Dodaj do ulubionych

Film o szczepieniach

27.08.10, 21:54
Emitowany na TVP1
Występuje również prof.Majewska
www.tvp.pl/styl-zycia/zdrowie-i-uroda/ostry-dyzur-jedynki/wideo/szczepienia-13122009/1124931
Edytor zaawansowany
  • 27.08.10, 22:07
    Czy ten film wnosi to, ze osoba podajaca sie za pracownika Instytutu na
    Sobieskiego probowala byc guru od szczepionek i obecnie stara sie udawac, ze nie
    istnieje?
    Czy moze cos jeszcze odkrywczego?
    Bo parwde mowiac nie za bardzo kolejnego sensackiego filmidla mam ochote
    ogladac, a tym bardziej chyba nie za bardzo mam ochote na kolejne rozgrzebywanie
    w kolejnym watku tych samych temacikow.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 10:31
    może zobacz link. tak będzie najprościej. Film trwa kilkanaście minut.
  • 28.08.10, 10:53
    Film ogladalam. Zastanawiam sie jaki sens ma odgrzebywanie wykopalisk sprzed
    ponad pol roku.
    Szukanie sensacji???

    Tworzenie kolejnego watku???
    Bo chyba tylko.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 13:58

    Jedyne co mogę poradzić w tej sytuacji to mniej ekscytacji. Nie chcesz-nie oglądaj.
  • 28.08.10, 11:44
    Ja jak słyszę nazwisko Maria Dorota Ķajewska to dostaje wysypki.
    Tyle złego ile narobiła swoim pieprzeniem o szczepionkach to powinno być karalne.
    A już zero szacunku mam do naukowca , nawet z tytułami z samej Ameryki:PPP
    który twierdzi że szczepionki wywołują autyzm.
    Ja jestem Prostą Matką Obcego ale o autyźmie wiem więcej niż Pani Dochtor.
    Niestety internet oprócz wielu dobrych stron pozwala na wrzucanie bezkrytyczynie
    śmieci a potem ponieważ ukazały się w Sieci urastają do bycia Prawdami
    Ostatecznymi.
  • 28.08.10, 11:48
    Majewska .... z nerfffów mi się literki pomyliły:PPPP
  • 28.08.10, 12:16
    Kocham Cie ;)


    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 14:00
    Majewska nie jest doktorem ( w sensie lekarzem). Jest profesorem neurobiologii (
    z tego co dobrze kojarzę) a w zalinkowanym filmiku, moim zdaniem, demaskują jej
    ignorancję.
  • 28.08.10, 15:36
    >>marychna31 napisała:
    (...) Jest profesorem neurobiologii (...)a w zalinkowanym filmiku, moim zdaniem,
    demaskują jej ignorancję.<<

    No fakt, wypadła średnio...
    Ale profesorem neurobiologii chyba nie zostaje sie ot tak sobie, trzeba zdaje
    sie jakiś dorobek naukowy przedstawić? I to nie wystarczą publikacje
    popularnonaukowe czy demaskatorskie ?
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 28.08.10, 16:05
    Tak. Jak najbardziej.

    Jej dotychczasowe badani aopieraly sie na uzaleznieniach od kokainy (no jakos
    pokrewnych w kazdym razie.

    Pozostale - te ktore jakoby maja cos w zwiazku z rtecia odnosza sie do jej
    wlasnych opracowan, czyli ciekawa praca naukowa, majaca zrodla jej wlasne prace
    naukowe.
    Jedna z tych prac posiadam, jest to o tyle trudne, ze wiekszosc jest za platnym
    dostepem w PubMed. Wiec wszyscy moga sobei w miare bezkarnie pisac co w danej
    pracy naukowej jest.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 16:09
    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed?term=Majewska+Maria[au]
    przy czym.. nie wiadomo dlaczego sama pani profesor ma dwa nazwiska i 2 imiona,
    ktorymi dowolnie zongluje..
    wiec mozliwe ze prace pod nazwiskami Czajkowska Dorota sa jej..

    Sa tez prace Majewskiej Doroty.

    Mozliwe, ze ta osoba powinna zadeklarowac kim jest ;)
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 16:12
    >>madziulec napisała:

    > Tak. Jak najbardziej.
    >
    > Jej dotychczasowe badani aopieraly sie na uzaleznieniach od kokainy (no jakos
    pokrewnych w kazdym razie.
    > Pozostale - te ktore jakoby maja cos w zwiazku z rtecia odnosza sie do jej
    wlasnych opracowan, czyli ciekawa praca naukowa, majaca zrodla jej wlasne prace
    naukowe.<<

    To sie tego nie recenzuje?
    Przecież jest obowiązek publikowania w konkretnych czasopismach, aby to mialo
    znamiona naukowosci.
    www.ipin.edu.pl/autism/page06.html
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 28.08.10, 16:51
    Nie.
    Pracowalam jakis czas w firmie, gdzie 4 szefow publikowalo prace naukowe w wielu
    czasopismach naprawde swiatowej klasy.
    NIKT nie recenzowal tego, co napisali, NIKT tego nei sprawdzal, ot pisali.

    I NIE MA ZADNEGO obowiazku publikowania w okreslonych czasopismach...

    Co do strony, ktora podalas, tez mnei zastanawia, wejdz jednak na glowna strone
    Instytutu i sprobuj znalezc np. nazwisko Majewska czy inne rzeczy z tego, co
    jest wrzucone... Ciekawa sprawa.
    Co wiecej - Majewska naprawde nie byla NIGDY pracownikiem Instytutu na
    Sobieskiego. Owszem, realizowala jakis tam grant, ale to wszystko

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 20:50
    Iwona, tak szczerze?

    Jako eks pracownik naukowy i osoba z tytułem naukowym,z pełnym przekonaniem,
    mogę powiedzieć, że tytuł profesorski nie gwarantuje ani rzetelnej wiedzy ani
    wartościowego dorobku naukowego ani etycznego postępowania ze zgromadzonym
    materiałem. Nad czym szczerze i gorąco ubolewam!

    NIe wiem jak jest w przypadku pani profesor Majewskiej ale do jej tytułu jako
    gwarancji rzetelnych i etycznych badań bym się specjalnie nie przywiązywała.
  • 28.08.10, 21:09
    >>marychna31 napisała:
    (...)z pełnym przekonaniem,
    > mogę powiedzieć, że tytuł profesorski nie gwarantuje ani rzetelnej wiedzy ani
    wartościowego dorobku naukowego ani etycznego postępowania ze zgromadzonym
    materiałem. <<<

    To sie okazuje, ze nic nam tego nie moze zagwarantować :-(

    Po aferze ze świńska grypą i szczepionkami na nią - niestety nie mozna miec 100%
    przekonania ani za, ani przeciw i wcale sie nie dziwię osobom wietrzącym teorie
    spiskowe z firmami farmaceutycznymi w roli głównej.
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 28.08.10, 12:06
    zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105912,7328404,Antyszczepionkowcy.html
    Proponuję ze zrozumieniem przeczytać artykuł plus komentarze pod nim.

    W ramach statystyki.
    Ja NT , córka NT , moi dwaj Bracia NT i ex oraz Liliowy Aspie.

    Wszyscy szczepieni.
    Ojciec i syn mają ZA , reszta Rodziny zdrowa , dziękuję.
    Są też pewne przesłanki że ojcie exa miał cechy autystyczne.

    Moje liczne przyjaciółeczki i znajome szczepiły swoje dzieci jak
    leci , podobnie jak ja i żadne z dzieci znajomych i przyjaciół nie jest autystą
    a jest tego kilkanaście sztuk...
    Oczywiście mogę zacząć jęczeć i płakać ze mój syn z powodu szczepionek jest
    autystą ale uważam to za totalny humbug...

    Poza tym sama przechodziłam ospę i odrę jako nastolatka i dorosła osoba , mało
    się nie przekręciłam.

    Nie faszeruję dzieci lekarstwami , myślę co robię ale uważam że rezygnowanie ze
    szczepionek to totalne bezmózgowie , egoizm i głupota.

  • 28.08.10, 19:50
    zgadzam sie z tobą :) Ja sie śmieje (kiedy mam siły) że syn jest biedny bo
    odziedziczył ode mnie Aspargera a od taty ADHD i jest biedulek :/ Ja zawsze
    byłam inna, dzikuska i choć nigdy nie byłam diagnozowana podejrzewam że mam
    jakieś cechy Aspiego. Mąż nadpobudliwy zdiagnozowany, syn kilkukrotnie nasilone
    nasze cechy :/ Córka na razie wygląda w porządku, więcej powiedzą w szkole(idzie
    do zerówki) :P Oboje szczepieni córka w terminie, syn z poślizgiem. Neurolog
    prowadząca młodego stwierdziła że powikłania po odrze dla niego są bardzo
    groźne, z uwagi na wylewy jakie przeszedł.
    --
    Julia,Maksiu i Tatianka:)
  • 28.08.10, 12:09
    P.S. Chciałam obejrzeć film ale nie mam 12 złotych żeby sie zarejestrować.
    Mogę zaoferować euro lub norweskie korony:)
    Zanim cos ktoś wrzuci do obejrzenia może by sprawdzil czy toto dostepne jest:)))
  • 28.08.10, 12:17
    Sprobuje sciagnac i wrzucic Ci gdzies ;)

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 13:57
    Nie musiałam się rejestrować ani za nic płacić. Nie wrzuciłabym płatnego filmu.
  • 28.08.10, 16:35
    Sorry Winetou Marychna :)
    Ja klikam z Norwegii i jak wrzucam Twój link to nie się pojawia TO:

    www.tvp.pl/styl-zycia/zdrowie-i-uroda/ostry-dyzur-jedynki/wideo/szczepienia-13122009/1124931
    I trzeba zaplacić 12 złotych.
    A poza tym osoby z Ameryki zarowno Płn.jak i Płd . fogle nie maja dostępu do
    tego filmu.
    Tak mi mowi mój mak w Norwegii:)

    A poza tym Marychna zamiast wrzucać link to może napisz coś tak szczerze od
    siebie na temat szczepionek.
    Poza tym masz wiedzę o autyźmie ?
    Doświadczenie z autystami ?

    Tak się z ciekawości pytam ...
    Pozdrawiam.
    Kran
  • 28.08.10, 16:48
    U mnie to samo. Moze bedzie na you tube...
  • 28.08.10, 16:52
    Chcialam sciagnac. Normalne filmy robia ladnie. Ten nie. Silver.. cos tam.
    Czyli doopa.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 18:29
    Z tego linku wchodzi strona prof.Majewskiej
    www.ipin.edu.pl/kiz/pharmacology/cooperation.html
    Research Project: Role of environmental neurotoxins
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 28.08.10, 18:43
    W ogole nalezaloby rozpoczac od tego co to jest ten grant, ktorym tak sie
    szczyci Majewska.
    A wiec jest to EU Marie Curie Chair:
    Voila
    cordis.europa.eu/mariecurie-actions/exc/home.html
    Czyli zglosic sie moze KAZDY, kto ma jakis tam dorobek ale.. tu nalezy
    podkreslic, ze dopiero po ukonczeniu bedzie wiadomo jaki bedzie wynik.
    Teoretycznie powinna byc strona projektu, projekt jest nadzorowany (powinien
    byc) przez oficera unijnego (tak to sie nazywa). To tak mniej wiecej.

    Chwalenie sie tym na etapie rozpoczecia badan, podczas gdy projekt trwa jest ...
    sporym naduzyciem.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 19:10
    >>>madziulec napisała:
    Czyli zglosic sie moze KAZDY, kto ma jakis tam dorobek(...)<<<

    Ale przeciez nie każdy prosto z ulicy ;-)
    Mysle, że prof.Majewska trochę sie zakręciła z tą krucjatą (medialnośc ma swoje
    dobre i złe strony), ale przeciez nie jest to osoba anonimowa o zerowym dorobku
    naukowym, tylko doświadczony badacz i naukowiec z grupy nauk ścisłych.
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 28.08.10, 19:15
    Oj oczywiscie nie kazdy z ulicy, ale... juz na przyklad moj byly szef, ktory nie
    pracuje w ZADNYM instytucie naukowym, ma spory dorobek naukowy uprawnialby go do
    czegos takiego.

    Czy jest to doswiadczony badacz???
    Powiem Ci tak... Na swiecie takich doswiadczonych badaczy z tytulem profesora
    mamy miliony. Przenoszac to znowu na mojego szefa on na przyklad nie ma
    polskiego tytulu profesora, ale ma japonskiego. Nie wiem, ktory jest wiecej
    "wart" i szczerze powiem, ze nei wiem ile w przypadku takich prac
    neurobiologicznych wart jest tytul profesorski Majewskiej. Moze cos, a moze sie
    okazac, ze tyle dokladnie co z Gornej Wolty. Ot, jakis uniwerek, ot jakas praca
    i koniec.,
    Gdyby byla doswiadczonym badaczem liczacym sie to wybacz, ale na sile by ja w
    USA zatrzymali, bo tak robia.

    I to chyba cale podsumowanie.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 19:46
    Jakiez to polskie ;-) podważać czyjes tytuły i kompetencje
    nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=208642&lang=pl
    no cóż, a człek tylko zwykłym mgr chodzi :-(
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 28.08.10, 19:54
    Ja nie podwazam.
    Pokazuje Ci tylko jak to dziala.

    Ze w tym swiecie nie ma OBOWIAZKU publikowania w konkretnych czasopismach, co
    wiecej... nie ma ZADNEGO obowiazku publikowania.
    Owszem, jest takowy, gdy chcesz uzyskac tytul naukowy wtedy musisz sie wykazac
    KONKRETNYM dorobkiem naukowym.
    I tu pokazalam Ci .. Pani doktor prowadzil badania bardo konkretne. Sama mozesz
    sprawdzic jakie. Nie sa tajemnica i NIKT ich nie kwestionuje.


    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 20:03
    >>madziulec napisała:
    Pokazuje Ci tylko jak to dziala.(...)
    > Ze w tym swiecie nie ma OBOWIAZKU publikowania w konkretnych czasopismach, co
    wiecej... nie ma ZADNEGO obowiazku publikowania.
    > Owszem, jest takowy, gdy chcesz uzyskac tytul naukowy wtedy musisz sie
    wykazacKONKRETNYM dorobkiem naukowym.<<

    No własnie - skoro otrzymała tytuł prof. to dorobkiem naukowym musiała sie
    wykazać - i byl to dorobek z konkretnej dziedziny, czyli neurobiologii, przecież
    nie z wiązania krawatów - o to mi chodzi, że coś musiała stwierdzić, wybadać,
    opisać.
    A to co w tej chwili sie dzieje wokół pani prof., to juz zupełnie inna bajka.
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 28.08.10, 20:27
    No toz Ci napisalam, o czym byly prace, ktorymi sie legitymowala...
    O kokainie i jej wplywie.
    Cale mnostwo i absolutnie nei twierdze, ze nie powstaly.

    Tylko jakos nei widze zwiazku chwilowo pomiedzy kokaina a ZA, a tym bardziej
    autyzmem. No coz..

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 19:18
    Aha, ja prenumereuje takie polskie czasopismo "Lekarz" gdzie miesiecznie ukazuje
    sie ok. 11 prac z zakresu medycyny.
    Oczywiscie nei jest to jedyne czasopismo medyczne na rynku polskim.
    Pisze to, by ukazac mneij wiecej skale porownawcza ile prac naukowych
    miesiecnzie sie ukazuje.

    Tak to wyglada.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 20:55
    > A poza tym Marychna zamiast wrzucać link to może napisz coś tak szczerze od
    > siebie na temat szczepionek.
    > Poza tym masz wiedzę o autyźmie ?
    > Doświadczenie z autystami ?
    >
    > Tak się z ciekawości pytam ...
    > Pozdrawiam.
    > Kran

    Jestem mamą autystycznego czterolatka. O swoim zdaniu na temat szczepionek
    pisałam na forum wielokrotnie. NIe jestem oczywiście żadną forumową gwiazdą i
    nie mam pretensji,że ktoś nie pamięta co ja myslę o jakimś zagadnieniu;)

    Wczoraj wieczorem, poprzez FB znalazłam ten filmik i wydał mi się interesujący
    więc chciałam Wam pokazać, a że mam w tej chwili ogromne problemy a co za tym
    idzie i mętlik w głowie to nie opatrywałam go już swoim komentarzem, tym
    bardziej, ze uznałam, raczej sam filmik za interesujący niż moje zdanie o nim.

    Tez oczywiście pozdrawiam (bo w gruncie rzeczy miła ze mnie osoba, choć wyszło
    na forum, ze nie;) )
    M.
  • 28.08.10, 23:03

    > Jestem mamą autystycznego czterolatka. O swoim zdaniu na temat szczepionek
    > pisałam na forum wielokrotnie. NIe jestem oczywiście żadną forumową gwiazdą i
    > nie mam pretensji,że ktoś nie pamięta co ja myslę o jakimś zagadnieniu;)
    >
    > Wczoraj wieczorem, poprzez FB znalazłam ten filmik i wydał mi się interesujący
    > więc chciałam Wam pokazać, a że mam w tej chwili ogromne problemy a co za tym
    > idzie i mętlik w głowie to nie opatrywałam go już swoim komentarzem, tym
    > bardziej, ze uznałam, raczej sam filmik za interesujący niż moje zdanie o nim.
    >
    > Tez oczywiście pozdrawiam (bo w gruncie rzeczy miła ze mnie osoba, choć wyszło
    > na forum, ze nie;) )
    > M.

    ------------> Nie dąsaj się :) Nic na forum nie wyszło bo po prostu film nie
    działa a temat szczepionek i autyzmu jest gorący.
    Chyba każda z nas , matek dzieci autystycznych zastanawia sie nad tym czemu
    akurat Jej się trafił Obcy.

    Ja jednak optuję za wrodzonym autyzmem a nie nabytym drogą szczepionek ,
    jedzenia czy też czegokolwiek...
    Tak się składa że moja córka NT jest dzieckiem Czernobyla plus po
    skomplikowanym porodzie z vacuum < wyciąg próżniowy >.
    Jakby miała aautyzm to miałabym się czego doszukiwać.
    Junior natomiast spokojna ciąża , poród wzorowy a Liliowy i już.
    Fakt że tatuś i dziadek dają mi do myślenia...
    Pozdrawiam:)
    Ula.
  • 28.08.10, 19:58
    Majewska nie ma napisanej rozprawy doktorskiej (co wynika z przytoczonej wyzej
    strony naukapolska).
    Ma tytul profesora.
    A to... pl.wikipedia.org/wiki/Profesor
    Czy ma tytuł profesora belwederskiego?? szczerze powatpiewam ;)
    Poszukam....

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 20:12
    >>madziulec napisała:
    Majewska nie ma napisanej rozprawy doktorskiej (co wynika z przytoczonej wyzej>
    strony naukapolska). Ma tytul profesora.<<<

    Z tej strony wynika, że:
    praca doktorska
    Data zakończenia: 01/01/1979
    tytuł nie wpisany do bazy

    "Profesor (z łac. professor) – tytuł naukowy nadawany samodzielnym pracownikom
    naukowym", czyli musi być dr z habilitacją.
    Chyba, że sie jest "profesorem" w liceum.

    Mozna dostac tytuł "prof" bez dr i bez hab?
    Wiadomo, że belwederski jest na końcu, ale prof tytularnego tez nie dostaje sie
    bez wczesniejszego "dr hab"
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 28.08.10, 20:29
    Ja tu widze jedno niebezpieczeństwo - w tej sytuacji jaka jest obecnie
    (art.przeciwko prof. Majewskiej, sprawa dra Wakefielda), gdzie nie udowodniono
    bezpośredniego zwiazku autyzmu ze szczepieniem (bo prawdopodobnie go nie ma)
    odwraca sie uwage od możliwych powikłań ze strony układu immunologicznego i
    nerwowego, jezeli zaszczepione jest dziecko nie do końca stabilne zdrowotnie i o
    podejrzanej stabilności neurologicznej (wczesniaki, dzieci z niedotlenieniem
    okołoporodowym, urodzone z infekcją w/maciczną itp.) - i tu sa mozliwe różne
    wtórne powikłania - tylko, w którym kierunku to zdaje sie wielka loteria.
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 28.08.10, 20:30
    MOZNA ;)

    "a także stanowisko nauczycieli akademickich."

    Jak nie patrzec, ja jestem tylko zazdrosnym Polaczkiem.
    W 2007 roku osoba ta chyba jednak nie otrzymala swojej profesury. Ale moze zle
    szukam. Moze Ty znajdziesz???
    Baze Ci podsunelam.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 20:50
    >>madziulec napisała:
    > No toz Ci napisalam, o czym byly prace, ktorymi sie legitymowala...
    > O kokainie i jej wplywie.> Cale mnostwo i absolutnie nei twierdze, ze nie
    powstaly.> Tylko jakos nei widze zwiazku chwilowo pomiedzy kokaina a ZA, a tym
    bardziej autyzmem. <<<

    Mi nie chodzi o to, że wykryła związek pomiędzy kokaina a ZA, tylko o to, ze
    zbierała doświadczenia przeróżne, a wpływem na autyzm zajęła sie teraz; przecież
    zainteresowania badawcze moga dotyczyć różnych obszarów i zmieniac sie w czasie.
    Znam profesorów zajmujących sie obszarami skrajnie róznymi: od psychologii
    wojskowej, poprzez rehabilitację dorosłych z up.umysł, az do aktyzmu i nikt im
    nie kwestionuje dorobku naukowego.

    >>MOZNA ;)>
    > "a także stanowisko nauczycieli akademickich".<<
    Ale jak??!! Bez "dr hab" nie dają prof. akademickiego
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 28.08.10, 21:31
    To nie do konca tak jest.
    Przynajmniej ludzie, ktorych ja znam z dziedziny nauki specjalizuja sie w bardzo
    waskich obszarach.
    nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=71893&lang=pl
    Znam na przyklad te pania.
    Popatzr jak bardzo waski jest obszar pracy.
    To fizyka.
    Ok, mozemy patrzec na nieco pokrewna medycyne:
    nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=30685&lang=pl
    - tez akurat znajomy. I naprawde gdybys miala dostep do materialow okazaloby
    sie, ze oscyluja wokol jednego - przysadka mozgowa w wiekszosci.
    Nie skacze sie z kwiatka na kwiatek.

    Pytasz jak mozna zostac wykladowca akademickim bez dr hab?? Przepraszam, czy Ty
    sie z choinki urwalas???
    Bierzemy szkolke, gdzie obecnie wyklada "nasza" pani profesor:
    www.uksw.edu.pl/
    "Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie zatrudnia ponad 1100
    osób w tym 785 nauczycieli akademickich" Czy wierzysz, ze jest to 110 profesorow???

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 21:47
    >>madziulec napisała:
    > Nie skacze sie z kwiatka na kwiatek.<<<

    "Sie skacze, sie skacze", znam osobiście takich skaczących prof i dr.hab.

    >> Pytasz jak mozna zostac wykladowca akademickim bez dr hab?? Przepraszam, czy
    Ty sie z choinki urwalas???> Bierzemy szkolke, gdzie obecnie wyklada "nasza"
    pani profesor: www.uksw.edu.pl/
    > "Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie zatrudnia ponad 1100
    osób w tym 785 nauczycieli akademickich" Czy wierzysz, ze jest to 110
    profesorow???<<

    Az tak z choinki sie nie urwałam ;-)
    Wykładowcą moze byc kazdy dr.
    ale też kazda uczelnia, która ma do tego uprawnienia (a UKSW ma takowe) moze
    nadac dr habilitowanemu tytuł prof.tejże uczelni, ale przecież na Boga! nie nada
    go magistrowi, ani zwykłemu doktorowi, musi być co najmniej "dr hab".

    No dobra, ja juz sie wyczerpałam tą pasjonującą dyskusją o tytułach ;-)
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 28.08.10, 22:30
    www.wspia.eu/uczelnia/kadra-naukowo-dydaktyczna
    Obecnie WSPiA zatrudnia ponad 200 profesorów, doktorów, asystentów i lektorów.
    (przy czym lektorzy to zazwyczaj sa mgr, a asystenci takze).

    Jest to oczywiscie dyskusja czysto jak to sie mowi "akademicka" ;)

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 29.08.10, 10:20
    Nie musi. Mozna nadać doktorowi tytuł profesora uczelnianego.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • 29.08.10, 11:08
    >>>verdana napisała:
    Nie musi. Mozna nadać doktorowi tytuł profesora uczelnianego.<<

    Szybka ściezka kariery ??
    pl.wikipedia.org/wiki/Profesor_uczelniany
    Ale prof Majewska jest profesorem belwederskim
    pl.wikipedia.org/wiki/Tytu%C5%82_naukowy
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 29.08.10, 12:29
    Brawo Wikipedia. Srtanowisko docenta na uczelniach nie istnieje od
    lat...
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • 29.08.10, 12:46
    >>verdana napisała:
    Brawo Wikipedia. Srtanowisko docenta na uczelniach nie istnieje od lat...<<<

    No właśnie, ale jeszcze w wielu miejscach o "dr hab" zwyczajowo tytułuje się
    "docentem", szczególnie w klinikach.

    No ale z mojej strony dość juz dość rozmywania tematu
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 29.08.10, 13:10
    Bo w Instytutach naukowych i klinikach stanowisko docenta nadal
    istnieje.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • 29.08.10, 14:01
    >>verdana napisała:
    Bo w Instytutach naukowych i klinikach stanowisko docenta nadal istnieje. <<

    Nie istnieje, istnieje natomiast: młodszy asystent, asystent, starszy asystent,
    a docent jest zwyczajowo zarezerwowany dla dr hab.
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 28.08.10, 21:04
    isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WMP20080010010
    Miałam więcej szczęscia w poszukiwaniach - postanowienie z 2007-12-21
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 28.08.10, 21:35
    Szczerze??
    Nie wiem czy to ta osoba.

    Oczywiscie pisalam wczesniej, ze mamy tu ciekawy przypadek, ze osoba zaczyna cos
    krecic ze swoimi nazwiskami i imionami.

    Jesli ma sie dorobek naukowy pod pierwszym nazwiskiem to sie dalej publikuje pod
    tym nazwiskiem (tak np. robi moja kolezanka, bo nazwisko w branzy naukowej to
    wazna rzecz). Tu jeszcze jest przedziwne przeklamanie z imionami.
    W pewnym momoencie jakso znika 1 nazwisko i 1 imie...
    Nie wiem do dzis dlaczego. Zeby bylo smieszniej - jedno nazwisko jeszcez bylo
    uzywane. Imie nie.

    Zakladam, ze to tylko ... 2 nazwiska i nic wiecej.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 20:25
    zazdrosnym Polaczkiem.

    pasuje???

    Majewska twierdzi:
    "w 2007 uzyskałam tytuł profesora nauk medycznych"

    Przelecialam tu:
    isap.sejm.gov.pl/KeyWordServlet?viewName=thasS&passName=stopnie%20i%20tytu%C5%82y%20naukowe
    Moze jestem slepa, ale 2007 rok jakos nie obfituje w jej nazwisko...
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 22:20
    Obejrzalam program i pierwsza refleksja jaka mi sie nasunela
    (abstrahujac od mojego zdania na temat pani Majewskiej), ze byl to
    program z gatunku mamy pewna teze i zrobimy wszysko zeby udowodnic,
    ze mamy racje, czyli bardzo tendencyjny, zreszta norma w przypadku
    TVP.
    Natomiast co do przyczyn autyzmu to zdaje sie ze ostatnio na topie
    jest teoria dwoch wspolwystepujacych czynnikow, czyli podatnosci,
    ktora mozna dziedziczyc i roznorodnych urazow srodowiskowych, w tym
    miedzy innymi szczepien (rtec, lub niewyksztalcony uklad
    odpornosciowy). Polski kalendarz szczepien jest faktycznie dosc
    odwazny w tym sensie, ze szczepi sie dzieci bardzo wczesnie.
    Majewska nie mowi, ze szczepienia sa zle, ona sugeruje aby szczepic
    dzieci starsze, z bardziej rozwinietymi systemami odpornosciowymi.
    Aby nie szczepic masowo szczepionkami skojarzonymi, z ktorymi uklady
    odpornosciowe niemowlakow sobie nie radza. Nie wiem czy zwrocilyscie
    uwage, ze ona chciala o tym powiedziec, ale jej nie pozwolono.
    Wyszla na nawiedzona babe, ktora nie wie o czym mowi.
    Ja osobiscie nie bedac fachowcem nie zdobylabym sie na autorytatywne
    stwierdzenie, ze tak, szczepionki moga sie przyczynic do ujawnienia
    autyzmu, lub nie nie maja z nim nic wspolnego. Jednak we wszelkiej
    masci badania naukowe i pseudonaukowe potwierdzajace bezpieczenstwo
    szczepien nie wierze, gdyz zbyt wielkie pieniadze stoja za
    koncernami farmaceutycznymi i to jest fakt niezaprzeczalny. Co do
    prof Majewskiej - bylam kiedys na jej wykladzie i to co mowila bylo
    rozsadne. Ona zreszta prowadzi rozne badania zwiazane z autyzmem,
    nie tylko o wplywie szczepionek.No i na pewno nie jest typem
    nawiedzonej baby, raczej rozsadnego naukowca, a niestety taka z niej
    w tym programie zrobiono.
    I jeszcze jedno pytanie do wszystkich pewnych ze szczepionki sa
    super, dlaczego niektorzy neurolodzy odraczaja szczepienia w
    przypadku niektorych dzieci podejrzewajac, ze moga sie pojawic
    powiklania poszczepienne? Moze mi to ktos wyjasni?
  • 28.08.10, 22:34
    Kiedys zadalam sobie trud:
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,109707003,109811333,Szczepienia_dzisiejszej_40_latki.html
    Mam bowiem swoja karte szczepien.
    Chcialabym, by ktos porownal z dzisiejszym kalendarzem szczepien.

    Piszesz, ze ona prowadzi rozne badania.
    Podaj mi jakei to badania. Z kim, przez kogo finansowane, temat tych badan i tak
    dalej.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 22:53
    >>madziulec napisała:
    Piszesz, ze ona prowadzi rozne badania.
    > Podaj mi jakei to badania. Z kim, przez kogo finansowane, temat tych badan i
    tak dalej.<<

    No chyba nie sądzisz, że znam sie z p.prof osobiście i zaraz do niej zadzwonie,
    aby miec te wszystkie dane ;-)

    Domniemywam na podstawie tytułów prac i grantu, w którym uczestniczy.
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 28.08.10, 23:16
    Domniemywac to ja moge, ze jutro bedzi eladna pogoda ;)

    Grant nie jest dla grupy naukowcow, zreszta z tego co juz zauwazylam byl w
    ramach FP6, ktory juz nie istnieje, obecnie realizowany jest FP7.
    Swoja droga mozna zadzownic do KPK na Zwirki i Wigury w Warszawie i sie
    dowiedziec, to zaden problem
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 23:23
    >>madziulec napisała:
    Swoja droga mozna zadzownic do KPK na Zwirki i Wigury w Warszawie i sie
    dowiedziec, to zaden problem<<<

    Bedziemy losowac kto zadzwoni? ;-)
    Mam czas jeszcze tylko jutro (niedziela), bo od poniedziałku, po urlopie - wir
    pracy.
    Nie mam jakiejś głębokiej osobistej motywacji do śledzenia poczynań prof.
    Majewskiej.
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 29.08.10, 08:26
    Z racji wykonywanego zawodu i powiazan z dotacjami moge to zrobic.
    Losowac nei trzeba

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 28.08.10, 23:03
    Madziu, w 1969 roku szczepiono przeciwko ospie prawdziwej, a nie
    wietrznej na ktora jak mniemam zachorowalas.
    Sama przyznasz, ze tych szczepionek mialas troche mniej w pierwszym
    roku zycia niz Twoja latorosl, no i zadnej skojarzonej.
    A co do reszty, kochana, nie zamierzam z Toba dyskutowac, bo ani ja
    Ciebie nie przekonam, ani Ty mnie. Swoja droga zazdroszcze Ci tak
    zdecydowanych przekonan zwlaszcza w dziedzinie, ktora sie chyba
    zawodowo nie zajmujesz, a moze sie myle. Ja jestem z tych watpiacych
    i poszukujacych...
    Co do tego wykladu - traktowalam go jako ciekawostke, wiec wybacz
    nie notowalam jakos zawziecie, a ze to w zeszlym roku bylo, wiec
    moge nie pamietac w szczegolach, ale z tego co mi z zakamarkow
    pamieci wylatuje, to byly m.in. badania powiazan poziomu roznych
    hormonow - m.in. testosteronu z wystepowaniem zaburzen ze spektrum
    autyzmu i jakies inne ktorych juz nie pamietam. Finansowane z
    grantow z Unii Europejskiej, ktore dostal na te okolicznosc IPiN.
  • 29.08.10, 08:34
    Ok. Nie istniala ZADNA skojarzona szczepionka.

    Podobnie jak nie istniala cystografia mikcyjna, no moze istniala, ale nie
    wykonywalo sie jej ot tak, wiec np. ja mialam zawsze szczawiany wapnia (o tak,
    tez mam wyniki badan jeszcze z dziecinstwa) i kazdy mowil: taka uroda dziecka.


    Nie jestem z tych przekonanych. Ale moja wiedza staje sie dosc rozlegla. Ktos
    zadaje pytanie o formaldehydzie i jego rzekomej szkodliwosci - ja moge wiele
    rzeczy sprawdzic.
    Bo rzeczywiscie to, ze czegos sie boimy bierze sie zazwyczaj z niewiedzy.
    Kiedys (mozliwe, ze i na tym forum) napisalam, ze przeraza mnie ogrom
    anonimowosci, ktora panuje w ruchach antyszczepionkowych. Taka prawda. Nie
    widzialam strony opatrzonej imieniem i nazwiskiem. Fora dzialaja anonimowo,
    nigdzie nie ma okreslonego administratora, ktorey bylby konkretna osoba. W takim
    momencie to mozna walic kompletnie wszystcko. Szczegolnie, ze to prawda, iz te
    strony powstaja na zasadzie kopiuj-wklej, bez analizy co w ogole jest w tekscie.

    Mowisz o wykladzie. Nie bylam na nim. Grant moze dostac KAZDY ;) Nawet
    jednoosobowa firma ;)
    I nawet jedna osoba ;)
    Swoja droga myslisz, ze u nas zaczeli rpowadzic badania, ktorych nei
    przeprowadzono jeszcze w USA?? Tam wydatki na nauke sa kilkaset razy wieksze...


    BTW... ciekawam niezmiernie co z pozwem zbiorowym, ktory szykowano na
    okolicznosc szczepionek. Jakos zlozono juz pare takich pozowow, ale zaden nie
    dotyczyl szczepionek.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI
  • 29.08.10, 10:28
    >>>madziulec napisała:
    Podobnie jak nie istniala cystografia mikcyjna, no moze istniala, ale nie>
    wykonywalo sie jej ot tak, wiec np. ja mialam zawsze szczawiany wapnia (o tak,>
    tez mam wyniki badan jeszcze z dziecinstwa) i kazdy mowil: taka uroda dziecka.<<<

    Czy Ty chcesz powiedziec, że szczawiany wapnia biora sie z braku cystografii
    mikcyjnej??
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 29.08.10, 09:23
    Być może jest prawdą, że każdy osobnik z ruchu antyszczepionkowego kłamie,
    kręci, jest ogólnie wredny i śmierdzi mu z gęby. Nie zmienia to jednak
    następujących faktów:
    1. przez kilkadziesiąt lat a w szczególności przez ostatnie 30 nie widać ze
    strony organizacji medycznych i farmaceutycznych ŻADNEGO ale to żadnego wysiłku
    w kierunku ustalenia CO JEST PRZYCZYNĄ autyzmu.
    Owszem, są jakieś szczątkowe badania na temat dlaczego niektóre dzieci są
    podatne ale w kwestii
    co wywołuje - TOTALNE ZERO. Przez 30 lat. Przecież to jest nielogiczne. Jeżeli
    twierdzą, że przyczyną jest "nieznany czynnik środowiskowy" co za problem
    porobić grupy kontrolne (tu bez tego, tu bez tamtego, rodzice się chętnie
    znajdą) i wyanalizować. To są relatywnie nieduże koszty.
    Ale NIE. To tak jakby establiszment doskonale wiedział że nie ma po co szukać
    przyczyny (poza szczepionkami) bo i tak się jej nie znajdzie zatem szkoda
    wysiłku. Establiszment ożywia się gwałtownie i w ciągu minut znajdują się
    pieniądze na badania gdy ktoś wyskoczy z jakimś nową tezą o szczepionkach. Poza
    tymi ożywieniami CISZA i NIE MA PROBLEMU.
    2. Pewien profesor neurologii ze Stanów nie dość że ustawił się w kolejkę po
    odszkodowanie /co za ciemniak, co za tłumok/ to okazało się /normalnie pozwy są
    seryjnie odrzucane/ że AKURAT w przypadku jego dziecka JEST ZWIĄZEK między
    szczepieniami i autyzmem. W ramach ugody wypłacono /bodaj/ $13 mln odszkodowania.
    3. Na świecie nie ma ANI JEDNEGO nie szczepionego dziecka z autyzmem.
  • 29.08.10, 10:14
    marrapog napisał:
    > 3. Na świecie nie ma ANI JEDNEGO nie szczepionego dziecka z autyzmem.

    Możesz podać źródło tej informacji?
  • 29.08.10, 10:20
    >>marrapog napisał:
    Na świecie nie ma ANI JEDNEGO nie szczepionego dziecka z autyzmem.<<

    Osobiście jedno znam.
    Mama - przeciwniczka szczepień - walczyła jak lwica, mając doswiadczenia ze
    starszym dzieckiem. Nie było szczepione w szpitalu, ani po (chyba, ze coś podali
    bez jej wiedzy, co jest mało prawdopodone, bo było by w ksiazeczce).
    Autyzm rozpoznany w 2009r.
    Czyli w tym przypadku - na pewno nie obciązenia ze szczepionek
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • 29.08.10, 11:09
    Mnie się nie chce oglądać tego filmu.
    Chyba jako jedyna na forum doświadczyłam z dzieckiem epizodu poszczepiennego o charakterze neurologicznym. Dwukrotnie.
    Po pierwszej szczepionce skojarzonej, kiedy młody miał 6 tygodni, nie mogłam go dobudzić przez 8 godzin. A dziecko jadało wtedy co dwie. Lekarka w szpitalu wyciągnęła ulotkę i stwierdziła epizod poszczepienny.
    Po raz drugi, kilka dni po szczepieniu MMR syn stracił przytomność. Nie było z nim kontaktu przez 30-40 minut. Nie reagował na żadne bodźce. Został przebadany po tym zdarzeniu wszerz i wzdłuż, przyczyny nie znaleziono, nieoficjalnie kilku lekarzy powiedziało: MMR.
    Chyba jest tak, jak napisał ktoś wcześniej: szczepionki mogą być tym czynnikiem środowiskowym, który może, choć nie musi, pogłębić dziedziczną czy też wrodzoną podatność na zaburzenia autystyczne.
    Dlatego dzieci z problemami immunologicznymi i neurologicznymi powinny być szczepione bardzo ostrożnie.
    To nie tylko chodzi o nas, o rodziny zmagające się z autyzmem u dzieci. Córka mojej koleżanki wyłysiała miesiąc po szczepieniach. Super doktor z CZD władował w mega alergiczne dziecko jednego dnia szczepionkę skojarzoną, pneumokoki i rotawirusa. Objawy alergii pojawiły się w ciągu miesiąca w strasznym natężeniu. Dziewczynka nie miała roku i wyglądała strasznie z ogromną ciemieniuchą i zmianami skórnymi wszędzie. Małą wszystko swędziało, darła się okrutnie.
    --
    zawodowo
  • 30.08.10, 10:01
    Nie jesteś jedyna.....Ja zwolenniczka szczepień kiedyś, obecnie nie szczepię. Córka (wcześniak, obciążony ) ma zaszczepioną gruźlicę, WZW (w szpitalu) potem 2gie WZW + hiberix i wtedy zespół poszczepienny (zdiagnozowany) spadło napięcie mięśniowe, pojawił się jadłowstręt, zanikł kontakt wzrokowy i i parę innych....Po 4 miesiącach wyszła z tego (no prawie-ale nie zakładam że jej obecne kłopoty to wynik szczepienia). Moje zdanie: szczepic dzieci zdrowe z dojrzałym układem immunologicznym (to niestety po 4 rż),z obciążeniami po korzystnym EEG. Nam zrobiono EEG później. Teraz robimy co rok - (w przyszłości szepień nie wykluczam) i na razie każdy neurolog (konsultowało 3) jest na nie - córa nie ma padaczki, ma "tylko" zapis potwierdzający nadwrażliwość (sporą) OUN. Lekaże twierdzą, że szczepienie takiego dziecka niesie ryzyko dla OUN (nie koniecznie autyzmu).
  • 29.08.10, 15:02
    marrapog napisał:

    > 3. Na świecie nie ma ANI JEDNEGO nie szczepionego dziecka z
    autyzmem.

    No, moze ani jednego nieszczepionego czlowieka, u ktorego w
    dziecinstwie nie stwierdzono autyzmu. Jednak doroslych z autyzmem,
    ktorzy nie byli szczepieni jest jednak troche. Warto tylko ziasc pod
    uwage fakt, ze sposob wychowywania dzieci pol wieku temu sprzyjal
    ukrywaniu cech autystycznych i jesli ktos z normalna inteligencja i
    autyzmem dorastal, zakladal rodzine i byl domowym despota, co w
    polskim spoleczesntwie wcale takie dziwne nie bylo! Osobiscie wiem
    na pewno, ze autyzm u nas jest rodzinny. Nie dosc, ze mam go ja,
    mlody, 2 moich siostrzencow, t rowniez moja mama (nie wiem jak bylo
    ze szczepieniami napocz. lat 50-tych? Jestem pewna, ze moj dziadek
    rowniez byl autystyczny. Prababki nie znalam, zmarla wprawdzie juz
    za mojego zycia, ale przez ocean nie dalo sie ot tak przeskoczyc.
    Znam ja jedynie z opowiesci i jestem rownie pewna, ze teraz bez
    problemu stwierdzono by u niej autyzm. A tak byla uwazana za
    rodzinna despotke, ale ze w rodzinie "bardzo silne osobowosci" byly
    ponoc norma, wiec szczepienia na pewno nic nie maja wspolnego z
    naszym autyzmem;) Co ciekawe, niektore z cech i chorob
    przekazywanych genetycznie nasilaja sie u nas w kazdym pokoleniu.
    Taka alergia np mimo, ze kilkdziesiat lat temu nieznana dopadka
    mojego dziadka, moj tata i jego rodzenstwo sa alergikami i
    astmatykami, glowie na pylki wszelakie, w moim pokoleniu to samo, z
    tym, ze alergia jest wczesniej rozpoznawana i leczona, a mimo tego u
    wszystkih dzieciakow wystepuje w mniejszym lub wiekszym natezeniu:/
    jestem pewna, ze czynniki srodowiskowe odgrywaja w tym spora role,
    ale rowniez w autyzmie genetyka odgrywa duza role, a ze nie ma 2
    ludzi z identcznym kodem genetycznym, wiec badania sa znacznie
    utrudnione. Byc moze badania na bliznietach jednojajowych, z ktorych
    jedno ma autyzm, drugie nie, pozwolilyby odkryc nosniki autyzmu w
    genach, ale gdzie takie blizniaki znalezc???
    Jedno jest pewne, autyzm BYL, jest i bedzie, ale czy kiedykolwik uda
    sie dokladnie okreslic jego przyczyny, tego nigdy sie prawdopodobnie
    nie dowiemy.
  • 29.08.10, 19:32
    marrapog napisał:

    > Być może jest prawdą, że każdy osobnik z ruchu antyszczepionkowego kłamie,
    > kręci, jest ogólnie wredny i śmierdzi mu z gęby. Nie zmienia to jednak
    > następujących faktów:
    > 1. przez kilkadziesiąt lat a w szczególności przez ostatnie 30 nie widać ze
    > strony organizacji medycznych i farmaceutycznych ŻADNEGO ale to żadnego wysiłku
    > w kierunku ustalenia CO JEST PRZYCZYNĄ autyzmu.

    A myslisz, ze kto placi za badania naukowe???
    Dziadek Mroz czy sw. Mikolaj????


    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    POMÓŻ MIŚKOWI

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.