Dodaj do ulubionych

Patenty obowiazkowe czy dobrowolne?

03.01.07, 01:50
Sława!

Poniewaz bardzo pokrewny watek jest przeznaczony do dyskusji nt systemu
stopni i uprawnień, to w tym zajmujemy sie sama sprawa obligatoryjnosci
patentów.

Mysle ze, po ostatnich zmianach w rozporzadzeniu zdobywanie kolejnych stopni
zeglarskich stało sie tak łatwe,że postulaty zniesienia obligaryjnosci
patentów stały sie juz mocno nieaktualne.

Zreszta w wielu krajach istnieja obligatoryjne patenty, np w tak wychwalanej
Szwecji na wieksze łodki, podobnie na Chorawacji, Francji, Niemczech...

W wielu krajach tez sa obligatoryjne przesy dotyczace jachtów motorowych.

Obecny polski system patentów jest nawet liberalniejszy niz w niektórych
krajach stawianych do neidawna za wzór

Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • skipbulba Re: Patenty obowiazkowe czy dobrowolne? 03.01.07, 19:43
      ignorant11 napisał:


      > Mysle ze, po ostatnich zmianach w rozporzadzeniu zdobywanie kolejnych stopni
      > zeglarskich stało sie tak łatwe,że postulaty zniesienia obligaryjnosci
      > patentów stały sie juz mocno nieaktualne.

      Nie zgodze sie, czym innym jest niekoniecznosc posiadania jakichkolwiekm
      uprawnień do prowadzenia jachtów do 12m( ten rozmiar przykmijmy jako graniczny
      chociaz są kraje gdzie jest wiecej) od systemy w którym do prowadzenia 12m
      jachtu trzeba 2 patentów i są one obligatoryjne. Poziom obecnego stejota jest
      porównywalny nieomalze z dawnym morsem, gdzie w pozostałych krajach unii do
      prowadzenia jachtów powyzej 12m wystarcza wiedza na poziomi9e dawnego stejota.
      >
      > Zreszta w wielu krajach istnieja obligatoryjne patenty, np w tak wychwalanej
      > Szwecji na wieksze łodki, podobnie na Chorawacji, Francji, Niemczech...

      Nie zupełnie, Chorwacja to ososbny temat bo nie nalezy do UE, a patent wymagany
      tam jest na poziomio polskiego żeglarza jachtowego i daje uprawnienia do 100T.
      Zupełnie nieporówywalne do polskich uprawnien.We Francji patenty są tylko na
      sródladziu, jeśli chodzi o niemcy to na prowadzenie jachtów zaglowych na morzu
      nie -potrzeba patentów, jak juz chcesz tak dyskutowac. Albo pisz jak jest albo
      nie pisz wcale, bo takie niepełne informacje to manipulacjia. W pozostałych
      krajach UE nie sa wymagane patenty do prowadznia jachtów do conjamniej 123m a w
      wielu do znacznie wiekszych rozmiarów np.UK do 24m.

      >
      > W wielu krajach tez sa obligatoryjne przesy dotyczace jachtów motorowych.

      Nie znam sie nie wypowiadam sie, ale generalnie tak. Po prostu inne predkosci
      inna skala zagrożeń.

      >
      > Obecny polski system patentów jest nawet liberalniejszy niz w niektórych
      > krajach stawianych do neidawna za wzór
      >
      No to oczywista nieprawda. Chyba ze chcesz udowodnic, ze brak obowiqazkowych
      patentów jest bardziej restrykcyjny niż ich obowiazek posiadania.Jesli sie myle
      to podaj te kraje UE gdzie system patentów jest bardziej restrykcyjny niż w
      Polsce.

      --
      Maciej "Skipbulba" Kotas
      skipbulba@op.pl
      • ignorant11 Re: Patenty obowiazkowe czy dobrowolne? 04.01.07, 01:46
        skipbulba napisał:

        > ignorant11 napisał:
        >
        >
        > > Mysle ze, po ostatnich zmianach w rozporzadzeniu zdobywanie kolejnych sto
        > pni
        > > zeglarskich stało sie tak łatwe,że postulaty zniesienia obligaryjnosci
        > > patentów stały sie juz mocno nieaktualne.
        >
        > Nie zgodze sie, czym innym jest niekoniecznosc posiadania jakichkolwiekm
        > uprawnień do prowadzenia jachtów do 12m( ten rozmiar przykmijmy jako
        graniczny
        > chociaz są kraje gdzie jest wiecej) od systemy w którym do prowadzenia 12m
        > jachtu trzeba 2 patentów i są one obligatoryjne. Poziom obecnego stejota jest
        > porównywalny nieomalze z dawnym morsem, gdzie w pozostałych krajach unii do
        > prowadzenia jachtów powyzej 12m wystarcza wiedza na poziomi9e dawnego stejota.
        > >
        > > Zreszta w wielu krajach istnieja obligatoryjne patenty, np w tak wychwala
        > nej
        > > Szwecji na wieksze łodki, podobnie na Chorawacji, Francji, Niemczech...

        +++Dlaczego na modłe szwedzka uwazasz 12m za graniczna?

        >
        > Nie zupełnie, Chorwacja to ososbny temat bo nie nalezy do UE, a patent
        wymagany
        >
        > tam jest na poziomio polskiego żeglarza jachtowego i daje uprawnienia do
        100T.
        +++A ktos sie na mnie obrazał,że porównywalem chorwackiego VB do zj.
        Wszak dalej niz za 12mile nie wypłyniesz.


        > Zupełnie nieporówywalne do polskich uprawnien.We Francji patenty są tylko na
        > sródladziu, jeśli chodzi o niemcy to na prowadzenie jachtów zaglowych na
        morzu
        > nie -potrzeba patentów, jak juz chcesz tak dyskutowac.

        +++W Niemczech chyba tak samo jak we Francji, choc kolega z zalogi twierdził,że
        Niemcy na morze tez maja jakies uprawnienia, a mogł byc dobrze zorientowany bo
        zone ma Niemke i zeglarke. Ktos na jakiejś gieldzie skipperów wymieniał patent
        niemiecki, ale nie byo mowy o tym czego on dotyczył.


        Albo pisz jak jest albo
        > nie pisz wcale, bo takie niepełne informacje to manipulacjia.
        ++Niekoniecznie zaraz manipulacja, czasem ma sie fragmentaryczne dane.

        W pozostałych
        > krajach UE nie sa wymagane patenty do prowadznia jachtów do conjamniej 123m a
        w
        >
        > wielu do znacznie wiekszych rozmiarów np.

        +++W Hiszpani chyba coś jest?. A w Portugali napewno, bo przy mnie facet w OZZ
        załatwiał wymiane stjota na nwoego własnie aby wydali odpowiednik portuglaski,
        aby mogł zeglowac na swoim(sic!) jachcie. Szczegółów nie znam, moze warto
        sprawdzic...


        UK do 24m.
        >
        > >
        > > W wielu krajach tez sa obligatoryjne przesy dotyczace jachtów motorowych.
        >
        > Nie znam sie nie wypowiadam sie, ale generalnie tak. Po prostu inne predkosci
        > inna skala zagrożeń.

        +++Zobacz,że np ja dostalem na podstawie patentu zeglarskiego. Zatem u nas jest
        odwrotnie, szczególnie,że patent zaglowy powyzej morsa uprawnia do
        motorówek,zas nawet kapitan motorowodny musi miec min stj, by prowadzic
        zaglowke.


        >
        > >
        > > Obecny polski system patentów jest nawet liberalniejszy niz w niektórych
        >
        > > krajach stawianych do neidawna za wzór
        > >
        > No to oczywista nieprawda. Chyba ze chcesz udowodnic, ze brak obowiqazkowych
        > patentów jest bardziej restrykcyjny niż ich obowiazek posiadania.Jesli sie
        myle
        >
        > to podaj te kraje UE gdzie system patentów jest bardziej restrykcyjny niż w
        > Polsce.

        +++Pomijajac obligatoryjnosc to zauwaz,że u nas cala kariere zeglarska mozna
        zrobic na 1 egzaminie, a w UK trzeba min 2, a u nas co najwzyej 2.
        No ale to raczej na tamten pokrewny watek.

        U nas po jednym egzaminie smigasz po calych morzach, a w Chorwacji?

        Czy w Szwecji na >24m sa jakies dodatkowe patenty?
        >


        --
        Sława!
        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
        • skipbulba Re: Patenty obowiazkowe czy dobrowolne? 04.01.07, 18:41
          ignorant11 napisał:

          > skipbulba napisał:
          >
          > > ignorant11 napisał:
          > >
          > >
          > > > Mysle ze, po ostatnich zmianach w rozporzadzeniu zdobywanie kolejny
          > ch sto
          > > pni
          > > > zeglarskich stało sie tak łatwe,że postulaty zniesienia obligaryjno
          > sci
          > > > patentów stały sie juz mocno nieaktualne.
          > >
          > > Nie zgodze sie, czym innym jest niekoniecznosc posiadania jakichkolwiekm
          > > uprawnień do prowadzenia jachtów do 12m( ten rozmiar przykmijmy jako
          > graniczny
          > > chociaz są kraje gdzie jest wiecej) od systemy w którym do prowadzenia 12
          > m
          > > jachtu trzeba 2 patentów i są one obligatoryjne. Poziom obecnego stejota
          > jest
          > > porównywalny nieomalze z dawnym morsem, gdzie w pozostałych krajach unii
          > do
          > > prowadzenia jachtów powyzej 12m wystarcza wiedza na poziomi9e dawnego ste
          > jota.
          > > >
          > > > Zreszta w wielu krajach istnieja obligatoryjne patenty, np w tak wy
          > chwala
          > > nej
          > > > Szwecji na wieksze łodki, podobnie na Chorawacji, Francji, Niemczec
          > h...
          >
          > +++Dlaczego na modłe szwedzka uwazasz 12m za graniczna?

          Nie na modłę szwedzka, tylko w wiekszosci krajów tak ustanowiono granic, zwróc
          uwage ze obecnie i u nas jest to granica uprawnień stejota, w szwecji jest to
          granica 12 x 4 i oba wymiary musza byc przekroczone, pisałem o tym wielokrotnie
          a ty uporczywie to ignorujesz.

          >
          > >
          > > Nie zupełnie, Chorwacja to ososbny temat bo nie nalezy do UE, a patent
          > wymagany
          > >
          > > tam jest na poziomio polskiego żeglarza jachtowego i daje uprawnienia do
          > 100T.
          > +++A ktos sie na mnie obrazał,że porównywalem chorwackiego VB do zj.
          > Wszak dalej niz za 12mile nie wypłyniesz.

          jesu, uczestniczyłes w dyskusji na prz, a tu zaczynasz od nowa od tych samych
          nieprawd. Od granicy kontynentalnego brzegu w chorwacji mozesz wypłynąc 75mil.
          75mil, to wiecej niz 12 mil, nie?

          >
          >
          > > Zupełnie nieporówywalne do polskich uprawnien.We Francji patenty są tylko
          > na
          > > sródladziu, jeśli chodzi o niemcy to na prowadzenie jachtów zaglowych na
          > morzu
          > > nie -potrzeba patentów, jak juz chcesz tak dyskutowac.
          >
          > +++W Niemczech chyba tak samo jak we Francji, choc kolega z zalogi
          twierdził,że
          >
          > Niemcy na morze tez maja jakies uprawnienia, a mogł byc dobrze zorientowany
          bo
          > zone ma Niemke i zeglarke. Ktos na jakiejś gieldzie skipperów wymieniał
          patent
          > niemiecki, ale nie byo mowy o tym czego on dotyczył.
          >

          heh, toz pisałem tu na twoim forum w odpowiedzi na Twoje posty. Jest wymóg
          jesli jacht posiada silnik, jesli nie to nie ma papierów, Wymogi na
          prowadzenienajwiekszych anwet jachtów sa na poziomie stejota. Starego zeby była
          jasnosc.

          >
          > Albo pisz jak jest albo
          > > nie pisz wcale, bo takie niepełne informacje to manipulacjia.
          > ++Niekoniecznie zaraz manipulacja, czasem ma sie fragmentaryczne dane.
          >

          Albo manipulujesz, albo nie czytasz co sie do ciebie pisze, bo piałem
          wielkokrotnie jak jest w innych krajach.

          > W pozostałych
          > > krajach UE nie sa wymagane patenty do prowadznia jachtów do conjamniej 12
          > 3m a
          > w
          > >
          > > wielu do znacznie wiekszych rozmiarów np.
          >
          > +++W Hiszpani chyba coś jest?. A w Portugali napewno, bo przy mnie facet w
          OZZ
          > załatwiał wymiane stjota na nwoego własnie aby wydali odpowiednik
          portuglaski,
          > aby mogł zeglowac na swoim(sic!) jachcie. Szczegółów nie znam, moze warto
          > sprawdzic...
          >

          wszedzie obowiazuje prawo bandery i nikt nie ma prawa wymagac innych papaierów
          niz wymaga prawo kraju pod jakiego bandera pływa jacht, dlatego ja pływam pod
          bandera szwedzka i mam w nosie polskie patenty i rejstry.

          Nier wiem jak jest w Hiszpanii, byc moze jakis patent maja. Rzecz lezy w tym,
          ze wiekszosc państw UE nie ma, a te które mają, to jest to jeden patent
          skrajnie uproszczony. A nie drabina obowiazkowych stopni które robisz przez
          lata i wielkim kosztem finansowym.

          >
          > UK do 24m.
          > >
          > > >

          > >
          > > >
          > > > Obecny polski system patentów jest nawet liberalniejszy niz w niek
          > tórych
          > >
          > > > krajach stawianych do neidawna za wzór
          > > >
          > > No to oczywista nieprawda. Chyba ze chcesz udowodnic, ze brak obowiqazkow
          > ych
          > > patentów jest bardziej restrykcyjny niż ich obowiazek posiadania.Jesli si
          > e
          > myle
          > >
          > > to podaj te kraje UE gdzie system patentów jest bardziej restrykcyjny niż
          > w
          > > Polsce.
          >
          > +++Pomijajac obligatoryjnosc to zauwaz,że u nas cala kariere zeglarska mozna
          > zrobic na 1 egzaminie, a w UK trzeba min 2, a u nas co najwzyej 2.
          > No ale to raczej na tamten pokrewny watek.


          heh, tak tylko mozesz sobie równie dobrze kupic 18m jacht i taz nim pływac, a w
          polsce bez patentu nie popłyniesz niczym. I dlatego nie mozna popminac kwesti
          obligatornyjnosci, która jest zła i zbędna.

          >
          > U nas po jednym egzaminie smigasz po calych morzach, a w Chorwacji?
          >
          > Czy w Szwecji na >24m sa jakies dodatkowe patenty?
          > >
          TAk , podobnie jak w kazdym kraju który szanuje podpisane przez siebie umowy
          miedzynarodowe. Polska niestety nie jest. Zgoda na prowadznie jednostek powyzej
          24m przez amatorów jest niezgodna z Konewncja Londyńską i pewnie jeszcze kilkoa
          innymi.


          --
          Maciej "Skipbulba" Kotas
          skipbulba@op.pl
          • ignorant11 Re: Patenty obowiazkowe czy dobrowolne? 05.01.07, 17:11
            skipbulba napisał:

            > > +++Dlaczego na modłe szwedzka uwazasz 12m za graniczna?
            >
            > Nie na modłę szwedzka, tylko w wiekszosci krajów tak ustanowiono granic,
            zwróc
            > uwage ze obecnie i u nas jest to granica uprawnień stejota, w szwecji jest to
            > granica 12 x 4 i oba wymiary musza byc przekroczone, pisałem o tym
            wielokrotnie
            >
            > a ty uporczywie to ignorujesz.

            +++NIe ignoruje, bo przeciuez sam o to zahaczyłem. Nie mam przegladu, bo mało u
            nas fukcjonuje wymiar poprzczny, podobnie jak na swiecie, gdzie typ lódki
            najczesciej zawiera w nazwie jedynie dlugosć w stopach. U nas zaczał
            funkcjonowac rozmiar 12m, czhyba własnie pod wpływem Szwecji?
            A chyba wiekszoc wspólczesnych lodek powyzej 12m ten wymiar przekroczy,
            przekracza np Draco mimo niewielkiej dlugosci.

            +++A ktos sie na mnie obrazał,że porównywalem chorwackiego VB do zj.
            > > Wszak dalej niz za 12mile nie wypłyniesz.
            >
            > jesu, uczestniczyłes w dyskusji na prz, a tu zaczynasz od nowa od tych samych
            > nieprawd. Od granicy kontynentalnego brzegu w chorwacji mozesz wypłynąc
            75mil.
            > 75mil, to wiecej niz 12 mil, nie?

            +++??????? U nas poprzednie kreski na wodzie tez dotyczyły 20Nm od wysp...
            I nikt tego nie usprawiedliwiał ani nie robił z tego jakis 100Nm od kontynentu.
            NB dawny stj tak bardzo krytykowany mial juz wieksze uprawnienia.



            > Albo manipulujesz, albo nie czytasz co sie do ciebie pisze, bo piałem
            > wielkokrotnie jak jest w innych krajach.

            +++tez pisałes nie wszystko i nie do końca. Ale skoro czegos nie sprawdzilismy,
            to nie oskarzajmy sie wzajemnie o manipulacje, ale uzupelniajmy. Bo to własciwa
            droga dyskusji.

            > wszedzie obowiazuje prawo bandery i nikt nie ma prawa wymagac innych
            papaierów
            > niz wymaga prawo kraju pod jakiego bandera pływa jacht, dlatego ja pływam pod
            > bandera szwedzka i mam w nosie polskie patenty i rejstry.

            +++Skoro masz je w nosie, to czemu je atakujesz? Szwedzkie regulacje tez
            daleeko w tyle za brytyjskimi...

            >
            > Nier wiem jak jest w Hiszpanii, byc moze jakis patent maja. Rzecz lezy w tym,
            > ze wiekszosc państw UE nie ma, a te które mają, to jest to jeden patent
            > skrajnie uproszczony. A nie drabina obowiazkowych stopni które robisz przez
            > lata i wielkim kosztem finansowym.

            +++W UK czy Szwecji masz jednak drabiny i chyba bardziej kosztowne.

            Zauwaz,że w Polsce teraz masz jeden egzamin na stjota.


            >
            > heh, tak tylko mozesz sobie równie dobrze kupic 18m jacht i taz nim pływac, a
            w
            >
            > polsce bez patentu nie popłyniesz niczym. I dlatego nie mozna popminac kwesti
            > obligatornyjnosci, która jest zła i zbędna.

            ++NO ale w Szwecji, która ak zachwalasz nie mozesz, bo raczej 18m bedzie
            szersza niz 4m.

            >
            > >
            > > U nas po jednym egzaminie smigasz po calych morzach, a w Chorwacji?
            > >
            > > Czy w Szwecji na >24m sa jakies dodatkowe patenty?
            > > >
            > TAk , podobnie jak w kazdym kraju który szanuje podpisane przez siebie umowy
            > miedzynarodowe. Polska niestety nie jest. Zgoda na prowadznie jednostek
            powyzej
            >
            > 24m przez amatorów jest niezgodna z Konewncja Londyńską i pewnie jeszcze
            kilkoa
            >
            > innymi.

            +++Zbieraj opowiadał mi jak zagiął Angoli, ze Zawias jest poza konwencja.

            >
            >


            --
            Sława!
            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • skipbulba Re: Patenty obowiazkowe czy dobrowolne? 07.01.07, 13:25
              ignorant11 napisał:


              > +++NIe ignoruje, bo przeciuez sam o to zahaczyłem. Nie mam przegladu, bo mało
              u
              >
              > nas fukcjonuje wymiar poprzczny, podobnie jak na swiecie, gdzie typ lódki
              > najczesciej zawiera w nazwie jedynie dlugosć w stopach. U nas zaczał
              > funkcjonowac rozmiar 12m, czhyba własnie pod wpływem Szwecji?
              > A chyba wiekszoc wspólczesnych lodek powyzej 12m ten wymiar przekroczy,
              > przekracza np Draco mimo niewielkiej dlugosci.

              Nie wiem czy brano przykłąd ze Szwecji, Danii, Belgii czy moze jeszcze z innego
              kraju.

              >
              > +++A ktos sie na mnie obrazał,że porównywalem chorwackiego VB do zj.
              > > > Wszak dalej niz za 12mile nie wypłyniesz.
              > >
              > > jesu, uczestniczyłes w dyskusji na prz, a tu zaczynasz od nowa od tych sa
              > mych
              > > nieprawd. Od granicy kontynentalnego brzegu w chorwacji mozesz wypłynąc
              > 75mil.
              > > 75mil, to wiecej niz 12 mil, nie?
              >
              > +++??????? U nas poprzednie kreski na wodzie tez dotyczyły 20Nm od wysp...
              > I nikt tego nie usprawiedliwiał ani nie robił z tego jakis 100Nm od
              kontynentu.
              > NB dawny stj tak bardzo krytykowany mial juz wieksze uprawnienia.
              >

              No ale jak miał jak nie miał. Pozatym powtarzam Chorwacja nie jest w UE i nie
              jest dobrym przykłądem. Patent VB robi sie w jeden dzień, za 400PLNów. Stejota
              nie robi sie w jeden dzień za 400PLNów, sam kurs kosztuje wiecej a trzeba
              doliczyc staze.VB uprawnia do prowadzenia jednostek do 100t Zawias ma chyab ze
              100t. A jak pamietasz stary stejot uprawniał do 40m2 czyli do jakichś 9m. No i
              na koniec zwiekszenie uprawnień odbyło sie dzieki tym ludziom któzy sie od to
              bija w PZZcie, Parlamencie, Ministerstwi a nie dzieki tym którzy mówia ze
              dobrze jest tak jak jest. Obecne rozszerzenie uprawnień jest dobrym krokiem,
              ale za małym.

              >
              >
              > > Albo manipulujesz, albo nie czytasz co sie do ciebie pisze, bo piałem
              > > wielkokrotnie jak jest w innych krajach.
              >
              > +++tez pisałes nie wszystko i nie do końca. Ale skoro czegos nie
              sprawdzilismy,
              >
              > to nie oskarzajmy sie wzajemnie o manipulacje, ale uzupelniajmy. Bo to
              własciwa
              >
              > droga dyskusji.
              >
              No wiec dobrze w 90% karajó UE nie ma patentów na pływanie po morzu.


              > > wszedzie obowiazuje prawo bandery i nikt nie ma prawa wymagac innych
              > papaierów
              > > niz wymaga prawo kraju pod jakiego bandera pływa jacht, dlatego ja pływam
              > pod
              > > bandera szwedzka i mam w nosie polskie patenty i rejstry.
              >
              > +++Skoro masz je w nosie, to czemu je atakujesz? Szwedzkie regulacje tez
              > daleeko w tyle za brytyjskimi...

              Atakuje bo zyje w Polsce, to mój kraj, moja ojczyzna i chciałbym pływac pod
              polska banderą, tak jak moze to robić szwed, anglik,duńczyk. Ja akurat pływam
              pod szwedzka abnderą nie ze wzgledu na patenty, tylko ze wzgledu na
              ociazliwosci rejestracyjno-przegladowo-kartowobezpieczeństwowe. Ale to nie jest
              temate wątka.

              >
              > >
              > > Nier wiem jak jest w Hiszpanii, byc moze jakis patent maja. Rzecz lezy w
              > tym,
              > > ze wiekszosc państw UE nie ma, a te które mają, to jest to jeden patent
              > > skrajnie uproszczony. A nie drabina obowiazkowych stopni które robisz prz
              > ez
              > > lata i wielkim kosztem finansowym.
              >
              > +++W UK czy Szwecji masz jednak drabiny i chyba bardziej kosztowne.
              >

              Tylko znowu nie zauwazasz tego, ze do 12m(Szwecja)i do 24m(UK) nie masz
              obowiazku robienia tych uprawnień.W UK jest drabinka zwiazana z NIEOBOWIAZKOWYM
              systemem patentów. W Szwecji ciezko mówic o drabince skoro juz pierwszy stopień
              uprawnia cie do prowadzenia jachtów do konwencyjenego 24m

              > Zauwaz,że w Polsce teraz masz jeden egzamin na stjota.
              >

              i Mozesz po tym jednym egzaminie prowadzic do 12m, czyli tyle co w Szwecji bez
              zadnego patentu.Zeby prowadzic tyle co w Szwecji musisz miec morsa, czyli
              OBECNIE(po tym co wywalczylismy) jeden egzamin i kupa stazy. Ergo Szwed kupuje
              jacht 14m idzie na kurs , zdaje egzamin -> moze se niem pływac. W Polsce
              idziesz na kurs, zdajesz egzamin->nie mozesz pływac swoim jachtem 14m, tylmko
              musisz rok, dwa tłuc staze na cudzych jachtach lub zatrudniac skippera zeby za
              jakis czas móc prowadzi ten jacht.

              >
              > >
              > > heh, tak tylko mozesz sobie równie dobrze kupic 18m jacht i taz nim pływa
              > c, a
              > w
              > >
              > > polsce bez patentu nie popłyniesz niczym. I dlatego nie mozna popminac kw
              > esti
              > > obligatornyjnosci, która jest zła i zbędna.
              >
              > ++NO ale w Szwecji, która ak zachwalasz nie mozesz, bo raczej 18m bedzie
              > szersza niz 4m.
              >
              Raczej, ale nie koniecznie.Pozatym na stejocie(po jednym egzaminie) nie
              poprowadzisz 18m, a w Szwecji npo jednym egzaminie juz tak, nawet 23m


              > >
              > > >
              > > > U nas po jednym egzaminie smigasz po calych morzach, a w Chorwacji?
              > > >
              > > > Czy w Szwecji na >24m sa jakies dodatkowe patenty?
              > > > >
              > > TAk , podobnie jak w kazdym kraju który szanuje podpisane przez siebie um
              > owy
              > > miedzynarodowe. Polska niestety nie jest. Zgoda na prowadznie jednostek
              > powyzej
              > >
              > > 24m przez amatorów jest niezgodna z Konewncja Londyńską i pewnie jeszcze
              > kilkoa
              > >
              > > innymi.
              >
              > +++Zbieraj opowiadał mi jak zagiął Angoli, ze Zawias jest poza konwencja.
              >
              Prawo bandery.

              --
              Maciej "Skipbulba" Kotas
              skipbulba@op.pl
              • ignorant11 Re: Patenty obowiazkowe czy dobrowolne? 07.01.07, 17:22
                skipbulba napisał:


                >
                > Nie wiem czy brano przykłąd ze Szwecji, Danii, Belgii czy moze jeszcze z
                innego
                >
                > kraju.

                +++Tez nie wiem.


                >
                > No ale jak miał jak nie miał. Pozatym powtarzam Chorwacja nie jest w UE i nie
                > jest dobrym przykłądem. Patent VB robi sie w jeden dzień, za 400PLNów.
                Stejota
                > nie robi sie w jeden dzień za 400PLNów, sam kurs kosztuje wiecej a trzeba
                > doliczyc staze.VB uprawnia do prowadzenia jednostek do 100t Zawias ma chyab
                ze
                > 100t. A jak pamietasz stary stejot uprawniał do 40m2 czyli do jakichś 9m. No
                i
                > na koniec zwiekszenie uprawnień odbyło sie dzieki tym ludziom któzy sie od to
                > bija w PZZcie, Parlamencie, Ministerstwi a nie dzieki tym którzy mówia ze
                > dobrze jest tak jak jest. Obecne rozszerzenie uprawnień jest dobrym krokiem,
                > ale za małym.

                +++Zawias zdecydowanie wiecej, ale czy chcesz powierzyc Zawiasa komus o
                kwalifikacjach zeglarza?

                Formalnie niby moze na sródladziu, nawet i Chopina, ale juz nie Dara czy Iskre(
                dlaczego moze wiesz?)

                Skoro jest krok w dobrym kieruku, to cieszmy sie z postepu. Choc ja uwazam,że
                na jsm powinno sie wymagac wiecej h samodzielnych niz wczesniej, wiec xle,że
                skasowano.



                > No wiec dobrze w 90% karajó UE nie ma patentów na pływanie po morzu.

                +++OK! To juz ustalilismy. Ale czemu na morze mialoby byc latwiej niz na
                srodladzie?
                Tylko dlatego,ze inni tak maja?
                Tu chodzi o uzasadnienie merytoryczne takie stanu rzeczy, bo morze zawsze bezie
                bardziej wymagajace.

                > Atakuje bo zyje w Polsce, to mój kraj, moja ojczyzna i chciałbym pływac pod
                > polska banderą, tak jak moze to robić szwed, anglik,duńczyk. Ja akurat pływam
                > pod szwedzka abnderą nie ze wzgledu na patenty, tylko ze wzgledu na
                > ociazliwosci rejestracyjno-przegladowo-kartowobezpieczeństwowe. Ale to nie
                jest
                >
                > temate wątka.

                +++To ma ten pozytywny aspekt,że ja biorac lodke w czarter nie musze wołac
                rzeczoznawcy, ale tylko sprawdzam papiery. Dla lodek czarterowych i na których
                organizuje sie rejsy powinno sie cos takiego utzrymac z urzedu, mozliwe pewnie
                jest uproszenie procedur i np dpouszczenie prywatnych firm kalsyfikacyjnych.


                > Tylko znowu nie zauwazasz tego, ze do 12m(Szwecja)i do 24m(UK) nie masz
                > obowiazku robienia tych uprawnień.W UK jest drabinka zwiazana z
                NIEOBOWIAZKOWYM
                >
                > systemem patentów. W Szwecji ciezko mówic o drabince skoro juz pierwszy
                stopień
                >
                > uprawnia cie do prowadzenia jachtów do konwencyjenego 24m

                +++Coś sciemniasz, bo sam mowiles,ze bezpatecie do 12m.


                >
                > i Mozesz po tym jednym egzaminie prowadzic do 12m, czyli tyle co w Szwecji
                bez
                > zadnego patentu.Zeby prowadzic tyle co w Szwecji musisz miec morsa, czyli
                > OBECNIE(po tym co wywalczylismy) jeden egzamin i kupa stazy. Ergo Szwed
                kupuje
                > jacht 14m idzie na kurs , zdaje egzamin -> moze se niem pływac. W Polsce
                > idziesz na kurs, zdajesz egzamin->nie mozesz pływac swoim jachtem 14m, tylm
                > ko
                > musisz rok, dwa tłuc staze na cudzych jachtach lub zatrudniac skippera zeby
                za
                > jakis czas móc prowadzi ten jacht.

                +++A podbno o ile pamietam wymagaja tam jakiegos stazu na pierwszy patent?

                >
                > Raczej, ale nie koniecznie.Pozatym na stejocie(po jednym egzaminie) nie
                > poprowadzisz 18m, a w Szwecji npo jednym egzaminie juz tak, nawet 23m

                +++U nas zj moze po MAzurach poprowdzic nawet 35 jacht, ale kto mu da komende
                nad takich statkiem?




                --
                Sława!
                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
                • skipbulba Re: Patenty obowiazkowe czy dobrowolne? 08.01.07, 19:20
                  ignorant11 napisał:


                  >
                  > +++Zawias zdecydowanie wiecej, ale czy chcesz powierzyc Zawiasa komus o
                  > kwalifikacjach zeglarza?

                  A dlaczego nie? jak se ktos kupi to niech se pływa. Do 24m długosci rzecz
                  jasna, bo tyle stanowia konwencje miedzynarodowe, które Polska zobowiazała sie
                  przestrzegac.

                  >
                  > Formalnie niby moze na sródladziu, nawet i Chopina, ale juz nie Dara czy Iskre
                  (
                  >
                  > dlaczego moze wiesz?)
                  >

                  Bo to jednostki konwenwencyjne?

                  > Skoro jest krok w dobrym kieruku, to cieszmy sie z postepu. Choc ja uwazam,że
                  > na jsm powinno sie wymagac wiecej h samodzielnych niz wczesniej, wiec xle,że
                  > skasowano.

                  Prosze cie bardzo o ile bedzie nieobowiazkowy.


                  >
                  >
                  >
                  > > No wiec dobrze w 90% karajó UE nie ma patentów na pływanie po morzu.
                  >
                  > +++OK! To juz ustalilismy. Ale czemu na morze mialoby byc latwiej niz na
                  > srodladzie?
                  > Tylko dlatego,ze inni tak maja?
                  > Tu chodzi o uzasadnienie merytoryczne takie stanu rzeczy, bo morze zawsze
                  bezie
                  >
                  > bardziej wymagajace.
                  >

                  Dlatego ze morze jest mniej wymagajace. Na morzu nie jestes w stanie stworzyc
                  zagrozenia osobom trzecim. I od razu napisze, bo bedziesz sie czepiał. Załoga
                  jachtu niekomercyjnego w myśl przepisów nie są osabami trzecimi. W mysl
                  wszelkich przepisów polskich i zagranicznych. A ze morze samo w sobie jest
                  bardziej wymagajace? No i co z tego. Najwyzej zrobisz se krzywde, TWoje ryzyko.

                  > > Atakuje bo zyje w Polsce, to mój kraj, moja ojczyzna i chciałbym pływac p
                  > od
                  > > polska banderą, tak jak moze to robić szwed, anglik,duńczyk. Ja akurat pł
                  > ywam
                  > > pod szwedzka abnderą nie ze wzgledu na patenty, tylko ze wzgledu na
                  > > ociazliwosci rejestracyjno-przegladowo-kartowobezpieczeństwowe. Ale to ni
                  > e
                  > jest
                  > >
                  > > temate wątka.
                  >
                  > +++To ma ten pozytywny aspekt,że ja biorac lodke w czarter nie musze wołac
                  > rzeczoznawcy, ale tylko sprawdzam papiery. Dla lodek czarterowych i na
                  których
                  > organizuje sie rejsy powinno sie cos takiego utzrymac z urzedu, mozliwe
                  pewnie
                  > jest uproszenie procedur i np dpouszczenie prywatnych firm kalsyfikacyjnych.
                  >

                  Nie romawiamy tu o jachtach komercyjnych, a czarter to wolna wola armatora. Jak
                  da żeglarzowi np.Rigla to jego ryzyko. Najwyzej mu żeglarz utopi.

                  >
                  > > Tylko znowu nie zauwazasz tego, ze do 12m(Szwecja)i do 24m(UK) nie masz
                  > > obowiazku robienia tych uprawnień.W UK jest drabinka zwiazana z
                  > NIEOBOWIAZKOWYM
                  > >
                  > > systemem patentów. W Szwecji ciezko mówic o drabince skoro juz pierwszy
                  > stopień
                  > >
                  > > uprawnia cie do prowadzenia jachtów do konwencyjenego 24m
                  >
                  > +++Coś sciemniasz, bo sam mowiles,ze bezpatecie do 12m.
                  >
                  >
                  >
                  Niedoczytałes? Czy jestes złośliwy? Bezpatencie do 12m, pierwszy patent do
                  24m. Proste? Jasne?

                  > > i Mozesz po tym jednym egzaminie prowadzic do 12m, czyli tyle co w Szwecj
                  > i
                  > bez
                  > > zadnego patentu.Zeby prowadzic tyle co w Szwecji musisz miec morsa, czyli
                  >
                  > > OBECNIE(po tym co wywalczylismy) jeden egzamin i kupa stazy. Ergo Szwed
                  > kupuje
                  > > jacht 14m idzie na kurs , zdaje egzamin -> moze se niem pływac. W Pol
                  > sce
                  > > idziesz na kurs, zdajesz egzamin->nie mozesz pływac swoim jachtem 14m
                  > , tylm
                  > > ko
                  > > musisz rok, dwa tłuc staze na cudzych jachtach lub zatrudniac skippera ze
                  > by
                  > za
                  > > jakis czas móc prowadzi ten jacht.
                  >
                  > +++A podbno o ile pamietam wymagaja tam jakiegos stazu na pierwszy patent?
                  >

                  W szwecji? Nie wymagają.

                  > >
                  > > Raczej, ale nie koniecznie.Pozatym na stejocie(po jednym egzaminie) nie
                  > > poprowadzisz 18m, a w Szwecji npo jednym egzaminie juz tak, nawet 23m
                  >
                  > +++U nas zj moze po MAzurach poprowdzic nawet 35 jacht, ale kto mu da komende
                  > nad takich statkiem?
                  >

                  W szwecji do 12 m bez patentu wszedzie, z pierwszym patententem(poziom starego
                  stejota) do 24 m wszedzie. Proste? Łatwe?

                  >
                  >
                  >


                  --
                  Maciej "Skipbulba" Kotas
                  skipbulba@op.pl
                  • ignorant11 Re: Patenty obowiazkowe czy dobrowolne? 09.01.07, 00:25
                    skipbulba napisał:

                    > ignorant11 napisał:
                    >
                    >
                    > >
                    > > +++Zawias zdecydowanie wiecej, ale czy chcesz powierzyc Zawiasa komus o
                    > > kwalifikacjach zeglarza?
                    >
                    > A dlaczego nie? jak se ktos kupi to niech se pływa. Do 24m długosci rzecz
                    > jasna, bo tyle stanowia konwencje miedzynarodowe, które Polska zobowiazała
                    sie
                    > przestrzegac.

                    +++Zawias ma znacznie wiecej. I na sródladziu nie oboiazuja chyba konwncje
                    morskie?
                    Zreszta juz cytowałem Ci juz Zbieraja, który twierdzi,że Zawias jest poza
                    konwencja. Zreszta która?


                    >
                    > >
                    > > Formalnie niby moze na sródladziu, nawet i Chopina, ale juz nie Dara czy
                    > Iskre
                    > (
                    > >
                    > > dlaczego moze wiesz?)
                    > >
                    >
                    > Bo to jednostki konwenwencyjne?
                    +++Nie sa jachtami. Zbieraj opowiadał mi,ze mial kłopoty z obsadzeniem kapitana
                    Daru na Pogorii, bo przeciez on nie ma zadnych(sic!) uprawnień, wiec nie mogl
                    byc nawet oficerem, ze sprawy wybrnal robiac go zastepca kapitana...
                    :)))

                    >
                    >
                    > Dlatego ze morze jest mniej wymagajace. Na morzu nie jestes w stanie stworzyc
                    > zagrozenia osobom trzecim. I od razu napisze, bo bedziesz sie czepiał. Załoga
                    > jachtu niekomercyjnego w myśl przepisów nie są osabami trzecimi. W mysl
                    > wszelkich przepisów polskich i zagranicznych. A ze morze samo w sobie jest
                    > bardziej wymagajace? No i co z tego. Najwyzej zrobisz se krzywde, TWoje
                    ryzyko.

                    ++++?????? Ale ok!
                    > Nie romawiamy tu o jachtach komercyjnych, a czarter to wolna wola armatora.
                    Jak
                    >
                    > da żeglarzowi np.Rigla to jego ryzyko. Najwyzej mu żeglarz utopi.

                    NIby tak, a jak utopi ludzi? Miałem na mysli organizowanie rejsów.

                    > Niedoczytałes? Czy jestes złośliwy? Bezpatencie do 12m, pierwszy patent do
                    > 24m. Proste? Jasne?
                    +++OK sorry! Mea culpa, za szybko odpowiedziałem.

                    >
                    > W szwecji? Nie wymagają.

                    +++Bez stazu robisz ten stopień?


                    > W szwecji do 12 m bez patentu wszedzie, z pierwszym patententem(poziom
                    starego
                    > stejota) do 24 m wszedzie. Proste? Łatwe?

                    +++A na sródladziu?


                    --
                    Sława!
                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
                    • skipbulba Re: Patenty obowiazkowe czy dobrowolne? 09.01.07, 18:22
                      ignorant11 napisał:

                      > skipbulba napisał:
                      >
                      > > ignorant11 napisał:
                      > >
                      > >
                      > > >
                      > > > +++Zawias zdecydowanie wiecej, ale czy chcesz powierzyc Zawiasa kom
                      > us o
                      > > > kwalifikacjach zeglarza?
                      > >
                      > > A dlaczego nie? jak se ktos kupi to niech se pływa. Do 24m długosci rzecz
                      >
                      > > jasna, bo tyle stanowia konwencje miedzynarodowe, które Polska zobowiazał
                      > a
                      > sie
                      > > przestrzegac.
                      >
                      > +++Zawias ma znacznie wiecej. I na sródladziu nie oboiazuja chyba konwncje
                      > morskie?
                      > Zreszta juz cytowałem Ci juz Zbieraja, który twierdzi,że Zawias jest poza
                      > konwencja. Zreszta która?


                      Konwencja londyńska. Nie wiem, moze sa jakies obejscia dla Zawiasa, ale
                      podejrzewam ze to wciaz niespójnosc polskiego prawa. Pozatym kiedy to było?

                      >
                      >
                      > >
                      > > >
                      > > > Formalnie niby moze na sródladziu, nawet i Chopina, ale juz nie Dar
                      > a czy
                      > > Iskre
                      > > (
                      > > >
                      > > > dlaczego moze wiesz?)
                      > > >
                      > >
                      > > Bo to jednostki konwenwencyjne?
                      > +++Nie sa jachtami. Zbieraj opowiadał mi,ze mial kłopoty z obsadzeniem
                      kapitana
                      >
                      > Daru na Pogorii, bo przeciez on nie ma zadnych(sic!) uprawnień, wiec nie mogl
                      > byc nawet oficerem, ze sprawy wybrnal robiac go zastepca kapitana...
                      > :)))

                      No nie sa jachtami bo to jednostki konwencyjne.Polska nie przestrzega
                      postanowień prawa miedzynarodowego, które ratyfikował. Czy to powód do dumy i
                      argument?

                      >
                      > >
                      > >
                      > > Dlatego ze morze jest mniej wymagajace. Na morzu nie jestes w stanie stwo
                      > rzyc
                      > > zagrozenia osobom trzecim. I od razu napisze, bo bedziesz sie czepiał. Za
                      > łoga
                      > > jachtu niekomercyjnego w myśl przepisów nie są osabami trzecimi. W mysl
                      > > wszelkich przepisów polskich i zagranicznych. A ze morze samo w sobie jes
                      > t
                      > > bardziej wymagajace? No i co z tego. Najwyzej zrobisz se krzywde, TWoje
                      > ryzyko.
                      >
                      > ++++?????? Ale ok!

                      czego nie rozumiesz?

                      > > Nie romawiamy tu o jachtach komercyjnych, a czarter to wolna wola armator
                      > a.
                      > Jak
                      > >
                      > > da żeglarzowi np.Rigla to jego ryzyko. Najwyzej mu żeglarz utopi.
                      >
                      > NIby tak, a jak utopi ludzi? Miałem na mysli organizowanie rejsów.
                      >
                      > > Niedoczytałes? Czy jestes złośliwy? Bezpatencie do 12m, pierwszy patent
                      > do
                      > > 24m. Proste? Jasne?
                      > +++OK sorry! Mea culpa, za szybko odpowiedziałem.
                      >
                      > >
                      > > W szwecji? Nie wymagają.
                      >
                      > +++Bez stazu robisz ten stopień?
                      >
                      Tak
                      > > W szwecji do 12 m bez patentu wszedzie, z pierwszym patententem(poziom
                      > starego
                      > > stejota) do 24 m wszedzie. Proste? Łatwe?
                      >
                      > +++A na sródladziu?
                      >

                      Nie ma rozdziału na morze i sródladzie. I tu i tu obowiazja takie same
                      przepisy. Czyli nieomalze ich brak, w zamian za to maja najwieksza flote
                      jachtowa w Europie(w przeliczeniu na mieszkańca)



                      --
                      Maciej "Skipbulba" Kotas
                      skipbulba@op.pl
                      • seaskipper Re: Patenty obowiazkowe czy dobrowolne? 10.01.07, 10:34
                        skipbulba napisał:

                        > > +++Zawias ma znacznie wiecej. I na sródladziu nie oboiazuja chyba konwncj
                        > e
                        > > morskie?
                        > > Zreszta juz cytowałem Ci juz Zbieraja, który twierdzi,że Zawias jest poza
                        >
                        > > konwencja. Zreszta która?
                        >
                        >
                        > Konwencja londyńska. Nie wiem, moze sa jakies obejscia dla Zawiasa, ale
                        > podejrzewam ze to wciaz niespójnosc polskiego prawa. Pozatym kiedy to było?

                        ++KOnkretnie która konwencja, bo w Londynie podpisuje sie sporo porozumień.
                        Podaj nazwe. Argumenty Zbieraja sa takie, że dotyczy ona jednostek powyzej
                        400BRT, a Zawia ma znacznie mnie, podobnie jak POgoria czy Chopin.
                        Natmiast o kompetencjach mówi prawo. Na jchty trzeba miec uprawnienia sprotowe,
                        PZZ, zas na Dar Młodziezy uprawnienia floty handlowej, a na Iskre MarWoj.

                        > No nie sa jachtami bo to jednostki konwencyjne.Polska nie przestrzega
                        > postanowień prawa miedzynarodowego, które ratyfikował. Czy to powód do dumy i
                        > argument?

                        +++KOnwencyjne powyzej 400BRT.
                        A sa jachtami, bo tak sa zarejestrowane i tyle.


                        > czego nie rozumiesz?

                        ++Czy rzeczywiscie nie zagraza osobom trzecim, ale nie powinno sie nikomu
                        odbierac jego przyrodzonego prawa do utopienia sie.

                        > Nie ma rozdziału na morze i sródladzie. I tu i tu obowiazja takie same
                        > przepisy. Czyli nieomalze ich brak, w zamian za to maja najwieksza flote
                        > jachtowa w Europie(w przeliczeniu na mieszkańca)

                        +++Zauwaz jak sam sobie zaprzeczasz. Albowiem szwedzkie przepisy sa bardziej
                        restrykcyjne niz np brytyjskie, ale to SZwedzi maja miec najwieksza flotylle?
                        Ska to wiadomo, skoro nie ma tam rtejestrów, ale jedynie szacunki, do których
                        wchodza nawet jednostki sódladowe.
                        Po drugie: Twój argument od razu pokazuje,ze wcale nie wystarczy zniesc
                        regulacje, aby rowineło sie u nas zeglarstwo. Bo wyraźnie dobra kondycja
                        zeglarstwa szwedzkiego wynika z kilku innych bardziej istotnych warunków.
                        Jak świetne warunki naturalne: długa linia brzegowa osłonieta szkierami, duza
                        zamoznosc społeczeństwa i sporo wolnego czasu, tradycje...


                        --
                        Ahoj!
                        Żeglarstwo morskie
                        gg 1728585
                        • skipbulba Re: Patenty obowiazkowe czy dobrowolne? 11.01.07, 17:44
                          seaskipper napisał:


                          >
                          > ++KOnkretnie która konwencja, bo w Londynie podpisuje sie sporo porozumień.
                          > Podaj nazwe. Argumenty Zbieraja sa takie, że dotyczy ona jednostek powyzej
                          > 400BRT, a Zawia ma znacznie mnie, podobnie jak POgoria czy Chopin.
                          > Natmiast o kompetencjach mówi prawo. Na jchty trzeba miec uprawnienia
                          sprotowe,

                          Nazywa sie Konewncja Londyńska dot. kwalifakcji załogi jednostek konwencyjnych.
                          Jak bede miał czas to poszukam dokładnych danych. Zreszta Hasip na grupie
                          podawał. Ale znajde.

                          >
                          > +++KOnwencyjne powyzej 400BRT.
                          > A sa jachtami, bo tak sa zarejestrowane i tyle.

                          Heh. Nie masz racji. Nie jedna Konwencja reguluje te sprawy. Nie bede sie
                          sprzeczał, byc moze ponizej 400BRT sa wyłaczone z Konwencji Londyńskiej.
                          Sprawdze. Ale to i tak bez znaczenia, jesli chodzi o dyskusje o patentach.

                          >
                          >
                          > > czego nie rozumiesz?
                          >
                          > ++Czy rzeczywiscie nie zagraza osobom trzecim, ale nie powinno sie nikomu
                          > odbierac jego przyrodzonego prawa do utopienia sie.


                          Dokładnie. A nie zagraza, bo statkowi to nawet farby na burcie nie porysujesz.
                          A statystycznie zagrozenie waha sie w okolicach zera. Nawet polska Konstytucja
                          zabrania państwu regulowac te dziedziny życia gdzie nie ma ISTOTNEGO zagrozenia
                          dla zdrowia, zycia i mienia osób trzecich.


                          > +++Zauwaz jak sam sobie zaprzeczasz. Albowiem szwedzkie przepisy sa bardziej
                          > restrykcyjne niz np brytyjskie, ale to SZwedzi maja miec najwieksza flotylle?
                          > Ska to wiadomo, skoro nie ma tam rtejestrów, ale jedynie szacunki, do których
                          > wchodza nawet jednostki sódladowe.


                          Dzielisz włos na czworo. Byle tylko uwikłac kontrdyskutanta w głupie
                          roztrzasania. Ale ok. Nie wiem ile jachtów maja brytyjczycy. Zapewne duzo.
                          Szwedzi na 8mln ludzi maja około 1,5 mln jachtów. I czy to jest 1,3 czy 1,6mln
                          to nie ma znaczenie bo to o kilka klas wyzej niz nasze żeglarstwo.I kwestai czy
                          Angole maja wiecej niz Szwedzi akurat nie ma wiekszego znaczenia. Obie te nacje
                          maja kilkaset procent wiecej jachtów na głowe niz polacy.

                          > Po drugie: Twój argument od razu pokazuje,ze wcale nie wystarczy zniesc
                          > regulacje, aby rowineło sie u nas zeglarstwo.

                          A kto twierdzi ze wystarczy? trzeba zlikwidowac wszystkie przeszkoday.

                          Bo wyraźnie dobra kondycja
                          > zeglarstwa szwedzkiego wynika z kilku innych bardziej istotnych warunków.
                          > Jak świetne warunki naturalne: długa linia brzegowa osłonieta szkierami, duza
                          > zamoznosc społeczeństwa i sporo wolnego czasu, tradycje...
                          >
                          To oczywiste. I do tego brak absurdalnych restrykcji formalno-prawnych


                          --
                          Maciej "Skipbulba" Kotas
                          skipbulba@op.pl
                          • ignorant11 Re: Patenty obowiazkowe czy dobrowolne? 12.01.07, 14:28
                            skipbulba napisał:


                            >
                            > Nazywa sie Konewncja Londyńska dot. kwalifakcji załogi jednostek
                            konwencyjnych.
                            >
                            > Jak bede miał czas to poszukam dokładnych danych. Zreszta Hasip na grupie
                            > podawał. Ale znajde.
                            >
                            > >
                            > > +++KOnwencyjne powyzej 400BRT.
                            > > A sa jachtami, bo tak sa zarejestrowane i tyle.
                            >
                            > Heh. Nie masz racji. Nie jedna Konwencja reguluje te sprawy. Nie bede sie
                            > sprzeczał, byc moze ponizej 400BRT sa wyłaczone z Konwencji Londyńskiej.
                            > Sprawdze. Ale to i tak bez znaczenia, jesli chodzi o dyskusje o patentach.

                            +++Wyglada NATO,że masz na mysli STCW..?

                            > >
                            > >
                            > > > czego nie rozumiesz?
                            > >
                            > > ++Czy rzeczywiscie nie zagraza osobom trzecim, ale nie powinno sie nikomu
                            >
                            > > odbierac jego przyrodzonego prawa do utopienia sie.
                            >
                            >
                            > Dokładnie. A nie zagraza, bo statkowi to nawet farby na burcie nie
                            porysujesz.
                            > A statystycznie zagrozenie waha sie w okolicach zera. Nawet polska
                            Konstytucja
                            > zabrania państwu regulowac te dziedziny życia gdzie nie ma ISTOTNEGO
                            zagrozenia
                            >
                            > dla zdrowia, zycia i mienia osób trzecich.

                            +++No ale w marinach łatwo dośc spowodowac spora demolke.
                            Sam widziałem jak niewprawny skipper złamal o prawda tylko flagsztok, ale
                            niewiele brakowało do wiekszych strat.

                            Tu bedzie kwestia firm ubezpieczeniowych, czy one beda chcialy wypłacac za
                            zniszczenia, i jakie składki pobierac.


                            > Dzielisz włos na czworo. Byle tylko uwikłac kontrdyskutanta w głupie
                            > roztrzasania. Ale ok. Nie wiem ile jachtów maja brytyjczycy. Zapewne duzo.
                            > Szwedzi na 8mln ludzi maja około 1,5 mln jachtów. I czy to jest 1,3 czy
                            1,6mln
                            > to nie ma znaczenie bo to o kilka klas wyzej niz nasze żeglarstwo.I kwestai
                            czy
                            >
                            > Angole maja wiecej niz Szwedzi akurat nie ma wiekszego znaczenia. Obie te
                            nacje
                            >
                            > maja kilkaset procent wiecej jachtów na głowe niz polacy.

                            +++No maja,ąle to wynika równiez z ich tradycji, warunków naturalnych i
                            oczywiscie zamoznosci.

                            >
                            > > Po drugie: Twój argument od razu pokazuje,ze wcale nie wystarczy zniesc
                            > > regulacje, aby rowineło sie u nas zeglarstwo.
                            >
                            > A kto twierdzi ze wystarczy? trzeba zlikwidowac wszystkie przeszkoday.
                            >
                            > Bo wyraźnie dobra kondycja
                            > > zeglarstwa szwedzkiego wynika z kilku innych bardziej istotnych warunków.
                            > > Jak świetne warunki naturalne: długa linia brzegowa osłonieta szkierami,
                            > duza
                            > > zamoznosc społeczeństwa i sporo wolnego czasu, tradycje...
                            > >
                            > To oczywiste. I do tego brak absurdalnych restrykcji formalno-prawnych
                            +++Ale czy akurat SZwecja wolna jest od innych idiotyzmów, to mocno watpie.


                            --
                            Sława!
                            Forum Słowiańskie
                            gg 1728585
                            • skipbulba Re: Patenty obowiazkowe czy dobrowolne? 12.01.07, 20:09
                              ignorant11 napisał:

                              >
                              > +++Wyglada NATO,że masz na mysli STCW..?

                              Nie.

                              >
                              > > >
                              > > >
                              > > > > czego nie rozumiesz?
                              > > >
                              > > > ++Czy rzeczywiscie nie zagraza osobom trzecim, ale nie powinno sie
                              > nikomu
                              > >
                              > > > odbierac jego przyrodzonego prawa do utopienia sie.
                              > >
                              > >
                              > > Dokładnie. A nie zagraza, bo statkowi to nawet farby na burcie nie
                              > porysujesz.
                              > > A statystycznie zagrozenie waha sie w okolicach zera. Nawet polska
                              > Konstytucja
                              > > zabrania państwu regulowac te dziedziny życia gdzie nie ma ISTOTNEGO
                              > zagrozenia
                              > >
                              > > dla zdrowia, zycia i mienia osób trzecich.
                              >
                              > +++No ale w marinach łatwo dośc spowodowac spora demolke.
                              > Sam widziałem jak niewprawny skipper złamal o prawda tylko flagsztok, ale
                              > niewiele brakowało do wiekszych strat.

                              Bajki. Trzeba duze niefartu, zeby zrobic powazniejsze szkody. Owszem moze sie
                              zdarzyć, i pewnie zdarza sie. Ale statystycznie rzecz biorac sa to sladowe
                              ilosci zdarzeń. Wiec nie ma sensu (i prawa) tego certyfikowac, ograniczac.

                              >
                              > Tu bedzie kwestia firm ubezpieczeniowych, czy one beda chcialy wypłacac za
                              > zniszczenia, i jakie składki pobierac.

                              Wszedzie na swiecie sa firmy ubezpieczeniowe i składki maja niższe niz polskie,
                              chociaz mamy patenty obowiazkowe. peanteanius wział odemnie 350PLNów a rok za OC
                              (bez ograniczeń patentowych, P20towych, czy innych), PZU chciało 800 za sezon
                              (ze znanymi ograniczeniami)

                              A w razie czego od tego własnie są sądy.

                              >
                              >
                              > > Dzielisz włos na czworo. Byle tylko uwikłac kontrdyskutanta w głupie
                              > > roztrzasania. Ale ok. Nie wiem ile jachtów maja brytyjczycy. Zapewne duzo
                              > .
                              > > Szwedzi na 8mln ludzi maja około 1,5 mln jachtów. I czy to jest 1,3 czy
                              > 1,6mln
                              > > to nie ma znaczenie bo to o kilka klas wyzej niz nasze żeglarstwo.I kwest
                              > ai
                              > czy
                              > >
                              > > Angole maja wiecej niz Szwedzi akurat nie ma wiekszego znaczenia. Obie te
                              >
                              > nacje
                              > >
                              > > maja kilkaset procent wiecej jachtów na głowe niz polacy.
                              >
                              > +++No maja,ąle to wynika równiez z ich tradycji, warunków naturalnych i
                              > oczywiscie za

                              >
                              > >
                              > > > Po drugie: Twój argument od razu pokazuje,ze wcale nie wystarczy zn
                              > iesc
                              > > > regulacje, aby rowineło sie u nas zeglarstwo.
                              > >
                              > > A kto twierdzi ze wystarczy? trzeba zlikwidowac wszystkie przeszkoday.
                              > >
                              > > Bo wyraźnie dobra kondycja
                              > > > zeglarstwa szwedzkiego wynika z kilku innych bardziej istotnych war
                              > unków.
                              > > > Jak świetne warunki naturalne: długa linia brzegowa osłonieta szkie
                              > rami,
                              > > duza
                              > > > zamoznosc społeczeństwa i sporo wolnego czasu, tradycje...
                              > > >
                              > > To oczywiste. I do tego brak absurdalnych restrykcji formalno-prawnych
                              > +++Ale czy akurat SZwecja wolna jest od innych idiotyzmów, to mocno watpie.

                              A kurwa co to ma do rzeczy? No sorry ale juz szlag mnie trafia. Nie rozmawiamy
                              o INNYCH dziedzinach tylko o ZEGLARSTWIE, nie?!

                              >
                              >


                              --
                              Maciej "Skipbulba" Kotas
                              skipbulba@op.pl
      • skipbulba Re: Sokoro mowa o STCW...nie zupełnie o STCW 13.01.07, 12:07
        seaskipper napisał:


        > Skipbulba mówiac o "konwencji londyńskiej" zapewne mial na mysli SCTW, bo np
        > COLGRES tez mozna nazwac "konwencją londyńska"
        >


        Wiec tak znalazłem wszystko, a własciwie znaleziono mi.

        Tak pisze prawnik co sie na tym zna.


        "W zasadzie nie ma takiej konwencji. Pewne regulacje w tej materii zarówno w
        prawie polskim i prawie innych państw wynikają z kilku konwencji
        międzynarodowych:

        - konwencja o liniach ładunkowych sporządzoną w Londynie dnia 5 kwietnia
        1966 r - art. 5 tejże wyłacza statki o długości do 24m oraz jachty spacerowe
        nieuprawiające handlu (niezależnie od długości)
        - druga jest o pomierzaniu pojemności statków sporządzona w Londynie dnia 23
        czerwca 1969 r wyłączająca ze swej regulacji statki o długości do 24m

        do tego dochodzi także:

        - międzynarodowa konwencja o wymaganiach w zakresie wyszkolenia marynarzy,
        wydawania im świadectw oraz pełnienia wacht, sporządzona w Londynie dnia 7
        lipca 1978 r wyłaczająca marynarzy jachtów rekreacyjnych nie uprawiających
        handlu oraz statków prymitywnej konstrukcji drewnianej

        dochodzi jeszcze
        -konwencja bezpieczeństwa życia na morzu, także sporządzona w Londynie
        kilkukrotnie zmieniana (10 czerwca 1948 zastąpiona konwencją Londyńską w
        1960 potem też w 1974 i w 78 oraz ostatni raz w 1988r. zwana SOLAS) , która
        także wyłącza ze swej regulacji jachty nieuprawiające handlu

        z tego wszystkiego, ujmując elementy wspólne, przyjęto że do jachtów o
        długości do 24m nie stosuje się przepisów konwencji (różnych) dotyczących
        kwalifikacji załogi oraz przepisów na podstawie których dokonuje się
        pomiarów i inspekcji technicznych oraz wyposażenia ratunkowego, itp.
        To na morzu.
        Na śródlądziu mamy EKGONZ, który róznymi rezolucjami wprowadziłe definicje
        małego statku (20m) oraz wyłączył załogi jachtów rekreacyjnych z obowiązku
        posiadania kwalifikacji "zawodowych"

        W Polsce wymaga się aby jachty jednak spełniały pewne wymogi konwencji - jak
        wyposażenie SOLAS, pomiary, inspekcje itp.


        PS. I nie bede sie wdawał w dalsze dyskusje prawne, bo ani ja ani ty sie na tym
        nie znamy. Prawnik twierdzi, ze to znaczy, ze do 24m jednostki pozakonwencyjne
        i miedzynarodowe prawo nie nakazuje certyfikacji, powyżej 24m jednostki
        konwencyjne i prawo miedzynarodowe(j.w.) nakazuje certyfikacje.
        --
        Maciej "Skipbulba" Kotas
        skipbulba@op.pl
        • ignorant11 Re: Sokoro mowa o STCW...nie zupełnie o STCW 13.01.07, 17:57
          skipbulba napisał:


          > PS. I nie bede sie wdawał w dalsze dyskusje prawne, bo ani ja ani ty sie na
          tym
          >
          > nie znamy. Prawnik twierdzi, ze to znaczy, ze do 24m jednostki
          pozakonwencyjne
          > i miedzynarodowe prawo nie nakazuje certyfikacji, powyżej 24m jednostki
          > konwencyjne i prawo miedzynarodowe(j.w.) nakazuje certyfikacje.


          Sława!

          Dyskusje o prawie maja sens o tyle ile pomagaja nam poznac prawo.

          Oczywiscie bardzo znaczenie praktyczne dla nas ma prawo dotyczace tankowców,
          ale juz np prawo o zanieczyszczeniu morza moze nas dotyczyc, gdy popłyniemy na
          wiekszych łodkach od Zawiasa w góre.



          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • skipbulba Re: Sokoro mowa o STCW...nie zupełnie o STCW 14.01.07, 11:14
            ignorant11 napisał:


            > Sława!
            >
            > Dyskusje o prawie maja sens o tyle ile pomagaja nam poznac prawo.
            >
            > Oczywiscie bardzo znaczenie praktyczne dla nas ma prawo dotyczace tankowców,
            > ale juz np prawo o zanieczyszczeniu morza moze nas dotyczyc, gdy popłyniemy
            na
            > wiekszych łodkach od Zawiasa w góre.
            nie żegluje na statkach wiec wszystko powyzej jakichs 15m w góre z Zawiasem
            włacznie mnie nie intersuje. Jakbym chciał pływac na statkach to bym se
            skończył AM i pływał. Ze wzgledu na rozwiazania prawne funkcjonujace w UE
            graniczna wartoscia jest 24m, i o tym rozmawiam, chociaz jest to znacznie
            wiecej niz rozmiar mnie intersujacy.

            powtórze tylko: uwazam, ze obowiazkowe patenty/certyfikaty do 24m długosci są
            zbędne i szkodliwe. Nie mam nic przeciwko NIEOBOWIAZKOWYM patentom na wzór
            brytyjski. Nie mniej jestem skłonny dla dobra sprawy zgodzic sie na
            ograniczenie podobne jak w Szwecji do 12m, skoro 24 m jest tak przerazajace dla
            niektórych interlokutorów. Jesli udałoby sie uchwalic bezpatencie i bezrejstrze
            nawet na wysokości 10m byłby to wielki sukces i faktyczna liberalizacja, która
            spowodowałby ze wiele jachtów wróciłoby pod biało-czerwona banderę. Jak równiz
            spowodowałby znaczace zwiekszenie ilosci jachtów na pod oną bandera na morzu.



            --
            Maciej "Skipbulba" Kotas
            skipbulba@op.pl
                  • skipbulba Re: Sokoro mowa o STCW...nie zupełnie o STCW 17.01.07, 21:34
                    ignorant11 napisał:


                    > Sława!
                    >
                    > Dla naszej dyskusji zadne, chodciaz?
                    >
                    > Zapytałem bo tak wyszlo z kontekstu.
                    >
                    > Tu jest pewien precends, bo wymiar 8,5m pojawia sie przy uprawnieniach zj.
                    >
                    >
                    TZn jaki [precedens, do czego? Bo nie łapie.

                    --
                    Maciej "Skipbulba" Kotas
                    skipbulba@op.pl
                    • ignorant11 Re: Sokoro mowa o STCW...nie zupełnie o STCW 17.01.07, 23:07
                      skipbulba napisał:

                      > ignorant11 napisał:
                      >
                      >
                      > > Sława!
                      > >
                      > > Dla naszej dyskusji zadne, chodciaz?
                      > >
                      > > Zapytałem bo tak wyszlo z kontekstu.
                      > >
                      > > Tu jest pewien precends, bo wymiar 8,5m pojawia sie przy uprawnieniach zj
                      > .
                      > >
                      > >
                      > TZn jaki [precedens, do czego? Bo nie łapie.
                      >


                      Sława!

                      Zeglarzy wypuszcza sie na morze na lodkach do 8,5 na 2 mile, mozna to rozszerzyc

                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
                      • skipbulba Re: Sokoro mowa o STCW...nie zupełnie o STCW 18.01.07, 10:40
                        ignorant11 napisał:


                        > > >
                        > > TZn jaki [precedens, do czego? Bo nie łapie.
                        > >
                        >
                        >
                        > Sława!
                        >
                        > Zeglarzy wypuszcza sie na morze na lodkach do 8,5 na 2 mile, mozna to rozszerzy
                        > c
                        >
                        Z to kocham wszelkie fora. "można to rozszerzyć"
                        Widzisz, my cały czas walczymy, zeby te uprawnienia rozszerzac. (co Ty raczysz
                        kwitować stwierdzeniami typu: "uczcie głąby a nie pyskujcie" itp) Nie jest to
                        takie proste. Te 8,5m na 2 mile dla żeglarza było bardzo trudno wywalczyc. Cały
                        PZZ jak jeden mąz byl przeciw. Pan Petryński mało piany na ustach nie dostał. A
                        na hasło 7,5m bezpatencia chiał nas zjesc z butami. obecnie być może uda sie
                        przepchnać zniesienie monopolu PZZtowych patentów, tzn. mając patent inny np.RYA
                        lub szwedzki tez bedzie mozna prowadzić jachty pod polska bandera.W tej chwili
                        jak wiesz(albo nie)szwed z patentami, angol z kapitańskim RYA'em moze u nas (pod
                        polska bandera)prowadzic do 5m(czyli tyle ile bezpatencie),bo zgodnie z ustawa
                        jachty pod polska bandera moze prowadzic tylko posiadacz patentu PZZ. To tak
                        jakbys chcąc wyczarterowac jacht w Hiszpanii, musiał tam zrobic patent.
                        Czy sie uda, nie wiem. PZZ broni monopolu jak Częstochowy. I wcale sie im nie
                        dziwie, w końcu to ich kasa. Ich byc albo ie być.
                        Moim zdaniem do 12m nie powinno byc patentów(do 12m narazie jako kompromis,bo
                        nawet ta wielkośc wzbudza przerazenie u PZZtów)powyzej byc moze jeden patent
                        potwierdzajacy kwalifikacje. To dla przyjemniaczków.
                        Co do komerycjnych (nie myl z czarterowcami, komercyji to ci co za pieniadze
                        prowadza rejsy) byc moze jakas drabinka parazawodowych stopni, ale generalnie
                        nie mam zdania bo sie nie znam i mało mnie to obchodzi.

                        --
                        Maciej "Skipbulba" Kotas
                        skipbulba@op.pl
                        • jurmak1 Re: Sokoro mowa o STCW...nie zupełnie o STCW 18.01.07, 13:59
                          skipbulba napisał:


                          > Widzisz, my cały czas walczymy, zeby te uprawnienia rozszerzac. (co Ty raczysz
                          > kwitować stwierdzeniami typu: "uczcie głąby a nie pyskujcie" itp) Nie jest to
                          > takie proste. Te 8,5m na 2 mile dla żeglarza było bardzo trudno wywalczyc.

                          Tak sobie czytam tą dyskusję i jestem pełen podziwu nad spokojem Maćka:-))) No
                          bo jak długo można dyskutować z kimś kto używa argumentów w stylu - "a u was
                          murzynów biją"
                          Ale teraz nie wytrzymałem, Maciek... gospodarz tego forum w sposób nie
                          dwuznaczny daje do zrozumienia, że cała Twoja walka jest "pod siebie"...
                          Pewnie znowu dostane bana, a co mi tam:-))) ale co powiem to powiem... osoby
                          które tak pogrywają moim zdaniem nie zasługują na szacunek...



                          --
                          Pozdrowienia Jurek M
                          • ignorant11 Re: Sokoro mowa o STCW...nie zupełnie o STCW 18.01.07, 14:18
                            jurmak1 napisał:

                            > skipbulba napisał:
                            >
                            >
                            > > Widzisz, my cały czas walczymy, zeby te uprawnienia rozszerzac. (co Ty r
                            > aczysz
                            > > kwitować stwierdzeniami typu: "uczcie głąby a nie pyskujcie" itp) Nie jes
                            > t to
                            > > takie proste. Te 8,5m na 2 mile dla żeglarza było bardzo trudno wywalczyc
                            > .
                            >
                            > Tak sobie czytam tą dyskusję i jestem pełen podziwu nad spokojem Maćka:-))) No
                            > bo jak długo można dyskutować z kimś kto używa argumentów w stylu - "a u was
                            > murzynów biją"
                            > Ale teraz nie wytrzymałem, Maciek... gospodarz tego forum w sposób nie
                            > dwuznaczny daje do zrozumienia, że cała Twoja walka jest "pod siebie"...
                            > Pewnie znowu dostane bana, a co mi tam:-))) ale co powiem to powiem... osoby
                            > które tak pogrywają moim zdaniem nie zasługują na szacunek...
                            >
                            >
                            >


                            Sława!

                            Jak bardzo chcesz to dostaniesz BANa.

                            Tylko powiedz.

                            Albo chcesz dyskutowac, albo trolowac.

                            Forum Słowiańskie
                            gg 1728585
                          • skipbulba Re: Sokoro mowa o STCW...nie zupełnie o STCW 18.01.07, 16:05
                            jurmak1 napisał:


                            > Tak sobie czytam tą dyskusję i jestem pełen podziwu nad spokojem Maćka:-))) No
                            > bo jak długo można dyskutować z kimś kto używa argumentów w stylu - "a u was
                            > murzynów biją"

                            Jurku, bo ja jestem"niesłychanie spokojny człowiek":))


                            > Ale teraz nie wytrzymałem, Maciek... gospodarz tego forum w sposób nie
                            > dwuznaczny daje do zrozumienia, że cała Twoja walka jest "pod siebie"...
                            > Pewnie znowu dostane bana, a co mi tam:-))) ale co powiem to powiem... osoby
                            > które tak pogrywają moim zdaniem nie zasługują na szacunek...
                            >
                            Żywie wciąż naiwna nadzieje, za konflikty rozwiazuje sie przy pomocy dyskusji
                            anie wojny. Mam całkowicie odmienne zdanie niz seaskipper, tak na zeglarstwo jak
                            i na sposób dyskusji,nie mniej warto rozmawiac" chcociazby dla treningu
                            argumentacji. Pozatym może inni ludzie którzy zawitaja, beda mogli zapoznac sie
                            z argumentacja obu stron, z korzyscia dla mnie mam nadzieje.
                            Cały czas dopuszczam wersje, ze JA(MY) moge sie mylić.


                            --
                            Maciej "Skipbulba" Kotas
                            skipbulba@op.pl
                              • skipbulba Re: Sokoro mowa o STCW...nie zupełnie o STCW 21.01.07, 10:42
                                ignorant11 napisał:


                                > Oczywiscie te dyskusje powtarzamy raczej dla innych, gdyz wzajemne argumenty
                                > raczej znamy.
                                >
                                > Warto jednak zaprezentowac ich powtórke w uporzadkowany i kulturalny sposób.
                                >
                                >
                                >

                                no cóz. Mam nadzieje ze wiekszosc która to przeczyta zrozumie ze patenty w
                                formie polskiej obowiazkosci to kuriozalny wynalazek minionych czasów.

                                Oczywiscie nie jedne patenty są blokada przed wyjsciem na morze. Jest jeszcze
                                kwestia rejstrów jachtów, a nawet nie tyle rejestrów, bo to są do wytzrymania,
                                co zwiazanych z tym rejestrem przeglądów i wymogów. One tez sa kuriozalne w
                                porównaniu z tym co uznaje sie za standard na swiecie.

                                --
                                Maciej "Skipbulba" Kotas
                                skipbulba@op.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka