Dodaj do ulubionych

nowa ustatwa

          • tomjani Re: nowa ustatwa 12.06.06, 14:59
            regata7 napisała:

            > tomjani napisał:
            >
            > > No i wygląda na to że nie zdążyłem popływać "Leśnym Dziadkiem" bez patentu w
            > > kieszeni :-((

            > nie pływałeś jeszcze w tym roku? ;-)

            Ano jeszcze nie, bo chciałbym aby jacht z roku na rok rozwijał się a nie
            degradował. Uszyłem nowe materace, wbudowałem kolejną szafkę, tym razem
            kredensową (z patelnią!), podwyższyłem mocowanie silnika
            (likwidacja "innowacji" w wykonaniu poprzedniego właściciela), raz na zawsze
            zlikwidowałem przeciek przez sklejkę w miejscu mocowania steru (raz na zawsze
            to znaczy wraz z ową sklejką), wygładziłem nowopołożony 2 lata temu żelkot na
            dnie (ciekawe jak wpłynie to na prędkość - ważne na Wiśle jak już widziałaś),
            położyłem biały żelkot na ławach w kokpicie i kawałku deku (aby chłodniej było
            w kabinie). Pozostał jeszcze montaż osprzętu, i pod koniec tygodnia nastawiam
            się na wodowanie. Oby do tego czasu Wisła opadła, bo jeszcze wczoraj port był
            odcięty od świata za sprawą zamkniętej Piskorsky Water Gate :-(

            > ja brałam udział w regatach dwa tygodnie temu

            A ja brałem udział w regatach 3 tygodnie temu. W Regatach Antagonistów na
            trasie Puck - Jastarnia - Puck, a zorganizowanych przez obecnego tu Jurmaka :-)

            > i organizatorzy wymagali patentów od dowódców załóg

            Takie betonowe prawo organizatorów. Mogli wymagać i świadectwa ukończenia
            szydełkowania z Koła Gospodyń Wiejskich w Pcimiu czy Kłaju. Podobnie i w Pucku
            bosman nie wypożyczał Pucków bez patentu. Trzeba było pożyczać patent od
            jednego z kapitanów, mimo że w załodze był kapitan i dwóch sterników
            jachtowych. Ale np. w Emperyachcie wypożyczano bez patentu nie tylko Omegi i
            Pucki, ale i Majestiki. Mo i na swoim jachcie można było pływać na własną
            odpowiedzialność.
            --
            Pozdrawiam
            Tomek Janiszewski
            • regata7 Re: nowa ustatwa 12.06.06, 15:57
              tomjani napisał:

              > Uszyłem nowe materace, wbudowałem kolejną szafkę, tym razem
              > kredensową (z patelnią!), podwyższyłem mocowanie silnika
              > (likwidacja "innowacji" w wykonaniu poprzedniego właściciela), raz na zawsze
              > zlikwidowałem przeciek przez sklejkę w miejscu mocowania steru (raz na zawsze
              > to znaczy wraz z ową sklejką), wygładziłem nowopołożony 2 lata temu żelkot na
              > dnie (ciekawe jak wpłynie to na prędkość - ważne na Wiśle jak już widziałaś),
              > położyłem biały żelkot na ławach w kokpicie i kawałku deku (aby chłodniej
              było w kabinie). Pozostał jeszcze montaż osprzętu, i pod koniec tygodnia
              nastawiam się na wodowanie.

              no to masz co robić ;-)
              właśnie dlatego nie bardzo się palę do własnej łódki... ;-/
              te wszystkie prace "konserwatorko-modernizacyjne" trochę mnie przerażają: nie
              mam narzędzi, czasu i uiejętności, i żadnej "złotej rączki" wśród bliskich.
              Pozostanę przy wypożyczaniu ;-)


              Oby do tego czasu Wisła opadła, bo jeszcze wczoraj port był
              > odcięty od świata za sprawą zamkniętej Piskorsky Water Gate :-(

              znalazłam przedwojenne zdjęcie warszawskiej plaży: na pierwszym planie
              dziewczyny, w tle Wisła, a na Wiśle? kilkanaście żagli :-)


              >
              > A ja brałem udział w regatach 3 tygodnie temu. W Regatach Antagonistów na
              > trasie Puck - Jastarnia - Puck, a zorganizowanych przez obecnego tu Jurmaka :-
              )

              ale fajnie! :-)
              W zeszłym roku byłam w Jastarni (na lądzie) i zazdroścnie popatrywałam na
              żaglówki pływające po zatoce...




              --
              Maja z myszką
              img475.imageshack.us/img475/5935/zmyszk1kg.jpg
              • tomjani Re: nowa ustatwa 12.06.06, 16:20
                regata7 napisała:

                > no to masz co robić ;-) właśnie dlatego nie bardzo się palę do własnej
                > łódki... ;-/ te wszystkie prace "konserwatorko-modernizacyjne" trochę mnie
                > przerażają: nie mam narzędzi, czasu i uiejętności,

                Niekoniecznie musi być aż tak źle; to co nabyłem w 2002 roku było
                klasycznym "Zabujczym Orionem" (pisownia oryginalna z p.r.z.), stąd duży zakres
                prac co roku. Gdybym miał zrobione to z planuję zmodernizować, pozostałyby
                prace konserwacyjne: pomalowanie paru drewnianych zewnętrznych detali,
                zaszpachlowanie rys na laminacie, przejrzenie takielunku... Robota na parę dni,
                w ostateczności tygodni, nie miesięcy.

                > i żadnej "złotej rączki" wśród bliskich.

                No jak to nie? Małżonka należy przysposobić, niech się nauczy! ;-)

                > Pozostanę przy wypożyczaniu ;-)

                A w Warszawie, na popołudniowe żeglowanko - to gdzie wypożyczysz?

                > znalazłam przedwojenne zdjęcie warszawskiej plaży: na pierwszym planie
                > dziewczyny, w tle Wisła, a na Wiśle? kilkanaście żagli :-)

                Taaa, teraz z brzegu rzadko kiedy daje się zauważyć na Wiśle żagle (zwykle
                moje), za to ja z pokładu zamiast dziewczyn widzę na brzegu głownie wędkarzy
                gotowych w kązdej chwili cisnąć za mną kamieniem :-(

                > W zeszłym roku byłam w Jastarni (na lądzie) i zazdroścnie popatrywałam na
                > żaglówki pływające po zatoce...

                Gdybyś właśnie wtedy była w Jastarni, nie zazdrościłabyś chyba. Wiało tak od 5
                do 7B, początkowo nie byliśmy pewni kiedy i czy w ogóle ruszymy. Walka z
                wiatrem i falami była ciężka, ale dopłynęliśmy do Pucka! :-)
                --
                Pozdrawiam
                Tomek Janiszewski
                • regata7 Re: nowa ustatwa 12.06.06, 16:36
                  tomjani napisał:

                  > Niekoniecznie musi być aż tak źle; to co nabyłem w 2002 roku było
                  > klasycznym "Zabujczym Orionem" (pisownia oryginalna z p.r.z.),

                  to wiele wyjaśnia :-))


                  >
                  > > i żadnej "złotej rączki" wśród bliskich.
                  >
                  > No jak to nie? Małżonka należy przysposobić, niech się nauczy! ;-)

                  jak się majsterkować nie nauczył, to już się nie nauczy :-)
                  zresztą: ja mam swoje hobby, on swoje i tak jest bardzo dobrze...


                  >
                  > A w Warszawie, na popołudniowe żeglowanko - to gdzie wypożyczysz?

                  nie wypożyczę. Wproszę się do Ciebie, o ile zaproszenie aktualne i mnie nie
                  wyrzucisz :-)
                  Sama bym się za Chiny nie odważyła, po tym co widziałam z mostu, jak walczyłeś
                  z nurtem.


                  > Taaa, teraz z brzegu rzadko kiedy daje się zauważyć na Wiśle żagle (zwykle
                  > moje), za to ja z pokładu zamiast dziewczyn widzę na brzegu głownie wędkarzy
                  > gotowych w kązdej chwili cisnąć za mną kamieniem :-(

                  żaglówka przeszkadza? to może motorówką im przelecieć przed nosem parę razy?

                  >
                  > Gdybyś właśnie wtedy była w Jastarni, nie zazdrościłabyś chyba. Wiało tak od
                  5 do 7B, początkowo nie byliśmy pewni kiedy i czy w ogóle ruszymy. Walka z
                  > wiatrem i falami była ciężka, ale dopłynęliśmy do Pucka! :-)

                  przynajmniej czuliście, że płyniecie :-) a jaka satysfakcja!


                  --
                  • tomjani Re: nowa ustatwa 13.06.06, 12:37
                    regata7 napisała:

                    > Wproszę się do Ciebie, o ile zaproszenie aktualne i mnie nie wyrzucisz :-)

                    Taaaa, a tymczasem mąż będzie na Ciebie wściekły ;-( Chyba że z synem
                    przyjdziesz, niech przynajmniej przekona się że żeglowanie niekoniecznie musi
                    polegać na wydawaniu komend na DZ-cie.

                    > Sama bym się za Chiny nie odważyła, po tym co widziałam z mostu, jak
                    > walczyłeś z nurtem.

                    To aż tak strasznie to wyglądało z tamtej strony? ;-)

                    > żaglówka przeszkadza? to może motorówką im przelecieć przed nosem parę razy?

                    W te klocki doskonały jest dobrze Ci znany pan Chocholak:

                    niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.rec.zeglarstwo&aid=22104737-----------------------------------------------------------------------
                    [WC]
                    > > A swoją drogą, jakbys mi w myślach czytał. Kiedyś spłynąłem motoróweczką z
                    > > Piszu na Zegrze i mówię Ci - super sprawa, Ta Meandry, jak Ci silnik
                    > > gasnie... /.../
                    > > A żaden wędkarski kamień nie dogoni... ;-)
                    [TJ]
                    > A szczupakowa błystka z kotwiczką zahaczona pod oko? ;-)
                    [WC]
                    Co ty? Nie zdąży się zamachnąć ;-) Zwłaszcza jak stoi w taaakich dłuuuugich
                    butach w wodzie i mu się fala do nich wlewa ;-)))
                    ----------------------------------------------------------
                    Strach pomyśleć, co by to było gdyby ów instruktor PZŻ, mający przecież uczyć
                    innych bezpiecznego pływania (i pod pretextem troski o "bezpieczeństwo"
                    lobbujący za obecnymi restrykcyjnymi uregulowaniami prawnymi), rozwaliłby swoją
                    spływającą w ślizgu motorówką jakiś jacht, który niespodziewanie dla niego
                    wyłoniłby się zza któregoś z niezliczonych zakrętów Pisy :'-((( Przypomnę, na
                    tej rzece obowiązuje ograniczenie szybkości do 10km/h! Rozumiesz teraz dlaczego
                    uważam go za wyjątkowo fałszywego typa?

                    > przynajmniej czuliście, że płyniecie :-) a jaka satysfakcja!

                    Eeee, ale z powodu tych ciężkich warunków wyniki niedzielnego biegu zostały
                    unieważnione ;-(

                    --
                    Pozdrawiam
                    Tomek Janiszewski
                    • regata7 Re: nowa ustatwa 13.06.06, 15:19
                      tomjani napisał:

                      > Taaaa, a tymczasem mąż będzie na Ciebie wściekły ;-(

                      dlaczego? ;-) przecież zwykle pływam bez niego i jakoś nie ma problemu.
                      Ja na żagle, on na piłkę :-)

                      Chyba że z synem
                      > przyjdziesz, niech przynajmniej przekona się że żeglowanie niekoniecznie musi
                      > polegać na wydawaniu komend na DZ-cie.

                      syn jeszcze mało wie o żeglowaniu. Dwa razy ze mną pływał i to wszystko.
                      Przymierzał się do obozu żeglarskiego, ale termin kolidował z obozem z jego
                      klubu.

                      >
                      >
                      > To aż tak strasznie to wyglądało z tamtej strony? ;-)

                      strasznie może nie, bo np. betonowego nabrzeża w pobliżu nie było, ale dość
                      dramatycznie ;-)
                      widać było, że nurt silniejszy niż wiatr w żaglach...

                      >
                      > W te klocki doskonały jest dobrze Ci znany pan Chocholak:
                      >
                      ech, to takie przekomarzanie ;-)
                      spływałam Pisą parę razy i żadna motorówka dużej prędkości tam nie rozwinie,
                      popłynie trochę szybciej niż żaglówki na silnikach, ale nic więcej - chyba, że
                      wariat i chce wylądować na drzewie :-)

                      • tomjani Re: nowa ustatwa 14.06.06, 08:21
                        O.K. dam znać skoro tylko zwoduję łódkę. Wczoraj zawiesiłem miecz, teraz
                        pozostało mi lakierowanie gretingu, i zwożenie wszystkich szpejów nad Wisłę.
                        --
                        Pozdrawiam
                        Tomek Janiszewski
    • jurmak1 Re: nowa ustatwa 12.06.06, 14:07
      regata7 napisała:

      > w piątek minister podpisał nowe rozporządzenie dotyczące uprawnień
      > żeglarskich. Pozostały dotychczasowe stopnie, tylko rozszerzono im
      > uprawnienia.

      Motorowodne okrojono:-(((


      --
      Pozdrowienia Jurek M

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka