Dodaj do ulubionych

Czy ktoś może opisać procedurę wymiany patentu?

30.07.06, 23:04
Od paru lat w kraju jestem "gościem". Z tej przyczyny dopiero się
dowiedziałem o zmianach w patentach żeglarskich. A ja mam "stary" patent
sternika jachotowego bez wpisu o odbyciu rejsu morskiego, bo jakoś się
tego "zapomniało". Obecnie pływam w wekendy wyłącznie niemal po morzu
(mieszkam w Szkocji). Tyle, że na polskim duczku żaden Szkot mi niczego nie
podpisze, a gdyby nawet po pijanemu podpisał, to chyba nie bęedize to ważne
dla PZŻ.
Tak więc mam pytanie - gdzie i jak się patent sternika jachtowego wymienia,
czy nowy druk jest dwujęzyczny i jakie uprawnienia będę miał z "nowym"
patentem.

Pozdrawiam,

--
Pam Pa Ram Pam!
Edytor zaawansowany
  • seaskipper 31.07.06, 03:09
    Ahoj!

    Procedura jest prosta:

    skladasz;

    wniosek
    badania lekarskie

    A nowe uprawnienia to do 12m na morzach zamknietych czyli cale Srodziemne i
    Bałtyk oraz pozostale do 20Nm.
    www.lex.it.pl/serpra/pdf/d06712.pdf
    Uzbierasz staz 600h to mozesz wymienic na jsm i wtedy do 18m bez ograniczeń
    akwenu

    kapitan tez za staz

    wiecej:
    www.lex.it.pl/serpra/pdf/d06712.pdf
    Żeglarstwo morskie
    gg 1728585
  • tomjani 31.07.06, 08:41
    pam_pa_ram_pam napisał:

    > Obecnie pływam w wekendy wyłącznie niemal po morzu (mieszkam w Szkocji).
    > Tyle, że na polskim duczku żaden Szkot mi niczego nie podpisze, a gdyby nawet
    > po pijanemu podpisał, to chyba nie bęedize to ważne dla PZŻ.

    Teoretycznie dla PZŻ powinno być ważne Twoje oświadczenie jako skoppera.
    Teoretycznie, bo nie zdziw się jeśli czepną się np. że dotąd pływałeś "bez
    uprawnień". W Szkocji!!!

    > Tak więc mam pytanie - gdzie i jak się patent sternika jachtowego wymienia,
    > czy nowy druk jest dwujęzyczny i jakie uprawnienia będę miał z "nowym"
    > patentem.

    Tak, nowy druk jest dwujęzyczny, jego wzór zawierający nowe "uprawnienia"
    znajdziesz na stronie min. sportu:

    www.msport.gov.pl/download/patent_popr.27.07.pdf
    Jaka ma być procedura wymiany - na tym leśne dziadki z PZŻ dopiero radzą. Oj
    radzą, radzą i frasują się, bo ja dotąd wiadomo że za taką usługę wolno
    skasować tylko 50PLN. A oni chcieli jedyne 250PLN...
    --
    Pozdrawiam
    Tomek Janiszewski
  • pam_pa_ram_pam 01.08.06, 22:16
    W Szkocji to ja pływam z gośćmi, którzy mają patenty z Lwem i Jednorożcem.
    Sam bym się trochę bał, bo tu w czasie pływu woda aż się gotuje...
    Za informacje serdecznie wszystkim dziękuję!

    --
    Pam Pa Ram Pam!
  • ignorant11 01.08.06, 22:37
    pam_pa_ram_pam napisał:

    > W Szkocji to ja pływam z gośćmi, którzy mają patenty z Lwem i Jednorożcem.
    > Sam bym się trochę bał, bo tu w czasie pływu woda aż się gotuje...
    > Za informacje serdecznie wszystkim dziękuję!
    >


    Sława!

    Pływy az tak bardzo rekordowo wysokie chyba nie sa, ale za to prądy,że hej!

    Znasz wyzsze niz 10kt?

    Bo takie mialem na Kanale...

    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • tomjani 02.08.06, 07:42
    pam_pa_ram_pam napisał:

    > W Szkocji to ja pływam z gośćmi, którzy mają patenty z Lwem i Jednorożcem.

    Te patenty nie dają żadnych "uprawnień". One stanowią świadectwo kwalifikacji
    ich posiadaczy, będąc pomocnymi w razie chęci wyczarterowania jachtu, albo
    ubezpieczenia własnego. Nie dają "uprawnień" bo w UK nikt takich uprawnień nie
    potrzebuje. Pływa ten kto chce pływać i ma na czym pływać.
    I oczywiście nie są uznawane przez PZŻ. Ta więc (z punktu widzenia leśnych
    dziadków) - pływałeś bez osoby "uprawnionej" na pokładzie!!!
    Bardzo, ale to bardzo chciałbym być świadkiem Twojej przyszłej rozmowy z
    funkcjonariuszami PZŻ.
    --
    Pozdrawiam
    Tomek Janiszewski
  • ignorant11 01.08.06, 05:37
    Sława!

    Formularze wniosków itp znajdziesz na stronie PZŻ.

    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • tomjani 04.08.06, 11:32
    Oto najświeższa wiadomość "w temacie" wymiany patentów (i wydawania nowych).
    www.kulinski.gdanskmarinecenter.com/art.php?id=144&st=0&fload=1
    To już nie jest burdel, to cyrk! :-DDDDDD
    --
    Pozdrawiam
    Tomek Janiszewski
  • kawitator 06.08.06, 08:23
    Ani burdel ani cyrk W tych instytucjach to dopiero jest porządek. gdyby nie
    było to padły by natychmiast. To jest kabaret tylko dlaczego nie mozemy
    powiedzic tym komikom ze nie płacimy im i niech dalej wygłupiają się za własne
    pieniądze
    Wcale nie robawiony Kawi
  • seaskipper 06.08.06, 14:55
    kawitator napisał:

    > Ani burdel ani cyrk W tych instytucjach to dopiero jest porządek. gdyby nie
    > było to padły by natychmiast. To jest kabaret tylko dlaczego nie mozemy
    > powiedzic tym komikom ze nie płacimy im i niech dalej wygłupiają się za
    własne
    > pieniądze
    > Wcale nie robawiony Kawi


    Ahoj!

    Nie chcesz płacic to nie płac.

    Dla mnie 50 zł to baaaardzo niewiele za tak mocny papier.

    Żeglarstwo morskie
    gg 1728585
  • kawitator 07.08.06, 06:51
    Mam przeróżnych patentów na kopy. Nie robiłem ich dla patentów ale dostawałem
    przy okazji kursów i praktyk które robiłewm dla wiedzy. Z kursy płaciłem bo
    chciałem za patenty bo musiałem.
    Co do pazerności znanej instytucji PZŻ. Kiedys we wczesnych latach 90 pzż
    postanowił uporządkować rozwijajacy sie wtedy nowy rynek windsurfingu. Zostało
    wydane odpowiednie zarządzenie PZŻ które nakładało na właścicieli desek
    obowiązek rejstracji (opłata oczywiście) Należało udowodnić rachunkiem że deskę
    ma się kupioną i lub przywieziona legalnie. W innym wypadku należało
    przedstawić rachunki na zakup materiałow do wyrobu deski. Jak się nie miało
    dokumentów z pieczątkami bo przywiozłeś deskę na bagażniku z Francji to też się
    dało ale "wicie rozumicie" Zarządzenie regulowało oczywiście też wielkość i
    krój liter które w sposob trawały umieszczone miłay być na desce i żaglu.
    Pływajac wtedy na desce po znajomym jeziorze zostałem zaczepiony przez patrol
    policji. Na pytanie dlaczego nie stosuję się do nowego zarzadzenia PZŻ i nie
    ma numeru na desce i żaglu, stwierdziłem, że nie jestem członkiem PZŻ tak samo
    jak nie jestem członkiem Związku Hodowców Kanarków więc zarządzenia tych
    instytucji gówno mnie obchodzą Tłumaczenie zostało przyjete . Ponieważ
    większośc deskowców podobnie potraktowała tez wymogi PZŻ wycowfał się z nich
    rakiem Nie mylmy patentów z wiedzą, a naiwne przekonanie, że jak instytucja coś
    uporządkuje to bedzie lepiej jest śwmieszne. Na pewno bedzie weselej i znacznie
    drożej.
  • jurmak1 07.08.06, 10:01
    kawitator napisał:


    > Co do pazerności znanej instytucji PZŻ. Kiedys we wczesnych latach 90 pzż
    > postanowił uporządkować rozwijajacy sie wtedy nowy rynek windsurfingu.

    Windsurfing jest przykładem na to, że mimo tego, że patenty są nie wymagane
    ludzie chcą się szkolić. Szkółki windsurfingu na mierzeji helskiej kwitną.


    --
    Pozdrowienia Jurek M
  • seaskipper 07.08.06, 13:10
    jurmak1 napisał:

    > kawitator napisał:
    >
    >
    > > Co do pazerności znanej instytucji PZŻ. Kiedys we wczesnych latach 90 pzż
    >
    > > postanowił uporządkować rozwijajacy sie wtedy nowy rynek windsurfingu.
    >
    > Windsurfing jest przykładem na to, że mimo tego, że patenty są nie wymagane
    > ludzie chcą się szkolić. Szkółki windsurfingu na mierzeji helskiej kwitną.
    >

    Ahoj!
    Watpie czy ws jest żeglarstwem...

    Żeglarstwo morskie
    gg 1728585
  • seaskipper 07.08.06, 13:10
    Ahoj!

    Dąży do expansji.

    Opisał to dwano temu Parkingson.

    Oczywiscie nie jest wolny od dzialania tych praw równiez PZZ.

    Zarządzenie mogło se byc, ale pozostało tylko poboznym zyczeniem, gdy nie miało
    umocowania prawnego.

    Ja tez moge wydać swoje zarzadzenie np nt F. Żeglarstwo...
    i co z tego?
    :)

    Żeglarstwo morskie
    gg 1728585
  • kawitator 10.08.06, 09:53
    Kiedyś szofer to był zawód Gośc uczył sie lat kilka . Wtajemniczenie co to siadali zakierownicą w latach 60 to była elita z wiedzą tajemna o karburatorach, cewkach i poslizgach. Teraz jeździ każdy a prawko dostaje się po prostym kursie. To samo czeka żeglarstwo. Kiedyś wiedza prawie tajemna o nawigacji budowie jachtów i równie przestrzeganej etykiecie jachtowej wraz z własnym specyficznym językiem. Teraz pływają tysiące i nikt nie robi z tego specjalnych problemów. Powoli zbliżamy sie do brytyjskiego pojmowania żeglarstwa . Róznicę najbardziej widać w takim trochę anegdotycznej sprawie. Polskie podręcznki żeglarstwa dużo miejsa poświęcają sztormowaniu. Angielskie malutko a na moje pytanie do Angola dlaczego odpowiedział wprost. Pływasz przyjemnościowo ? masz radio? Więc sztorm spędzaj na podwójnie obłożonych cumach i springach w zacisznym porcie przy kuflu czegoś mocniejszego a nie szfendaj się po morzu.
    Kursy tak wiedza jak najbardziej ale nie patentujmy wszystkich i wszystko. Związek troszkę zdryfował. Niech organizuje dobre kursy to ludzie sami przyjdą i zapłacą za naukę.
  • ignorant11 10.08.06, 12:43
    Sława!

    Duzo racji, prawie cala racja w poprzednim poscie..,, ale etykiety zal.

    Zeglarz powinien umiec manewrowac lodka na zaglach, na silniku, umiec nawigacje
    i locje.

    No i łacznosc oczywiscie, ale to inne patenty.

    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • chaladia 10.08.06, 19:13
    Sława!
    Widzisz, samochód w latach '60 w Polsce (tzn. w latach '40/'50 w Europie) to
    była istotnie bardzo trudna w obsłudze maszyneria. Dziś jeździ to-to niemal
    samo. Teoretycznie dzięki GPS-owi to mogłoby wogóle samo jeździć, kto wie, czy
    nie bezpieczniej niż z niejednym "kierowcą".
    Ale są jeszcze dziś amatorzy samochodów z "tamtych czasów", którzy remontują 40-
    letnie i starsze graty, własnie takie na karburator, albo wręcz dwusuwowe DKW i
    mają z tego wielką frajdę.
    Podobnie i na wodzie - dziś nowoczesna śródlądowa żaglówka, na której żagle
    same się zwijają, GPS powie, jak dopłynąć do Mikołajek, a echosonda ostrzeże o
    kamieniach na Śniardwach nie wymaga takiej wiedzy, jak Omega, do tego bez
    obciągacza bomu...

    A co do etykiety - to sprawa kultury, nie patentu. Zarówno na drodze, jak i na
    wodzie (a także w restauracji i gdzie indziej) nie patent lub dyplom stanowi,
    klto jest chamem, a kto nie.


    --
    Salaamu Wa-alleikum

    Chaladia Bolandi
  • ignorant11 11.08.06, 00:58
    chaladia napisał:

    > Sława!
    > Widzisz, samochód w latach '60 w Polsce (tzn. w latach '40/'50 w Europie) to
    > była istotnie bardzo trudna w obsłudze maszyneria. Dziś jeździ to-to niemal
    > samo. Teoretycznie dzięki GPS-owi to mogłoby wogóle samo jeździć, kto wie,
    czy
    > nie bezpieczniej niż z niejednym "kierowcą".
    > Ale są jeszcze dziś amatorzy samochodów z "tamtych czasów", którzy remontują
    40
    > -
    > letnie i starsze graty, własnie takie na karburator, albo wręcz dwusuwowe DKW
    i
    >
    > mają z tego wielką frajdę.
    > Podobnie i na wodzie - dziś nowoczesna śródlądowa żaglówka, na której żagle
    > same się zwijają, GPS powie, jak dopłynąć do Mikołajek, a echosonda ostrzeże
    o
    > kamieniach na Śniardwach nie wymaga takiej wiedzy, jak Omega, do tego bez
    > obciągacza bomu...

    +++A byłas kiedys na morzu?
    A padły Ci kiedys te wszystkie gadżety?
    Bo mnie tak i do portu doplynał tak samo jak sie pływało w latach 30 za
    najlepszej szkoły Naszego Bohatera Narodowego gen Mariusza Zaruskiego...


    >
    > A co do etykiety - to sprawa kultury, nie patentu. Zarówno na drodze, jak i
    na
    > wodzie (a także w restauracji i gdzie indziej) nie patent lub dyplom stanowi,
    > klto jest chamem, a kto nie.
    >

    ++Zeglarstwo powinno promowac kulture. I ma swoja specyficzna własna kulture,
    która nalezy konserwowac.
    Bo tego zadne politporawne neochamstwo nie jest w stanie zatapic.
    Zreszta kultura, kindersztuba zawsze były elitarne i konserwatywne...



    >


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • chaladia 11.08.06, 19:40
    1. "chaladia" to po arabsku "cudzoziemiec" albo coś w tym rodzaju, w każdym
    razie w rodzaju męskim. Dziewczyna to byłoby "chałdieja". Dlatego nie pisz do
    mnie jako do kobiety.
    2. Idąc tym samy torem myślenia powinno się dalej uczyć na kursach na prawo
    jazdy naprawy dętek łatkami i wymiany opony na feldze przy pomocy łyżek...
    cenię sobie to, czego uczył Mariusz Zaruski, ale zdaję sobie sprawę, że to jest
    romantyczna przeszłość. Te "gadżety" nie "padają" tak masowo w przeciętnych
    warunkach na Bałtyku czy Morzu Śródziemnym latem. w latach '60 silnik
    pomocniczy na jachcie albo "zapalał", albo nie. Pod koniec dłuższego rejsu z
    reguły nie zapalał. dziś "nie zapalenie" to ewenement. Podobnie jak poprucie
    się żagli - czy to dakronów w normalną pogodę, czy kevlarów w sztormie. No i
    jak tu szyć kevlar? Wniosek - nauka pięknej skąd innąd sztyki żaglomistrzostwa
    nie na wiele się przyda. Tak samo - gdzie dziś, na nowoczesnym jachcie są liny,
    na których można się popisać umiejętnoscią robienia długiego splotu?
    3. Co do kultury. Generalnie popularność i powszechność żeglowania MUSI
    powodować, że na wodę dostaje się także chamstwo. A że jeden cham wśród tysiąca
    kulturalnych ludzi rzuca się w oczy - nic się na to nie poradzi. 20 lat temu
    tez widywało się chamskie zagrywki na wodzie.

    --
    Salaamu Wa-alleikum

    Chaladia Bolandi
  • tomjani 11.08.06, 19:58
    chaladia napisał:

    > - gdzie dziś, na nowoczesnym jachcie są liny,
    > na których można się popisać umiejętnoscią robienia długiego splotu?

    Nooo, Orion to obecnie mało nowoczesny jacht choć laminatowy.
    Ale tam jest jedno miejsce gdzie szplajs na stalówce (i to obecnie najlepiej
    miękkiej nierdzewce) funkcjonuje zdecydowanie najlepiej spośród wszelkich
    sposobów zakończenia liny kauszą. To fał ciężkiego miecza.
    Może i na wielu nowszych jachtach byłoby analogicznie. Dlatego niejednokrotnie
    warto umieć szplajsowanie, choć PZŻ już tego nie wymaga. Ale egzaminować z
    tego? W życiu!
    --
    Pozdrawiam
    Tomek Janiszewski
  • ignorant11 11.08.06, 23:56
    chaladia napisał:

    > 1. "chaladia" to po arabsku "cudzoziemiec" albo coś w tym rodzaju, w każdym
    > razie w rodzaju męskim. Dziewczyna to byłoby "chałdieja". Dlatego nie pisz do
    > mnie jako do kobiety.

    +++Skad ja to miałem wiedziec?
    OK to juz nie bede zmieniał Tobie płci...
    :)))

    > 2. Idąc tym samy torem myślenia powinno się dalej uczyć na kursach na prawo
    > jazdy naprawy dętek łatkami i wymiany opony na feldze przy pomocy łyżek...
    > cenię sobie to, czego uczył Mariusz Zaruski, ale zdaję sobie sprawę, że to
    jest
    >
    > romantyczna przeszłość. Te "gadżety" nie "padają" tak masowo w przeciętnych
    > warunkach na Bałtyku czy Morzu Śródziemnym latem. w latach '60 silnik
    > pomocniczy na jachcie albo "zapalał", albo nie. Pod koniec dłuższego rejsu z
    > reguły nie zapalał. dziś "nie zapalenie" to ewenement. Podobnie jak poprucie
    > się żagli - czy to dakronów w normalną pogodę, czy kevlarów w sztormie. No i
    > jak tu szyć kevlar? Wniosek - nauka pięknej skąd innąd sztyki
    żaglomistrzostwa
    > nie na wiele się przyda. Tak samo - gdzie dziś, na nowoczesnym jachcie są
    liny,
    >
    > na których można się popisać umiejętnoscią robienia długiego splotu?
    +++W zatoczkach Adriatyku nie ma to znaczenia, ale w ocenicznym rejsie już moze
    byc kwestia przezycia.
    Oczywiscie zmieniaja sie techniki, ale umiejetnosc radzenia sobie z drobnymi
    awariami jest konieczna.
    Na srodku Atlatyku nie zadzwonisz po serwis a i procedury łacznosci tez
    bardziej wyrafinowane


    > 3. Co do kultury. Generalnie popularność i powszechność żeglowania MUSI
    > powodować, że na wodę dostaje się także chamstwo. A że jeden cham wśród
    tysiąca
    >
    > kulturalnych ludzi rzuca się w oczy - nic się na to nie poradzi. 20 lat temu
    > tez widywało się chamskie zagrywki na wodzie.

    +++Vide watek camowo na wodzie.
    Nie bywam na Mazurach to nie wiem jak jest. Na morzu ludzie sa tacy jak powinni
    byc
    Nikt nie odmówil mi jakiekolwiek pomocy.
    Nawet z checia pytali czy nie potzrebuje czegoś jeszcze...

    >


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka