Dodaj do ulubionych

Kiedy zuważyłyście pierwsze objawy?

24.01.10, 11:59
Pytam z ciekawości, kiedy zauważyłyście, że wasze dzieciaki
odbiegają swoim zachowaniem od normy? Jak przebiega rozwój ruchowy
dzieci z autyzmem? Czy od początku wszystkie sfery rozwoju są
zaburzone? Mój syn rozwijał się w zasadzie prawidłowo do około 3 r.ż
i nigdy bym nie podejrzewała wówczas, że coś jest nie tak. Był może
trochę bardziej ostrożny, nieśmiały i nieco później zaczął mówić.
Ale dopiero później się "rozkręcił" i pokazał cały wachlarz dziwnych
zachowań.
Edytor zaawansowany
  • tijgertje 24.01.10, 12:22
    Ja mysle, ze wszystko zalezy od tego, jak sie na dziecko patrzy.
    Jesli ktos ciagle doszukuje sie cech autystycznych u dziecka, to
    zobaczy je nawet u zdrowo rozwijajacego sie niemowlaka. Jesli jednak
    o autyzmie nie ma sie pojecia i zakalada sie, ze ma sie zdrowe
    dziecko (zwlaszcza, jak jest to pogodny maluch), to roznosci
    zaczynaja wylazic dopiero przy czestym kontakcie z rowiesnikami, jak
    maluch chodzi do przedszkola to tam, jak idzie od razu do szkoly, to
    pozniej. Nam zasygnalizowano, ze mlody jest `inny` po poltora roku w
    przedszkolu, mial niecale 4 lata, ale dopiero po kolejnym roku
    specjalisci uznali, ze jednak wykracza poza normy, diagnoze dostal
    majac 5,5 roku. Dla mnie w jego zachowaniu nie bylo nic dziwnego,
    ot, uparty maluch, dokladnie taki jak mama (wowczas nie wiedzialam,
    ze sama mam autyzm), jednak jak niedawno ogladalismy filmy z mlodym,
    jak mial niecale pol roku, to dopiero z obecna wiedza zwrocilismy
    uwage na to, ze jednak jego zachowanie wykazywalo cechy autystyczne
    juz wtedy, ale zeby to stwierdzic trzeba naprawde dobrze patrzec i
    wiedziec czego sie szuka, choc te same cechy mogly rowniez
    wystepowac u zdrowego dziecka, ktore z nich po prostu wyrasta.
    Moj mlody o dziwo nigdy nie byl niesmialy, walil zawsze do obcych,
    ale autystyczne u niego jest wlasnie to, ze nie uswiadamia sobie
    potencjalnego zagrozenia, nie zdaje sobie sprawy, ze mame gdzies
    zgubil, zawsze byl przytulasny i rozesmiany, jednak dopiero jak
    zaczal porzzadnie gadac wyszlo, ze na zewnatrz nie pokazuje bardzo
    wielu rzeczy, ktore zatruwaja mu zycie od srodka. Teraz wiem, ze np
    wiekszosc chorob to efekt stresu, a nie infekcji (z goraczka
    wlacznie).
  • iwszonek 24.01.10, 15:33
    Mój syn też ma aktualnie 5,5 roku i przed nami ostateczna diagnoza,
    bo wczesniej jakoś nikt się nie odważył jej postawić.
  • kasia123m 24.01.10, 12:52
    super watek..bardzo jestem ciekawa Waszych wypowiedzi...bo ja tez nic dziwnego u
    swojego dziecka niewidze...jedyne co mi sie niepodoba to ten kontakt z
    rowiesnikami...jak mu sie pomoze to zabawa sie zacznie i jakos sie toczy( jak
    mial 2,5 roku to na polu zawsze ja zaczynalam rozmowe z innym dzieckiem zeby
    rozkrecic dialog...chcialam go przygotowac do kontaktu z rowiesnikami w
    przedszkolu).a tak to troszke dziwnie..np jak wchodzilismy do logopedy i
    wychodzil inny 3 latek to tamtem podbiegl do mojego i cos tam zagadnal a moj
    odrazu " nie ja z mama"...ale gdy tamten odbiegl i pobiegl wspinac sie po
    stopniach to moj pobiegl za nim i sie chowali na zmiane pod zaslone...widac
    bylo ze kacpra do tamtego ciagnie ale tak jakby si bal..bo niby odsuwal ta
    zaslone ale odrazu sie wycofywal i machal chyba troche tymi rekami i znow
    tamtego szukal i tak sie chwilke gonili...to wygladalo tak jakby bal sie reakcji
    tamtego bo tamten byl bardzo ruchliwy i wrzaskliwy..w zaburzeniach SI czytalam o
    takiej jakby rekacji obronnej na bliskosc innego dziecka ale czy to tylko o to
    chodzi sie dowiemy...
  • gemmavera 24.01.10, 16:53
    Moja córka rozwijała się trochę inaczej, ale na początku myślałam, że to taki typ.
    Tak jak napisała Tijgertje - pewne objawy mogły byc niepokojące, ale można je
    tak ocenić dopiero z perspektywy czasu.

    Ruchowo córka zawsze była do tyłu - usiadła samodzielnie mając dopiero 11
    miesięcy, chodzić zaczęła po skończeniu 16 m.
    Mając rok potrafiła bardzo długo zająć się sama sobą - budować coś z klocków
    albo wkładać kubeczki jeden w drugi. Cieszyłam się wtedy, że nareszcie daje mi
    trochę pożyć (dla odmiany okres niemowlęctwa był strasznie męczący - córka źle
    spała, bardzo dużo płakała itd.).
    Po skończeniu roku przyszedł okres fascynacji literkami, a raczej klawiaturą. :)
    Mieliśmy starą, niepotrzebna klawiaturę, którą córka dostała do zabawy - bo
    zawsze się dobierała do naszej. :) Najpierw nauczyła się, gdzie jest spacja i
    enter, a potem wystarczyło jej pokazać "tu jest M jak mama" i zapamiętywała.
    Wtedy oczywiście nie sądziłam, że to może być niepokojące - dla zabawy
    pokazywałam jej kolejne literki i ona je potem bezbłędnie pokazywała,
    przyprawiając znajomych o opad szczęki.

    Później był okres, kiedy dzieci pytają "dlaczego" - ona nie pytała nigdy. Pytała
    jedynie "co to?", ale dlaczego - nigdy. Zaczęła zadawać takie pytania dopiero w
    szóstym roku życia.

    Tak na serio zaczęłam myśleć o autyzmie dopiero wtedy, kiedy zauważyłam, jak
    wyglądają jej relacje z dziećmi - mając 4 lata traktowała inne dzieci jak
    powietrze. Nawet gdy jakieś dziecko podeszło do niej na wyciągnięcie ręki i
    zaczynało coś mówić, ona patrzyła "przez nie" albo ponad nim. Nie reagowała w
    ogóle. To i później echolalia zaniepokoiło mnie na tyle, że szukałam pomocy tu,
    na forum.
    Z ciekawości poszukałam mojego pierwszego postu tutaj (sprzed prawie pięciu
    lat!) i proszę, oto objawy, które mnie zaniepokoiły :)
    forum.gazeta.pl/forum/w,10034,22426129,22426129,Gdzie_pojsc_zeby_rozwiac_niepokoje_.html

    --
    To conquer death you only have to die.

    Inny Świat
  • aga_sama 25.01.10, 00:22
    Bardzo wcześnie, jakoś tak w okolicach pierwszych urodzin. Uspakajana przez
    neurologa oraz przez niesamowite postępy młodego odpuściłam, tym bardziej, że
    były inne problemy zdrowotne.
    Mocne podejrzenia, że coś jest nie tak i że mogą być to zaburzenia ze spektrum
    autyzmu pojawiły się, kiedy syn miał 2 lata i 8 miesięcy. Zaniepokoił nas
    specyficzny język (dorosłe słowa, specyficzna melodyka), echolalie i brak
    spontanicznej komunikacji oraz fiksacje.
    --
    zawodowo
  • iwszonek 25.01.10, 11:48
    No to mamy te same objawy, z tym ,że u nas dochodzi jeszcze sporo
    różnych fiksacji i ciągłe ataki histerii. Niestety kilku psychologów
    i psychiatra, u których byłam twierdzą, że syn rozwija się
    prawidłowo. Jesteśmy umówieni na diagnozę w Scolarze. Mam nadzieję,
    że tam uzyskamy jakąś konkretną pomoc.
  • lubeczka 11.02.10, 10:17
    iwszonek,napisalam do Ciebie mail. Jesteśmy już po diagnozie w
    Scolarze.
    A pierwsze objawy? Wiele rzeczy u małego wynikalo z zaburzeń
    intergacji sensorycznej, wiec miał mniej niż rok - nie przytulał sie
    do nas, kulił sie jak dzieci biegały, nie brał udziału w zabawach
    ruchowych itd. Jak miał 2,5 roku trariłna zajęcia przygotowujące do
    przedszkola i tam w grupce dzieci zachowywał sie inaczej. Pierwszy
    rok przedszkolatragedia, przesiedział w kącie. W nowym przedszkolu
    już jest dobrze ale nadal w zachowuje sie troche inaczej, pani nie
    potrafi powiedzieć nawet na czym ta innosc polega...
    Teraz jak mamy "papier" mam nadzije ze uzyskamy jakąs pomoc i ze nie
    usłysze wiecej od psychologa ze mam rozwydrzone dziecko i ze to ja
    go do takiego stanu doproadziłam ;-(
  • elensar78 25.01.10, 12:35
    Pewne zachowania niepokoiły mnie już ok 1,5 roku życia.
    1. Bardzo "dorosłe" zachowania. Naśladował nas, chciał pomagać przy gotowaniu ,
    sprzątaniu, pomimo tego że bawiliśmy się z nim w "dziecięce" zabawy to bardziej
    nakręcał się przy tych "dorosłych" zajęciach -wytłumaczenie : brak kontaktu z
    dziećmi , obecność tylko dorosłych.
    2. Późno zaczął mówić a zaczął od alfabetu,liczb i recytowania tego czego
    nauczył się po drodze na pamięć - wytłumaczenie: chłopcy dłużej się rozwijają no
    i fajnie że można się pochwalić 2latkiem który liczy do 25 i zna cały alfabet.

    To tak po skrócie sam początek. Oczywiście jak poszedł do przedszkola jako
    niespełna 4 latek, jego rozwój ruszył do przodu tak jak przewidywały babcie i ja
    ale wyszło coś jeszcze;). Żałuję ze wcześniej nie poszłam do poradni ale cieszę
    się że nie uległam i poszłam zaraz po sugestii przedszkolanek.
  • kasia123m 25.01.10, 14:31
    a propos zabaw" doroslych : to wydawalo mi sie ze wlasnie brak takich zabw jest
    powodem do niepokoju...moj teraz dopiero wszedl w etap pomagania...w wtap ja
    sam..a dzieci moich znajomych mialy ten etap w wieku dwoch lat...pomgania mamie
    w kuchni..zmiantania sprzatania...wczoraj nawet czytalalam o uczeniu dzieci
    samodzielnosci i mamy sie wypowiadaly ze ucza roczne dzieci jest zyzka zupe i
    pomyslalam sobie ze ja jestem zacofana bo dalam dziecku zupe do jedzenia w wieku
    2,5 lat...i jedna mama wlasnie pisala ze jej 1,5 roczny maluch we wszystkim jej
    w domu pomaga...a moj pomaga mi od pol roku...kolezanki corka ma prawie 3,5 i on
    mowila ze jak mala miala 3 i to miala taki etap gotowani( nasladowania jej) ze
    musiala wiedziec co do lyzeczki ile przyprawy czy maki sypie sie doi jakiejs
    potrawy i ona udawala ze tak robi...wiec chyba dzici tak maja...
    ja jestem po wizcie u psyhologa przedszkolnego...oczyiwscie zapewnila mnie ze
    dziecko ok..i ze po opisie stwerdza ze problemy o ktoryh mowia panie to zadne
    problemy...ja sie upieralam ze chce obserwacji a grupie..jutro jej nie bedzie bo
    syn mi sie rozchorowal...ona mowila ze nie sadzi zeby to bylo konieczne...noi
    stwerdzila ze moje dziecko emocjonalnie niedoroslo do przedszkola...zawczesnie
    poszlo...a poniewaz jest po duzych przejsciach zdrowotnych to ma prawo isc
    emocjonalnie czy spolecznie wolniej..choc ona nic niepokojacego niewidzi..zobaczymy
  • elensar78 25.01.10, 14:47
    niby tak, ale wszystko powinno być zrównoważone. a Młody wręcz buntował się
    przed zabawami w " stary niedźwiedź.." , malowanie, rysowanie, budowa z klocków
    np toru dla samochodów gdzie na punkcie samochodów ma bzika, albo jeźdzenie po
    mieszkaniu autkami na fikcyjnych trasach itp na samym początki właśnie ok 1,5
    roku kosi kosi łapki - to był "problem". Więc to nie była tylko ciekawość jeśli
    chodzi o "dorosłe" zabawy.
  • emi-29 25.01.10, 13:51
    Po raz pierwszy jk miał 7 może 8 mies., w ogóle nie reagował jak go
    wołałam, mówiłam do niego, myślalam przez jakiś czas, że jest
    głuchy - test z wiertarką przy uchu obalił moje przypuszczenia.
    Histeria - walenie głową w podłogęod 10 mies życia, jak coś nie było
    po jego myśli. Fascynacja światłem ( do dzis ), sprzętem
    elektronicznym, jak miał 1,5-2 lata wszędzie wynajdował tylko koła.
    Opóźniony rozwój mowy. Nigdy do 3 roku życia nie odpowiadał na
    pytania: chcesz jeść? pić? Ma 3,5 roku i jeszcze nigdy nie
    dopowiedział na pytanie : jak masz na imię, a gada już całkiem
    nieźle.
    Fascynacja sprzetem elekronicznym, nie lubił bawić się zabawkami aż
    do 3 urodzin, wrzeszcał, jak szliśmy inną drogą niż zwykle.
    Wychodzenie na spacer było koszmarem.
    Nie zauważał dzieci. Były dla niego jak powietrze. Dopiero teraz
    zaczyna je zauważać, po 4 mies. pobytu w przedszkolu, ale nie zna
    ani jednego po imieniu.
  • amus878787 11.08.18, 22:02
    witaj jak teraz syn funkcjonuje ? bede wdzieczna za odpowiedź jeśli tu zerkniesz jeszcze
  • marychna31 11.02.10, 13:57
    Jak Misiu miał 1,5 roku to chodziliśmy z nim do klubu malucha. Tam jego inność
    nas zaniepokoiła. Tylko wtedy wszyscy pediatrzy, którym go pokazywaliśmy
    wyśmiewali nasze obawy. Jak miał około 20 miesięcy sama sobie znalazłam w
    internecie odpowiedź.
    Na czym ta inność polegała? Na pewnej nadwrażliwości i szczególnej
    delikatności. teoretycznie te zajęcia powinny byc dla naszego dziecka wielką
    atrakcją: nasz synek od zawsze uwielbiał inne dzieci i muzykę więc tam powinien
    się czuć jak ryba w wodzie a całe te zajęcia były dla niego udręka. Podobnie
    było wtedy na przedstawieniach teatralnych i koncertach, na które go wtedy
    zabieraliśmy.
    --
    Jakdługo należy karmić piersią
  • najlepszy.bruniak 13.02.10, 17:31
    u nas to byla granica 2 roku zycia. do tej pory moj maly rozwijaj
    sie dobrze. poza brakiem mowy (mowil mama, baba) nic mnie
    niepokoilo. fizycznie byl sprawniejszy od rowiesnikow, wrecz bardzo
    towarzyszki. pozniej sie wycofal. zaczal unikac kontaktu wzrokowego,
    stymulowac sie (bieganie, skakanie na paluszkach), fizycznie
    bardzosie spowilnil, sprawial wrazenie gluchego. w wieku 2, 5 lat
    mielismy juz wstepna diagnoze. po roku pracy nie mamy juz
    praktycznie klopotu z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego. duzo
    rozumie. nadal jednak nie mowi, ale krzywi buzke i probuje. jestesmy
    na etapie fascynacji cyferkami i czytania programow telewizyjnych.
    zawsze byl bardzo przytulinski. ;-)
  • agaduch 13.02.10, 23:42
    Jak miał ok 2,5 roku poszłam do "szkoły dla rodziców" i bardzo szybko zaczęłam
    mówić w "szkole...", że na mojego syna to nie działa i postanowiłam go
    zdiagnozować na okoliczność ADHD. Psycholog po wstępnym wywiadzie zasugerowała
    autyzm...
    Wtedy potrafiła zająć się zawijaniem się w kołdrę i wahadłowym bieganiem (może
    gdybym miała drugie dziecko zauważyłabym jak bardzo jest z nim nie tak :( )
    Po diagnozie rodzina przyznała, że pewne zachowania ich niepokoiły...
    --
    Oddaj 1% z podatku na leczenie autyzmu u mojego syna
    Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą",ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
    KRS 0000037904
    z dopiskiem: na leczenie i rehabilitację Konrada Ducha
  • maadzik3 20.08.18, 14:15
    tuż przed 4 urodzinami. gdybym wiedziała więcej zauważyłabym wcześniej (echolalie, specyficzna gramatyka), ale że nie wiedziałam więc to mi umkneło

    --
    When I m not in my right mind, my left mind gets pretty crowded
  • grzalka 27.08.18, 09:57
    Ale stary wątek! Ja widziałam, że bardzo odbiega już w pierwszych miesiącach życia, a to dlatego, że drugi bliźniak rozwijał się książkowo. Nie fiksował wzroku, nie interesował się ludźmi, nie gaworzył, bardzo obniżone napięcie, opóźniony rozwój ruchowy. Słowo "autyzm" w ogóle nie przyszło mi wtedy do głowy, ale bardzo wcześnie włączyliśmy rehabilitację i wszelkiego rodzaju stymulacje, więc mimo braku diagnozy w zasadzie od początku był w terapii.

    --
    Prawo Katza - ludzie i narody będą działać racjonalnie wtedy i tylko wtedy, gdy wyczerpią już wszystkie inne możliwości
  • amus878787 27.08.18, 12:05
    Moja droga a jak jest teraz?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.