• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Kołdra obciążeniowa Dodaj do ulubionych

  • 21.09.10, 15:26
    Chcę zrobić taką kołdrę, mógłby ktoś łopatologicznie wytłumaczyć jak to zrobić? Do szycia ja mam lewe ręce i nie za bardzo rozumiem jak zrobić kieszonki na fasole. Nie wiem czy sama spróbuję (ostatnio w moim zasięgu pojawiła sie maszyna do szycia) czy poproszę ciocię krawcową.
    --
    Julia,Maksiu i Tatianka:)
    Edytor zaawansowany
    • 21.09.10, 15:51
      mozesz wykorzystac np poszwe na posciel niemowleca. Ja szylam z 2 kawalkow materialu. Z 3 stron obwodu zszywasz, czwarty bok zostawisz otwarty. Potem rownolegle do dluzszych bokow przeszywasz z jednego konca na drugi, jak gesto, to juz zalezy od tego, jakie duze chcesz kieszonki, co 10-12cm jest ok. Jak juz masz dlugie tunele, to do kazdego wsypujesz po troche fasoli (ja sypalam po pol duzej filizanki, ok 1/3 szklanki). Potem w poprzek, rownolegle do krotkiego boku zaszywasz jednym dlugim szwem wszystkie kieszonki. wsypujesz kolejna porcje fasoli do kazdego tunelu i znowu zszywasz. Im koldra pelniejsza, rtym trudniej fasole utrzymac na miejscu, mozesz najpierw sfastrygowac , nie bedzie ci sie wysypywac. Ja szylam sciegiem elastycznym i aki polecam, fasola jest ciezka i mam pewnosc, ze szwy nie puszcza. Malo skomplikowana robota, tyle tylko, ze malo poreczna, ale nie sadze,z e trzeba byc wybitna krawcowa, zeby sobie poradzic. Powodzenia!
      • 21.09.10, 16:06
        Ja kupiłam gotowca, właśnie do mnie dociera UPS'em.
        Działa ta kołdra? Ktoś wie? Tijgertje, pomogło Wam?
        --
        Mam swoje zdanie i nie zawaham się go użyć - moje

        Blog Mateuszka
    • 21.09.10, 16:15
      Dzięki :) A czemu poszewka niemowlaka? Mój już jest dość wysoki. Czy powinna być mała?
      --
      Julia,Maksiu i Tatianka:)
      • 21.09.10, 16:16
        i jak wygląda szew elastyczny, laik jestem :P
        --
        Julia,Maksiu i Tatianka:)
        • Sama mam problem z ostatecznym ustaleniem rozmiaru, ale ona nie powinna byc duza, bo wtedy ciezar sie inaczej rozklada, a chodzi o to, zeby konkretny ciezar oddzialywal na cialo. Moj synek wazy 18 kilo, zalecono nam koldre 3 kg, ale to chyba dosc indywidualnie obliczane jest w zaleznosci od sily zaburzen czucia glebokiego.

          Szalicja, moglabys napisac gdzie zamawialas koldre, jak juz ja odbierzesz i bedziesz zadowolona z wykonania?
          • 21.09.10, 18:29
            calosciowezaburzeniarozwojowe napisała:

            > Szalicja, moglabys napisac gdzie zamawialas koldre, jak juz ja odbierzesz i bed
            > ziesz zadowolona z wykonania?

            Mój bombel waży 18,5 kg, czyli prawie tak samo jak Twój. Kupiłam kołderkę średnią tj. 100x150 cm z obciążeniem 3 kg czyli ok. 15% wagi dziecka. Można mniej np. 10% wagi, ale jeśli zaburzenie jest silne to można właśnie do 15%. Co do namiarów to wyślę na priva co by nie robić kryptoreklamy ;-)


            --
            Mam swoje zdanie i nie zawaham się go użyć - moje

            Blog Mateuszka
      • 21.09.10, 18:18
        Moj ma kolderke 70x140cm, ma cos kolo 126cm wzrostu i jeszcze sporo miejsca na urosniecie. Koldra przy tym rozmiarze wazy prawie 6 kg, terapeutka mowila, ze moze byc dla niego do 8kg. Scieg elastyczny mozna ustawic w maszynie, o ile go posiada, rozni sie tym, ze szyje 3 razy to samo miejsce, jest super mocny. jak go nie masz, to mozesz uszyc dosc gestym sciegiem czy gestym szerokim zygzakiem, albo potem przeszyc jeszcze raz wszystkie szwy. Koldra nie mozna dziecka zbyt wysoko na noc nakrywac, nasza fizjoterapeutka mowi, ze sa znane przypadki uduszenia sie pod nimi dzieci, zaleca nakrywanie od pasa w dol, ciut wyzej mozna u starszych dzieci, ale nigdy nie wyzej niz do wysokosci pach.
        Czy dziala? U nas jak najbardziej. Jak mlody przyjdzie rozwydrzony i wykonczony ze szkoly, to zamiast usilowac go uspokajac przez poltorej godziny, pakuje urwisa na kanape, nakrywam kolderka, czytam ksiazke albo wlaczam spokojna muzyke i po 15 min jest jak nowo narodzony. W nocy spi lepiej i nawet jak wstanie wczesniej nie jst zmeczony. Kiedys nie mogl spac, wstawal co pol godziny, chodzil, wyl i zrzedzil, po 2 godzinach moj maz zalapal, ze nie mial w pokoju koldry obciazajacej. Przykryl nia mlodego, dziecko padlo w 2 minuty i spal do rana, nawet budzik przespal. U nas dziala jak najbardziej. Co ciekawe, sama zaczelam testowac koldre mlodego, jak jestem padnieta i faktycznie jakims cudem pozwala mi nieco zregenerowac sily, choc do spania musze miec koldre jak piorko, tyle , ze owijam sie nia w nalesnik;)
        • 21.09.10, 20:14
          Dzięki za informacje :) Będę coś kombinować, nie wygląda skomplikowanie ale mam stracha :) z iglą jakoś ciągle sie kłócimy z drutami, a szczególnie szydełkiem znacznie lepiej sie dogaduje :)
          --
          Julia,Maksiu i Tatianka:)
          • 22.09.10, 00:19
            Eee, jak sie z drutami dogadujesz, to z igla niebedziesz miec problemu. Druty to dla mnie istny koiszmar i czarna magia, szydelko za to uwielbiam;)
            • 22.09.10, 10:49
              A kiedy można się spodziewać pierwszych efektów? I czy używamy tego co noc? A kiedy będzie wiadomo, że to już nie potrzebe?
              --
              Mam swoje zdanie i nie zawaham się go użyć - moje

              Blog Mateuszka
    • 30.10.10, 22:22
      Już mamy, syn właśnie pod nią leży(przynajmniej powinien :P). Jest fajna, z grubego miękkiego materiału, waga około 6 kg. Samej mi nie udało sie uszyć, bo jednak maszynka odmówiła współpracy, więc poprosiłam wujka :)
      --
      Julia,Maksiu i Tatianka:)
      "Te książki miały prawdziwą szkołę życia" - moja pociecha o podręcznikach z poprzedniego roku
    • 31.10.10, 21:12
      Ja uszyłam sama :) Mamy 140 na 100 cm, waga 6 kg. Używamy od tygodnia. Młody leży pod nią z 15 minut dziennie a już widzę że jest mniej skaczący w dzień :)
      • 31.10.10, 21:51
        Mojego pakuje pod koldre, jak jest za bardzo nakrecony no i spi pod nia. Jedna noc spalismy poza domem, mlody uwielbia takie wypady, ale zapomnbialam o kolderce i mialam w nocy z mlodym taaaaka impreze, ze chyba z tydzien bede odsypiac;) Pod kolderka sie kladzie i lezy, bez niej ma milion powodow, zeby jeszcze wstac z lozka.
    • 02.11.10, 15:26
      nam na ok. 26 kg wagi dziecka kiedyś zalecono 6 kg kołdrę.

      ma problemy z czuciem głębokim - spore

      • 02.11.10, 15:55
        Syn obecnie ma około 26 kg, a problemy takie że jak wpadnie do gabinetu do SI z hamakiem to włazi do niego i zakręca sie tak że kości trzeszczą, potem puszcza sie, rozkręca i od nowa, jeśli mu to nie przerwać to może całe zajęcia tak robić. Na razie lubi pod kołderką spać, a czy będą efekty zobaczymy :)
        --
        Julia,Maksiu i Tatianka:)
        "Te książki miały prawdziwą szkołę życia" - moja pociecha o podręcznikach z poprzedniego roku
        • 02.11.10, 20:45
          yula napisała:

          > Syn obecnie ma około 26 kg, a problemy takie że jak wpadnie do gabinetu do SI z
          > hamakiem to włazi do niego i zakręca sie tak że kości trzeszczą, potem puszcza
          > sie, rozkręca i od nowa, jeśli mu to nie przerwać to może całe zajęcia tak rob
          > ić.

          Mo tez by tak mogl, ale terapeutke mial super i chodzil jak w przyslowiowym zegarku, ona wiedziala, co z nim chce zrobic na zajeciach i zawsze znalazla sposob, zeby on radosnie wykonywal wszystkie polecenia, choc urwis jest wsciekle uparty. Krecenie w hamaku mial jako nagrode na koniec zajec;)
          • 02.11.10, 22:03
            Mój wpada na początek i raz czy 2 sie zakręci, potem są ćwiczenia i jak dobrze ćwiczy to ma na koniec jeszcze:) Jakoś sobie z nim radzi, raz lepiej raz gorzej, ale sie stara :) Raz tylko miał taką terapeutke, niestety zastępstwo, jak miał ze 2 lata, u której robił to co u innych za chiny nie chciał zrobić i to na spokojnie bez jakichś wymysłów. Ja te zajęcia pamiętam do dziś byłam w ciężkim szoku :)
            --
            Julia,Maksiu i Tatianka:)
            "Te książki miały prawdziwą szkołę życia" - moja pociecha o podręcznikach z poprzedniego roku
            • 08.01.11, 15:51
              Dziewczyny, wracam do tematu kolder obciazeniowych. Wstepnie skonsultowalam sie juz z terapeutka mlodego i wiem, ze mozemy sprobowac. Jak Wasze wrazenia z uzytkowania? Daje to cos? Uspokaja? Moj ma ostatnio straszne klopoty z zasnieciem, wierci sie, kreci no i w ogole jakiegos speeda dostal, ze juz nie ogarniam powoli :)
              dacie jakies namiary na producenta? Ja mam dwie lewe rece, a poza tym nie mam maszyny do szycia, wiec pozostaje zamowienie. A co sadzicie o kamizelkach obciazeniowych? macie jakies doswiadczenia?
              dzieki!
              • 09.01.11, 13:53
                wysle na emalię namiar na kołdry, które ja zamawiałam dla siebie, i które polecam dla dzieci.
                --
                Pozdrawiam
                IwonaP.
            • 09.01.11, 11:29
              sorki, że się wcinam w dyskusję - ale pamietam, że jesteś z Wrocławia, a my z młodym wyprowadzamy się tam i szukam namiarów na miejsca które są godne polecenia i te które warto unikać - na si też, wczesne wspomaganie, nad dogo i hipoterapią myślę również (ale to zależne od naszych finansów, no chyba, że można gdzieś w ramach nfz). Będziemy mieszkać na Krzykach (przynajmniej w tamtej lokalizacji będziemy szukać mieszkania do wynajęcia ze względu na przedszkole w tej okolicy). Mały w tym roku skończy 4 lata, ma autyzm.
              • 09.01.11, 12:14
                Mnie interesuje tylko bezpłatne na NFZ, bo na płatne nas nie stać. My chodzimy na Białowieską 74, tam są dobre SI, logopeda i rehabilitacja ruchowa. O psychologu niestety nic nie mogę powiedzieć. Z 4 latkiem możesz też udać sie do Promyka Słońca, tam sie zajmują kompleksowo maluchami do wieku szkolnego, czy znają sie na autyzmie nie wiem, bo my tam chodziliśmy od urodzenia, kiedy jeszcze o ZA nie było mowy. Więcej niestety nic nie znalazłam.
                --
                Julia,Maksiu i Tatianka:)
                "Te książki miały prawdziwą szkołę życia" - moja pociecha o podręcznikach z poprzedniego roku
                • 09.01.11, 22:36
                  Dzięki yula. Mogłabyś mi napisać jeszcze o tym si na nfz - długo się czeka? ile razy w tygodniu? to zajęcia indywidualne i stałe? Bo kiedyś słyszałam jak terapeutka si do której chodziłam prywatnie "jeździła" po tych zajęciach na nfz - że niby są bez sensu, bo grupowe, albo z doskoku - 10 spotkań i dwa miesiące przerwy... W sumie zajęcia z si prywatnie to koszt ok 80 zł za godzinę, więc gdyby sensowne zajęcia znaleźć na nfz byłoby fajnie... Mój młody bardzo potrzebuje tych zajęć, ma olbrzymie problemy sensoryczne i widzę, że te zajęcia mu pomagają (choć niestety nie na 100 proc) A o darmowej hipoterapii słyszałam, że jest na Partynicach.
                  • 09.01.11, 22:51
                    dziewczyny a probowalyscie przy jakiejs szkole specjalnej SI czy inne terapie ?
                    W ramach wczesnego wspomagania ?
                    Placi gmina, wychodzi 2 razy w tygodniu, le jak sie trai na fajne terapeutki, to i zajecia sa dluzsze..
                    Moze tego warto poszukac ?
                    • 10.01.11, 01:57
                      W promyku słońca za mojej bytności nie mieli SI w nazwie, były masaże, ćwiczenia rozwijające itp, ale to było ze 4 lata temu. Na białowieskiej mamy SI raz w tyg. Co do szkoły specjalnej, to syn zdecydowanie do takiej sie nie łapie, a po za tym, ja mieszkam 30 km od Wrocławia i mam tylko zwykłą wiejską szkołę pod bokiem i tak mam szczęście że jest mała, i przynajmniej nauczyciele są dosyć życzliwi do syna. Tu ma pedagoga i w tym roku logopedę dodatkowego.
                      --
                      Julia,Maksiu i Tatianka:)
                      "Te książki miały prawdziwą szkołę życia" - moja pociecha o podręcznikach z poprzedniego roku
              • 09.01.11, 22:52
                aj, aj...
                wlasne ta koldra daje cos ?
                • 10.01.11, 01:52
                  Nie wiem, czy to zbieg okoliczności ale już któryś raz z rzędu jak syn ma problemy z zaśnięciem (np. dziś o 10 sie wiercił i nie mógł usnąć) przykrywam go kołdrą i po 10 min słodko śpi :)
                  --
                  Julia,Maksiu i Tatianka:)
                  "Te książki miały prawdziwą szkołę życia" - moja pociecha o podręcznikach z poprzedniego roku
    • 29.01.11, 09:21
      Jeśli ktoś ma talent krawiecki i zręczne palce myślę, że przy odrobinie wysiłku uszyje sam kołderkę. Jest to jednak żmudne i pracochłonne...Pikowanie kwadratów z wypełnieniem skończyło żywot już niejednej igły krawieckiej :). W pierwszej kolejności musimy zapytać się terapeuty jaki ciężar powinien mieć wkład kołdry dla konkretnego dziecka (zazwyczaj jest to 10 % masy ciała), wybrać materiał, wkład (żwirek, ziarna), uzbroić się w cierpliwość i pikować, pikować... :)
      Dla zainteresowanych innymi kołderkami niż te, które są dostępne na rynku polskim zapraszam na mojego bloga:

      pracowniamalegoczlowieka.tk
      Zachęcam do komentowania i wymiany rodzicielskich doświadczeń.

      Pozdrawiam

      Ania


      --
      bizuteria.tk biżuteria autorska

      http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdj44j2mvhm1om.png
      • 29.01.11, 11:09
        Jakas niekumata dzisiaj jestem. Cyz to ma byc reklama?
        Widze, ze wypelniasz koldry obciazeniowe czy inne gryka i zbozem. Dlaczego? Dlgryka dla reumatykwo jes super, bo nagrzewa niemilosiernie, ale nie wiem,c zy taki skutek uboczny jest wskazany przy kodlach obciazeniowych. Nam odradzono. Uszycie koldry wcale nie jest takie trudne, zalezy jak gesto chcesz pikowac;)
      • 30.01.11, 18:11
        Pominę już fakt autoreklamy na forum. Mnie wkurzyło coś innego. Jesteś terapeutą SI. Polecając swoje wyroby powołujesz się na to i reklamujesz beztrosko obciążenia NA SZYJĘ.
        Beztrosko piszesz, że to pomoce dla dzieci z różnymi problemami - nie wspominasz nic na temat przeciwskazań - a wystarczy, że dziecko ma wadę postawy, obniżone napięcie mięśniowe, ZD, nie wspominając już o dzieciach z mózgowym porażeniem dziecięcym (dla których między innymi polecasz pomoce obciążeniowe) i te "niewinne" pomoce (szczególnie te na szyję) mogą zaszkodzić znacznie bardziej niż pomóc.
        Nawet dla zdrowego fizycznie dziecka 1,5 kg na szyję może przynieść więcej szkody niż pożytku. Wg informacji jakie podajesz 1,5 kg obciążenie można założyć spokojnie na szyję dziecku, które waży 15 kg - konsekwencje mogą być poważne.
        Może chociaż należałoby wspomnieć, że trzeba skonsultować się bezwzględnie z terapeutą dobrze znającym dziecko.
        • 31.01.11, 22:43
          Każde pomoce terapeutyczne wymagają konsultacji - dla mnie jest to oczywiste. Pomoce obciążeniowe na szyję i na kolana są z powodzeniem stosowane przez dzieci np. w Stanach Zjednoczonych (dostępne w sklepach z pomocami terapeutycznymi dla dzieci ze specjalnymi potrzebami). "Kot" na szyi może zaszkodzić tak samo, jak kamizelka obciążeniowa, jeśli jej się używa niezgodnie z zaleceniami! Zabawek obciążeniowych na szyję nie nosi się cały dzień...są jedynie elementem wspomagającym przy zadaniach wymagających większej uwagi u dzieci. Istnieją jak już wcześniej wspomniałam zabawki obciążeniowe również na kolana, które mogą swobodnie być wykorzystane przez dzieci z kruchością kręgów. Nie wiem dlaczego przypisywane są mi złe intencje, że chcę komuś zaszkodzić, coś zataić i sprzedać wszystkim jak popadnie :/ ??? Z projektowanych przeze mnie pomocy obciążeniowych korzysta mój synek i ma się dobrze.
          Ja na początku swej drogi w walce o zdrowie mojego synka dałabym wiele żeby wiedzieć, gdzie można kupić pomoce terapeutyczne dla niego. Trafiałam zazwyczaj na monopolistów rynkowych, którzy windują ceny niemiłosiernie...ale która mama nie kupi choremu dziecku... Chciałam jako rodzic mieć alternatywę między wyborem taniej-drożej, a nie między drożej a NIC. To jest moja motywacja działania.
          • 01.02.11, 08:28
            aniau1 napisała:

            > Każde pomoce terapeutyczne wymagają konsultacji - dla mnie jest to oczywiste.

            Ale to jest forum dla rodziców i dla rodziców niekoniecznie jest to oczywiste.
            Może reklamuj się wśród terapeutów? Rodzice nie zawsze wiedzą, co jest dobre dla ich dzieci, a co może im zaszkodzić.

            > Pomoce obciążeniowe na szyję i na kolana są z powodzeniem stosowane przez dzieci
            > np. w Stanach Zjednoczonych (dostępne w sklepach z pomocami terapeutycznymi dl
            > a dzieci ze specjalnymi potrzebami).

            Obciążenia na szyję są znacznie bardziej kontrowersyjne.

            >"Kot" na szyi może zaszkodzić tak samo, ja
            > k kamizelka obciążeniowa, jeśli jej się używa niezgodnie z zaleceniami! Zabawek
            > obciążeniowych na szyję nie nosi się cały dzień...są jedynie elementem wspomag
            > ającym przy zadaniach wymagających większej uwagi u dzieci.

            Owszem, kamizelka też może zaszkodzić, ale o tym też nie napisałaś! Poza tym chodzi mi właśnie o to, że nie zająknęłaś się ani słowem na temat "używania zgodnie z zaleceniami", potrzeby konsultacji ze specjalistą i przeciwskazań. Wręcz napisałaś, że polecasz pomoce obciążeniowe dla dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym, skąd rodzic ma wiedzieć, że musi się skonsultować. To co jest oczywiste dla Ciebie, niekoniecznie jest oczywiste dla przeciętnego rodzica, a do rodziców właśnie kierujesz informacje zamieszczone na stronie.

            > Istnieją jak już wc
            > ześniej wspomniałam zabawki obciążeniowe również na kolana, które mogą swobodni
            > e być wykorzystane przez dzieci z kruchością kręgów.

            Jest moim zdaniem różnica między szyją, a kolanami zwłaszcza jeśli coś waży 1,5 kg.

            > Nie wiem dlaczego przypisy
            > wane są mi złe intencje, że chcę komuś zaszkodzić, coś zataić i sprzedać wszyst
            > kim jak popadnie :/ ??? Z projektowanych przeze mnie pomocy obciążeniowych korz
            > ysta mój synek i ma się dobrze.

            Bo tak właśnie to wygląda. Nie mówię, że chciałaś celowo zaszkodzić, ale jako terapeuta powinnaś być świadoma przeciwskazań i faktu, że rodzice nie wiedzą wszystkiego!
            Nie wszystkie dzieci są takie same i to co jednemu pomoże, innemu zaszkodzi!

            > Ja na początku swej drogi w walce o zdrowie mojego synka dałabym wiele żeby wie
            > dzieć, gdzie można kupić pomoce terapeutyczne dla niego. Trafiałam zazwyczaj na
            > monopolistów rynkowych, którzy windują ceny niemiłosiernie...ale która mama ni
            > e kupi choremu dziecku... Chciałam jako rodzic mieć alternatywę między wyborem
            > taniej-drożej, a nie między drożej a NIC. To jest moja motywacja działania.

            O właśnie "która mama nie kupi choremu dziecku", a co jeśli nie wie, że może mu w ten sposób zaszkodzić?

            Ok - zakładasz stronę internetową, przeciętny rodzic dostaje zalecenie od terapeuty, wklepuje hasło "kołdra obciążeniowa" w wyszukiwarkę i ma potrzebne informacje. To jednak coś innego, niż reklamowanie się na forum, bez zająknięcia się o przeciwwskazaniach.
            Co do cen - nie mogę ich porównać, bo nie podajesz swoich.
            • 01.02.11, 10:46
              Droga brolek...

              Pracując kilka lat jako terapeuta z dziećmi z zaburzeniami (autyzm, ZD, afazja, dyspraksja, ZA) zawsze zostaję bombardowana pytaniami czy dana rzecz jest odpowiednia do terapii mojego dziecka...Rodzic, który robi inaczej wykazuje się wysoką nieodpowiedzialnością - no cóż są i tacy...spotkałam się też z takimi co sami po przeczytaniu kilku publikacji próbują swoich sił jako "terapeuci", bo cóż to pobujać dziecko. Smutne to.

              Żaden znany mi sklep nie ma adnotacji o przeciwwskazaniach do pomocy obciążeniowych:

              empis.pl/empis2/product.php?id_product=483
              sprzet.integracjasensoryczna.pl/oferta/koldra.html
              i już wcześniej wspominany w wątku vest-pol...

              Przypomnę, że mówimy o jednorazowej 10-15 minutowej stymulacji. Jeśli zauważyłaś nie ma na blogu opcji Kup teraz, gdyż na razie pokazane tam pomoce są prototypami. W przyszłości każde zamówienie będzie poprzedzone konsultacją, o ile nie będzie zaleceń właściwego terapeuty dziecka.
              W Stanach zabawki obciążeniowe proponowane są nawet dzieciom podczas zajęć szkolnych - nie sądzę, żeby sklepy zajmujące się ich rozprowadzaniem oraz ich producenci ryzykowali utratą dobrej opinii, gdyby dane zabawki nie spełniały swojej roli, czy jak piszesz szkodziły. Proszę poczytaj trochę na stronach anglojęzycznych o zaleceniach do stosowania pomocy obciążeniowych, w Polsce można znaleźć jedynie szczątkowe informacje. Wszystko co nieznane, nie dotknięte, nie przeżyte może budzić niepokój...nawet wśród terapeutów, którym jesteś :)

              pozdrawiam

              Ania
              • 01.02.11, 11:02
                bardzo mi się podobają te pomoce, zwykle pomoce dostępne na rynku są po prostu brzydkie (mówię tu o przeróżnych "od obrazka do słowa" itp), zawsze się wkurzam, że muszę kupować synkowi coś z tak brzydką grafiką w cenie w której miałabym kilka ładnie wydanych i ciekawie zilustrowanych książek. Dlatego podoba mi się ta inicjatywa :) autoreklama mi nie przeszkadza, ja nie mam czasu godzinami siedzieć w necie i szukać stron, zawsze jestem wdzięczna innym jak zapodadzą fajny link.
              • 01.02.11, 11:51
                dziewczynki, nie gryzcie sie;)
                Aniu, pomoce fajne, ale zauwaz, ze na gorze jest przyszpilony watek reklamowy;)
                A ja z czystej ciekawosci jeszcze raz zapytam, dlaczego gryka i zboze, ktore grzeja?
                • 01.02.11, 15:58
                  >>>tijgertje napisała:
                  A ja z czystej ciekawosci jeszcze raz zapytam, dlaczego gryka i zboze, ktore grzeja? <<

                  No własnie, firmy, które szyja zawodowo, juz nie stosuja gorczycy (grzeje) ani kasz (nie mozna prać), tylko kamyszki badź piasek
                  --
                  Pozdrawiam
                  IwonaP.
              • 01.02.11, 12:40
                aniau1 napisała:


                > Pracując kilka lat jako terapeuta z dziećmi z zaburzeniami (autyzm, ZD, afazja,
                > dyspraksja, ZA) zawsze zostaję bombardowana pytaniami czy dana rzecz jest odpo
                > wiednia do terapii mojego dziecka...Rodzic, który robi inaczej wykazuje się wys
                > oką nieodpowiedzialnością - no cóż są i tacy...spotkałam się też z takimi co sa
                > mi po przeczytaniu kilku publikacji próbują swoich sił jako "terapeuci", bo cóż
                > to pobujać dziecko. Smutne to.

                Nie każdy rodzic ma nawet dostęp do terapii SI i nie każdy ma świadomość zagrożeń. Skąd ma wiedzieć, że taka ładna zabawka, polecana przecież przez terapeutkę może akurat jego dziecku zaszkodzić?

                Reklamując na forum dla rodziców swoją stronę właśnie kształtujesz taką postawę rodziców, że co to za problem pobujać dziecko, sama sobie poradzę. I to jest jeszcze smutniejsze i nieodpowiedzialne.
                >
                > Żaden znany mi sklep nie ma adnotacji o przeciwwskazaniach do pomocy obciążenio
                > wych

                Są to sklepy kierujące swoją ofertę przede wszystkim terapeutom, Ty reklamujesz swoje pomoce na forum dla rodziców.

                > Przypomnę, że mówimy o jednorazowej 10-15 minutowej stymulacji.

                Nigdzie tego nie napisałaś!!! - i o to przede wszystkim mi chodzi!

                Jeśli zauważyła
                > ś nie ma na blogu opcji Kup teraz, gdyż na razie pokazane tam pomoce są prototy
                > pami. W przyszłości każde zamówienie będzie poprzedzone konsultacją, o ile nie
                > będzie zaleceń właściwego terapeuty dziecka.

                To znaczy, że zamierzasz spotkać się z każdym rodzicem, przeprowadzić wywiad, obejrzeć dziecko itd.? Bez dokładnej znajomości dziecka i jego problemów takie konsultacje są nic nie warte.

                > W Stanach zabawki obciążeniowe proponowane są nawet dzieciom podczas zajęć szko
                > lnych - nie sądzę, żeby sklepy zajmujące się ich rozprowadzaniem oraz ich produ
                > cenci ryzykowali utratą dobrej opinii, gdyby dane zabawki nie spełniały swojej
                > roli, czy jak piszesz szkodziły.

                Nie piszę, że nie spełniają swojej roli i tylko szkodzą, piszę, że niektórym dzieciom mogą zaszkodzić.
                W Polsce również stosuje się takie pomoce w szkołach, ale i w Stanach i w Polsce nie dzieje się to bez zaleceń i konsultacji specjalistycznych, przynajmniej tak być powinno.

                Proszę poczytaj trochę na stronach anglojęzycz
                > nych o zaleceniach do stosowania pomocy obciążeniowych, w Polsce można znaleźć
                > jedynie szczątkowe informacje. Wszystko co nieznane, nie dotknięte, nie przeżyt
                > e może budzić niepokój...nawet wśród terapeutów, którym jesteś :)

                No właśnie, jestem terapeutą i dlatego mam wiedzę na ten temat. Nie piszę, że pomocy obciążeniowych nie należy stosować i że nie pomagają. Sama je stosuję. Uważam jedynie, że byłabym nieodpowiedzialna, gdybym nie napisała o drugiej stronie madalu.
                • 01.02.11, 12:46

                  > Są to sklepy kierujące swoją ofertę przede wszystkim terapeutom, Ty reklamujesz
                  > swoje pomoce na forum dla rodziców.
                  Miało być "do terapeutów"
                • 01.02.11, 21:49
                  Brolek bardzo dużo wykrzykników używasz...Może powinnam zastosować elementy erystyki Schopenhauera i Ci przytaknąć...Nie lubię takich brzydkich ataków. Cały czas mam wrażenie, że traktujesz mnie jak osobę, która chce wykorzystać naiwnych rodziców :/ Na to co myślisz nie mam wpływu, ale nie podoba mi się zarzucanie mi skrajnej nieodpowiedzialności. Zero pozytywnych fluidów. Słynny sklep na "E" jest ogólnie dostępny i przez rodziców znany, nie trzeba wpisywać numeru certyfikatu żeby kupić tam cokolwiek. Czy sklep na E również ma wziąć na siebie odpowiedzialność działania rodziców, którzy gdzieś coś przeczytali i kupili np. sprzęt SI do użytku domowego?

                  Dziekuję tijgertje i iwpal za zwrócenie uwagi, że proponowany przeze mnie wkład być może jest nie najlepiej dobrany...Przy doborze wnętrza :) sugerowałam się dobroczynnym, wyciszającym działaniem gorczycy na układ nerwowy, nie wzięłam jednak pod uwagę jej grzewczych właściwości. Sama wypróbowałam kołdrę z gorczycą i miałam bardzo pozytywne odczucia...ale może dlatego, że ja ciepłolubna jestem :D
    • 16.02.11, 22:01
      Witajcie,
      Koldra obciazeniowa zamowiona w internecie - przy okazji, czy ktos wie, czym ona jest wypelniana przez pania z vest-pol? - nie sprawdzila sie u mojego synka.
      Chce ja zrobic sama.
      Zastanawiam sie, czy mozliwe byloby uzycie do tego tasm obciazeniowych do zaslon? No tylko te tasmy sa z olowiem... wiec pewnie jednak nie za bardzo...?
      Chcialabym uzyc zwyklej koldry i podoszywac cos, bo maly wcale nie chce rozstawac sie ze swoja ulubiona koldra... moze ktos mi podpowie jak to zrobic...?
      • 16.02.11, 22:50

        A mozesz napisac dlaczego sie nie sprawdzila?
        dzieki :)
        • 18.02.11, 15:39
          Nie sprawdzila sie bo dla malego byla zbyt "niemila", sztywna, a on na noc lubi swoja kolderke i juz. W ciagu dnia nielatwo tez go bylo na nia namowic, no bo jak juz mu nie podpasowala to koniec. I dlatego postanowilam "przerobic" jego wlasna i wlasnie nie wiem jak sie za to zabrac..
          • 18.02.11, 17:59
            A nie lepiej po prostu na "własną" kłaść tę kupną ??
            --
            Pozdrawiam
            IwonaP.
          • 18.02.11, 18:04
            Mlodego koldre fasolowa klade na zwyklej koldrze, nie zamiast, wiec material nie ma wiekszego znaczenia. Zamiast kombinowac z nowa koldra, moze do tamtej uszyc po prostu jakas fajna poszwe?
            --
            autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
            • 19.02.11, 20:15
              No wlasnie poszwa nie zdala egzaminu ze wzgledu na to, ze "wsad" byl nie do zaakceptowania :-( Probowalam z kladzeniem obciazeniowki na jego koldrze, ale wtedy bylo mu po prsotu zbyt goraco i szybko pozbywal sie balastu...

              Mam taka koncepcje, ze na jego wlasna koldre naszylabym na tej czesci, ktora jest bezposrednio na nim takie np obciazniki do zaslon, ale wlasnie nie wiem czy to nie byloby szkodliwe, ze wzgledu na zawarty w nich olow..?
    • 26.05.11, 13:05

      Doradźcie proszę wypełnienie. Pani, która robiła nam diagnozę SI mówi, że raczej nie nasiona, bo nie można prać. Lepszy żwirek. Ale ja w nerwach nic więcej nie zapamiętałam. Ma być żwirek, tak? Taki jak do akwarium? Nie znam się ani na kołdrach ani na rybkach .-) Szukam na allegro i oprócz "Żwirka i Muchomorka" .-) wyświetlają się różne rodzaje tych akwarystycznych, może być "żwirek kwarcowy", "piasek kwarcowy"???. to szycie będzie dla mnie wyzwaniem, więc wolę od razu nasypać czegoś odpowiedniego.
      Przy okazji też się przywitam, jestem mamą Łucji, Stasia i Krzysia. Krzyś ma 2 lata i 4 mieś i autyzm.
    • 26.12.14, 00:38
      www.poradnikautystyczny.pl/post/artykuly/w_poszukiwaniu_prawdy PRZECZYTAĆ zanim się doradzi kołderki...

      --
      Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
      Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
      Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać
      • 28.12.14, 18:25
        A u kogo mogę omówić czy kołderka jest odpowiednia? U terapeuty SI, czy ktoś inny np. rehabilitant, fizjoterapeuta może się znać na temacie? Pytam bo z dawną Panią od SI nie mamy już kontaktu, a nowy od SI, hmm nie bardzo ufam jego doświadczeniu, po prostu jest w przedszkolu i nie ma na to wpływu.
      • 09.05.16, 14:41
        Kołdra nie może być za ciężka !! Można tym bardziej zaszkodzić niż pomóc...
        Ja swoją kupiłam w - kolderka.net/ i przy tym dostałam fachową pomoc w wyborze rozmiaru i wagi.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.