Dodaj do ulubionych

Wanta szkolenia żeglarskie - opinie

14.05.14, 20:59
Ostatnio robiłem kurs żeglarski w Warszawie na jeziorze zegrzyńskim. Nie szukałem długo, wpisałem w internet i wypadła mi Wanta - szkolenia żeglarskie. Co fajne, to nie drogi, bo kosztował 700 zł. I na tym koniec tego dobrego. Jaka cena -> taki kurs. Z żeglarstwem miałem do czynienia już kilkanaście lat. Na kursie się podszkolić z praktyki, teorii. Niestety kurs jest tyko na papierze. Osoby bez doświadczenia nie nauczyły się kompletnie nic, tak że nawet do egzaminu na patent nie podchodziły. Osoby z doświadczeniem były krytykowane, bo tylko Wanta ma prawo na jedyną "właściwą wiedzę". Na egzaminie za Ciebie sterowali łódką, wszyscy zdali. Egzamin to pic, a zdawały osoby, które nie rozróżniają ostrzenia od odpadania, i zwrotu przez sztag od zwrotu przez rufę.
Podsumowując patent dostałem, ale niczego wartościowego się nie nauczyłem. A osoby bez doświadczenia, oprócz tego że były non stop wyzywane (miały prawo do błędów, w końcu przyszły się czegoś nauczyć).
Nie polecam tym którzy czują coś więcej do żeglarstwa. W Wancie tego nie znajdziecie. Tam najważniejsze, żeby hajs się zgadzał.
Edytor zaawansowany
  • 14.08.14, 17:59
    Super doświadczenie. Fajne zajęcia na wodzie. Super atmosfera. Grono ludzi żyjących pasją. Polecam tym, którzy chcą się nauczyć a nie zapłacić i oczekiwać oklasków.
    Jedziemy całą wachtą z kursu na morze z Wantą. Super zabawa.... Polecam wszystkim.

  • 14.08.14, 18:05
    Ale fajnie było! Szkoda że już się skończyło. W ostatni weekend byłam ze znajomymi na mazurach i na tle doświadczonych kolegów mogłam się pochwalić co umiem. Byli pod wrażeniem, że dopiero co ukończyłam kurs ..... Nawet patentu jeszcze mi nie przysłali.
    Chyba złapałam bakcyla....... Polecam, naprawdę warto.
  • 28.08.15, 23:17
    Super doświadczenie. Super zajęcia. Polecam.........
  • 28.08.15, 23:11
    mento22 miał pecha. Przyszedł na kurs z podwładną... Cóż wolała innego.
    Przy ocenie szefa, myślę, że uwagę skupiła na jego braku kreatywności i problemie z nauczeniem się 2 zdań na pamięć. Żeglarstwo jest dla myślących a nie zakładających, że jak jest szefem to może dyktować inteligentnej dziewczynie co ma robić. Osobiście uważam to za moletowanie....
    Dziewczyna jest z innym, z innym pływa. Szef jako ciamajda i kiepski we wszystkim za co się bierze protestuje, wymyśla i dopatruje się spisku....
  • 28.08.15, 23:13
    mentor22 miał pecha. Przyszedł na kurs z podwładną... Cóż wolała innego.
    Dziewczyna przy ocenie szefa, myślę, że uwagę skupiła na jego braku kreatywności i problemie z nauczeniem się 2 zdań na pamięć. Żeglarstwo jest dla myślących a nie zakładających, że jak jest szefem to można dyktować inteligentnej dziewczynie co ma robić. Osobiście uważam to za molestowanie....
    Dziewczyna jest z innym, z innym pływa. Szef jako ciamajda i kiepski we wszystkim za co się bierze protestuje, wymyśla i dopatruje się spisku....
  • 25.03.16, 23:48
    Kurs był dla osób zainteresowanych nauką żeglowania.... Wstyd. Zbłaźnić się przed dziewczyną!
    Nie wystarczy zapłacić za kurs i liczyć na darowany patent. Trzeba się uczyć, starać i w pocie czoła zdać egzamin.
  • 25.03.16, 13:49
    Odradzam Wantę ze względu na prostactwo prowadzącego: wulgaryzmy, histeryczne zachowania na łodzi, pyskówki. Jak kapral w wojsku. Poza tym słabo uczy. Sam ma wiedzę dużą, ale nie umie jej przekazać
  • 25.03.16, 23:43
    Na całym świecie pływają ludzie inteligentni lub bogaci. Inteligentni prędzej czy później stają się bogaci.
    Inteligencji nie da się kupić.... To tak jak z matematyką. Bez nauki i znajomości podstaw nie da się rozmawiać o przebiegu funkcji czy całkach. A przecież jest to minimum żeby zdać maturę.
  • 10.10.16, 20:40
    Nie wiem co ma inteligencja uczniów do chamstwa prowadzącego i jego braku zdolności dydaktycznych. Domyślam się jednak, że powyższy wpis był nieudolną próbą obrażenia mojej skromnej osoby. Nieudolną, bo nieskuteczną.

    Napiszę tylko,że po tym, czego się nasłuchaliśmy na łodzi, taki wpis to pikuś. Szanownych Czytelników zapewniam, że w czasie kursu usłyszą na swój temat mnóstwo wulgaryzmów (w tym na k... ch.. oraz wyzwisk od debili) oraz seksistowskich komentarzy wykrzykiwanych tak, by cały Zalew to słyszał. Po takich napadach histerii wiedza będzie przekazywana chaotycznie i bez ładu.
    Po wejściu na łódź na pewno nie będą Państwo myśleć o rzeczach najważniejszych. Nie będą Państwo planować jak wypłynąć. Nie będą Państwo myśleć o kierunku wiatru i o dyspozycjach dla załogi. Będą Państwo jedynie myśleć o tym, by się nie pomylić. Dlaczego? Bo za najmniejszą pomyłkę czekają histeryczne wrzaski i wyzwiska. Proszę sobie przypomnieć najbardziej cholerycznego nauczyciela ze szkoły. I proszę sobie wyobrazić, że ktoś taki będzie teraz Państwa uczył sportu - nomen omen - ekstremalnego. Choleryk ma uczyć przytomnych zachowań w sytuacjach stresowych! To cała szkoła Wanta!

    Ktoś mógłby powiedzieć: "Wrzaski i wyzwiska za popełniony błąd? To chyba dobrze, że prowadzący walczy z błędami." NIEPRAWDA! W czasie nauki błędy są NATURALNE. Kiedy popełniamy błędy, i je dostrzeżemy, to się uczymy. Jeśli zaś za błąd czeka nas stek wyzwisk i poniżenie, to czeka nas dodatkowy stres ("na litość! przecież tu wszystko jest dla nas nowe,a ten jeszcze się drze, że pierwszy w życiu zwrot przez rufę mi nie wyszedł jak trzeba"). W takim stresie się NIE uczymy. W takim stresie myślimy tylko o tym, by to wszystko zakończyło się jak najszybciej. Tak działa ludzki mózg. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to nie ma pojęcia o kształceniu. I jeśli sam umie pływać, to najlepiej by było, gdyby pływał sobie na dalekich morzach z dala od ludzi.

    To może szkoła dobrze uczy działania pod presją i w stresie? BŁĄD! Dobre działanie w stresie to działanie wyuczone, wręcz mechaniczne. Nad knagowaniem nawet nie powinniśmy się zastanawiać. To powinno być jak odruch Pawłowa, jak sprzęgło przed zmianą biegu. Żeby dobrze działać w stresie najpierw trzeba się nauczyć dobrze wykonywać zadania w sytuacji niestresowej. A - jak było wspomniane - atmosfera w szkole wręcz zabija prawidłowe procesy poznawcze.

    Szczerze, kiedy ktoś mnie pyta, czy polecam jakąś szkołę żeglarską odpowiadam:
    "Nie wiem jaką polecić, ale wiem jaką odradzić: Wantę". Kilka osób z grona moich znajomych już w ten sposób wybrało konkurencję.

    Właścicielom szkoły polecam jak najszybsze dokształcenie w kwestii dydaktyki. Można też po prostu pójść do konkurencji i zobaczyć jak oni to robią.
  • 11.10.16, 13:03
    Pływałem z kolegą w jednej wachcie. Odczucia mam zupełnie inne. Bardzo fajne i poukładane zajęcia. Pływam od wielu lat jako załoga i odnoszę się do realnego bytowania na jachcie.
    Serdecznie pozdrawiam współuczestnika kursu, ale również stwierdzam że w wojsku by nie przeżył tygodnia, i nie może wymagać by dorosłemu "facetowi" ktoś podcierał nos.
    Serdecznie polecam WANTĘ. Super szkolenie, super doświadczenie, super zabawa.
  • 25.03.16, 23:58
    mento22 jest redaguje i pracuje w gazeta.pl
    Szkoda, że okazał się tak mało kreatywny i tylko w ten sposób jest w stanie bronić swoich
    przekonań. Sądził, że jest "super" i błyśnie umiejętnościami a tu skucha. Pokora, nauka, doświadczenie, umiejętność słuchania czynią cuda.
    Ale i tak go pozdrawiam. W końcu nie każdy może i musi być żeglarzem.
  • 26.03.16, 16:40
    Kurs super, fajne doświadczenie. Dużo się nauczyłem i już pływałem na własny rachunek.
    Okazuje się, że na kursie nie było niczego niepotrzebnego! Jak chcesz się nauczyć żeglować to polecam.
    Jak liczysz, że za obecność zaliczysz kurs to się mylisz. Mój wujek żegluje 25 lat i jak mnie obserwował, to nie wierzył, że od kilku miesięcy mam patent żeglarza jachtowego. Nawet mu podpowiadałem, co zrobić i dla czego..... Kolejny kurs też robię w WANCIE.
    Super zajęcia, super poziom. Choć czasem wymagają, każą się uczyć... Warto. Naprawdę warto!


  • 08.04.16, 00:14
    Fajna szkoła. Super kurs. Pływałem z autorem na jednej łódce. Jemu w życiu nic nie wychodzi. A w zespole szczegulnie.
  • 01.10.16, 16:13
    aha
  • 01.10.16, 16:13
    Chiałem zwrócić uwagę na pewną ciekawostke. Otóż autorem powyższego wpisu " Fajna szkoła. Super kurs..." jest pan opisujący się nickiem "kapitanjachtowy", z którego innych wypowiedzi wynika, że jest współorganizatorem tego kursu. Każdy kto brał udział w szkoleniu organizowanym przez szkołę "Wanta" łatwo to rozpozna po jednym z ulubionych cytatów tego Pana, cytuję.:"Na całym świecie pływają ludzie inteligentni lub bogaci.", który padał z jego ust wielokrotnie podczas szkolenia i którego użył też w swojej wypowiedzi na tym forum powyżej. Ciekawy jestem, do której z tych grup zalicza się Pan "kapitanjachtowy" , bo osobiście mam wrażenie, że żeglujemy po innych „światach”. Wystawianie pozytywnych opini kursowi, który się współorganizuje jest zabiegiem co najmniej żałosnym, także szkoda słów. Sztandarowym przykładem na "nie fajność" tego kursu była opinia jednego z moich współkursantów, który po zakończeniu powiedział, że nigdy w życiu już nie wejdzie na pokład. Tak zakończyła się jego przygoda z tym wspaniałym sportem, po zaledwie paru weekendach spędzonych na pokładzie z instruktorami szkoły "Wanta". Przykre. Potwierdzam w 100% opinie menor22 i pozdrawiam. A Pana „katpitniejachtowy”, Panie Arturze nie pozdrawiam "szczegUlnie".
  • 08.04.16, 00:17
    Brak inteligencji przysłania Panu możliwość oceny sytuacji. Synonimem żeglarstwa jest myślenie......
    Czyli najpierw pomyśl, i tu u Pana rodzi się kłopot.
    Pozdrawiam
  • 09.04.16, 18:57
    Witam po 2 latach. Kurs robiłem dwa lata temu, zaraz też po kursie zostawiłem na tym forum swój negatywny komentarz. Widzę, że temat żyje swoim życiem i piszący wymyślają niesamowicie barwne historie. Do tych bredni nawet nie będę się odnosił i udowadniał, że nie jestem wielbłądem. Niestety to co napisałem wtedy nadal podtrzymuje. Nic się nie zmieniło. WANTA chce wybić pasję do żeglarstwa. No niestety nie udało się wam. Od 2 lat intensywnie pływam, w tym również po zalewie zegrzyńskim. Byłem kilkakrotnie u was w ośrodku po wynajęcie omegi, ale nawet swoim własnym kursowiczom ich nie wynajmujecie - więc to chyba coś znaczy. Zarówno na kursie pan Artur straszył straszliwymi konsekwencjami żeglowania, jakie to są koszty gdy coś się stanie. Zatem pływam korzystając ze wszystkich stanicy wodnych, oprócz waszej. A na egzaminie nie pływałeś ze mną, gdyż siedziałeś wtedy na mieliźnie, podczas gdy ja z kapitanem cie wyciagalismy zalosny typie. I wtedy wlasnie wygladales na takiego co mu nic w zyciu nie wychodzi.
    Twoje odpowiedzi tak mnie smiesza, ze chetnie przeczytam co jeszcze wymyslisz :)
  • 16.06.16, 15:09
    Również nie polecam tej szkoły. Facet drze mordę bo jak sam powiedział "jedna kurwa rzucona na pokładzie daje wiecej niż 1000 słów" czy jakoś tak. Nie polecam, ten kurs to ciągłe tylko darcie japy na kursantów. Nie ma sensu tracić nerwów, lepiej iść gdzie indziej.
  • 22.09.16, 21:18
    Czasem mi się wydaje, że jak płacę to wymagam. W szkole tak nie jest..... Za oceny nie da się zapłącić.
    Wystarczy się nauczyć.
    Nieukom mówimy "NIE"
    Nieudacznikom "NIE"
    Zapraszamy osoby z chęciami i zapałem do poznawania nowego.....
  • 24.09.16, 00:40
    Moderatorem tego wpisu jest pracownik gazeta.pl..................................
    Mocno!!!!!!
    Ciekawe co na to pracodawca?
  • 12.03.17, 23:24
    Nie polecam Sailing Pro w Krakowie
    Właściciel bufon ,wielki żeglarz .Arogancki ,złośliwy typ .
    Odechce wam się żeglowania
    Szkoda pieniędzy ,Szukajcie innych
  • 24.05.17, 20:17
    Jak ktoś szuka kursu motorowodnego w Warszawie, to wiem że teraz Fundacja Kliper będzię robić, tu link do ich stronki: www.fundacjakliper.pl/kurs-sternika-motorowodnego---fundacja-kliper.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.