Dodaj do ulubionych

Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy!

08.09.10, 15:43
Jesteśmy po pierwszej wizycie u dr Tomaszewskiej, pani dr miła, sympatyczna, ale .....wyszlam z gabinetu z mieszanymi uczuciami. Wahadełko "powiedziało", że syn ma alergię na mleko, gluten i ma pasożyty. Na nasze badanie z Felixa potwierdzające brak robaków (tylko obecność candidy) pani dr nawet nie spojrzała, powiedziała tylko, że robaki nie zawsze wychodzą w badaniach, tylko wahadełko mówi prawdę. Otrzymaliśmy pyrantelum, macmiror, nystatynę, pau darco, micloflor, dppiv, opium. A co do badań w USA zaproponowali nam dofinansowanie w fundacji Polsat. Czy badania np. z Instytutu Matki i Dziecka w W-wie są mniej wiarygodne od badań w USA? Napiszcie proszę o swoich odczuciach po wizytach u tej pani dr, czy jej specyfiki pomagają Waszym Dzieciom? Czy jest to tylko wyciąganie pieniedzy od nas rodziców chcących pomóc naszym Dzieciom?
Obserwuj wątek
    • roggalique wahadełko 08.09.10, 15:57
      ania04011 napisała:

      > tylko wahadełko mówi
      > prawdę.

      E tam, nie wierz w wahadełka. Tylko Cyganka prawdę Ci powie:)

      I pewnie mniej policzy.

      pozdro
      r.
        • polaa27 Re: wahadełko 08.09.10, 16:59
          Hmmm, wiesz to dziwne, bo ja byłam u tej lekarki i ona patrzyła na nasze badania - te bardziej konwencjonalne niż wahadełko:) Ogólnie to ja też nie za bardzo wierzę w tę różdżkę i dlatego gdybym miała w badaniach co innego, a w biorezonansie co innego zapytałabym się wprost lekarki, ewentualnie powtórzyła badania na pasożyty (ale fakt, pasożyty czasami nie wychodzą w badaniach a są).

          Co do badań w USA - w IMIDZie możesz zrobić tylko testy na alergie, w tym testy transformacji blastycznej limfocytów. W CZD - na celiaklię. Nie słyszałam, żeby takie badania jak w USA robili gdziekolwiek w Polsce, czy to w państwowych placówkach czy prywatnych. Robią owszem panele na alergie pokarmowe - ale nie aż na tyle składników - tutaj masz 90. Pytanie co Wam jest aktualnie potrzebne do zbadania, co badania wniosą do aktualnego leczenia. My robiliśmy komplet (krew, mocz, włos), ale z tego co sie orientuję to można chyba wybrać poszczególne opcje.

          Odnośnie dofinansowania z fundacji to oczywiscie załatwiasz sobie sama, Vega Medica wyda Ci takie oświadczenie, co badacie, w jakim celu i za ile. A z fundacjami to wiesz jak jest. Trzeba zarabiać bardzo mało, albo nic żeby kwalifikować się do dofinansowania.
    • marychna31 Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 08.09.10, 18:37
      Weszłam na ich stronę. Czy pani drTomaszewska to Lek med. EWA TOMASZEWSKA-KRYK? Z opisu ich strony wynika, że nie ma doktoratu jest zwykłym lekarzem ze specjalizacją medycyna rodzinna i homeopatia. Przy czym to drugie to zwykłe kłamstwo bo nie ma takiej specjalizacji na polskich uczelniach medycznych. Czy lekarz rodzinny to wysokiej klasy specjalista od autyzmu.... każdy niech sobie odpowie na to pytanie sam. Natomiast co do wahadełka.... to po prostu farsa.

      Aniu, autyzm to nie choroba to zaburzenie rozwojowe. Autyzmu się nie leczy, a jedynie drogą terapii odwraca niejako niewłaściwy proces rozwoju. Jeszcze nigdy nikomu wahadełko, biorezonans, spalanie kołtuna, picie moczu oraz "unikatowe połączenie (...) akupunktury i homeopatii z odkryciami współczesnej fizyki kwantowej i molekularnej" w niczym nie pomogło.
      • gomado Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 08.09.10, 18:59
        Wlasnie ze pomoglo np mojemu synowi i wielu innym. Od 2 lat lecze dziecko homeopatycznie wspomagajac sie biorezonansem. Dziecko mialo diagnoze autyzm atypowy, obecnie ta sama psychiatra zmienila diagnoze na zaburzenia SI.
        Zwykli lekarze Ci nie pomoga, tylko tak jak poprzedniczka rozloza rece mowiac ze sie autyzmu nie leczy. Obecnie jest wiele osrodkow i lekarzy ktorzy stosuja leczenie biomedyczne w zaburzeniach autystycznych na calym swiecie.
        Trafilas naprawde do dobrego osrodka i kontynuuj leczenie, poprostu im zaufaj a za pol roku zobaczysz czy bylo warto.
        Pozdrawiam
        • klafuti Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 08.09.10, 19:58
          jedyne czym moge się podzielić to tym, żeby słuchac swojej intuicji, szczególnie jak przeżywa się tzw."uczucia mieszane". co do pasozytów, ja badania w kierunku robaków lepiej badają weterynarze, serio. najlepiej znaleźć zaprzyjaźnioną lecznicę :) i mieć dobrą diagnostykę ( wg sttatystyk tylko 20% robaków wychodzi laboratoryjnie mimo kilku próbek kału, niestety..
        • roggalique Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 08.09.10, 20:41
          gomado napisała:

          > Dziecko mialo diagnoze autyzm atypowy,
          > obecnie ta sama psychiatra zmienila diagnoze na zaburzenia SI.

          To jest właśnie poziom polskiej psychiatrii. Skoro lekarka zmieniła diagnozę z autyzmu atypowego na SI to oznacza to nie cudowne wyzdrowienie dziecka ale, przykro to pisać:
          1. Diagnoza autyzmu atypowego była błędna i dziecko ma coś innego, co daje objawy sensoryczne.
          albo
          2. Diagnoza "zaburzenia SI" jest błędna, pomijając fakt, że takie zaburzenie w klasyfikacjach medycznych nie istnieje.
          albo
          3. Diagnoza autyzmu atypowego była prawidłowa (w co wątpię), wtedy dziecko nadal ma autyzm atypowy, przy czym obserwuje się poprawę.


          Bez wątpienia powinnaś zmienić psychiatrę, bo ten do którego chodzisz jest najwyraźniej ignorantem.

          > Zwykli lekarze Ci nie pomoga,

          Oczywiście, tutaj mogą pomóc tylko lekarze niezwykli! Tacy, co to szkiełko i oko zamienili na wahadełko i kulki z cukru.

          > tylko tak jak poprzedniczka rozloza rece mowiac z
          > e sie autyzmu nie leczy. Obecnie jest wiele osrodkow i lekarzy ktorzy stosuja l
          > eczenie biomedyczne w zaburzeniach autystycznych na calym swiecie.

          A pan Zbyszek Nowak stosuje leczenie rękami, które leczą. Jaki to argument? ŻADEN z ośrodków i ŻADEN z lekarzy na świecie nie opublikował weryfikowalnych wyników badań, że jego metoda/lek wyleczyło kogokolwiek z autyzmu.

          > Trafilas naprawde do dobrego osrodka i kontynuuj leczenie, poprostu im zaufaj

          Cudowne! Po prostu im zaufaj! Na jakiej podstawie? Idziesz do facetki legitymującej się dyplomem lekarza medycyny, a ona bada dziecko WAHADEŁKIEM?! Przecież tym powinien się zająć sąd lekarski i pozbawić tę kobietę prawa wykonywania zawodu. Popraw mnie jeśli się mylę, ale zdaje się na medycynie nie ma warsztatów z magii, czarnoksięstwa i bioenergoterapii?

          pozdrawiam
          r.

      • roggalique Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 08.09.10, 20:27
        marychna31 napisała:
        > Z opisu ich strony wynika, że nie ma doktoratu jest zwykłym lekarzem ze specj
        > alizacją medycyna rodzinna i homeopatia.

        To taka nomenklatura. Pacjenci tych medyków nie mówią o nich inaczej niż DOKTOR, wypowiadane oczywiście z nabożną czcią właściwą niczym nie zmąconej wierze w uzdrowicielską moc cukrowych kuleczek.

        pozdro
        r.
    • myszewa Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 08.09.10, 20:24
      Co do dr Tomaszewskiej nie będę się wypowiadać, bo po prostu nie miałam nigdy kontaktu. Natomiast jeśli chodzi o leczenie Dan! - my leczymy młodego od ponad pół roku u dr Esser (dr Esser nie używa wahadełka, zalecenia wydaje na podstawie badań), nigdy nie oczekiwałam, że Dan (czy jakakolwiek inna interwencja medyczna) wyleczy moje dziecko z autyzmu, oczekiwałam poprawy w funkcjonowaniu młodego dzięki której terapia byłaby bardziej efektywna. U nas już samo wprowadzenie diety (rok temu) dało fajne efekty, po rozpoczęciu leczenia sporo się poprawiło (koncentracja, kontakt wzrokowy) terapeuci zgodnie twierdzą, że synek lepiej współpracuje. Poprawił się również sen dziecka (mój trzylatek wreszcie przesypia 12 godzin, wcześniej szedł spać ok. 23-0:00, wstawał między 8 a 9, w dzień nie spał), po przeleczeniu jelit minęły wreszcie wieczne biegunki młodego - to wszystko też napewno przekłada się na lepsze funkcjonowanie. Cudów nie ma, ale dla mnie efekty i tak są warte zachodu. Wszystko zależy od Twoich oczekiwań i problemów dziecka, my mieliśmy na początku bardzo szczerą rozmowę z lekarką, pytała jakie są nasze oczekiwania, zaznaczyła, że bez terapii nie będzie sukcesów, nie obiecywała gruszek na wierzbie. Piszę o tym tylko dlatego, że często terapię przeciwstawia się leczeniu, ja uważam, że mogą się uzupełniać.
    • perlai Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 08.09.10, 21:05
      aniu leczyłam córkę w vega medice, u innej dr. trafiłam tam gdy mała miała niecałe półtora roku i bardzo kiepskie rokowania. brak kontaktu i brak reakcji na bodźce, ONM to takie główne problemy, ich lista była naprawdę spora. specjaliści diagnozowali u małej autyzm, MPD, astmę i padaczkę. ciężko było mi przekonać się do metod badania i sposobu leczenia, ale nie mieliśmy wyjścia. mała w tamtym czasie wyglądała na półroczne dziecko (o rok młodsze) a zachowywała się jak dwumiesięczne.
      dzisiaj mała ma prawie 4 lata i chodzi do normalnego publicznego przedszkola. jej jedynym problemem to zaburzenia rozwoju mowy. pomimo tego jest bardzo komunikatywna i inteligentna. w niektórych sferach przewyższa rówieśników. dziś nikt nie chce wierzyć w jakim stanie była 3 lata temu.
      moim zdaniem warto "zaryzykować" leczenie u dr tomaszewskiej:)
      --
      gg: 3144791
      la vida es un carnaval
      • madziulec Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 08.09.10, 21:26
        Nie wiesz jednak jakie efekty przyniosloby standardowe leczenie czy tez w ogole nie leczenie.
        Bo zycie nie da sie "zasejvowac" i przeprowadzic jeszcze raz.

        Wiec nei powiesz, ze np. napewno dalo efekty takie leczenie, bo mozliwe, ze cos innego wplynelo, a np. leczenie tylko stymulowalo .. Tego nei wiadomo. Bo nie ma drugiego dziecka, tak samo "uposledzonego", by przeprowadzic test kontrolny.

        --
        http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
        Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
        POMÓŻ MIŚKOWI
        • perlai Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 10.09.10, 20:54
          > Nie wiesz jednak jakie efekty przyniosloby standardowe leczenie czy tez w ogole
          > nie leczenie.
          masz rację, nie wiem. ale wiem, że lekarze roczne standardowe leczenie i terapie nie przyniosły ŻADNYCH efektów. standardowi lekarze nie mieli już pomysłów i odsyłali nas od anasza do kajfasza, mówiąc, że córka będzie upośledzona w mniejszym lub większym stopniu
          --
          gg: 3144791
          la vida es un carnaval
      • gomado Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 08.09.10, 21:28
        Roggalin nie rozkladaj mojej wypowiedzi na czynniki pierwsze. Nie twierdze ze ta psychiatra stawia prawidlowe diagnozy, chociaz jest orzecznikiem PPP. Juz sie z tym pogodzilam, ze moj synek bedzie zawsze inny, ale to co bylo 2 lata temu a teraz to niebo a ziemia (w odwrotnej kolejnosci). Nie bylo kontaktu, mowy, byly infekcje, bole brzucha, biegunki, zaparcia, nieprzespane noce, ataki histerii, opozniony rozwoj. Teraz moje dziecko spi regularnie, tuli sie do mnie mowiac "kocha mame" i wszyscy dokola zauwazaja ogromne postepy w rozwoju.
        Nie mam zadnych korzysci z tego zeby sie przegadywac z niedowiarkami. Poprostu serdecznie polecam to leczenie.
        • roggalique Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 08.09.10, 22:30
          gomado napisała:

          > Nie mam zadnych korzysci z tego zeby sie przegadywac z niedowiarkami.

          No właśnie na tym to polega. Ty wierzysz, ja nie wierzę. To już sprawa religijna. W religii racjonalność zastępują dogmaty. Szanuję Twoją wiarę, chociaż jej nie podzielam.

          Wściekam się tylko na diabła co ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni. Nie uważam, żeby należało zabraniać jakiejkolwiek religii, magii czy cudotwórstwa. Ale jeśli ktoś pod szyldem medycyny akademickiej uprawia medycynę niekonwencjonalną z wahadełkiem w dłoni, to to jest wg mnie nadużycie.
          Po co lekarze homeopaci zasłaniają się tarczą z napisem "lek. med." skoro medycyna akademicka dla nich i dla ich wyznawców jest czymś złym, skażonym farmakobiznesem?
          Niech uprawiają medycynę holistyczną czy jak to tam nazywają pod gołym nazwiskiem. Lekarzami to oni są w szpitalu, kiedy podają farmakologię. A jeśli po pracy leczą ludzi wahadełkiem i kulkami to już przecież nie jako lekarze medycyny akademickiej, tylko jako - nie wiem - uzdrowiciele?!

          pozdro
          r.

        • roza_am Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 09.09.10, 00:39
          Gomado, piszesz, że Twoje dziecko oprócz zaburzeń rozwojowych/SI miało także dolegliwości ze strony układu pokarmowego . Zastosowałaś sporo oddziaływań na raz. Nastąpiła poprawa. Przypisujesz ją całemu zespołowi zastosowanych środków i nie drążysz szczegółowo tematu.

          Tymczasem jest przecież możliwe, że na owe dolegliwości pomógł tylko jeden lub tylko kilka spośród stosowanych czynników. Jest możliwe, że pozostała część z tych oddziaływań ma jedynie efekt placebo, a Ty niepotrzebnie poświęcasz im czas i pieniądze. Nie zastanawiałaś się, która z diet lub który z innych czynników tak naprawdę pomógł dziecku, a które być może są zbędne?

          Nie znając faktycznie skutecznego środka, nie znasz też faktycznej przyczyny dolegliwości. Mówisz, że diety i inne metody pomogły w leczeniu autyzmu, gdy tymczasem zaleczonym problemem mogła być jakaś alergia, nietolerancja pokarmowa, czy inny nazywalny problem somatyczny (bądź kombinacja kilku). Może warto sprawdzić, co to tak naprawdę było, choćby po to, aby wiedzieć, czy jest to choroba przewlekła, wymagająca stałego pilnowania czy jedynie okresowa i jedna seria leczenia jej wystarczy.


          --
          Biuściasta Mapa Świata
          Tabela z ofertą sklepów
          Blog o Mapie i sklepach
        • marychna31 Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 09.09.10, 16:49
          > Nie mam zadnych korzysci z tego zeby sie przegadywac z niedowiarkami. Poprostu
          > serdecznie polecam to leczenie.
          Nie jestem niedowiarkiem tylko doktorem nauk fizycznych i kiedy czytam informacje o fizyce molekularnej sprzężonej z homeopatią na ich stronie to wiem, że jest to pseudonaukowy bełkot.
          Homeopatia nie leczy niczego.
          Nie ma co do tego żadnych wątpliwości bo wielokrotnie było to weryfikowane. To tylko pole do żerowania dla nieuczciwych naciągaczy. Ciesze się z postępów Twojego dziecka ale ono osiągnęło to zupełnie bez związku z homeopatią. A ktoś cię po prostu perfidnie wykorzystał, żerując na twojej desperacji. Jesli nie masz nic przeciwko temu i uważasz, że to jest ok to oczywiście masz do tego prawo ale ja po prostu czuję moralny obowiązek dzielenia się swoją widzą z innymi ludźmi, którzy fizyce molekularnej nie poświęcili kilkunastu lat swojego życia i których łatwo jest czarować pseudospecjalistycznym żargonem, który nic nie znaczy.
          • gomado Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 09.09.10, 17:42
            Wiem, ze masz dobre intencje ale ja jednak mam efekty i juz jestem zbyt przekonana zeby dociekac czy to udowodnione medycznie czy nie. Wezmy np taki wczesniej banalny problem (w porownaniu z autyzmem) jak infekcje. U mnie bylo tak ze kazde przeziebienie konczylo sie zapaleniem zatok a u malego zapaleniem oskrzeli i wiecznym przepisywaniem Eurespalu i w dalszej kolejnosci antybiotyku. W przeciagu 2 lat leczenia homeopatycznego maly wzial antybiotyk tylko po operacjach chirurgicznych, ja przestalam w koncu odwiedzac gabinety lekarskie a mialam miec zabieg oczyszczania zatok. Korzystam generalnie z medycyny naturalnej, np ostatnio wyleczylam sie pastylkami z kory wierzby zakupionym w sklepie "leki z bozej apteki".
            • roza_am Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 10.09.10, 00:16
              W przeci
              > agu 2 lat leczenia homeopatycznego maly wzial antybiotyk tylko po operacjach ch
              > irurgicznych

              Co poprawiło odporność dziecka - homeopatia czy poprawa (dzięki dietom i leczeniu w tym kierunku) stanu przewodu pokarmowego?

              ostat
              > nio wyleczylam sie pastylkami z kory wierzby

              Czyli naturalną aspiryną. Co w tym dziwnego?

              --
              Biuściasta Mapa Świata
              Tabela z ofertą sklepów
              Blog o Mapie i sklepach
          • roggalique Homeopatia a sekciarstwo 10.09.10, 21:53
            marychna31 napisała:
            > Nie jestem niedowiarkiem tylko doktorem nauk fizycznych i kiedy czytam informac
            > je o fizyce molekularnej sprzężonej z homeopatią na ich stronie to wiem, że je
            > st to pseudonaukowy bełkot.

            O to właśnie chodzi. Gdyby zastanowić się chwilę, to działalność homeopatów jest podobna do działalności sekciarskiej.

            1. Jest człowiek w trudnej sytuacji życiowej, ma autystyczne dziecko [fakt].
            2. Człowiek ten jest bardzo często pozostawiony sam sobie ze swoim cierpieniem, ignorowany przez lekarza rodzinnego (zwanego "wizytą-10-minut"), raz po raz spotyka się z ignorancją i nieuprzejmością lekarzy [fakt]
            3. Spotyka grupę ludzi (internet, głównie forum SDSI w przypadku autyzmu), którzy dają mu wsparcie, udzielają życzliwych porad (odpowiednik "bombardowania miłością"), informują o istnieniu DOKTORÓW, którzy mają świetne rezultaty w leczeniu dzieci autystycznych. Rezultaty te potwierdzają liczne "świadectwa" dawane przez członków grupy. [fakt, nawet w tym wątku opublikowano "świadectwa".]
            4. Człowiek idzie z dzieckiem do DOKTORA (guru), który przyjmuje ich na długich, relatywnie tanich, wizytach. Wysłuchuje cierpliwie i z życzliwością (wywiad wg źródeł pochodzących ze "świadectw" trwa niekiedy nawet kilka godzin) [fakt]. Człowiek cierpiący nareszcie odnajduje lekarza, który różni się od tych, których spotykał wcześniej. Jest mądry i dobry. Przyjazny. Budzi zaufanie dyplomem i wiedzą [interpretacja]
            5. Zasady działania homeopatii są przedstawiane jako m. in. oparte o fizykę kwantową (a więc uznawaną naukę), czemu człowiek nie jest w stanie zaprzeczyć, bo przeważnie nie zna się na fizyce podstawowej tej od Newtona, a co dopiero na kwantach. Nie zna się także na medycynie. [fakt]
            Guru objawia zatem wiedzę ekskluzywną, którą można przyjąć jedynie na wiarę, dogmatycznie i do końca. Im więcej tajemnych określeń (w rodzaju "potencji", "chelacji" etc.), tym lepiej, tym bardziej mądrzej to brzmi. Wiedzę posiadają tylko guru i ich akolici (o nich za chwilę) [interpretacja].
            6. Guru (lekarz), a także jego wyznawcy (pacjenci) czasem wprost, a czasem pośrednio dezawuują medycynę akademicką, przypisując jej np. złowróżbne powiązania z trucicielskim biznesem farmaceutycznym, który np. lobbuje na rzecz szczepionek, po to by truć ludzi. Wytwarza się u nowych wyznawców przekonanie, żeby unikali "zwykłych" lekarzy i konwencjonalnych farmaceutyków, twierdząc, że nie ma sensu łączenie leczenia konwencjonalnego z homeopatią, a chemia jest wręcz szkodliwa (zwłaszcza szczepienia!) [fakt, wystarczy poczytać fora internetowe].
            7. Wyznawcy homeopatii ustawiają się przeważnie w pozycji "oblężonej twierdzy". [fakt] Świat medycyny akademickiej jest im wrogi, zaś ci, którzy poddają w wątpliwość skuteczność homeopatii, żądają dowodów - są niedouczonymi ignorantami, na których nie spłynęła łaska oświecenia. Czują się wiecznie atakowani i obrażani [interpretacja]
            8. Akolici to ci wyznawcy, którzy na własną rękę zgłębiają arkana wiedzy homeopatycznej. Stają się w swoich środowiskach ekspertami rzucającymi z rękawa dawkami, potencjami i nazwami łacińskimi. Barwnie opisują procesy zachodzące w organizmie człeka [fakt, wystarczy poczytać wątki na SDSI, np. o "protokole Cutlera" itp]. Działają zapewne w dobrych intencjach, napędzani zrozumiałą nadzieją na cud [interpretacja].
            9. Leki i specyfiki - wyznawcy dzielą się informacjami o "dobrych" aptekach, często zagranicznych, wymieniają się lekami, wspólnie dokonują zakupów co dodatkowo pogłębia ich więzy. [intepretacja]
            10. Człowiek z punktu 1. zyskuje wsparcie, zrozumienie, poczucie przynależności do ekskluzywnej grupy. Przede wszystkim zyskuje nadzieję. Co jest dla mnie zrozumiałe.

            Rozumiem też lekarzy homeopatów. Cukier krzepi, powiadał Wańkowicz. Krzepi nadzieję pacjenta i portfel lekarza.
            pozdro
            r.
    • marika012 Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 08.09.10, 21:35
      Też jesteśmy po pierwszej wizycie.
      Odczucia mam delikatnie mówiąc mieszane ;)
      Na pytanie mojego męża czy możliwe jest wyleczenie dziecka z autyzmu pani doktor odrzekła że owszem. Różdżka powiedziała że młody ma robale i candidę, jest uczulony na soję, gluten, i inne (owszem alergikiem jest ale ww. produkty nigdy nam w konwencjonalnych badaniach nie wychodziły). Mamy worek leków. Te same co ania04011 a nawet więcej.
      NA badania w USA się nie decydujemy. Poczekam na efekty leczenia i diety. Jak się coś ruszy to może zrobię te badania.

      I jeszcze pytanie do mam, których dzieci leczą się u Tomaszewskiej. Dostaliśmy Traumeel s i Mucosa compositum i jakoś nam tak dziwnie zapisała że nie wiem o co chodzi. Przy tych lekach jest dopisek 2x w tyg 1/2 ampułki na czczo. A lek jest w formie ampułek do wstrzykiwań.!!!!
      • madziulec Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 08.09.10, 22:09
        Nie wiem dlaczego, ale fascynuje mnie to, ze KAZDE dziecko od razu ma candide, koniecznie jest uczulone na gluten .. no i zwykle na mleko.

        Worek lekow kosztuje krocie.
        Z tego co wiem krocie rowniez kosztuje kazda "przyjemnosc" wizyty w Vedze.
        Badania w USA rowniez....



        --
        http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
        Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
        POMÓŻ MIŚKOWI
        • marika012 Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 08.09.10, 22:27
          Candidę ma bo wyszła i z kału. Alergikiem jest (mleka nie mógł od zawsze) więc to nie nowość dla nas. Męczymy się z alergią od 7 lat, (od czasu zaszczepienia młodego MMR) a z autyzmem od zaledwie 2. Zdziwiła mnie soja i gluten.

          Dr Tomaszewska twierdzi że mody ma autyzm po mleku krowim (bo piłam dużo w ciąży i gdy karmiłam piersią a także od soi której się przez lata objadł. Nie wierzę w tą teorię.
          Daję pani doktor szansę ;) Jak nie będzie efektów po 3 wizytach to podziękuję.
      • polaa27 Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 09.09.10, 00:39
        Godzinna wizyta kosztuje 150 zł, plus leki, suplementy, które zazwyczaj kosztują paręset złotych.

        My też bierzemy te leki homeopatyczne w ampułkach do picia (chociaż jest napisane do iniekcji). Dziecko lepiej je znosi, niż kulki, po których wyszła nam wysypka na buzi, więc proszę się nie bać.

        Ja myślę, ze trzeba tu zachować metodę złotego środka. Jeśli coś leczyć, to na podstawie badań (kału, krwi, moczu, włosów), gdzie biorezonans jest tylko uzupełnieniem. Jeśli wprowadzać jakieś leki to też z głową - na podstawie wyników badań. I mnie się wydaje, ze wspomniana wyżej doktor tak robi. Przynajmniej w naszym wypadku. Z tego co wiem, to nie rezygnuje też z medycyny konwencjonalnej, bo u nas mówiła coś o nystatynie, gdyby candida nie przeszła po diecie i lekach homeopatycznych.

        Jeśli ktoś ma mieszane uczucia co do biorezonansu to niech to powie na wizycie. Że woli oprzeć leczenie na bardziej konwencjonalnej diagnostyce niż machanie różdżką:) I leczenie homeopatyczne, suplementacja etc. może być przecież wspomaganiem dla farmakologii.

        Także nie dajmy się zwariować i spróbujmy zachować rozsądek:)
        • madziulec Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 09.09.10, 07:15
          Dobra ;)
          I tu sie zaczyna.
          Badanie wlosa oferuja kazdemu. Genialnie "przystepna" cena. Owijaja to w piekny papierek. Bo niby cos ma wyjsc. KAZDEMU wychodzi. Cholera. I to jest przedziwne. Jestem ciekawa czy zdrowi tez robili i co im wyszlo ;)

          Leki homeopatyczne.. Pozwole sie sobie nie wypowiadac.
          Bo wlasnie wprowadzac leki na podstawie badan. Sama napisalas ;)


          I gdzie sie konczy rozsadek?? W momencie wydawania 770 zl na suplementy?? Ktore w czym sa lepsze od kupowanych normalnei w aptece?

          --
          http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
          Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
          POMÓŻ MIŚKOWI
          • marika012 Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 09.09.10, 08:14
            Ja zapłaciłam 200 za wizytę. Do tego jakieś zioło w tabletkach. Reszta leków jest apteczna. Na robale normalny klasyczny zentel, na candidę flumycon, do tego kilka leków homeo. Ja akurat stosuję homeopatię od 6 lat i dzięki temu syn uniknął antybiotyków wielokrotnie. Różne są opinie co leczenia homeopatycznego dla niektórych to bzdura. Ale kurcze, działa także na małe dzieci, na zwierzęta więc to nie placebo!!!!
            Homeopatię kocham ;) Biorezonans jakoś mnie nie przekonuje.

            Madziulec nam dr nie dała żadnych suplementów ani swoich ani aptecznych. Wspomniała tylko że cynk dość niski (choć w normie) i można by uzupełniać.

            Aha i przed wizytą robiliśmy wiele badań (krew, mocz, kał ) także nie tylko różdżka jest wyrocznią .
            • roggalique Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 09.09.10, 09:31
              marika012 napisała:
              > Ja akurat stosuję homeopatię od 6 lat i dzięki temu syn uni
              > knął antybiotyków wielokrotnie

              To ja napiszę o mojej homeopatii, dzięki której moje dzieci biorą antybiotyki może raz w roku, albo i rzadziej, jak mają 40 stopni gorączki od anginy.
              Od małego łażą po podłodze, którą zmywam nie częściej niż 2 razy w tygodniu. Jak pożrą kawałek chleba z podłogi, to na zdrowie. Jak są na dworze, to pożrą piasek tudzież possą ubłocony paluszek - bon appetit. Niemowlaka kąpię max. 2-3 razy w tygodniu. Jak ja chodzę w krótkim rękawku, to dzieci też. Jak ja zakładam czapkę, to dzieciom też. Chyba, że im zimno i powiedzą lub zadrżą z chłodu;))
              Jedzą to co ja, piją to co ja (poza alkoholem rzecz jasna;).
              Jak są "przeziębione" (katar, kaszel, i 37-38 gorączki) to nie podaję NIC prócz herbatki z cytryną, ew. witaminy C, względnie nurofen (żeby wykluczyć coś straszniejszego, jak po nurofenie spada ciepło, to luz). Starszym polecam CZOSNEK. Do lekarza idę jak jest coś NIESTANDARDOWEGO (wysypka, wysoka gorączka utrzymująca się dłużej niż 2-3 dni).
              I tyle. Poza alergiami odziedziczonymi po rodzicach dzieciom zasadniczo nic nie jest, poważniej chorują, jak napisałem, raz w roku i tyleż razy może wezmą antybiotyk.

              pozdro
              r.

              • marika012 Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 09.09.10, 09:53
                Ja nie napiszę ile razy w roku zmywam podłogę bo mi opieka społeczna dzieci odbierze ;)
                U lekarza rodzinnego ostatnio byliśmy na bilansie sześciolatka (syn ma 8 lat) a wcześniejszej wizyty to nawet nie pamiętam.
                Ale ostatnio zaszaleliśmy i się do dr Tomaszewskiej wybraliśmy.
          • iwpal Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 10.09.10, 08:43
            >>madziulec napisała:
            > Dobra ;)> I tu sie zaczyna.
            > Badanie wlosa oferuja kazdemu. Genialnie "przystepna" cena. Owijaja to w piekny
            > papierek. Bo niby cos ma wyjsc. KAZDEMU wychodzi. Cholera. I to jest przedziwn
            > e. Jestem ciekawa czy zdrowi tez robili i co im wyszlo ;)<<<

            I tu sie zaczyna... ale niestety czasem nie to co trzeba. Czy patologia występujaca w jakiejs populacji jest w koncu normą??
            Wczoraj usłyszałam na konferencji z ust p dr hab med . o specjalności gastroenterologia "33% naszej populacji ma nietolerancję laktozy", czyli jest to feler naszej rasy, tak jak felerem ras azjatyckich jest niska tolerancja alkoholu etylowego (tego w sumie dotyczył wykład).
            Czyli u co trzeciej osoby mozemy spotkac sie z nietolerancją, co daje nam kilka dobrych milionów ludzi, co wciąż nie oznacza, ze to norma, tylko po prostu problem o dużej częstosci występowania.
            To samo tyczy sie przerostu grzyba czy innych rzeczy - czasem są problemy, które regionalnie wystepuja czesciej niz gdzie indziej, co mimo wszystko jest dalekie od "normy".
            ---
            Pozdrawiam
            IwonaP.
            • jan.kran Re: Homeopatia. 10.09.10, 10:55
              Moja przyjaciółka od lat używa homeopatii z bdb efektami z tym że we Francji najpierw trzeba byc lekarzem ogólnym a potem robi się specjalizację homeopata.
              Wiele lat to zajmuje.
              Natomiast osobiście ja uciekam z krzykiem od każdego kto mówi ze autyzm jest uleczalny bo to jest totalny humbug.
              Można sporo zrobić jak chodzi o ZA ale wyleczyć to mozna katar albo zapalenie ucha a nie autyzm...
              Kran
              • marychna31 Re: Homeopatia. 10.09.10, 14:47

                > z tym że we Francji na
                > jpierw trzeba byc lekarzem ogólnym a potem robi się specjalizację homeopata.
                W Polsce kiedyś też tak było do czasu aż nauka wykazała niezbicie, że homeopatia działa na poziomie placebo a u zwierząt i dzieci wcale. Wtedy taka specjalizacja została wycofana ze wszystkich polskich uczelni medycznych.NIe sadze, żeby Francja była tak zacofana iżby wciąż nadawała taka specjalizację. Równie dobrze mogła by dawać lekarzom specjalizację wróżbitów z fusów czy lekarzy astrologów. Poziom "działania" taki sam.
                • marika012 Re: Homeopatia. 10.09.10, 15:22
                  > W Polsce kiedyś też tak było do czasu aż nauka wykazała niezbicie, że homeopati
                  > a działa na poziomie placebo a u zwierząt i dzieci wcale.

                  Gdzież te niby badania można znaleźć bo chętnie zerknę.
                  Moje dzieci są leczone wyłącznie homeopatią i jakoś na nie działa. I mówię tu także o dzieciach w wieku niemowlęcym więc efekt placebo odpada . Wielu antybiotyków uniknęliśmy dzięki homeopatii. Znam weterynarzy leczących homeopatią także z sukcesem.
                  Jeśli lek nie zadziała to wyłącznie dlatego, ze został źle dobrany albo postawiono niewłaściwe rozpoznanie.
                  Moje dzieci dostawały leki kompleksowe i jeszcze nie zdarzyło się żebym musiała je odstwiać i sięgać po klasyczne leki apteczne bo homeo nie działało. Wręcz przeciwnie, bardzo szybko zdrowiały.
                  • jan.kran Re: Homeopatia. 10.09.10, 15:30
                    Ja też byłam sceptyczna jak chodzi o homeopatię ale dzięki przyjaciółce troche się zagłębiłam.
                    Na razie nie czuję się na siłach używać bo uważam że to bardzo skomplikowana i duża dziedzina ale przyszło mi na myśl że się podpytam przyjaciółki nie jak chodzi o ZA tylko o innee choroby.
                    • madziulec Re: Homeopatia. 10.09.10, 18:08
                      www.sluzbazdrowia.com.pl/pdf/3556_raport-homeopatia.pdf
                      Znalazlam narazie, ze badania publikowal Lancet i British Medicine Journal i European Journal of Cancer.
                      Poszukam tego wieczorem
                      --
                      http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                      Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                      POMÓŻ MIŚKOWI
                      • madziulec Re: Homeopatia. 10.09.10, 18:09
                        translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en|pl&u=http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1375230/
                        To z Lanceta.
                        Narazie nie przejrzalam, wrzucam na goraco.
                        --
                        http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                        Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                        POMÓŻ MIŚKOWI
                        • marika012 Re: Homeopatia. 10.09.10, 18:41
                          Zerknęłam ale zagłębiać się nie będę. Homeo dział na mnie, moją rodzinę od lat.
                          A co do publikacji... Walka o klienta trwa. Nawet chyba wiem w czyim interesie jest rozpuszczanie kłamliwych informacji o lekach homeo.
                          • marychna31 Re: Homeopatia. 10.09.10, 20:09
                            > Walka o klienta trwa. Nawet chyba wiem w czyim interesie
                            > jest rozpuszczanie kłamliwych informacji o lekach homeo.
                            DOKŁADNIE. Firmy farmaceutyczne robią "leki" z wody i cukru i opychają za wielką kasę. Chcesz być przez nich wyzyskiwana-masz oczywiście do tego prawo ale może spróbuj się trochę zainteresować prawdą. Zamiast napychać kabzę cynicznym oszustom, możesz swoje pieniądze zainwestować w coś dobrego.
                            • marika012 Re: Homeopatia. 10.09.10, 20:21
                              Inwestuję w coś dobrego. W dobre leki, szybko działające, bez skutków ubocznych w dodatku wspomagające odporność. I tanie. Od kiedy odkryłam homeo nie wydawałam na leki więcej jak 40 zł rocznie na 4 osobową rodzinę.
                        • gomado Re: Homeopatia. 10.09.10, 19:05
                          Sorki ale na tej stronie (pewnie przez zle tlumaczenie) jest jeden wielki belkot. Ten poprzedni artykul tez nic nie wnosi tylko ukazuje wscieklosc lekarzy tradycyjnych na biznes homeopatyczny.
                          Leki homeopatyczne inaczej dzialaja niz alopatyczne. Jak sie wezmie taki np Fervex to natychmiast czujemy poprawe ale tylko do kolejnej dawki leku. Leki homeopatyczne dzialaja delikatniej, na poczatku nie czujemy poprawy ale po dluzszym czasie zazywania tak.
                          Czy nie dziwi Was fakt ze niektorzy wrogowie homeopatii przepisuja pacjentom Homeovox czy Stodal- jak moja poprzednia lekarka- czyzby nieswiadomie?
                          • madziulec Re: Homeopatia. 10.09.10, 19:40
                            Cos Ci powiem.
                            Moze bedzie to obrzydliwe, ale napisze to.

                            Mam chore dziecko, takie, ktore ma niedosluch jednego ucha i ogolnie standardowo raz w miesiacu choruje na zapalenie ucha.
                            Choruje ciezko (temp. do 41,3, wymioty... jest naprawde kiepsko).

                            Najdrozszy antybiotyk jaki kupilam kosztowal niecale 45 zl przy czym byla to kuracja na cala chorobe i juz. Odstawiam.
                            Jeden z lekarzy proponowal nam homeopatie: 3 rodzaje kropelek. Kazde okolo 50 zl. I to nei koniec. Do tego zastrzyki w pupe.. Ceny nie pamietam,a le cos kolo 70 PLN.

                            Jak Ci sie to podoba????


                            --
                            http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                            Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                            POMÓŻ MIŚKOWI
                            • gomado Re: Homeopatia. 10.09.10, 20:06
                              Juz sie wystraszylam a tu nic obrzydliwego. Niestety z cena jest roznie, nie wiem od czego to zalezy ale rozpietosc cen lekow homeopatycznych jest olbrzymia, jedne bardzo drogie inne tanie.
                              Jest dosc duzo aptek homeopatycznych, w ktorych farmaceutki moga doradzic przy jakichs mniej powaznych dolegliwosciach.
                              • marychna31 Re: Homeopatia. 10.09.10, 20:15

                                > Juz sie wystraszylam a tu nic obrzydliwego.

                                też się wystraszyłam:)
                                >Niestety z cena jest roznie, nie wi
                                > em od czego to zalezy ale rozpietosc cen lekow homeopatycznych jest olbrzymia,
                                > jedne bardzo drogie inne tanie.
                                A w jednych i w drugich woda z cukrem:))

                                Na każdym "leku" homeopatycznym jest napisane rozcieńczenie. Można z niego wyliczyć, ze w rozcieńczalniku nie ma "substancji leczącej" nawet na poziomie molekularnym. Słyszałaś jak wyznawcy homeopatii się przed tym argumentem bronią? Że "rozcieńczalnik <pamięta> tą substancję i dlatego leczy"...... przyznam szczerze, ze jak to pierwszy raz przeczytałam to miałam majtki mokre ze śmiechu:)
                              • gomado Re: Homeopatia. 10.09.10, 20:18
                                Nie potrafie Ci doradzic w sprawie choroby ale moze zanim dojdzie do kolejnego zapalenia ucha zwiekszyc odpornosc organizmu podajac jakis specyfik z medycyny naturalnej czy homeopatii, zapytac sprzedawcy o cos niedrogiego. O zwiekszaniu odpornosci nieraz toczy sie dyskusja na forum Zdrowie dziecka, dziewczyny sypia przepisami jak z rekawa.
                                • madziulec Re: Homeopatia. 10.09.10, 20:42
                                  Alez my probowalismy.
                                  Wszystkiego.
                                  Byly sanatoria, byly wakacje po 1,5 miesiaca nad morzem...
                                  Medycyna naturalna??? Niby co??? Misiek normalnie kocha owoce, warzywa. Naturalnie sie odzywia.

                                  Poza zapaleniami ucha nie choruje praktycznie na nic.

                                  --
                                  http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                  Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                  POMÓŻ MIŚKOWI
                                  • iwpal Re: Homeopatia. 10.09.10, 21:25
                                    >>>madziulec napisała:
                                    > Poza zapaleniami ucha nie choruje praktycznie na nic.<<<

                                    Alergii brak!!??????
                                    Alez wspomniane testy skórne, pokazujace zaledwie jeden z 6-ciu mechanizmów powstawania reakcji alergicznych (IgE-zależny) przy zapaleniach ucha srodkowego mogą nie pokazac absolutnie NIC.
                                    wg niektórych alergologów (nazwiska nie są tajne, moge podac w razie czego) - liczne nawracajace zapalenia ucha srodkowego są oczywistym skutkiem nietolerancji białka mleka krowiego, przy współudziale podatności osobniczej (najczęściej dziedzicznej).
                                    znam z autopsji - testy IgE-zależne - kopletne "0", a po zjedzeniu kawałka chleba z buałym serkiem na drugi dzien - zapalenie ucha, tak samo po 3 kosteczka czekolady oraz po barwnikach (u nas czerwony i zielony, szczególnie w landrynkach i żelkach), a podatność to wąski kanał słuchowy podatny na zalegania poalergiczne, co sprzyja namnażaniu bakrerii.
                                    Polecam zatem albo BARDZO UWAŻNA obserwację dziecka albo wydanie kasy na testy pokazujące mechanizmy odroczone.
                                    --
                                    Pozdrawiam
                                    IwonaP.
                                    • polaa27 Re: Homeopatia. 10.09.10, 21:31
                                      > Polecam zatem albo BARDZO UWAŻNA obserwację dziecka albo wydanie kasy na testy
                                      > pokazujące mechanizmy odroczone.

                                      Albo testy transformacji blastycznej limfocytów w kierunku alergii w IMIDZie. Za darmo, tylko musisz mieć skierowanie, no i jednak trochę się czeka jak to w państwowej służbie zdrowia.
                                      • madziulec Re: Homeopatia. 10.09.10, 21:41
                                        Tja...

                                        Albo od razu.. kolejne testy na diabli wiedza co ;)))

                                        Diabla w ciele Miska ;)

                                        Dziewczyny.. wybaczcie. Powiem wam tylko tyle, ze nie mam ochoty robic kolejnych tstow, ktore akurat niczego nei zmienia a spowoduja tylko stres (bo na przyklad Misiek by musial odstawic mleko, a to juz kiedys probowalismy i sorki, ale podziekowalam po tygodniu, podobnie jak z bialym pieczywem - on chodzi do normalnego przedszkola, widzi jak reszta dzieci pije mleko, zjada biale pieczywo, nie jest cudakiem i nie wiadomo kim, zjada normalnie i tyle).
                                        Nie bede tez robic mu testow na diabli wiedza jakie inne rzeczy, do ktorych nie mam przekonania i miec nie bede.
                                        Nie zrobie zadnych testow na rtec we wlosach, bo to nic nie zmieni. Nie bede go odrobaczac, bo nie jest moim kotem, ktorego ostatnio rowniez nie odrobaczam poniewaz zjada suche zarcie i nie wychodzi.

                                        Psychicznie czuje sie swietnie, mam zaswiadczenie od psychiatry, ze jestem zdrowa ;)

                                        --
                                        http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                        Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                        POMÓŻ MIŚKOWI
                                        • iwpal Re: Homeopatia. 10.09.10, 22:12
                                          >>madziulec napisała:

                                          > Tja...
                                          >> Albo od razu.. kolejne testy na diabli wiedza co ;)))
                                          >> Diabla w ciele Miska ;)
                                          >> Dziewczyny.. wybaczcie. Powiem wam tylko tyle, ze nie mam ochoty robic kolejnych tstow, ktore akurat niczego nei zmienia a spowoduja tylko stres (bo na przykl
                                          > ad Misiek by musial odstawic mleko, a to juz kiedys probowalismy i sorki, ale p
                                          > odziekowalam po tygodniu,<<<

                                          Po tygodniu trwa w najlepsze zespół odstawienny ;-)
                                          Rozszczep podśluzówkowy to oczywiscie mozliwa przyczyna. Co lepsze - najczęściej nie do weryfikacji. A jak sie go leczy?
                                          Rozumiem, ze macie ochotę na kolejne zapalenie ucha??
                                          A mozliwe powikłanie to np. zapalenie nerwu twarzowego albo niedosłuch - pewnie dziecku potzrebne do szczęscia tak jak kubeczek z danonkiem lub miseczka platkow z mlekiem.

                                          Rozumiem, ze gdy dziecko nie jest zadowolone z terapii, to tez odpuszczasz?
                                          --
                                          Pozdrawiam
                                          IwonaP.
                                          • czarna_ida Re: Stop 10.09.10, 22:24
                                            Moi drodzy, szarżujecie .. z homeo.. Kazdy ma mozliwość wyboru tego czym leczy.. Rzucacie teksty wydaj parę stówek i sprobuj zaryzykuj.
                                            ku..wa mać a jak ktoś tych paru stówek nie ma ? Mam iść na autostradę dorobić ?
                                            poza tym walicie z grubej rury, skoro takie homeo super i och ach.. Poproszę cos na uodpornienie, bo przedszkole robi swoje.. Czytałam tez o propolisie z wit C.. ze dobre..
                                            O reszcie nie napiszę tak bez pośrednio na forum, jak ktoś może mi doradzić to proszę na priv się odezwać. I wyhamujcie trochę..
                                            • aga_sama Re: Stop 10.09.10, 22:38
                                              Na uodpornienie?
                                              Za późno, stwierdziła moja lekarka w poniedziałek i dodała, że najpóźniej do 20.go września młody będzie chory.
                                              I od wczoraj ma gluta i kaszle, czyli standard w jego przypadku.
                                              Co jeszcze: bronchovaxon, immunotrofina, tran.
                                              Jedzenie z głową, czyli w brzydką pogodę jak najwięcej ciepłych, rozgrzewających posiłków. Czosnek, kiszona kapusta, cebula, palona kasza gryczana, ciepłe śniadania, gęste zupy.
                                              Do picia woda, róża, hibiscus, nie kupne soczki.
                                              --
                                              zawodowo
                                              • czarna_ida Re: Stop 10.09.10, 22:58
                                                U nas, przeziębienia zbieraja zniwo..Młody tez glut i kaszel..
                                                My jemy wszystko co piszesz, te cebule, kiszonki..
                                                Ja poprzednią zimę wiosnę do maja byłam srednio co miesiąc chora,od dziecka wlasnie. Bralam nawet ten groprinozin ? Czy jakos tak.. Mialo byc na dwa lata, wyszlo na miesiac..
                                                Tran u nas nie wchodzi, bo odbija się tym tłuszczem.. Lekarz u mnie podejrzewal juz astmę albo chęć umowienia sie z nim :) Kupię te kropelki z propolisem, oby nie uczulaly.. i nie cale 10 zl.
                                                U nas jet tak kiepsko od kiedy mlody wyladowal w szpitalu kiedy po dwóch dniach wyszlo dosc powazne zapalenie pluc..W zeszlym roku w maju..
                                                • madziulec Re: Stop 10.09.10, 23:25
                                                  A! Tran maly tez pije. Chetnie.
                                                  Zaden problem.

                                                  Ja z kolei kupilam w zeszlym roku pierzge. To wchodzilo slabiej, ale tez jakos przyjal.

                                                  --
                                                  http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                                  Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                                  POMÓŻ MIŚKOWI
                                              • madziulec Re: Stop 10.09.10, 23:23
                                                Misiek bronchovaxon dostawal, luivac tez.
                                                Nieskuteczne w jego przypadku.

                                                Czosnek lubi i to bardzo w postaci mleka z czosnkiem i miodem. W ogole uwielbia mleko z miodem. Kocha herbate z sokiem malinowym.
                                                Ni epijamy NIGDY zadnych kupnych soczkow (nigdy nei pijalismy). Mamy syropy, ktore rozrzedzamy.

                                                Zdajamy codziennie duzo owocow, warzyw, Misiek potrafi zjesc 5 jablek dziennie procz normalnie zjedzenia owocow w przedszkolu.
                                                Do tego spedza duzo czasu na powietrzu.
                                                Nie jest przegrzewany.

                                                wakacje to zwykle 1,5 miesiaca nad morzem, duzo sie wtedy kapie w wodzie (zimnej - Baltyk).

                                                I co?? D..a blada.


                                                --
                                                http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                                Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                                POMÓŻ MIŚKOWI
                                          • madziulec Re: Homeopatia. 10.09.10, 23:20
                                            Tak jak napisalam wczesniej. MOje dziecko chodzi do przedszkola. Tam zjada posilki. Oczywiscie moglam rzucic prace i zabierac go na sniadania, drugie sniadania i obiady do domu (w koncu niedaleko). Wtedy nie patrzylby na to, ze inne dzieci pija melko (ktore on kocha i pija litrami podobnie jak ja), nie patrzylby jak inne dzieci jedza bialy chleb, bialy makaron i tym podobne rzeczy.
                                            Pewnie nie patrzylby na wiele innych rzeczy. I mozliwe, ze w jakichs testach, ktore gdybym sie BARDZO uparla to wreszcie by cos wyszlo.

                                            Ja patrze na to wszystko cholernie pragmatycznie. Na cale mniej wiecej zycie. Nie doszukuje sie 2, 3 czy 5-go dna na sile. Bo to mniej wiecej jest na sile. Robie testy, ktore nic nie wykazuja. To przyjmuje, ze mam zdrowe dziecko i sobie dalej spokojnie ide przez zycie.
                                            Nie kopie dalej, bo kopiac NAPEWNO cos znajde, a to spowoduje, ze kobiecznie ujrze swoje CHORE dziecko, ktorego nei chce widziec chorym, bo chce je widziec zdrowym.
                                            Nie chce by jadl ograniczony zakres pokarmow tylko dlatego, ze ja na sile wymyslilam, ze MUSZE cos wynalezc, bo musze, nie chce powodowac, by on czul sie odrzucony.
                                            Szczegolnie to ostatnie jest dla mnie wazne. Jakis bowiem czas temu odkrylam, ze w przypadku Miska wazna jest akceptacja grupy, a wiec robienie wszystkiego z grupa, tak jak wiekszosc (o ile nei calosc grupy). Jesli teraz zrobilabym z niego cudaka nie jedzacego bialego pieczywa, nie wiem, jablek, nie pijacego mleka, nie jedzacego wieprzowina (podaje oczywiscie czyste hipotetyczne przyklady) to automatycznie odsuwam go od reszty hrupy, bo on robi sie INNY.
                                            A juz jest wystarczajaco inny i nie musi byc bardziej.

                                            BTW Misiek nie jadal danonkow nigdy. Nie ma pociagu do chemii i nigdy nie mial w przeciwienstwie do wielu dzieci. Podobnie tez nie ma pociagu do cukierkow i slodyczy (ja tez nie mialam).

                                            A Misiek niedosluch ma. O czym juz napisalam.
                                            I nie laczy sie to z zadna dieta.

                                            --
                                            http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                            Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                            POMÓŻ MIŚKOWI
                                            • iwpal Re: Homeopatia. 10.09.10, 23:54
                                              >>madziulec napisała:
                                              > Tak jak napisalam wczesniej. MOje dziecko chodzi do przedszkola. Tam zjada posilki<<

                                              Moje tez chodziło, tam zjadało posiłki - z wyłaczeniem mleka, co w naszym przypadku pozwoliło uratowac słuch.

                                              >>Wtedy nie patrzylby na to, ze inne dzieci pija melko (ktore on kocha i pija litrami podobnie jak ja)<<<
                                              Argumet miłości przy 15-tym zapaleniu ucha mnie nie przekonuje ;-)
                                              Tak samo jak zdanie chwytajace za serce każdą matkę "mamusiu, a jak tak marzę o wannie pełnej czekolady..." , a także cielęce oczy wlepione w pudło kolorowych żelków na wystawie sklepowej.
                                              Sorry córeczko, moze kiedys Twoja tolerancja dla różnych rzeczy bedzie lepsza, teraz nie jest dobrze. To, ze wypijesz mleczko w doborowym towarzystwie wcale nie spowoduje, ze bedzie ono dla ciebie mniej szkodliwe.

                                              W sumie Twoje życie , Twoje dziecko, ale jego cierpienie.
                                              --
                                              Pozdrawiam
                                              IwonaP.
                                              • madziulec Re: Homeopatia. 11.09.10, 00:01
                                                Doborowe towarzystwo to moze jest Twoje przedszkole (szkola).
                                                Przedszkole mojego dziecka jest normalne i jak narazie to wybacz, ale walisz w zbyt wysokie C i probujesz wlezc mi na ambicje nie majac ZADNEGO potwierdzenia na swoje lekko wyssane z palca terie.
                                                A ja jakos nie mam ochoty stresowac ani siebie ani swojego dziecka.
                                                Co wiecej, nie mam ochoty podawac mu paskudztw sprzedawanych pod oszukanczymi nazwami "mleko" ryzowe, sojowe i cholera wie jakie, placac po ok. 10 zl za litr ;)

                                                W sumie masz racje. Sekciarstwa nigdy nie lubilam. A juz takiego typu, gdy ktos walil w moje emoce i w wysokie tony to juz w ogole ;)

                                                --
                                                http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                                Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                                POMÓŻ MIŚKOWI
                                                • iwpal Re: Homeopatia. 11.09.10, 00:06
                                                  >>madziulec napisała:
                                                  > Doborowe towarzystwo to moze jest Twoje przedszkole (szkola).<<
                                                  po prostu - przedszkole

                                                  > Przedszkole mojego dziecka jest normalne i jak narazie to wybacz, ale walisz w
                                                  > zbyt wysokie C i probujesz wlezc mi na ambicje nie majac ZADNEGO potwierdzenia
                                                  > na swoje lekko wyssane z palca terie.<<

                                                  Czy ja Cie namawiam do kupienia jakiegos produktu czy usługi? czy wizyty u magika czy szamana? nawet nie proponuje kupna tranu! ani wit c!
                                                  Proponuje znalezienie tego, co potwierdza, te moje "wyssane z palca teorie", bo ja nie odkryłam zadnej ameryki, ani nie obudziłam sie pewnego dnia z pomysłem z księzyca;
                                                  kilkanascie lat temu po raz pierwszy usłyszałam takie "rewelacje" i tez sie pukałam w czoło, tak ja Ty teraz; juz sie nie pukam na wszystko tak od razu, bo zycie zweryfikowało
                                                  --
                                                  Pozdrawiam
                                                  IwonaP.
                                                  • madziulec Re: Homeopatia. 11.09.10, 00:15
                                                    Ja sie nie pukam w czolo.
                                                    To, ze Ty sobie cos znalazlas, prosze bardzo.
                                                    Sa tacy, co znalezli sobie zlotego cielca. Tez im bylo dobrze.
                                                    Wybacz, nie podaze Twoja droga, chocbys nie wiem jak probowala zagrac na moich emocjach i probowala mi udowodnic, ze chodzi tu o moja milosc do dziecka.
                                                    (co zreszta uwazam, ze wredne... i za argumenty nie na poziomie)


                                                    --
                                                    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                                    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                                    POMÓŻ MIŚKOWI
                                                  • iwpal Re: Homeopatia. 11.09.10, 00:22
                                                    >>madziulec napisała:
                                                    > Ja sie nie pukam w czolo.
                                                    > To, ze Ty sobie cos znalazlas, prosze bardzo.
                                                    > Sa tacy, co znalezli sobie zlotego cielca. Tez im bylo dobrze.
                                                    > Wybacz, nie podaze Twoja droga, chocbys nie wiem jak probowala zagrac na moich
                                                    > emocjach i probowala mi udowodnic, ze chodzi tu o moja milosc do dziecka.
                                                    > (co zreszta uwazam, ze wredne... i za argumenty nie na poziomie)<<<

                                                    Wredne jest to, ze wyciągasz takie dziwne wnioski
                                                    I stosujesz zbędną martrologie
                                                    Nie mam zadnego interesu aby zyczyc żle Tobie i Twojemu dziecku. Nie jestem w zmowie z zadną firmą produkującą preparat X czy Y
                                                    Podzieliłam sie pewnym doświadczeniem własnym, mozesz z tym zrobic co uwazasz za stosowne.
                                                    Na razie nie spróbowałas, więc własciwie nie ma dyskusji, tylko przypuszczenia, ze to nie to.
                                                    Jest cos co jeszcze mozna sprawdzic - i tyle.
                                                    --
                                                    Pozdrawiam
                                                    IwonaP.
                                                  • jan.kran Re: Madziulec. 11.09.10, 07:55
                                                    Zostawiam homeopatię na boku ale tak na spokojnie Ci powiem że bardzo nakręcona jesteś...
                                                    Nie wnikam w Twoje życie osobiste ale na tym forum większość z dziewczyn ma naprawdę listę problemów i żalów co najmniej taką jak Ty a moim zdaniem często większa...
                                                    Ja też byłam taka agresywna i nakręcona z pretensjami do całeo świata i Pana Boga ale w imię dobra moich dzieci pracowałam i pracuję nad sobą choć to nie jest proste.
                                                    Jak chodi o to że Twój syn lubi mleko czy inne produkty żywieniowe a Ty Mu nie zabraniasz bo będzie Mu przykro że inne dzieci mogą a On nie to to jest bez sensu.
                                                    Mój Junior ma AZS i bardzo musi uważać na to co je od lat.
                                                    Poza tym ewidentnie jedzenie ma wpływ na Jego samopoczucie ogólne.
                                                    Nauczył się bdb gotować , sam wie co może a co musi ograniczać , jasne że nie jest lekko ale od lat tak żyje i jakoś przeżył...
                                                    Madziulec musisz zajrzeć w siebie i nie oglądać się na otoczenie , innych ludzi , niedobrego exa i zły świat.

                                                    Skup się na sobie i dziecku.
                                                    Ja wiem co mówię bo pracuję od lat nad tym żeby toksyczny ex nie zatruł nam życia a świat nas nie pożarł.
                                                    Czasem jest lepiej czasem gorzej , czasem < tak jak ostatnio > zrobiło mi się buf ffi ledwo się wygrzebałam .
                                                    Ale trzeba znaleźć w życiu podstawy i punkty odniesienia a nie marnować energii na otoczenie i niepotrzebne emocje.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • madziulec Re: Madziulec. 11.09.10, 09:31
                                                    Ja po prostu KOCHAM spotykac ludzi, ktorzy KONIECZNIE wiedza lepiej ode mnie co JA mam zrobic.
                                                    Nie wiedza DOKLADNIE co robilam, jakie badania, gdzie bylam, u jakich lekarzy. Bo ONI byli u najlepszych, oni robili najlepsze badania.
                                                    No i ich metoda leczenia jest debesciarska.

                                                    Po czym, nie nastepuje argument: przeczytaj to i to opracowanie naukowe, ze tak moze byc. Bo takiego opracowania nie ma, nie istnieje.
                                                    Jest: u mnie dziala, ja wyleczylam dziecko. A ja mam takie podejscie, ze w tzw. "urban legends" nie wierze.
                                                    Dlaczego pisze o miejskich legendach?? Bo jest to najpiekniejsza sprawa, ktora powstala w internecie. Tak super nieweryfikowalna, tak super pokazujaca: ty jestes matka do dupy, a ja.. ja to robie super sprawe, moje dziecko.. to dopiero (i tu w zaleznosci od tego, co w danej sytuacji wymagalne: albo mamy bardziej chore dziecko, albo mniej, albo mamy sukcesy na polu leczenia albo nie i tak dalej).
                                                    Kiedys powstanie miejskiej legendy bylo niemozliwe. Z kilku powodow: po pierwsze matka z matka sie znaly, wiec pitolenie 3 po 3 para po 15 bylo niemozliwe, matka widziala dziecko drugiej matki i wtrynianie, ze ono nie chodzi / chodzi, ma alergie / nie ma alergii i tym podobne tematy nie wchodzilo w gre.

                                                    Dlatego niecierpie, gdy OBCA baba (sorki, ale tak to napisze) z pelnym znawstwem tematu (nie majac pojecia dokladnie co jest Michaskowi) pisze, ze ona wie. Ze w ogole powinnam to i tamto zrobic, ze takie i takie badania...

                                                    I ... co juz uwazam za wredne i nieetyczne to granie nap[rawde na emocjach i podciaganie to pod milosc do dziecka. Co mi przypomina obrzydliwa reklame pneumokokow: czyli nie zaszczepisz, umiera Twoje dziecko = nie kochasz go.
                                                    Tu jest dokladnie to samo: nie poszlam jak ostatni duren, nie robie miliona badan (cholera, Misiek nienawidzi pobierania krwi, niecierpi jak ktos go dotyka, ale powinnam, ba wrecz musze zrobic badania, by zaspokoic forumowe harpie), bo jesli nie, to wychodzi, ze go nie kocham.
                                                    Bo przeciez sama iwpal napisala
                                                    CytatArgumet miłości przy 15-tym zapaleniu ucha mnie nie przekonuje ;-)

                                                    Tak wiec dziekuje. Ale na wpieprzanie sie w ten sposob w moje zycie BEDE reagowac agresja i koniec.


                                                    --
                                                    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                                    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                                    POMÓŻ MIŚKOWI
                                                  • iwpal Re: Madziulec. 11.09.10, 09:41
                                                    >>Bo przeciez sama iwpal napisala
                                                    Argumet miłości przy 15-tym zapaleniu ucha mnie nie przekonuje ;-)<<

                                                    Czytaj ze zrozumieniem: chodziło o argument miłosci do mleka (nie Twojej do dziecka), było "on tak kocha mleko".

                                                    Nie napadaj bez sensu
                                                    Nie mówie, że wiem co jest Twojemu dziecku, tylko, co jeszcze ze sprawdzic, zeby mu byc moze ulżyć.

                                                    A to, ze juz było sie u setek lekarzy i robiło setki badań - moze mówić tylko tyle: nie zrobilismy czegoś stopierwszego.

                                                    Na szczescie, sa jeszcze lekarze z pokorą podchodzący do swojej wiedzy, którzy mówia: jeszcze wszystkiego nie wiemy, nie znaleźlismy opracowań, ale musimy poszukać, nawet jezeli nie znależlismy, to nie znaczy ze tego nie ma, nie myslelismy do tej pory o tym w takim aspekcie, ten kontekst jest dla nas zupełnie nowy, sprawdzimy ten trop.
                                                    Ja własnie takich lekarzy i naukowców szanuje - bo to jest z pożytkiem dla pacjentów.

                                                    Nie wmówisz mi, ze masz dane do WSZYSTKICH opracowań w bazach med i do tego wszystkie je zdążyłas przeczytać miedzy god 1.00 a 8.00, aby sobie jeszcze poreagowac agresją.

                                                    Określenie "Urban legend" na wszystko, co Ci nie pasuje, albo jest trudne do weryfikacji to argument zbijajacy wszelkie inne pomysły.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam
                                                    IwonaP.
                                                  • iwpal Re: Madziulec. 11.09.10, 09:45
                                                    >>madziulec napisała:
                                                    > Ja po prostu KOCHAM spotykac ludzi, ktorzy KONIECZNIE wiedza lepiej ode mnie co
                                                    > JA mam zrobic.<<<

                                                    Wedle mnie - mozesz nie robić kompletnie NIC. I masz do tego prawo.
                                                    I tworzysz sobie wirtualną rzeczywistosc podszyta agresją.
                                                    --
                                                    Pozdrawiam
                                                    IwonaP.
                                                  • madziulec Re: Madziulec. 13.09.10, 21:31
                                                    Celem wyjasnienia moze calej sytuacji, gdyz Iwpal zaczela co innego pisac tu i co innego do mnie na priv.

                                                    Moje dziecko ma ciekawe zapalenia ucha, otoz nie choruje na OBA uszyska. Jesli choruje to choruje JEDNO ucho, przy czym drugie jest niezajete, blona bebenkowa nie nosi ZADNYCH znamion zapalenia, jest piekna i sliczna.
                                                    Natomiast drugie ucho - blona wklesnieta, czerwona itp.

                                                    Przykro mi, ze Iwpal zaczela wydawac EPIKRYZE nie znajac mojego dziecka, nie wiedzac co mu jest, co wiecej, zaczela bardzo brzydko zarzucac mi prawie zaniedbywanie mojego wlasnego dziecka pod plaszczykiem wmawiania mi braku milosci kosztem kolejnych zapalen ucha (bardzo to bylo zenujace i plaskie moralnie).

                                                    Chcialam OFICJALNIE napisac, ze nie mam zamiaru dac sie wrabiac przez osoby nie znajace i nie wiedzace co jest mojemu dziecku i nie mam tez zamiaru najmniejszego tym osobom sie tlumaczyc dlaczego postepuje tak a nie inaczej. Moje dziecko nie ma alergii, nie naleze do nawiedzonych matek, ktore za wszelka cene upieraja sie, by znalezc u dziecka alergie (bo sa takie, bo uwazaja, ze dziecko obecnie MUSI obowiazkowo miec alergie).

                                                    Nie mam zamiaru robic miliona innych badan po to tylko, by sobie udowodnic, ze alergia _moze_ wystapic. Dla mnie nie ma to diagnostycznego znaczenia.


                                                    W zwiazku z tym oczekuje przeprosin, bo to, czego sie tu dowiedzialam w ten bardzo brzydki sposob jest po prostu obrzydliwe.
                                                    A na priv dostalam zupelnie inne listy. Wiec oczekuje sprostowania. (aha i prosilabym by nie przysylac do mnie wiecej informacji gdzie przyjmuja alergolodzy i tego typu lekarze, nie informowac mnie o biorezonansach, odczulaniu itp. NIE interesuje mnie to)

                                                    --
                                                    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                                    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                                    POMÓŻ MIŚKOWI
                                                  • iwpal Re: Madziulec. 13.09.10, 23:23
                                                    >>madziulec napisała:
                                                    Celem wyjasnienia moze calej sytuacji, gdyz Iwpal zaczela co innego pisac tu i
                                                    > co innego do mnie na priv.
                                                    A na priv dostalam zupelnie inne listy. Wiec oczekuje sprostowania<<

                                                    OFICJALNIE PRZEPRASZAM, że na priv rozmowa potoczyla sie inaczej niz na forum - bez przypadek i z racji pisania najpierw na forum a potem na priv, co można sprawdzić po godzinach i minutach.
                                                    Jednakowoz pisałam mniej więcej to samo, więc co do tresci - przeprosin nie będzie.
                                                    W pewnym momencie przestałam pisac kolejne posty, aczkolwiek brzydka wymiana zdan pozostała.

                                                    >> (aha i prosilabym by nie przysylac do mnie wiecej informacji gdzie przyjmuja alergolodzy i
                                                    > tego typu lekarze, nie informowac mnie o biorezonansach, odczulaniu itp. NIE i
                                                    > nteresuje mnie to)<<

                                                    Tu nie bedzie przeprosin, gdyz jedynym moim uchybieniem było podanie tytułu książki, co zbrodnią nie jest ani na foum ani na prov, co najwyżej haniebny email mozna wykasować.

                                                    >>Przykro mi, ze Iwpal zaczela wydawac EPIKRYZE nie znajac mojego dziecka, nie wi
                                                    > edzac co mu jest, co wiecej, zaczela bardzo brzydko zarzucac mi prawie zaniedby
                                                    > wanie mojego wlasnego dziecka pod plaszczykiem wmawiania mi braku milosci koszt
                                                    > em kolejnych zapalen ucha (bardzo to bylo zenujace i plaskie moralnie).<<

                                                    Przykre sa takie insynuacje jak powyżej, w tej kwestii nie poczuwam sie do winy.
                                                    --
                                                    Pozdrawiam
                                                    IwonaP.
                                                  • madziulec Re: Madziulec. 14.09.10, 00:37
                                                    Jako, ze pogrywasz emocjami (co jak juz napisalam, ze dla mnie jest obrzydliwe i bardzo podle) to ja pogram rownie obrzydliwie i rownie podle:
                                                    "iwpal@gazeta.pl
                                                    do mnie
                                                    pokaż szczegóły 11.09 (3 dni temu)
                                                    bardzo Cie przepraszam za uparte nawracanie do tego samego, ale w kazdym poście pojawiają sie te same wskaźniki;[...]

                                                    Tak wiec oczekuje tego samego tutaj i przestania nawracania mnie na sile.
                                                    Dziekuje.
                                                    Wiem co jest mojemu dziecku, bylam u LARYNGOLOGOW, ktorzy znaja sie na swojej robocie i WIDZIELI dziecko, nie diagnozuja internetowo.


                                                    --
                                                    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                                    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                                    POMÓŻ MIŚKOWI
                                                  • iwpal Re: Madziulec. 14.09.10, 00:44
                                                    Ok, obrzydliwe jest to, co robisz.

                                                    Ja koncze tez wymiane zdań, mozesz puścic wszystkie emaile, równiez tez z przykładami choroby mojej córki, a także swoje - dla równowagi.
                                                    I do porównania - agresje na forum.

                                                    Podkreślam raz jeszcze - ostatni raz:nie diagnozuję nikogo przez internet, PODAŁAM JESZCZE JEDEN MOŻLIWY TROP, nie namawiam cie na czary-mary.
                                                    I nie rozumiem dlaczego reagujesz taka agresją.
                                                    --
                                                    Pozdrawiam
                                                    IwonaP.
                                                  • madziulec Re: Madziulec. 14.09.10, 01:15
                                                    Pare postow temu Ci powiedzialam - nie skorzystam z Twoich rad.

                                                    Stalas sie namolna na tyle, ze procz forum wysylalas do mnie maile sugerujace mi dokaldnie to samo, co tu:
                                                    - ze moje dziecko ma alergie (bo Twoje ma), ze Twoje uniknelo operacji (moje nie uniknelo z innych powodow i co??? - nie da sie 2 dzieci NIJAK porownac)
                                                    - ze powinnam czytac jakies tam ksiazki, a mi na te ksiazki wybacz, lae szkoda czasu.

                                                    Teraz Ci to wyraznie napisze: swoje zagrywki psychologiczne stosuj u siebie w gabinecie. Nie jestem i nie bede (a moje dziecko takze nie) Twoja pacjentka.
                                                    Nie korzystam z Twoich rad, nie prosilam o nie, co wiecej - po pierwszym mailu dalam Ci do zrozumienia, ze mnie to kompletnie nie interesuje.

                                                    Wiec badz tak dobra i nie odgrywaj teraz urazonej krolewny, skoro Ty zaczelas pierwsza. Pamietaj: kto mieczem wojuje od miecza ginie.
                                                    A w mailu mnie przeprosilas, wiec .. przestan dodatkowo byc dwulicowa. Bo to juz zakrawa na hipokryzje, a to staje sie trudno strawne.

                                                    PS
                                                    I przestan wreszcie pieprzyc (cholera bo jak nie powiem Ci dosadnie to nie dotrze) o agresji. Ty mnie chyba agresywnej nie widzialas ;)

                                                    --
                                                    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                                    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                                    POMÓŻ MIŚKOWI
                                                  • ann-a-b Re: Madziulec. 14.09.10, 08:19
                                                    Madziulec, przestań już, bo Twoja postawa jest niemormalna. Agresja to mało powiedziane. Atakujesz Iwpal zupełnie bez sensu, podziwiam ją, że znosi to tak spokojnie. I to za co, że chciała Ci coś doradzić? Na tym polega m.in. istota tego forum. Od iluś postów Iwpal pisze Ci, że chce skończyc już rozmowę, a Ty obsesyjnie to ciągniesz. A poza tymu upublicznianie prywatnej korespondecji bez zgody nadawcy nie dość, ze jest niezgodne z prawem, to świadczy o Twoimkompletnym braku klasy i co tu kryć... chamstwie.
                                                    To Ty powinnaś ją przeprosić, ale nie sądzę, żeby to było możlwe.
                                                  • madziulec Re: Madziulec. 14.09.10, 08:53
                                                    A ja OBSESYJNIE pisze, ze RADY NIE CHCE.
                                                    Dociera to wreszcie???

                                                    Ale nie. Ona chce zbawic swiat i koniec. Stwierdzila, ze mam dziecko alergiczne (nie wiem nadal na podstawie czego, badan jej nie pokazalam zadnych, nie opisalam histroii), ale wydara "wyrok" i KUNIEC, bedzie sie trzymac.

                                                    Co zas do upubliczniania korespondencji:

                                                    A co do niezgodnosci z prawem.. Oj...
                                                    www.info-pr.pl/?page=articles-&article_id=543&article_category=15&category=zgodnie-z-prawem
                                                    Chyba nie rozumiesz roznic pomiedzy listem a mailem. No ale cos, wiele osob tego nie pojelo do dzis. I nie ma regulacji prawnych.
                                                    --
                                                    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                                    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                                    POMÓŻ MIŚKOWI
                                                  • ann-a-b Re: Madziulec. 14.09.10, 09:10
                                                    Ale Iwpal od dobrych paru dni przestała Ci te rady dawać. A Ty ciągle swoje.

                                                    I zanim cos linkujesz, przeczytaj może najpierw co linkujesz. Wyrażnie jest tam i e-mailu:
                                                    "Korespondencja prowadzona może być w dowolnej formie (pismo, nagranie, itp.) dowolną drogą (poczta, posłaniec, telefon, E_MAIL, itp.)," oraz o roszczeniach, których może dochodzić osoba, której prawa zostały naruszone, gdy korespondencja została upubliczniona. Roszczenia majątkowo i niemajątkowe. Także Madziulec lepiej przystopuj.
                                      • aga_sama Test transformacji blastycznej/ alergia na mleko 10.09.10, 21:56
                                        są wg mojej alergolog niemiarodajne. Często NIE pokazują alergii, kiedy ta ewidentnie jest. Jak inne testy. Najważniejsza jest obserwacja dziecka przez rodziców. IMiD zaczął je robić kilkanaście lat temu, jako super nowoczesną metodę. Większość ośrodków i w Polsce i za granicą już ich nie przeprowadza.
                                        Chodzę do chyba najlepszej alergolog dziecięcej w tym kraju.
                                        Kobieta jest cięta na Synapsis i ich wskazówki dietetyczne. Wg niej, nie ma podstaw do żadnego ograniczania diety dziecku, jeżeli obserwacja lub testy nie wykażą alergii/ nietolerancji.

                                        --
                                        zawodowo
                                    • madziulec Re: Homeopatia. 10.09.10, 21:38
                                      U Miska nie ma takiej zaleznosci.
                                      Po prostu.

                                      Natomiast nie ulega watpliwosci, ze po wizytach u roznych tam takich paru lekarzy wskazalo, ze jest to prawdopodobnie rozszczep podsluzowkowy podniebienia i tyle.
                                      --
                                      http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                      Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                      POMÓŻ MIŚKOWI
                            • polaa27 Re: Homeopatia. 10.09.10, 20:09
                              Ja co prawda nie o tym czy homeopatia działa czy nie, bo dopiero zaczynamy ją stosować i za małe mam doświadczenie w tym temacie. I zgadzam się, ze leki homeo sa okropnie drogie. Aktualnie dziecko ma katar i temp. Stosuję dwa leki homeo w kropelkach po 50 zł każdy.

                              Ale z drugiej strony leki tradycyjne też nie są dużo tańsze. No i jak mi po tańszym antybiotyku ma się wylęgnąć grzybica w jelitach, którą będę diagnozować i leczyć to do ceny antybiotyku muszę doliczyć cenę badania kału, probiotyków, nystatyny, leków homeo, etc.

                              Dlatego ja staram unikać antybiotyków, chociaż oczywiście są sytuacje, kiedy trzeba je wziąć. ale wcześniej warto spróbować z homeo, a nawet jeśli nie to np. ze sterydami.

                              Magdziulec a te zapalenia ucha raz w miesiącu to trochę dużo. A przerośniętego 3 migdałka nie macie? Albo alergii wziewnej?

                              • marika012 Re: Homeopatia. 10.09.10, 20:26
                                Ja wydaję mało na leki homeo. Po prostu dzieciaki mi nie chorują. Może raz w roku zapalenie gardła, raz katar. Opakowanie leku za 20 zł starcza na co najmniej 2 infekcje.
                                Jestem pewna że tak mało chorują bo nie osłabiam ich organizmów antybiotykami i innymi aptecznymi chemikaliami.
                                  • perlai Re: Homeopatia. 10.09.10, 21:02

                                    > za 20 zl powiadasz???
                                    > www.izyda.pl/cgi-bin/index.pl?cid=7
                                    > a ktore to takie???
                                    podałaś linka do leków homeopatycznych złożonych. takie są zawsze droższe. ale prawdziwi homeopaci klasyczni nie stosują takich, ustalają jeden lek dla konkretnego pacjenta, który naprawdę kosztuje grosze. i tym lekiem leczy się wszystko, zmienia się tylko potencję i częstotliwość podawania. :):):) teraz się posypią gromy:):)


                                    --
                                    gg: 3144791
                                    la vida es un carnaval
                                    • madziulec Re: Homeopatia. 10.09.10, 21:36
                                      Moment. Piszesz PRAWDZIWI.
                                      Kto jest tym lekarzem homeopata prawdziwym??? jak go rozpoznac?
                                      Jesli ide do np. kardiologa to jesli jest lek med to wiem, ze jest tylko po studiach, jesli ma tytul profesora moge podejrzewac, ze wie nieco wioecej i jest moze tym "prawdziwym" (choc oczywiscie to czesto myli).

                                      A homeopata?? Nie znam studiow w zakresie homeopatii

                                      --
                                      http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                      Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                      POMÓŻ MIŚKOWI
                              • madziulec Re: Homeopatia. 10.09.10, 20:40
                                Michal jest idealnym przypadkiem dziecka antybiotykowego. Pierwszy antybiotyk dostal doaldnie jak mial 6 tygodni.
                                I tak potem srednio jeden czasem 2 na miesiac.
                                Homeopatia?? Wybacz, nie chcialam narazzac ZYCIA mojego dziecka, bo zagrazala mu urosepsa (pisze to dokladnie, bo zdaje sie, ze inaczej to by bylo tylko takie slodkie pitu pitu, ze moze kaszle i tak dalej).

                                Jak dotad nie widze, by specjalnie byl zagrzybiony, nie wiem, mozliwe, ze powinnam zrobic mu badania.
                                Problem w tym, ze jesli zaczne mu robic badania to NAPEWNO cos znajde ;)))

                                PS
                                Migdalek zoperowany, boczne przyciete. Jest podejrzenie o rozszczep podsluzowkowy.
                                Alergii brak, stwierdzone testami skornymi i z panelu krwi.

                                --
                                http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                POMÓŻ MIŚKOWI
                                • gomado Re: Homeopatia. 10.09.10, 22:07
                                  Cos Ty taka zawzieta? Nie znam sie blizej na tajnikach homeopatii ale mam efekty i widzisz ile innych dziewczyn tez. Nam tez grozilo w dalszej kolejnosci takie leczenie jak u Ciebie (co miesiac antybiotyk- masakra). Wczesniej ledwo dmuchnal wiaterek a maly juz kichal i smarkal, teraz WOGOLE, na okraglo chodzi do przedszkola i DUUUUUUUUUUZO LEPIEJ sie rozwija.
                                  Zaryzykuj te pare stowek, jesli maja odejsc zapalenia to chyba warto.
                                  • madziulec Re: Homeopatia. 10.09.10, 22:19
                                    CZYJE pare stowek????
                                    TWOJE? chetnie. Bo wolnych paru stowej nie mam. Ostatnio sad wlasnie ograniczyl mi alimenty na dziekco o kolejne 300 PLN, stwierdzajac, ze nie przedstawilam wystarczajacych dowodow, ze dziecko ma ZA (dla sadu opinia z PPP, od psychiatry, psychologa i neurologa to napewno wlasnie jakies wymysly szatana ;))).

                                    Tak wiec nie mam innego wyjscia jak lecyc dziecko konwencjonalnie, bo inaczej za chwilke jeszcze ojciec dziecko oskarzy mnie o dzialanie na szkode dziecka (co zreszta juz robi, wmawiajac roznym osobom, ze dziecko jest zdrowe, a ja robie z malego kaleke, jakby to sie dalo zrobic ze zdrowego dziecka dziecko z ZA i jakby mi sprawialo to nielicha przyjemnosc posiadanie dziecka z ZA)i bedzi eprobowal odebrac mi prawa rodzicielskie.

                                    Super pomysl i idea, ktora mi tu przedstawiasz.
                                    KOlejna, ktora sugeruje, bys mi przedstawila to .. nie szczepienie dziecka, nie posylanie do szkoly, nie przetaczanie krwi...
                                    I kilka innych.

                                    --
                                    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                    Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                    POMÓŻ MIŚKOWI
                                    • madziulec Re: Homeopatia. 10.09.10, 23:58
                                      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1825800
                                      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10853874
                                      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9310601
                                      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16125589
                                      Mysle, ze procz tytulow jednak jakies prace...

                                      www.mp.pl/kurier/index.php?aid=26800&_tc=AEBD65C7D19D4EFA8DE767B452FAF399 - to po polsku artykul z Lanceta


                                      No i to : www.racjonalista.pl/pdf.php/s,6675
                                      --
                                      http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                                      Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
                                      POMÓŻ MIŚKOWI
                              • baskokvet Re: Homeopatia. 14.09.10, 11:31
                                leki homeopatyczne jako kompleksy(kilka substancji w 1 -syropy typu Stodal, angin heel0-sa tak samo drogie-jak inne leki. Ja chodze do homeopatki klasycznej-podaje ona 1 substancje -nie żaden kompleks. Te leki ceny maja smieszne-3-5 zł. Za to wizyta u pani doktor to wydatek rzędu 170 zł.
                                --
                                Zofia Wojownicza Księżniczka i Wielki Książę Witold
                          • asia_i_p Re: Homeopatia. 15.09.10, 14:45
                            Leki homeo
                            > patyczne dzialaja delikatniej, na poczatku nie czujemy poprawy ale po dluzszym
                            > czasie zazywania tak.
                            Po dłuższym czasie niezażywania jakichkolwiek leków też czujemy zazwyczaj poprawę. Organizm, który nie ma totalnie zjechanej odporności, broni się.
                            --
                            Cierpię, ale jeszcze mam nadzieję,
                            że przylecą piraci bombowcem
                            i bogatym zabiorą pieniądze,
                            a na pięknych założą pokrowce. (Kabaret Potem)
    • ania04011 Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 09.09.10, 08:43
      My zapłaciliśmy za wizytę 200 zł, leki dostępne tylko w Vega 200 zł, nystatyna 100 zł, pozostałych leków aptecznych jeszcze nie wykupiłam, więc nie znam ceny. Pani dr stwierdziła anemię u syna (ma obniżony poziom żelaza), ale nie przepisała żadnego leku na tą anemię, żadnego żelaza w kroplach. Powiedziała, że najpierw trzeba pozbyć się robaków, a dopiero póżniej leczyć anemię i przyjmować żelazo. Ale jak to jest, może wiecie, czy dziecko może mieć anemię i mam z tym nic nie robić, nic nie podawać, tylko leczyć pasożyty?
      • iska2009 Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 09.09.10, 13:43
        Zawsze sie zastanawialam dlaczego watki o leczeniu biomedycznym wywoluja tyle emocji, przewaznie negatywnych, a najwiecej do powiedzenia zawsze maja ci, ktorzy nigdy tego nie probowali albo nawet nie bardzo probowali sie dowiedziec na czym to polega...
        Sama dr Tomaszewska jakkolwiek praktykuje DAN, zajmuje sie rowniez medycyna niekonwencjonalna, m in takimi dziwnymi wynalazkami jak biorezonans i problem w ocenie tego lekarza jak dla mnie polega na tym, ze u niej to wszystko za bardzo sie miesza. Ludzie wychodza od niej troche oglupiali, bo spodziewali sie rzetelnej rozmowy o interwencjach biomedycznych mogacych pomoc ich dzieciom, a dowiaduja sie np. o odczulaniau za pomoca biorezonansu itp. Ja z tego powodu zrezygnowalam z jej uslug, jakkowiek znam osobiscie rodzicow bardzo z niej zadowolonych. Jednakowoz ocena pani dr Tomaszewskiej nie jest jednoznaczna z ocena samego DAN. Znam dzieci, w tym swoje wlasne u ktorych po przeleczeniu jelit i wlaczeniu paru lekow i suplementow rozwoj przyspieszyl i raczej nie jest to efekt placebo, ani zbieg okolicznosci. DAN nie obiecuje wyleczenia dzieci z autyzmu, ale daje szanse na poprawe funkcjonowania i jako jedna z metod wspierajacych wlasciwa terapie jest w moim odczuciu godna przemyslenia. Polecam ksiazke "Dzieci z glodujacymi mozgami", gdzie calkiem przystepnie wylozone sa podstawowe zasady tego leczenia.
        Co do suplementow i lekow - ja stosuje duzo polskich z polskich aptek, te zagraniczne sa dla dzieci bedacych na scislych dietach (bm, bg), poza tym nie wszystkie z suplementow sa w Polsce dostepne, stad niektore trzeba sprowadzac.
        Chcialabym tez, aby moj post zostal wlasciwie zrozumiany, nie mam zamiaru nikogo namawiac, na to leczenie, to jest trudna decyzja - sama sie zastanawialam kilka miesiecy, ale prosze go traktowac jako przeciwwage wobec autorytatywnych wypowiedzi niektorych wszechwiedzacych.
        pozdrawiam serdecznie :)
        • polaa27 Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 09.09.10, 13:54
          Apropo's biorezonansu i machania różdżką:) Ja w to nie bardzo wierzę, ale jeśli chodze do lekarki, która moim zdaniem jest kompetentna w leczeniu biomedycznym, używa też w razie potrzeby leczenia konwencjonalnego, to jak mi czasem pomacha tą różdżką to nie mam nic przeciwko. Swój rozum mam i wychodzę z tego założenia, ze homeopatia może pomóc, a jeśli nie to nie zaszkodzi. Z tym stwierdzeniem łączy się oczywiście moje zdanie, że leczę dziecko przede wszystkim na podstawie badań diagnostycznych i obserwacji co mu pomaga, co nie.

          W związku z tym, ze moje dziecko jest wcześniakiem z problemami, jestem weteranką, jesli chodzi o najróżniejszych lekarzy. I nie ma lekarza idealnego. Sukces to znaleźć lekarza dobrego i wziąć od niego to co najlepsze ma do zaoferowania dziecku.
          • klafuti Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 09.09.10, 15:17
            troche z innej planety, ale dla osób, ktore chcą zobaczyć jeszcze inny punkt widzenia radzę poczytac troche nt diety wg medycyny chińskiej tzw. kuchnia 5 przemian. przyglądam się i troche czytam nt diety proponowanej w autyźmie i wiele rzeczy, ktorą przechwycili ( wynaleźli?) lekarze akademiccy zachodni, już 2 tysiące lat temu odkryli Chińczycy. ich kuchnia co ciekawe, nie jest wcale egzotyczna, a wręcz podobna do naszej włącznie z kapustą kiszoną, która jest szeroko stosowana ( kapuśniak na przeziębienie lepszy od cytryny, nie wspomnę o naci itd.).ot tak chciałam nieco z innej strony, bo prawda jest taka że warto dużo czytać, żeby nie zgubić zdrowego rozsądku i zawsze mieć nieco dystansu do wszelki super terapii, i autorytarnych lekarzy, czego nam wszystkim życze
        • roza_am Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 10.09.10, 10:56
          Znam dzieci, w tym swoje wlasne u ktorych po przeleczeniu jelit i wlaczeniu
          > paru lekow i suplementow rozwoj przyspieszyl i raczej nie jest to efekt placebo
          > , ani zbieg okolicznosci.

          To się wydaje całkiem logiczne. Obciążony chorobą somatyczną organizm ma trudności z rozwojem, bo większość sił i środków przeznacza na zmaganie się z ową chorobą. Po opanowaniu problemu, rozwój może znowu ruszyć. Potoczne obserwacje (dzieci z różnymi somatycznymi chorobami) również to potwierdzają.

          Poprawa funkcjonowania i zachowania po leczeniu somatycznym może też wynikać z tego, że to wcześniejsze nieprawidłowe zachowanie (np. nerwowość, agresja) było jednym z objawów czy skutkiem ubocznym owej somatycznej dolegliwości. Jeśli opanuje się przyczynę (wy-/zaleczy chorobę), znika też skutek czy odległy skojarzeniowo objaw.

          --
          Biuściasta Mapa Świata
          Tabela z ofertą sklepów
          Blog o Mapie i sklepach
      • non-fiction Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 13.09.10, 20:57
        Oto komentarz do badania włosów. DAN trafiło w Polsce na podatny grunt i niestety mimo prób publikacji o wróżeniu i skandalicznych obietnicach wyleczenia z autyzmu nieźle się rozwija. Zatrzęsło mną po tej dyskusji, dziwi mnie że weszła na to forum. Dlatego reaguję jednym komentarzem. Przypominam też sobie taki tekst, którego bohaterką była m. in. dr Esser, dająca rodzicom rady mejlami w pewnym ośrodku we Wrocławiu. Roggalique - jesteś tu jedynym fachowym głosem rozsądku. Dziękuję.

        Określanie we włosach zawartości (stężenia) pierwiastków, szczególnie tych występujących w małych ilościach (tzw. pierwiastki śladowe) od wielu lat ma duże znaczenie w wykrywaniu zatruć ostrych i kryminologii oraz w ocenie narażenia zawodowego. Nie wykluczam, że w przyszłości analiza włosów może mieć określone znaczenie w rozpoznawaniu chorób lub zagrożenia nimi oraz być pomocne w monitorowaniu ich leczenia lub doborze właściwej diety. Z punktu widzenia epidemiologicznego w chwili obecnej jednak określenie samego składu pierwiastkowego nie wnosi istotnych elementów w procesie diagnozowania chorób. Nie opracowano bowiem standaryzacji postępowania analitycznego, a interpretacja wyników takich badań w świetle dzisiejszej wiedzy jest co najmniej wątpliwa a nawet niemożliwa. Może nawet utrudnić lekarzowi właściwą diagnostykę. Nie można tym samym w oparciu o analizę włosa zalecać określonego leczenia. Nie posiadamy żadnych dowodów, że analiza włosa na obecność pierwiastków śladowych należy, z klinicznego punktu widzenia, do badań wiarygodnych, nawet jeśli jest to tylko badanie pomocnicze. Marek Paradowski,
        Prezes Polskiego Towarzystwa Diagnostyki Laboratoryjnej.
        • polaa27 Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 14.09.10, 00:25
          Non-fiction a jak wypowiadają się lekarze o innych badaniach w leczeniu DAN, tych z krwi i z moczu?

          Ja robiłam pełen pakiet badań, z włosów też. Wynik niektórych pierwiastków pokrył się z wynikiem badań z krwi, więc chyba nie jest tak, ze z tych włosów wychodzą jakieś cuda wianki. Aczkolwiek przy omawianiu wyników badań włosów lekarka trochę je pominęła i też sie zastanawiam na ile ważne i zasadne jest to badanie?

          • non-fiction Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 14.09.10, 22:29
            Ok. Podam jeszcze część informacji co do testów. Chociaż tak samo jak zwolennicy teorii o szczepionkach powodujących autyzm będą i ci, którzy uważają (na podstawie zdobytej przez siebie, domorosłych specjalistów, "wiedzy") że testy te, robione w USA czy Anglii, to coś absolutnie miarodajnego, nakłada się to coś na wyniki czegoś (najlepiej inne badania typu włos) i z pewnością to coś nie jest naciąganiem. Dlatego nie oceniając niczego przekazuje jedynie informacje (tłumaczone z niemieckiego, nie ma tego w wersji polskojęzycznej):

            1. Stanowisko Komisji Specjalistów Szwajcarskiego Stowarzyszenia
            Alergologicznego i Immunologicznego SGAI dotyczącego określeń IgG/Ig4 na
            środki spożywcze.

            Należy kategorycznie odrzucić oferowane określenia IgG/Ig4 w szerokich
            paletach do 100 alergenów środków spożywczych jako test diagnostyczny na
            alergię na środki spożywcze, gdyż żywnościowe antyciała IgG można spotkać
            także u zdrowych ludzi lub przy dużej liczbie zapalnych zachorowań
            jelitowych jako Epiphänome (nie wiem co to takiego). Świadectwo alergenów środków spożywczych jest w pierwszej linii wyrazem walki systemu immunologicznego z tymi
            antygenami, nie mówi jednak nic o ich patogenetycznej roli.
            Także u zdrowych, nie karmionych mlekiem matki niemowlaków i małych dzieci
            często występują antyciała IgG na proteiny mleka od krowy (...)

            Małe ilości krążących antygenów środków spożywczych IgG/Ig4 immunologicznych
            kompleksów antyciał można wykazać fizjologicznie po każdym posiłku. Są one
            eliminowane przez Phagozytenssytem (?) wątroby, śledziony i płuc. (...)

            Testy te nie są dopuszczone w Szwajcarii, lecz próby serum są opracowywane
            za granicą, często w laboratoriach w kantonach przygranicznych, co
            uniemożliwia wejście urzędów, które są odpowiedzialne za dopuszczanie i
            diagnostykę (...)

            SGAI ma nadzieję, że dzięki temu stanowisku skieruje uwagę na te
            bezsensowne analizy nie tylko lekarzy, lecz także pacjentów, ich
            organizacje, polityków, media i kasy chorych.

            SFAI powołuje się także na negatywne opinie Lekarskiego Związku Niemieckich
            Alergologów ÄDA i Niemieckiego Stowarzyszenia Alergologicznego i klinicznej
            Immunologii DGAI z 29 listopada 2004, które ostrzegają przed niepoważnymi
            testami na IgG.

            2. Informacja prasowa ÄDA z 29 listopada 2004

            Lekarski Związek Niemieckich Alergologów ÄDA i Niemieckie Stowarzyszenie
            Alergologii i klinicznej Immunologii DGAI ostrzegają, by nie zdawać się na
            wyniki płatnych testów IgG lub IgG4 : W przeciwieństwie do badań antyciał
            IgE nie da się testami IgG wykazać wyzwalaczy alergii.

            Informacja podaje historię 40 letniej kobiety, która od 20 lat cierpiała na
            chroniczną pokrzywkę (urtikaria) ze swędzącymi wysypkami skóry. Bardzo
            rzadko wyzwalczami pokrzywki jest alergia na środki spożywcze. Kobieta nie
            poszła po pomoc do specjalisty, tylko zrobiła na własny koszt test IgG.
            Wynik: Alergia na 44 produkty. Zalecono jej zrezygnować z tych produktów
            (mleko, ser, jogurt, jaja, cukier, groch, fasola, produkty drożdżowe,
            ananasy itd). Dieta nie przyniosłą jednak poprawy. Dopiero gdy pacjentka
            dała się zbadać w uniwersyteckiej klinice w Gottingen, odkryto przyczynę
            pokrzywki. Nie były to te 44 produkty spożywcze, ale alergia na pyłki
            kwiatowe i związana z tym alergia krzyżowa na orzechy, owoce pestkowe i
            określone przyprawy. Czyli starta czasu, nerwów i pieniędzy

            Profesor Dr. Thomas Werfel z Kliniki Skóry Akademii Medycznej w Hanowerze
            wyjaśnia, dlaczego testy IgG nie nadają się do badania alergii: Badania
            krwi na specyficznych IgG nie pokazują chorób, lecz odzwierciedlają jedynie
            normalną walkę systemu immunologicznego z określonymi substancjami. Tak wiec
            u kogoś, kto pije dużo mleka, znajdziemy w krwi oczywiście wiele
            specyficznych antyciał IgG na mleko i test IgG wypada pozytwnie, mimo że nie
            ma alergii na białko mleka. Testy IgG w celu wyjaśnienia alergii na środki
            spożywcze czy nie mają sensu. To niepotrzebnie wydane pieniądze"

            Sonja Lämmel z DAAB (Niemiecki Związek Alergologiczny i Astmatyczny):
            Szczególnie u dzieci rezygnacja z wielu różnych produktów spożywczych
            oznacza niebezpieczeństwo niedożywienia i zaburzeń w jedzeniu.

            Przy podejrzeniu alergii na środki spożywcze powinno się wybrać do lekarza
            specjalisty. On stwierdza wyzwalacze alergii testami skórnymi i określeniami
            antyciał IgE. Tylko badanie tych antyciał jest relewantne przy alergiach i
            jest opłacane przez kasę chorych.




              • czarna_ida Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 14.09.10, 23:22
                A mnie się wydaje ze kazdy z nas ma jakies metale ciezkie w sobie, chocby biorac zanieczyszczenie srodowiska..Czy praca w specyficznych warunkach, szkodliwych dla zdrowia.
                Poza tym to tez jest tak jak z tymi cudownymi preparatami na nowotwory, bo chemioterapia, jest widoczna, i inwazyjna..Myśle sobie ze o ile nie robimy sobie i naszym bliskim krzywdy i powiedzmy nie odrzucamy konwencjonalnej medycyny. To jest to ok. Ale zobaczcie sami tak samo jest z pyschologami, malo kto jak sie na czyms nie zna nie przyzna się ; '' tak nie wiem, bo tego nie mialam w swojej praktyce''. Nie, przecież zadne pieniądze nie śmierdzą Szkoda tylko ze człowiek nie jest jasnowidzem i cudotwórcą. .
                • mit-och to i ja dorzucę 3 grosze... 15.09.10, 21:21
                  Młody ma od zawsze alergię na mleko. Nie pije mleka i przetworów od 4 lat. Testy skórne nic nie wykazują. Jego dieta - mięso + warzywa (głównie). Wapń od czasu do czasu podaję w syropie. W przedszkolu po kilku "mlecznych" miesiącach zaflegmiony, z wysypką i zapaleniem uszu - winne mleko! Po odstawieniu - dziecko w miarę zdrowe (przedszkole bardzo przestrzega moich zaleceń). Odrobaczam raz na pół roku. Kidabion od roku jako suplement. To wszystko...homeopatii brak, testów różnych dziwnych brak.
                  Dziecko rozwija się super. Ja postawiałam na banały; konie, basen, logopeda i dobra terapeutka. Ja wiem, że każdemu co innego jest potrzebne...ale nie dajmy się zwariować
            • iwpal Re: Po pierwszej wizycie w Vega Medica-pomocy! 16.09.10, 09:41
              >>>non-fiction napisał:
              > 1. Stanowisko Komisji Specjalistów Szwajcarskiego Stowarzyszenia
              > Alergologicznego i Immunologicznego SGAI dotyczącego określeń IgG/Ig4 na
              > środki spożywcze. <<<

              Czy inne towarzystwa (np. francuskie, amerykanskie) maja to samo stanowisko?? bo zdaje sie, ze sa znaczne różnice w podejściu do problemu Alergii IgE - zaleznych i IeE-niezaleznych

              > >gdyż żywnościowe antyciała IgG można spotkać
              > także u zdrowych ludzi lub przy dużej liczbie zapalnych zachorowań
              > jelitowych jako Epiphänome (nie wiem co to takiego). <<
              Zdrowy człowiek z duża liczba stanów zapalnych jelita to sie wzajemnie wyklucza.
              Epifenomen - to zewnetrzny przejaw, czyli z tego tekstu wynikałoby, że zaburzenia jelitowe sa przejawem nietolerancji IgG ?

              >> Małe ilości krążących antygenów środków spożywczych IgG/Ig4 immunologicznych
              > kompleksów antyciał można wykazać fizjologicznie po każdym posiłku. Są one
              > eliminowane przez Phagozytenssytem (?) wątroby, śledziony i płuc. (...)<<

              Przeciez o male ilości krążacych patogenów nikt kopii nie kruszy, zawsze chodzi o większe ilości, przekraczające norme i szkodzące danemu osobnikowi

              >> 2. Informacja prasowa ÄDA z 29 listopada 2004
              >> Lekarski Związek Niemieckich Alergologów ÄDA i Niemieckie Stowarzyszenie
              > Alergologii i klinicznej Immunologii DGAI ostrzegają, by nie zdawać się na
              > wyniki płatnych testów IgG lub IgG4 : W przeciwieństwie do badań antyciał
              > IgE nie da się testami IgG wykazać wyzwalaczy alergii.<<

              z tego, co zdążyłam sie juz obczytać w ostatnich kilku latach odchodzi sie od nazywania reakcji IgG alergią (tę nazwe zarezerwowano w tej chwili dla reakcji IgE zależnych), a wobec innych mechanizmów używa sie okreslenia nietolerancja.

              >> Informacja podaje historię 40 letniej kobiety, która od 20 lat cierpiała na
              > chroniczną pokrzywkę (urtikaria) ....<<<

              Przykład urzekający, ale w Pl jako badania pierwszego rzutu robi sie własnie testy skórne IgE-zalezne, a inne (np.IgG) sa robione tylko jako ostatnia deska ratunku (jezeli w ogóle), nie jako standard. I rzadko kto rzuca sie na te testy z marszu, bo sa one drogie, więc najpierw wyczerpuje sie wszystkie możliwości dostępne na NFZ.

              >> Profesor Dr. Thomas Werfel z Kliniki Skóry Akademii Medycznej w Hanowerze
              > wyjaśnia, dlaczego testy IgG nie nadają się do badania alergii: Badania
              > krwi na specyficznych IgG nie pokazują chorób, lecz odzwierciedlają jedynie
              > normalną walkę systemu immunologicznego z określonymi substancjami. Tak wiec
              > u kogoś, kto pije dużo mleka, znajdziemy w krwi oczywiście wiele
              > specyficznych antyciał IgG na mleko i test IgG wypada pozytwnie, mimo że nie
              > ma alergii na białko mleka. Testy IgG w celu wyjaśnienia alergii na środki
              > spożywcze czy nie mają sensu. To niepotrzebnie wydane pieniądze" <<

              Tu zdaje sie stanowiska róznych towarzystw sa mocno podzielone.

              > Przy podejrzeniu alergii na środki spożywcze powinno się wybrać do lekarza
              > specjalisty. On stwierdza wyzwalacze alergii testami skórnymi i określeniami
              > antyciał IgE. Tylko badanie tych antyciał jest relewantne przy alergiach i
              > jest opłacane przez kasę chorych.<<

              Otóż osobiście znam alergologów i gastrologów, którzy twierdza, że przy zaburzeniach jelitowych testy skórne nie dają im odpowiedzi i nie pomagają w leczeniu pacjentów. Co oznacza, że stanowisko stanowiskiem, a praktyka i klinika sobie. I że jeszcze wielu rzeczy o funkjonowaniu organizmu nie wiemy.
              Jeszcze chyba nie zdarzylo sie, aby pacjent wyzdrowiał wyłącznie od kategorycznego stwierdzenia, że nic mu nie jest.
              --
              Pozdrawiam
              IwonaP.
    • sakada Dodam swoje 3 grosze 23.09.10, 16:00
      Pytałam Krysię - naszą terapeutkę o homeopatię. Co powiedziała?
      "Pani Asiu. Nie raz już to widziałam. Przychodzę do Szymona a jego mama mówi - No jak Pani Krysiu? Spokojniejszy jest dzisiaj, nie? Grzeczny. A ja odpowiadam - no może trochę (bo nie wiem o co chodzi a nie chce jej psuć nastroju) A potem się okazuje, że oni homeopatię zaczęli stosować i teraz ma być lepiej. Dziecko ma być wyleczone. A potem do mnie mają pretensje, że wszystko nie działa tak dobrze jak by chcieli".

      Współczuję jej, bo rodzice coś sobie ubzdurali, kupili (za ciężką kasę ściemę) i teraz ma być lepiej. A jak nie działa to jej wina. Nie wiecie jak się ucieszyła jak jej powiedziałam, że trzymam się z daleka od medycyny alternatywnej.

      Plus jeszcze kilka linków o homeo:
      blogdebart.pl/2009/04/17/na-mnie-dziala/ ---> czemu "na mnie działa"
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,3889 ---> fundamentalne oszustwo
      www.youtube.com/watch?v=K2yrCpJF780 ---> James Randi humorystycznie przedstawia czym dokładnie jest homeopatia
      www.youtube.com/watch?v=6ilX1GyGRAI ---> Ostry Dyżur homeopatyczny
      --
      "Nas było trzech aniołów
      W koronach krwawych ogni
      Byliśmy zbrodniom podobni
      Śnionych w nawach kościołów"
      • marika012 Re: Dodam swoje 3 grosze 23.09.10, 17:11
        To zupełnie inaczej niż u nas
        Nasza terapeutka ciągle gada o homeopatii, suplementacji, przeciekających jelitach itp. Mówi że widzi ogromną różnicę w funkcjonowaniu dzieci po przeleczeniu candidy, po eliminacji mleka, glutenu, cukru itp. Ciągle nam daje przykłady dzieci u których 2-3 lata terapii niewiele dało a których rozwój ruszył z kopyta właśnie dzięki leczeniu i diecie.
        Jest to osoba z ogromnym doświadczeniem i zaangażowaniem w to co robi. Opiera się także na bardzo osobistych przejściach z własnym dzieckiem.
        • sakada Re: Dodam swoje 3 grosze 23.09.10, 18:17
          Terapeutka, która przychodzi do was na 4 godziny dziennie, wyznaczona przez placówkę do rehabilitacji dziecka opowiada takie rzeczy? Wybacz, ale taką panią, która na dzień dobry opowiada mi bajeczki o homeopatii wykopałabym za drzwi. Zdajesz sobie sprawę, że homeopatia nie jest uznawana nigdzie za prawdziwe leczenie? Jak Igor miał 3 lata też chciałam zatrudnić terapeutkę prywatnie. Zrezygnowałam kiedy mi oznajmiła, że moje dwie maski afrykańskie (piękne, idealnie odwzorowane dzieła sztuki) kumulują diabelską energię i Robal może być opętany.

          Sorry. Mam alergię na idiotów.
          --
          "Nas było trzech aniołów
          W koronach krwawych ogni
          Byliśmy zbrodniom podobni
          Śnionych w nawach kościołów"
          • gomado Re: Dodam swoje 3 grosze 23.09.10, 19:38
            Sorki ale nie moge sluchac (czytac) banalow ktore piszesz. Homeopatki, ktore znam sa powaznymi lekarzami, jedna neonatologiem na codzien pracujacym w szpitalu. Caly czas trwa zaciekla dyskusja- dziala czy nie dziala. Na nas dziala i na wiele innych osob tez np. krolowa brytyjska.
            • sakada Re: Dodam swoje 3 grosze 23.09.10, 20:26
              "Homeopatki" - lekarze. Albo albo. Coś tu do siebie nie pasuje.

              --
              "Nas było trzech aniołów
              W koronach krwawych ogni
              Byliśmy zbrodniom podobni
              Śnionych w nawach kościołów"
          • sledznaostro Re: Dodam swoje 3 grosze 23.09.10, 19:38
            Przepraszam, że się wcinam.

            Zda
            > jesz sobie sprawę, że homeopatia nie jest uznawana nigdzie za prawdziwe leczeni
            > e?
            A to akurat nie jest prawda. Wiem, wiem, Wikipedia to żadne źródło ;)

            pl.wikipedia.org/wiki/Homeopatia_-_sytuacja_prawna_na_%C5%9Bwiecie
          • marika012 Re: Dodam swoje 3 grosze 23.09.10, 20:04
            sakada napisała:

            > Terapeutka, która przychodzi do was na 4 godziny dziennie, wyznaczona przez pla
            > cówkę do rehabilitacji dziecka opowiada takie rzeczy?

            Gdzie pisałam że przychodzi do nas jakaś terapeutka i to jeszcze z jakiejś placówki. Tak mówi nasza terapeutka od SI.
            Akurat homeopatię stosujemy od lat i działa na wszelkie grypy, zapalenia gardła itp.
            • sakada Re: Dodam swoje 3 grosze 23.09.10, 21:21
              A przepraszam dajesz dziecku także inne leki? Tzn prawdziwe? Bo jakoś ciężko mi by było pogodzić maksymalnie rozpuszczone w cukrze i wodzie cząstki molekularne
              "posiadające pamięć" z dajmy na to poczciwymi antybiotykami.
              --
              "Nas było trzech aniołów
              W koronach krwawych ogni
              Byliśmy zbrodniom podobni
              Śnionych w nawach kościołów"
              • marika012 Re: Dodam swoje 3 grosze 23.09.10, 21:32
                Od 6 lat moja rodzina stosuje wyłącznie leki homeo. Działają zawsze i dużo szybciej niż jak to określiłaś "leki prawdziwe" Ups.. no ostatnio syn dostaje lek na candidę który homeo nie jest. Ale to jedyny wyjątek.
                • sakada Działa, działa 23.09.10, 21:37
                  blogdebart.pl/2009/04/17/na-mnie-dziala/
                  --
                  "Nas było trzech aniołów
                  W koronach krwawych ogni
                  Byliśmy zbrodniom podobni
                  Śnionych w nawach kościołów"
                • sakada Re: Dodam swoje 3 grosze 23.09.10, 21:43
                  BTW jeśli leczy całą rodzinę pigułka z cukru to poważnie powinniście gdzieś to zgłosić. X lat ludzkość stara się wyeliminować choroby a tu TAKI przełom. Normalnie Waszemu lekarzowi dać Nobla!
                  Jak nie Oskara od efektów specjalnych.
                  --
                  "Nas było trzech aniołów
                  W koronach krwawych ogni
                  Byliśmy zbrodniom podobni
                  Śnionych w nawach kościołów"
                  • yula do sakady 24.09.10, 07:37
                    Sakada uspokój sie też, teraz sama zaczynasz to przed czym uciekłaś z innych forum, czyli twierdzenia że tylko ty masz racje. Każdy może wyrazić własne zdanie ale nie naskakiwać na innych.
                    --
                    Julia,Maksiu i Tatianka:)
                    "Te książki miały prawdziwą szkołę życia" - moja pociecha o podręcznikach z poprzedniego roku
              • sakada Re: Dodam swoje 3 grosze 23.09.10, 21:32
                Homeopatia, meteopatia, kuleczki z cukru za 200 zł, cuda, wianki = proces w prokuraturze. I tak powinno być. Czego ten film miał właściwie dowieść?
                --
                "Nas było trzech aniołów
                W koronach krwawych ogni
                Byliśmy zbrodniom podobni
                Śnionych w nawach kościołów"
                • legenda3 Re: Dodam swoje 3 grosze 23.09.10, 23:20
                  Nie rozumiem dlaczego się tak nakręcasz i odżegnujesz od czci i wiary ludzi, którzy używają homeopatii. Nie wierzysz w homeopatię - to nie wierz. Nie chcesz stosować - nie stosuj. Żyj po swojemu i daj żyć innym jak chcą. Pozdrawiam.
                  • szalicja Re: Dodam swoje 3 grosze 24.09.10, 09:50
                    Przecież leczenie DAN czy samą tylko dietą w przypadku autyzmu to nie homeopatia... Ja rzeczywiście chyba w homeo nie wierzę, ale odczułam skuteczność działania diety w sytuacji alergii i grzybicy, widzę efekty działania suplementów itd.
                    Sakado, największymi "krzykaczami" przeciwko tym metodom są Ci, którzy nawet tego nie spróbowali i wiedzą tylko piąte przez dziesiąte na ten temat. Są dzieci, na których dieta nie działa. Widać nie mają po prostu problemów z brzuchem, jelitami, alergiami i tyle. Ale wystarczy "odpalić" pierwszy lepszy poradnik medyczny aby wyczytać, że nieleczone alergie mają wpływ na zachowanie, funkcjonowanie i to nie jest żadne odkrycie.
                    I co do "homeopatek". Akurat Ci lekarze, z którymi miałam do czynienia są lekarzami medycyny, pracowali w szpitalach, klinikach. Zajęli się dodatkowo medycyną holistyczną i chwała im za to. Wrzuć tu sobie w wyszukiwarkę nicka - Perlai. Ona czasem się tu odzywa. Miała dziecko w sumie w stanie agonalnym, przypisywano jest różne "upośledzenia" i rozkładano ręce. W desperacji, z braku innej alternatywy, zaczęła leczyć dziecko dietą, homeo itd. I dziecko wyszło na prostą. A lekarze kliniczni nie wiedzieli co robić, tak? A takiej "szamance" czy "szeptusze" jak je nazywacie, udało się dziecko postawić na nogi.
                    --
                    Mam swoje zdanie i nie zawaham się go użyć - moje

                    Blog Mateuszka
                    • roza_am Re: Dodam swoje 3 grosze 24.09.10, 14:24
                      > Przecież leczenie DAN czy samą tylko dietą w przypadku autyzmu to nie homeopatia...

                      Dokładnie, homeopatia to co innego, diety to co innego. Z jakiegoś dziwnego powodu ciągle te rzeczy są wrzucane do jednego worka.

                      > odczułam skuteczność działania diety w sytuacji alergii i grzybicy, widzę efekty działania suplementów itd.
                      Ale wystarczy "odpalić" pierwszy lepszy poradnik medy
                      > czny aby wyczytać, że nieleczone alergie mają wpływ na zachowanie, funkcjonowan
                      > ie i to nie jest żadne odkrycie.

                      To się wydaje oczywiste. Skoro jest alergia czy grzybica, czyli konkretne schorzenia, to zastosowanie odpowiedniego leczenia czy wyeliminowanie alergenów przynosi poprawę (także w sferze zachowania, jeśli było ono zaburzone wskutek owej alergii czy innej choroby). U nieautystycznego dziecka z grzybicą czy alergią powinno być podobnie.

                      Są dzieci,
                      > na których dieta nie działa. Widać nie mają po prostu problemów z brzuchem, je
                      > litami, alergiami i tyle.

                      Znowu oczywista oczywistość. Tylko nie wiedzieć czemu ciągle powtarzana jest teza, że diety itp. leczą autyzm, a nie właśnie te dodatkowe problemy brzuszne. Gdyby formułować to tak, jak zrobiła powyżej Szalicja, okazałoby się pewnie, że obie strony sporu mają w tym miejscu punkt styczny.


                      --
                      Biuściasta Mapa Świata
                      Blog o Mapie i sklepach
                      NOWOŚĆ: Stanikowa Mapa na Facebooku
                      • iwpal Re: Dodam swoje 3 grosze 24.09.10, 18:35
                        >>roza_am napisała:
                        Znowu oczywista oczywistość. Tylko nie wiedzieć czemu ciągle powtarzana jest te
                        > za, że diety itp. leczą autyzm, a nie właśnie te dodatkowe problemy brzuszne. G
                        > dyby formułować to tak, jak zrobiła powyżej Szalicja, okazałoby się pewnie, że
                        > obie strony sporu mają w tym miejscu punkt styczny. <<<

                        Absulotnie - bardzo trafnie ujęte.
                        --
                        Pozdrawiam
                        IwonaP.
                        • klafuti Re: Dodam swoje 3 grosze 25.09.10, 13:23
                          pisałam powyżej o swoich zaptrywaniach zdroworozsądkowych i zgadzam się z cześcią z Was), ktora dostrzegła,że dobrze przeprowadzone leczenie p/grzybiczne, czy dieta z ograniczeniem nabiału/gluteniu (jeśli są takie wskazania) dała efekty w postaci lepszego samopoczucia dziecka. Jeśli przeleczenie usprawniło w efekcie wchłanianie składników pokarmowych to powinno zaprocentowac lepiej funkcjonujacym zdrowszym organizmem, nie tylko w sensie układu pokarmowego, ale też i samego mózgu :)) ale co innego chciałam dorzucic pod rozwage, otóz przeczytałam jakieś pilotażowe badania na dzieciach autystycznych ( przeprowadzone w USA), grupie dzieciaków podawno przez dłuższy ( nie wiem jaki) czas 3 x w tygodniu tłuste ryby, czyli żródło omega3. dzieci podobno w porównaniu z grupą kontrolna zaczęły lepiej sypiać,poprawiły się ich zdolności społeczno-motoryczne, zmniejszyła pobudliwość, agresja.
                          Nie chce mi się w to wierzyć, żeby stary dobry tran ( tak znienawidzony przeze mnie w dzieciństwie) miał w sobie aż tyle dobroci ; ) niemniej jednak kupiłam dziecku tran, i tym razem będę obserwować czy cos się mu poprawi dzięki tej ohydzie smakowej ( sa w wersji owocowej ale maja sporo chemii, ja kupiłam tradycyjny ). Tran podobno wspomaga też odporność, więc w sezonie jesiennym jak znalazł. naspisali też troche o probiotykach,żeby usprawniać to wchłanianie, bo często autystycy mają z tym problem ( a więc kiszona kapusta i ogórki, lub jogur jeśli dziecko może jeść nabiał). jak widać dietetycznie można wspierać organizm tanio i bazując na naszych rodzimych produktach. uwaga też na solaninę! to jest substancja na która dzieci mogą być nadwrażliwe ( występuje w ziemniakach szczególnie tych z zielonym kolorem pod skórka, bakłażanach, pomidorach i papryce), ale to pewnie i tak wiecie lepiej niż ja. to samo z konserwantami, słodzikami i przetwożoną żywnością. podziwiam wszystkie dziewczny, ktore ze wskazań lekarskich przeformułowały diete dziecka na np. b/gluten, b/nabiał,bo na pewno jest to trudne. Opracowanie menu, ktore bedzie miało wszystkich składników odzywczych pod dostakiem a jeszcze bedzie smaczne dla dziecka... bez dużej wiedzy wydaje mi się trudne i ryzykowne. czy lekarze, którzy opiekują się Waszymi dziećmi i dają wskazania dietetyczne pomagają też opracować menu? czy zostajecie z tym same? a może macie od razu konsultacje dietetyka?
                          • iska2009 Re: Dodam swoje 3 grosze 25.09.10, 18:25
                            solanina spozywana regularnie moze byc nawet rakotworcza , tez bardzo uwazam na zielone ziemniaki.
                            Co do diety to poza tym ze jest ona dosc trudna do przeprowadzenia - tez chyle czola przed dziewczynami, ktore prowadza scisla bm/bg/bc, to w gruncie rzeczy nie niesie ona zbyt duzego ryzyka niedoborow. Maki i kasze zbozowe zamienia sie na inne (kukurydziane, ryzowe, amarantusowe, gryczane, jaglane itd), eliminuje sie cukry i w zasadzie jedynie rezygnacja z mleka moze sie wiazac z niedostateczna podaza wapnia. Zwykle konczy sie na tym, ze dziecko dostaje pewna dawke wapna jako suplement. Ja kiedys zadalam sobie trud i spisalam co moje dziecko zjadlo w ciagu kilku dni i potem poslugujac sie roznymi tabelami oszacowalam ile wapnia przyswaja z pozywieniem (nie jadl juz wtedy mleka i przetworow). Oczywiscie byly to szacunki bardzo z grubsza, poza tym trzeba pamietac, ze wapn z warzyw nie jest tak dobrze przyswajany jak z mleka, no i wyszedl mi niedobor mniej wiecej na takim poziomie jak zalecona przez lekarza suplementacja :). Poza tym na tych dietach mozna jesc wszystkie warzywa, mieso, a takze niektore owoce. Wiec nie jest to dieta jakos wybitnie eliminacyjna.
                            Jesli chodzi o eliminacje cukru, to tez w zasadzie powinno to wyjsc na zdrowie :) aczkolwiek mojemu synkowi dietetyk (na diecie przeciwgrzybiczej) zalecil spozywanie 2 lyzeczek glukozy, aby wspierac prace mozgu.
                            Problem pojawia sie wtedy gdy dziecko ma dodatkowo alergie i trzeba zawezic repertuar o dodatkowe produkty, wtedy faktycznie porady dietetyka moga byc pomocne. Generalnie jednak jest tak, ze to rodzic musi sie stac ekspertem w sprawach zywienia, dietetyk moze jedynie dac pewne wskazowki, rozwiac watpliwosci itd.
                            Natomiast paradoksalnie - i to nie jest tylko moje doswiadczenie - wiele dzieciakow na tych dietach rozszerza sobie menu o zdrowe produkty, a co za tym idzie dostarcza sobie roznych niezbednych skladnikow odzywczych w ilosciach wiekszych niz przed dieta. Zamiast zjesc kolejna krowke zjada cwiartke papryki, czy owoca.
                            Natomiast jesli chodzi o konsultacje dietetyka to mozna skorzystac z nich w fundacji Synapsis bezplatnie w ramach poradnictwa. Mam nadzieje, ze nie zostanie to potraktowane jako reklama, bo nie jest to dzialalnosc komercyjna. Mozna tam przyjsc ot tak z ulicy, nie trzeba miec zadnej diagnozy, jedynie trzeba sie wczesniej umowic na konsultacje.
                            No i rowniez kopalnia wiedzy i konkretnych pomyslow kulinarnych jest jedno z forow, ktore nie cieszy sie tu zbyt wielka estyma, wiec troche mi straszno wymieniac jego nazwe :).
                            pozdrawiam :)
                          • yula Re: Dodam swoje 3 grosze 25.09.10, 21:01
                            Jeśli chodzi o tran jest też w kapsułkach:) Myśmy zaczynali od zwykłego, ale mi za bardzo śmierdział :) Dzieciaki piły, potem był kidabion, zabijały sie oto :P, ale ta cena. Stanęło na zwykłym tranie w kapsułkach, ja sama czasem łyknę, zwykłego w płynie nie byłam w stanie :) Tak że teraz u nas w okresie jesienno-zimowym królują kapsułki z tranem i czosnkiem :)
                            --
                            Julia,Maksiu i Tatianka:)
                            "Te książki miały prawdziwą szkołę życia" - moja pociecha o podręcznikach z poprzedniego roku
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka