Dodaj do ulubionych

Academia Nautica - ani rejsu ani pieniędzy

20.09.11, 16:17
Witam,

Academia Nautica, to firma, która od jakiegoś czasu funkcjonuje na Polskim rynku, dlatego pytam Was o podobne doświadczenia. Zapisałem się na rejs stażowy z Kopenhagi do Bergen. Wpłaciłem pieniądze, kupiłem bilety lotnicze, wziąłem urlop.

Następnie organizator zdecydował, że rejs rozpocznie się jednak w Gdańsku. Potem rozpoczęcie rejsu przełożono o jeden dzień. Na miejscu czekaliśmy kolejne 3 dni aż uda się naprawić liczne usterki jachtu. Udało się dopłynąć do Gdyni, gdzie ponownie jacht był naprawiany. Tego samego dnia wieczorem wypłynęliśmy w stronę Borholmu, ale kolejne usterki zmusiły nas do powrotu po 3 dniach do Kołobrzegu, gdzie załoga zeszła z jachtu (Louve). Pogoda była sprzyjająca, więc usterki można przypisać jedynie fatalnemu stanowi technicznemu jachtu.

Mimo, iż minęło już prawie dwa miesiące od tego pechowego rejsu nie udało się nikomu z załogi odzyskać pieniędzy, a właściciel unika kontaktu. Jakie kroki powinienem podjąć Waszym zdaniem? Macie jakieś doświadczenia z tą firmą?
Edytor zaawansowany
  • 26.09.11, 14:05
    Na to forum niemal nikt nie zagląda.
    Zapytaj może na pl.rec.zeglarstwo
  • 18.12.11, 15:20
    Witam. Niestety ja też miałem nieprzyjemność z tą firmą ( Academia Nautica - www.anw.pl) - zmarnowany urlop, strata finansowa. Ponadto obserwuje ich stronę od długiego czasu i w ostatnim czasie zniknęły z niej nazwy ich jachtów na jakich oferują rejsy. Najdelikatniej mówiąc firma nie jest liderem na rynku a raczej walczy o przetrwanie. Przede wszystkim powinieneś nagłośnić sprawę na jak największej ilości for internetowych oraz na pl.rec.zeglarstwo - tam raczej musisz się podpisać Imieniem i Nazwiskiem bo się zaraz odezwie jakis dyskutant i powie, że jako anonim jesteś niewiarygodny. Ja Tobie wierzę w 100%, bo miałem z nimi również do czynienia. Następnie zadbaj aby wątki pojawiły się w google. W ten sposób ostrzeżesz innych! Potem pozostaje jusz walka o swoje. Listem poleconym za potwierdzeniem odbioru wyślij reklamację do biura. Opisz dokładnie swoje zastrzeżenia do ich usługi i zażądaj rekompensaty - musi być ona adekwatna do sytuacji! Jeżeli przez 30 dni Ci nie odpowiedzą znaczy, że uznają Twoją reklamację. Jeżeli odpowiedzą Tobie a nie wykonają Twoich żądań wyślij drugi list polecony za potwierdzeniem odbioru -daj im ostatnie 7 dni na przelanie żądanej sumy pod groźbą skierowania sprawy do sądu. Mam nadzieje, że pomogłem nie tylko Tobie.
  • 18.12.11, 23:37
    Przepraszam, zapomniałem dodać - p. Chocholak to prezes firmy, prowadził nasz kurs i egzaminował nas...
  • 04.01.12, 08:25
    A zawiadamiałeś o tym WOZŻ i PZŻ?

    -----
    > Dziwi mnie tylko fakt, że to jest niby licencjonowana szkoła PZŻ.
    > to co, PZŻ nie widzi co się dzieje?
  • 18.01.12, 16:22
    Dzięki za wszystkie podpowiedzi. Nie pocieszyliście mnie zbytnio, ale przekonaliście, że nie ma co czekać na uczciwe potraktowanie przez tę firmę. Sprawę rozstrzyga sąd, dam Wam znać jak będe miał wyrok.
  • 22.01.12, 20:40
    A z jakim pozwem wystąpiłeś?
    O zapłatę, o odszkodowanie, o zadośćuczynienie, z jakiego tytułu - niewykonania umowy?
    W postępowaniu zwykłym czy nakazowym?
  • 06.03.12, 16:41
    Uwaga!
    Firma zmieniła nie tylko adres siedziby i nr. telefonu. Pan Witold Chocholak zmienił również formę prawną prowadzenia działalności na spółkę z o. o. W przypadku społek z ograniczoną odpowiedzialnością właściciel firmy nie odpowiada za zobowiazania firmy prywatnym majątkiem. A firmowego majątku może nie starczyć do pokrycia zobowiązań firmy w przypadku ogłoszenia przez nią upadłości.
    Dodatkowo firma została wykreślona z rejestru organizatorów turystyki - jest on obowiązkowy dla organizatorów turystyki. Firma dysponuje jedną Bavarią 44 - Louve. Z oferty na stronie firmy wynika, że ten sam jacht ma być w tym samym terminie na dwóch różnych rejsach w dodatku w miejscach znacznie oddalony od siebie! Wszyscy wiemy, że jest to fizyczną niemożliwością. Dodam jeszcze, że za cenę zebraną od uczestników nie da się wyczarterować jachtu Bavaria 44 w firmie czarterowej! Także nie zdziwię się jeżeli pojawią się kolejni niezadowoloni klienci tej firmy, albo firma ostatecznie zwinie żagle.
  • 13.03.12, 10:34
    Możesz podać numer KRS?

    -----
    > na spółkę z o. o.
  • 18.05.12, 13:54
    poohutch napisał:

    > Macie jakieś doświadczenia z tą firmą?

    Ano ze Znaną Warszwską Licencjonowaną Szkołą Żeglarską PZŻ o Niepolsko Brzmiącej Nazwie (bo tak brzmi jej pełny, choć nieoficjalny tytuł) mam tylko takie doświadczenie że jej szef którego nazwisko rozpoczyna się na te same litery co pewne słówko* powszechnie używane na określenie takich osób jak on - bardzo źle się przysłużył żeglarstwu, lobbując na przełomie lat 2004/2005 na podkomisji sejmowej ramię w ramię z leśnymi dziadkami z PZŻ za zaostrzeniem w ustawie o kulturze fizycznej zapisów dotyczących żeglarstwa, a tym samym: uznanie żeglarsta za "sport którego uprawianie zagaża bezpieczeństwu innych", utrzymaniem obowiązkowości patentów na jachty powyżej 5m długości (wcześniej była mowa o jachtach powyżej 10mkw żagla, ale to na jedno wychodzi) oraz objęciem takich jachtów obowiązkiem rejestracji w PZŻ (w praktyce w OZŻ-tach) oraz przymusowymi, cyklicznymi płatnymi przeglądmi technicznymi. W wyniku powyższego musiałem zatrejsetrować swojego "Oriona" o nazwie "Leśny Dziadek" w powiatowym urzędzie, w roli sprzętu do połowu ryb aby powyższych restrykcji uniknąć:-DDD Na szczęście, dzięki wyjątkowo dobrej koniunkturze politycznej w latach 2005-200t, oraz życzliwej postawie nieżyjącego Prerzydenta RP udało się te nieżyciowe, obliczone na drenaż żeglarskich kieszeni przez działaczy "Okręgów" przepisy znacznioe załagodzić lub całkowicie zlikwidować u schyłku poprzednich rządów.
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • 21.05.12, 09:58
    *to słowko zaczynające się na "ch" doskonale odzwierciedlające charakter szefa owej szkółki - to oczywiście...
    CHORĄGIEWKA!
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • 31.05.12, 06:56
    Witajcie,
    Jestem "nowym" forumowiczem i szukam prawdę mówiąc pozytywnych opinii o Academia Nautica. Na razie widziałem jeden wpis "rejs skopany bo jacht miał usterki i brak zwrotu kasy".
    Ostatnio robiłem z nimi kurs st. sternika motorowodnego i byłem zadowolony z merytorycznej części szkolenia natomiast egzamin praktyczny był dla picu - jakby właścicielowi szkółki ANW zależało na oszczędzeniu paliwa na motorówce... Motorówka: "późny Gierek" ale to zwykle standard że szkółki żeglarskie mają staaary sprzęt - i słusznie ludzie ucząc się wywijają przedziwne figury przy kejach...

    Wykupiłem już bilety lotnicze na rejs we wrześniu z Neapolu do Palermo/Wyspy Liparyjskie na s/y Lara.
    Pytanie proste czy ktoś wypowie się zadowolony z rejsów organizowanych przez Academia Nautica?
    Pozdrrawiam Przemo69
  • 03.06.12, 10:13
    Nie miałem sposobnośći korzystać z imprez turystyczno-rekreacyjnych organizowanych przez tą szkółkę, natomiast na własne oczy widziałem jak odbywa się tam szkolenie na żeglarza. Wszystko wg wyticznych arcyzwiązunia: podchodząc do kei na żaglach zrzuca się pierwej foka przy akompaniamencie dzikich wrzasków instruktora, robiąc zaś "człowieka za burtą" zatacza się ogrmne koło o średnicy 100 i więcej metrów. Nic to ze w pierwszym przypadku jacht pozbawiony foka traci zdolność manewrową i w razie nieudanego manewru robi się poważny problem (zrzucanie foka na sens przy dojściu do boi, gdzie istotne jest utrzymanie jachtu w linii wiatru, miejsca wokół jest więcej a i tolerancja odległości jest znaczna) a w drugim - prawdziowy człowiek na zafalowanym akwenie a nie takiej kałuży jak Zegrze najpewniej zgubi się między falami i zanim go ponownie zauważymy - utonie. Typowy kurs na patent, zamiast nauki żeglowania.
    --
    Bufet sam się wyżywi!
    Tomek Janiszewski
  • 03.06.12, 11:41
    Na zadowolenie z rejsu składa się wiele rzeczy: jacht, organizacja, otoczenie (trasa), warunki pogodowe, towarzystwo, kapitan (skiper), oczekiwania.
    Myślę, że fajnie jest poznać się z załogą jeszcze przed wyjazdem, spotkać, pogadać, dowiesz się np., że wszyscy poza Tobą palą jak smoki (oczywiście nie wiem, jak jest w Twoim przypadku ;-))
    Po latach zwykle lepiej i z większym sentymentem wspominasz rejsy na starych jachtach w sztormie, niż na nowych we flaucie ;-)
  • 07.04.15, 21:33
    Widzę, że dyskusja jest stara ale mam pytanie : czy ktoś ostatni opływał z tą firmą na Gib Sea 442 Lara R
    Pływałem z Tą firmą na tym jachcie - rejsy były ok ale stan jachtu bardziej niż opłakany. Czy ma ktoś informacje w jakim stanie jacht jest teraz
  • 13.04.15, 21:47
    Chcesz się czegoś dowiedzieć o AN, wejdź na FB: www.facebook.com/groups/1380817298908781/
  • 09.03.16, 10:17
    Potwierdzam
    Miałem wątpliwą przyjemność pływać na tej krypie w 2015. Jacht ma uwaga 25 LAT. Nikt w biurze Academia Nautica o powyższym nie wspomniał.
    Stary, brudny i śmierdzący.
    Ponton się rozpadał - był uszkodzony i UWAGA poklejony. Ale cóż to znaczy jeśli załoga popływa sobie wpław w trakcie przepłynięcia na brzegu, można zaryzykować ich zdrowie ...
    Lampka tylna potrzaskana oczywiście była nowa osłona ale kto by się przejmował jej założeniem
    Silnik co jakiś czas gasł. Zabrudzenia w zbiorniku paliwa ale szkoda kasy na porządne wyczyszczenie zbiornika preparatem do tego przeznaczonym.
    Prozaiczna sprawa taka jak garnki do gotowania :powyginane i zardzewiałe (zwykła higiena).
    Materace do spania w kojach też chyba miały z 20 lat. Czyszczenie lub pranie znały tylko z opowieści.
    Takie niechlujstwo do potęgi, nastawione na uzyskanie tylko i wyłącznie kasy od załogi nie dając nic oprócz transportu-pływania w zamian.
    Zdecydowanie nie polecam wyjazdów z Academia Nautica jachtem LARA.
    Jeszcze wisienka na torcie:
    Gdy przyjechałem do Istambułu do mariny aby znaleźć jacht NIE BYŁO GO!!!! Jesteś 3000 km od Polski w obcym kraju gdzie naprawdę bardzo mało osób mówi w jakimkolwiek innym języku niż turecki (nie do zrozumienia). I co... LARA sie znalazła ale... 25 km dalej w INNEJ marinie.
    Jak się o tym dowiedziałem? Z telefonu poprzez internet w knajpie z wi-fi. Gdyż napisałem do jednej z uczestniczek która zrezygnowała z rejsu (szczęściara) i dopiero po jej interwencji na poczcie biuro wysłało informacje gdzie można jacht znaleźć. Dla zasady powiem, iż była to niedziela. I teraz kombinuj jak się tam dostać - powodzenia.
    GENERALNIE ŻENADA!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.