Dodaj do ulubionych

Mieszkać pod żaglami- przenosiny z forum dom

07.10.08, 13:36
Witam wszystkich,
marzy mi się lokum nietypowe czyli łódź/jacht/houseboat... jak zwał tak zwał
ale nie ważne.
Nie chodzi mi o barkę taką która sobie stoi na rzeczce ma kilkadziesiąt m2
powierzchni, to może być nawet łupinka dla 1 2 osób byle dało się w niej
normalnie funkcjonować? chodzi o łazienkę kuchnię sypialnię.
Łupinka miała by być zacumowana głównie w Hull, i raz na rok lub rzadziej w
innych częściach europy,
Chodzi mi o coś taniego w utrzymaniu, małego ale o przestronnych w miarę
wnętrzach.
co polecacie? jakie są koszty zakupu używanych łodzi o takich parametrach?
jakie opłaty za cumowanie w porcie polskim i angielskim? jakie trzeba mieć
uprawnienia etc etc.
piszcie wszystko co osoba o takich planach powinna wiedzieć
Edytor zaawansowany
  • ortodox 08.10.08, 17:55
    Witam,
    chyba wyraziłeś się niezbyt precyzyjnie określając swoje plany.
    Tom nie zarzut, ale zachęta do uściślenia pytania, by uzyskać w
    miarę precyzyjna odpowiedź. Nie wiemy czy zamierzasz mieszkać na tej
    łodzi przez cały rok, czy tylko podczas urlopu. Od tego może zależeć
    jak należy rozumieć "normalnie egzystować". Co to znaczy łazienka,
    kuchnia i sypialnia? Na jachtach, prawie wszystkich są
    pomieszczenia, które można tak nazwać, ale można się trochę zdziwić
    jak one wyglądają :) Mały jacht o przestronnym wnętrzu, to prawie
    każdy ... nawet moje Micro-Polo o długości 5,5m jakoś można by pod
    to określenie zakwalifikować, ale żeby mieszkać na nim przez cały
    rok? Raczej nie da się na nim “normalnie egzystować” przez więcej
    niż 1-2 miesięcy. Doprecyzuj więc swoje plany, wymagania ... bo od
    tego zależy cena, koszt postoju, uprawnienia i wszystko co się z tym
    wiąże. I jeszcze jedno. Do mieszkania na łodzi w porcie nie są
    potrzebne uprawnienia, ale do pływania już tak, więc i to doprecyzuj
    ściślej.
    pozdrawiam :)
    --
    Żeglarstwo w obiektywie
  • tomjani 09.10.08, 09:12
    ortodox napisał:

    > Do mieszkania na łodzi w porcie nie są potrzebne uprawnienia,
    > ale do pływania już tak

    Na szczęście nie w Hull :-)

    --
    Pozdrawiam
    Tomek Janiszewski
  • ortodox 09.10.08, 09:33
    tomjani napisał:
    > Na szczęście nie w Hull :-)
    ---------------------------------
    Hmm ... sadzę, że nawet w Hull, na pływanie pewnymi statkami
    potrzebne są już uprawnienia i właśnie dlatego trzeba doprecyzować o
    jaki statek chodzi. Poza tym, chyba nie chodzi tylko o Hull, jak
    można zrozumieć z tekstu, a tak naprawdę, to mało wiadomo o co
    dokładnie chodzi.
    pozdrawiam :)

    --
    Żeglarstwo w obiektywie
  • jag_2002 26.10.08, 23:35
    musisz miec pomieszczenie, gdzie staniesz wyprostowany, wiec lodka nie moze byc
    za mala
    --
    nie mam polskich czcionek za to mam dysgrafie
  • leosi 13.02.09, 13:30
    Sa ludzie ktorzy chodza w kieracie -
    Praca + bank + kanapa + telewizor + sex + sen = kierat
    sa ludzie ktorzy plyna dookola swiata
    banan na sniadanie + ryba na obiad + woda dooooooookola = zycie

    Wlasnie syn wbija mi do glowy ze:
    - za dlugo juz pracujemy (czytaj chodzimy w kieracie)
    - powinnismy uzywac zycia
    - sprzedamy dom
    - kupimy jacht
    - zaoszczedzone pieniadze pozwola nam oplynac caly swiat
    - do jedzienia wystarczy bele co
    - czlowiek na lodce nie zuzywa energi
    - a tylko ma podtrzymywac zycie
  • yapo2 19.02.09, 04:36
    zybi, nie poddawaj sie. Widze ze trafiles w koleine. Przejdz sie no na ebay,
    wrzuc sailboat i od jasnego groma dostaniesz najrozniejszych lodek za grosze.
    Chcesz dookola swiata, wybierz sobie dlugosc. Niedawno Tomek zakonczyl rejs
    dookola swiata bodajze na 50 stopowym, samotnie, jest gdzies jego dziennik na
    necie. Poczytaj, dzielny facet, ale chyba odmowiono mu rozglosu. Poki co radze
    kupic cos praktycznego a to 24 stopy na przyczepie z mieczem. W ten sposob nie
    masz oplat za slip (zakladam ze wykombinujesz gdzies parkowanie za darmo albo
    masz jakies miejsce), jedziesz kiedy chcesz i gdzie chcesz, kosztuje cie grosze
    (chyba 100 dolcow to chyba masz) i wyleczy cie to z rejsow wielkomorskich.
    Dluzsze niz 24 to juz problemy na drodze i nie tylko. Mialem niedawno nowy yacht
    27 stopowy koty oddalem za darmo za $2000. okazje sa zawsze. powodzenia
  • leosi 19.02.09, 19:28
    Ja wlasnie jestem szczesliwym posiadaczem CalMKII 35'
    Jacht stoi w Staten Island NY
    czekamy do wiosny pracujac przy drobnych naprawach
    Robimy podejscie to bojki - czy dostaniemy ja za darmo - lub
    bedziemy placic $5500 za sezon w marinie.
    Musimy troche potrenowac blisko brzegu zanim szarpniemy sie na
    Bermudy. Jak juz ocean nas pozna wtedy startujemy.
    wlasnie jedziemy na narty- zeby sie nie mowilo ze zeglarze latem
    plywaja a zima lecza kaca
  • yapo2 19.02.09, 23:12
    NO prosze! A sprawiales wrazenie swoim bluesowym pisaniem jakbys nie mial na
    kajak! Domyslam sie ze to catalina 35? Tak? Wrzuc jakies zdjecie bo nie tak
    latwo znow znalezc. Ja osobiscie to nie lubie takich stalych overhead, bojka,
    crane, slip i poleganie na obsludze. Dla mnie zeglarstwo musi byc dochodowe, tzn
    co miesiac musze musze sobie dodac dwie setki za to ze nie mam slipu. Ot, taki
    polaczek perlowski ze mnie jak widzisz wylazi ;)

    Wiadomo ze 35 stop to 35 stop bo kazda stopa lodzi to jak mila na brzegu.
    Myslisz zeby tym 35 dookola swiata plynac? Ludzie plyneli w kajakach ale jak
    Teliga wrocil to dwa lata pozniej zmarl. Z drugiej strony kazda cena dobra zeby
    sie wyrwac od zony.
    Tymi nartami anrobiles mi apetytu, mialem dzis jechac ale pogoda sie popsula i
    wylazl ze mnie zastraszony polaczek :)

    3m sie
  • ortodox 24.02.09, 11:31
    Włos się jeży jak to czytam.
    Najpierw proponujesz gościowi, który marzy o rejsie dookoła świata
    24stopową mieczówkę (bardziej w zamian tego rejsu, jak rozumiem).
    Zaraz potem straszysz, że na 35stopwym ... to czeka go śmierć, lub
    kalectwo w najlepszym razie. Chyba zupełnie nie zrozumiałeś, tego co
    chciał przekazać. To Ty brniesz dalej w swej koleinie lądowych
    standardów. Cała rzecz w tym, by się z nich wyzwolić. Chyba nie masz
    na to szans. Z tym, że z PRLem nie ma to nic wspólnego. To sprawa
    charakteru i otwartości umysłu.
    pozdro.
    --
    Żeglarstwo w obiektywie
  • yapo2 02.03.09, 04:01
    to jest forum zeglarskie, keep it clean, ok? Podejdz do plota jako i ja
    podchodze, NO!
  • ortodox 02.03.09, 09:12
    Napisz wreszcie coś z sensem, to może podyskutujemy.
    Póki co ... bredzisz w jak w pijanym widzie.
    pozdro.
    --
    Żeglarstwo w obiektywie
  • leosi 27.02.09, 21:44
    Ale ty jestes kolega
    - niby skad sie domysliles ze jestem na zasilku dla bezrobotnych
    - no akurat trafilo na mnie, raz jest praca a raz nima
    ----Cos mi sie widzi
    ze masz malo wspolnego z zeglarstwem.
    Sie nie domyslaj tylko patrz jak wygladaja fakty
    Cal35' to nie to samo co Catalina.
    ----Tym bardziej nie mysl
    zeglarstwo polega na dobrej szkole zeglarskiej
    a nie na domyslaniu sie ze z tej czarnej chmury nie bedzie wichury?

    Piszesz ze Teliga plywa na niebianskich wodach
    Rozmawialem z 79-letnim emerytowanym "kierowca" plywa na
    katamaranie odnosi sukcesy i zabiera ze soba zone.
    Wiec chce isc w slady mistrza i tez poplynac katamaranem
    - no moze nie takim duzym ale mniejszym
    - i napewno nie bede sie---- wyrywal od zony
    poprostu ja i moje kobiety plyna ze mna

    Zeby plynac w rejs trzeba miec kondycje
    - wiec bylismy w Hunter na nartach w ostatnia sobote- zdjecia beda w
    klubie zeglarskim w galeri

    stopy wody pod kliem i 4 stopy w koi
  • yapo2 02.03.09, 04:13
    zybi, byles nieukiem i chamem i takim pozostales.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka