoją złość i frustarację i dlatego właśnie masz z nim problemy,choć niestety nie napisałaś jakie?
    Jeśli chcesz pogadać na spokojnie to napisz na maila.
    Pozdrawiam i powiem Ci tak,ta choroba nie wybiera, ja straciłam włosy 4 lata po urodzeniu córki.
    Dlaczego?
    Nie wiem.
    Wkurza mnie to ch.....nie, ale staram się normalnie żyć, choć mam niższe poczucie własnej wartości, mam dołki i różne problemy.

    --
    Maja mama Marka(03.12.98)Angeliki(23.02.01)i Darii(19.03.06)
  • bebe1230 14.03.11, 20:33
    Każda z nas ma chyba zaniżone poczucie własnej wartosci...chociaż mnie to juz w zasadzie wisi ...mimo prawie pięćdziesiątki czuje się atrakcyjna (hmmm jestem atrakcyjna) mąż mnie kocha ... dzieci też ...bo ja przede wszystkim akceptuję siebie ... a włosy...no cóż w sztucznych też wieje wiatr smile))
    uśmiechu życzę smile
  • magie_bankie 17.03.11, 21:59
    Właśnie!!! Brak włosów nie powoduje, że przestajemy być piękne!!! Nadal jesteśmy atrakcyjne, ale trzeba w to wierzyćsmile Dla mnie strata włosów po porodzie raczej nie byłaby straszna, gorsze by było gdyby moje dziecko straciło włosysad więc się nie martw, rodzina, zdrowie najważniejsze, tego nie kupisz, a włosy możesz!!! Pozdrawiam Magda
  • annovi 18.03.11, 21:23
    chcialabym stacic wlosy w innym terminie np jak ty majeczka 4 lata po porodzie a nie zaraz po nim. Chyba te ostatnie problemy emocjonalne mojego dziecka wywoloaly u mnie ta zlość na niego i pytanie po co było mi to cale macierzynstwo - to same problemy. Byłam juz u psychologa, dowiedzialam sie ze to nie moja wina ze dziecko jest takie- mialam pecha bo trafilo mi sie szczegolnie trudne dziecko w wychowaniu, ale bardzo inteligentne. Teraz chodze na warsztaty dla rodzicow trudnych dzieci wiec moze tam naucze lepiej z nim radzic a przy okazji lepiej radzic z moimi emocjami. Dzieki za wsparcie. Ta chorob jest po prostu nieprzewidywalna i nie mozna jej wiazac z zadną przyczyną - chyba tego musze sie trzymać.
  • katiuszka_80 25.10.11, 21:06
    "Ta chorob jest po prostu nieprzewid
    > ywalna i nie mozna jej wiazac z zadną przyczyną - chyba tego musze sie trzymać."
    Ja z alopecia radzę sobie raz lepiej, raz gorzej.Kiedy mam trudniejsze momenty, wydaje mi się że włosy by ułatwiły sprawęsmile ale czy tak jest? chyba nie...
    poruszył mnie Twoj post.Moja kumpela też ma trudne dziecko. Ma piękne długie włosy... nie ułatwia to jej sytuacji w cale.Szukała przyczyny, obwiniała siebie.Jej pierwsze dziecko jest aniołem, a tu taki agent -już od 3 miesiąca życia.
    Tak po prostu jest w życiu, problemy nas nie omijają .Alopecia po prostu bywa punktem zapalnym...

  • annovi 26.10.11, 22:08
    U nas w domu o wiele lepiej. Od kiedy więcej chwalę moje dziecko i widzę w nim pozytywne cechy charakteru jest o niebo lepiej.
    Tak, problemy nie omijają nas mimo aa. A ja już myślałam że to co najgorsze to mnie już spotkałowink
    Przestałam już wiązać utratę włosów z porodem. Pół roku przed ciążą miałam serię różnych stresów, a ciąża tylko pomogła mi utrzymać dłużej włosy na głowie. Ta wersja pozwala mi być wdzięczną a nie smutną mamąwink
    Trzymajcie się łysolikiwink
  • annovi 18.03.11, 22:02
    majeczka podaj mi do siebie maila.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka