Dodaj do ulubionych

Czyje dziecko zupełnie odmówiło jedzenia mięsa?

04.04.11, 14:31
Mój mały od jakiegoś czasu nie chce w ogóle jeść mięsa. Zupy je w miarę chętnie, więc ciut przemycam w zupie. Ale mam wielki problem z drugimi daniami - zje kuskus bez sosu, jajka przepiórcze (czasem), ziemniaki, warzywa (ale nigdy w surówce, muszą być oddzielnie), makaron z jagodami. Do jakiegoś czasu tolerował filet z kurczaka, teraz już nie chce. Co robicie na te drugie dania dla niejedzących mięsa?
Edytor zaawansowany
  • yula 04.04.11, 14:42
    Siostra męża jak była dzieckiem miała taki okres że nie jadła mięsa :) A co do dań bez mięsa to nie pomogę za bardzo, ale poszukaj stron dla jaroszy, tam powinny być przepisy i na drugie dania bez mięsa.
    --
    Julia,Maksiu i Tatianka:)
    "Te książki miały prawdziwą szkołę życia" - moja pociecha o podręcznikach z poprzedniego roku
  • ewinka22 04.04.11, 17:22
    Ja miałam 6lat jak przestałam jeść mieso ot tak poprostu. Teraz mam 28 i nadal nie jem kompletnie mięsa, poprostu nie lubię. Rodzice starali mi się przemycać mięso ja wymiotowałam, dali więc za wygraną a ze mną wszystko ok:)
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3j44jb44mkhmr.png

    http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3vfxmwdbqwyj4.png
  • yula 04.04.11, 19:26
    Skoro nie jesz mięsa to daj przepisy i podpowiedz autorce co robić na drugie dania? Ja w podobnej sytuacji też byłabym w kropce, bo u nas drugie dania głównie mięsne.
    --
    Julia,Maksiu i Tatianka:)
    "Te książki miały prawdziwą szkołę życia" - moja pociecha o podręcznikach z poprzedniego roku
  • gomado 04.04.11, 20:28
    Może spróbuj dać najpierw mięso, dopiero później inne produkty. Nam lekarka tak zaleciła, bo mały jest ziemniakojadem i po 4 czy 5 mniejszych już nic innego nie chciał jeść. Jeśli razem jadacie obiady, a mały obserwuje co inni mają na talerzach to raczej trzeba wszystkim tak robić
  • ojciec.karmiacy 04.04.11, 19:58
    King Kong nie chce mięsa...
    udało się znaleźć - podsmażany kurczak w sosie curry, albo pulpeciki cielęce w sosie pomidorowym, z kaszą, z ryżem, jakoś tak... z wszystkim jest kłopot, ale w przedszkolu lepiej - nawet kotleta zjadł! w domu niemożliwe, pozdrawiam:)
    a... pierogi z mięsem przejdą.
  • dorsie 04.04.11, 20:10
    gorawko moj syn nie jada miesa z wyjatkiem wlasnie kotleta z fileta kurczaka (pod warunkiem ze jest mocno zbity i dobrze opanierowany) - wg lekarzy mieso mało wartosciowe :((
    i hehehe "kurczaki" i hamburgery z mcdonaldsa ale ile mozna to jesc
    oprocz tego je niewiele - niestety- ciagla walka ale to temat rzeka
    - jada zupy ale raczej "sama wode" czyli nic gęstego
    - nalesniki "suche" lub z dzemem
    - racuchy z róznymi owocami
    - placki ziemniaczane
    - kotlety jajeczne
    - kopytka z bułka tarta :))
    - ziemniaki tylko jako frytki
    - ogorek kiszony i swiezy
    - czasem gotowane warzywa skubnie - marchew, brokuł i kalafior
    - kopytka
    - czasem zje troche kaszy gryczanej ale musi miec dobry dzien i ryzu
    - do niedawna wcinał pierogi ruskie ale juz nie lubi :(((
    - do niedawna wcinał burgery i paluszki rybne ale juz nie lubi bo maja nie taki kolor panierki
    - ale nigdy nie jadał wszystkiego, na miesa reaguje bardzo zdecydowanie, czasem agresywnie,
    kiedys logopeda powiedziala mi ze ma bardzo nieodwrazliwiona jame ustna a mieso to "ciezki produkt" ale mimo odwrazliwiania (wkladania palca i szczoteczki do buzi i masowania jamy) nic sie w tej kwestii nie zmienilo a eliminacja kolejnych produktow ciagle trwa :(((
    - jada jajecznice i jajo na miekko
    - chleb lub bułke tylko z masłem lub najchetniej sucha
    - ser zółty tylko zapieczony na bułce w piekarniku jako zapiekanka
    - no i ostatnio ze 3 razy zjadł po całym jednym kawałku pizzy :)))))))))))
    - jogurty i mleko tez lubi
    czyli zestawy obiadowe mamy bardzo okrojone
  • klafuti 04.04.11, 20:54
    gorawko a ryby? ważne żeby w diecie dziecka było białko skoro nie mięsko to może właśnie ryba, ser biały czyli leniwe? strączkowe, chyba najwięcej białka ma ciecierzyca... a sos boloński znaczy ulubiony dzieciowy nie dacie rady? koleżanka miksowała dzieciom ( tym nawet większym,żeby paprochów pomidorowych nie było taaa).
  • ojciec.karmiacy 04.04.11, 21:00
    orzechy... gdyby nie alergia...
  • aga_sama 04.04.11, 21:39
    Gorawka, a on tak ideologicznie? Znaczy się zwierząt nie chce jeść, czy mu smak/ konsystencja/ zapach nie odpowiadają?
    Jak ideologicznie, to nie przeskoczysz.
    Jak przyczyna leży gdzie indziej - musisz szukać.

    Czy odpowiada mu konsysencja kotletów mielonych? Bo te jak nie z mięsa, to dobre i wartościowe są z ciecierzycy i soczewicy, a przy tym lżej strawne niż sojowe czy z polskiego grochu/ fasoli.
    Jeżeli toleruje pasty, możesz piec pasztet, zrowno z mięsa jak i strączkowych.
    Sos boloński - ja swego czasu uwielbiałam taki wege, z soczewicą startą na krem.

    Ryba. Pieczona, duszona, wymieszana w małych kawałkach z ryżem, duszonym porem i zielonym groszkiem - takie risotto.
    --
    zawodowo
  • legenda3 04.04.11, 22:25
    U nas mięso to podstawa dowozu białałka ze wzgledu na liczne alergie, ale oprócz tego robię pastę z zielonego groszku na chleb lub z ciecierzycy, ale tę kupuję:
    www.fresh24.pl/Produkt/WHOMUS_Hummus_tradycyjny.aspx?pos=OX8hJaqwmkH9ueqhDb4woeuI+5aYzNF6Nwn60Hf7bv301c675UINXg==
    Poza tym sajgonki z papieru ryżowego, w którym przemycam warzywa i makaron ryżowy.
    Polecam też kotlety z kaszy jaglanej z pieczarkami lub warzywami, ale to sama jem, bo syn już nie :).
  • calosciowezaburzeniarozwojowe 04.04.11, 23:30
    legendo, podpinajac sie pod gorawke - poprosze bardzo o przepis na kotlety z kaszy jaglanej - jak Ty to robisz, nie sa maziste? - ja kiedys dodalam kasze jaglana do miesa pulpetowego i takie jakies klejace wyszly, maly odmowil zjedzenia (z gryczana robie i sa OK)

    A odpowiadajac na pytanie gorawki: moj maly co prawda nigdy nie zrezygnowal z miesa calkowicie, ale jadl bardzo opornie i tylko mieso mielone. Natomiast, kiedy przeszedl na diete i pewnie mial niedobor bialka, zaczal jesc mieso na potege - na kazdy posilek chcial mieso :-), teraz juz mu przeszlo, mieso nie jest rarytasem, ale dzieki tamtej fascynacji nauczyl sie jesc rozne rodzaje lacznie ze schabem, ktory do latwych w konsumpcji mies nie nalezy ;-).
    Moze sprobuj mu ograniczyc mleczne produkty i zobaczyc czy to nie zadziala.

    A jesli chodzi o uzupelnianie: jak lubi zupy to dodawaj soczewice, humus z ciecierzycy jest bardzo smaczny (ja zajadam sie nim w polaczeniu z frytkami ;-) - mlody niestety zadnych past i sosow nie trawi. Kiedys iska pisala o ciecierzycy do pogryzania zamiast chipsow - zbieralam sie, zeby zapytac w jakiej formie to robi, ale jakos sie nie zebralam - moze przeczyta i napisze :-).
  • iska2009 04.04.11, 23:22
    Gorawka, nie pozostaje Ci nic innego, jak kupic ksiazke "Przemytnicy groszku, marchewki i soczewicy" :))) A tak na powaznie, to moze po prostu pogoda jest taka, ze sie nie chce miesa. Moj tez dzis z obiadu wyjadl groszek zielony, a na kolacje pomidora...i skubnal troche wedliny. W ogole jak nie on. I owoce ostatnio tez na topie. Mieso nie bardzo. Cieplo sie robi, mniej kalorii potrzeba, trzeba sie przestawic.
    Jakis przepis na pasztet z soczewicy moja rodzicielka znalazla, to Ci przesle na priv. Sos bolonski u nas to podstawa diety :) Pierogi przerozne, wlasnie z soczewica (mozna mieso przemycic), z kasza gryczana, bialym serem i podsmazana cebulka. Pycha. Rybki. Warzywa straczkowe + oliwa - na przyklad salatka z soczewicy i zielonej pietruszki z oliwa. Ciecierzyca, humus, fasola, bob (mrozony jest super). Muffinki na slono z duszonymi warzywami, cebula i boczkiem/bekonem. Muffinki i pierogi mroze, wiec mozna zrobic wiecej w przyplywie jakiegos natchnienia wlasnego wzglednie mamy/tesciowej i potem odgrzewac/odpiekac.
  • calosciowezaburzeniarozwojowe 04.04.11, 23:36
    isko, minelysmy sie w postach ;-)

    Ale rarytasy Twoj maly zjada :-), zazdroszcze tez jego otwartosci na niestandardowe jak na dziecko jedzenie.
    Od razu poprosze rowniez przepis na pasztet z soczewicy i na te muffinki na slono, choc pewnie w parze z dieta isc nie beda, ale moze sobie jakos dostosuje.
    I ta ciecierzyce, o ktorej od Ciebie slyszalam i o ktorej pisze w poscie powyzej - czy Ty ja smazysz, dobrze pamietam?
  • iska2009 04.04.11, 23:57
    Kochana, wlasnie chcialam napisac, ze szkoda, ze Ty sie nie odzywasz, gdyz uwazam Cie za absolutnego mistrza kulinarnego :) no i mi sie wyslalo bez tego, a potem juz cos mnie oderwalo od kompa....
    To pasztet jutro wrzuce - choc zaznaczam, ze przepis jeszcze nie przetestowany. A ciecierzyce to ja po prostu mocze pare godzin i gotuje :) I tyle :) W ten wyrafinowany sposob podaje tez fasole Jas, fasole adzuki i bob (ostatni bez moczenia, za to z obieraniem po gotowaniu).
    A muffinki, to hmm, ja uzywam gotowej mieszanki z bogutynmlyn orkiszowej i gotowego przepisu z opakowania :) ale jest masa przepisow na muffinki bezglutenowe. Osobno dusze cebulke (b.drobno poiekana, bo to moje wybiera, twierdzac, ze nie lubi, ale jak nie widzi to lubi), podgotowany groszek zielony, moze byc szparagowka, marchewka, brokul co kto lubi, a no i moze tez byc bekon, czy boczek, czy jakas inna wedlina/mieso pieczone i to potem wszystko ostudzone mieszam z ciastem i siup do foremek. Na prawde smaczne i od czasu do czasu mamy takie sniadanie lub kolacje, albo przekaske na terapii na przyklad.
    A i babka ziemniaczana jest tez dobra kryjowka dla miesa, kiedys jadlam - bardzo to bylo smaczne, ale niestety nie umiem zrobic. U nas jeszcze na topie jest ostatnio placek po zbojnicku, czyli placek ziemniaczany z sosem miesno-pomidorowym.
  • iska2009 05.04.11, 00:07
    Aaaa, no i pieczarki sa rewelacyjne w muffinkach, jak dzieci moga jesc oczywiscie, a sa tez swietne w zapiekance - sorry teraz mi sie przypomnialo, sie robi tak: podduszamy cebule z plastrami pieczarek i osobno podgotowujemy ziemniaki. Potem przeklada sie to w szklanej zamykanej formie do zapiekanek warstwam, ziemniaki najlepiej pokroic w plastry i i piecze z 30-45 minut w 180 stopni. Tez jest pycha i bez miesa. A tak sobie mysle, ze mozna tez do tego dodac podsmazone z cebula mieso mielone lekko doprawione sola i pieprzem. Jak dzieci moga jesc zolty ser to jeszcze mozna posypac z wierzchu, ale to juz na koniec duszenia.
    Wlasnie dostalam slinotoku :)
    DOBRANOC
  • calosciowezaburzeniarozwojowe 05.04.11, 00:30
    ja i mistrz kulinarny ;-) - no co Ty, mecze sie z ta nasza kuchnia ogromnie, choc prawda jest, ze maz twierdzi, ze za co sie nie wezme (w sensie jedzenia) , to wychodzi ;-).

    Co do muffinek - przepisow jest mnostwo, ale mnie wychodzi tylko jeden, do slonych sie nie nadaje, bo z bananami jest ;-). Jesli mozesz, podaj tez jak ciasto robisz, co do tej maki dodajesz?

    Dzieki za Twoj wyrafinowany sposob na ciecierzyce :-).

    A na babke ziemniaczana to przepis Ci podam, ale nie dzis, bo padam juz na klawiature ;-) - to jadlo rodem z Mazur, z ktorych pochodze, wczoraj sobie smak odswiezylam, bo rodzice z wizyta byli i na zamowienie przywiezli babke domowego wyrobu - pychota!, to smak mojego dziecinstwa, tylko ja akurat bezmiesna wole.
  • czarna_ida 05.04.11, 07:59
    Czy zje wątróbkę ? Z dan bez miesa mogę polecic kotlety z soi i z grochu, z ziemniakow z serem :-)
    Mozesz tez sprobować upiec z jakimis przyprawami mieso, ziemniaki..
    Mozesz sprobowac zrobic kotlety sojowe takie a'la schabowe tyle ze nie panierujesz ich tradycyjnie tylko w ciescie nalesnikowym, sproboj usmazyc boczniaki lub pieczarki jak kotlety..
    Powiem tak kazedmu przeje sie ciagle kurczak :-)
  • jan.kran 07.04.11, 18:47
    Moje niE jedza w zasadzie , dluzsza historia ale oboje kochAja tofu , kuskus i warzywa w ilosci przemyslowej.
    Dzis na szYbko kilka przepisow.

    OBERZYNA I KUSKUS

    Dwie oberżyny przeciąć wzdłuż na pół.
    Naciąć , posolić , polać oliwą z oliwek i włożyć do piekarnika nacięciem do góry
    na pół godziny.
    Przygotować kuskus . Ja wrzucam na dwie osoby na oko 200 gram na suchą
    patelnię, kiedy lekko zbrązowieje zalewam szklanką wody z sosem sojowym.
    Podszmażam czerwoną cebulę, czosnek , dwie kolorowe papryki ,ze dwie - trzy
    garście pokrojonych pieczarek , dwie nieduże cukinie , puszkę pelati , dodaje
    chili , trochę cukru , sól , pieprz , kolendrę i duszę do miękkości .
    Mieszam z kuskus i pokrojoną w kostkę oberżyną , duszę calość na wolnym ogniu z
    dziesięć miut i następnie spożywam z apetytem:)

    TOFU

    Składniki:
    - 500 g tofu
    - czosnek
    - sos sojowy (ok. 5 łyżek)
    - sól, pieprz
    - tymianek
    - 3 szalotki
    - 500 g pieczarek
    - killo świeżego szpinaku
    Tofu pokroić w kostki , wlożyć do miseczki. Czosnek obrać i wycisnąć przez
    praskę do tofu. Zalać 2 łyżkami sosu sojowego , doprawić solą, pieprzem oraz
    tymiankiem. Wymieszać i wstawić na 2 godziny do lodówki (pod przykryciem).
    Salotki i pieczarki pokroić i udusić .
    szpinak zblanszować i bardzo krótko pogotować.
    Nałożyć na talrrz tofu , obok pieczarki i szpinak.


    Tofu pokroić w spore kostki , powiedzmy jak pół pudełka zapałek obtoczyć dosyć
    mocno w ziołach prowansalskich, jajku i bułce tartej.
    Najlepiej zioła prowansalskie pomieszać z bułką.
    Posolić, popieprzyć. Smażyć na rozgrzanym oleju z obu stron na złoty kolor.
    Trochę trzeba się skupić bo każda kostka powinna być dobrze opanierowana a potem
    indywidualnie obrócona na patelni.

    Drobno pokrojony seler i marchewkę oraz czosnek dusić 10 minut na łyżce oleju
    , dodac pelati i troche cukru. Wlać do warzyw. Przyprawić solą i pieprzem


    BROKULY

    800 g brokulow mrozonych (rozmrozic, podgotowac 10 minut i dobrze odcedzic)
    30 g stopionego masla
    250 g serka cottage
    100 g zoltego, startego sera
    170 ml smietany kwasnej
    4 jajka
    3 lyzki maki
    proszek do pieczenia
    1/4 lyzeczki galki muszkatolowej (ja nie lubie, wiec nie uzywam)
    pieprz, sol
    tluszcz i troche kaszki manny do wysmarowania i wysypania formy do pieczenia


    sos:
    25 g stopionego masla
    1 lyzka maki
    180 ml slodkiej smietanki
    pieprz, vegeta


    jajka ubic w duzej misce, dodac make, sol, pieprz, dobrze wymieszac, zeby nie
    bylo grudek. dodac pozostale skladniki, dobrze wymieszac i na koncu dodac
    brokuly i wymieszac z reszta zawartosci miski. natluscic forme do pieczenia,
    wysypac kaszka manna i przelozyc do niej zawartosc miski. wyrownac powierzchnie
    i wstawic do pieca na 200 stopni temperatury. piec okolo godziny, az bedzie
    zloto-brazowa. w miedzyczasie zrobic zasmazke z masla i maki, rozprowadzic
    slodka smietanka, popieprzyc i "powegetowac" do smaku. jesli za gesta, dodac
    ciut mleka lub smietanki. jak zapiekanka gotowa, wyjac z pieca, wylac na wierz
    sos, i jeszcze popiec 10-15 minut, az wierzch zacznie brazowiec.
    mozna na goraco i mozna na chlodno. pycha absolutna... :))))


    KALAFIOR

    kalafior umylam, podzielilam na rozyczki, obgotowalam okolo 10 minut
    w solonej wodzie z dodatkiem kilku lyzek mleka (kalafior wtedy
    pozostaje bialy i nie zolcieje w gotowaniu), dokladnie odcedzilam. w
    czasie jak sie gotowal, wymieszalam baneczke kwasnej smietany z 3
    zabkami roztartego czosnku, dodalam wegety i czerwonej papryki, i
    troche startego, zoltego sera. plaska lyzeczke maki wymieszalam
    dokladnie, zeby nie bylo grudek, z paroma lyzkami mleka, dodalam do
    smietany i wszystko dokladnie wymieszalam. rozpuscilam maslo i
    dodalam 3 lyzki tartej bulki i lekko zrumienilam. kalafior
    przelozylam do jednorazowego naczynia aluminiowego, uprzednio
    natluszczonego, pozlozylam zrumieniona buleczke, zalalam mieszanka
    smietanowa i wstawilam do pieca na jakies 20-25 minut, az sie
    zaczelo rumienic... wyszla pycha.... mozna jako dodatek do obiadu,
    mozna od tak, zeby przekasic cos cieplego w zimowy dzien...

    BAKLAZAN II

    Dwa bakłażany przekroić wzdłuż , naciąć , posolić , podlać oliwą z oliwy i
    wlożyć na pół godziny do piekarnika nacięciam do góry.
    W garnku z grubym dnem rozgrzać ghi , może być ewentualnie masło.
    Wrzucić garść drobno pokrojonego świeżego imbiru , curry , kolendrę i garam
    massala.
    Dodać bakłażany pokrojone w grubą kostkę, szpinak < ja dodaję
    mrożony , około osiemset gram > i puszkę pelati oraz łyżeczkę cukru.
    Dodaję dwie puszki ciecierzycy , trochę śmietany , sól , pieprz i gotuję
    kilkanaście minut.


  • iska2009 09.04.11, 12:32
    Ale przepisy - cudowne :)
    To ja jeszcze dorzuce swoje: jako, ze uwielbiam tajska kuchnie, a ze wiekszosc przepisow jest czasochlonna i wymaga sporej ilosci skladnikow uzywam gotowej tajskiej pasty curry, ktora ma wszystkie smaki Tajandii :) Biore toto i gotuje razem z mlekiem kokosowym. Dorzucic do tego mozna wszystko. Wersja wege z cebula i ziemniakami pokrojonymi w kostke jest bardzo smaczna. Mozna tez dorzucic baklazana, mozna i dowolne mieso. Polecam, choc wiem, ze to potrawa raczej dla duzych dzieci i doroslych bo jest dosc pikantna :)
    Przepisy jana.k przypomnialy mi tez, ze kiedys robilam salatke po grecku zapiekana i to tez byla pycha. Kroi sie papryke, cebule, pomidory i cukinie w paski/kostke/cwiartki, zalewa oliwa i posypuje ziolami greckimi (gotowe mieszanki), po czym posypuje sie to wszystko feta i zapieka ok.20 minut. Tez jest pyszne i na cieplo i na zimno.
    Co do muffinkow - niestety wraz z ostatnia paczka mieszanki poszedl do smieci rowniez przepis :( wiec jak zamowie nastepny raz to podesle.
    A przepis na pasztet z soczewicy jest stad:
    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53667,6047610,Pasztet_z_soczewicy.html
    Jeszcze niestety niewyprobowany, choc dla mnie wyglada OK.
  • jan.kran 09.04.11, 13:21
    :)))
    Mamy nieskonczona chyba ilosc wariacji wege wiec podrzuce jeszcze kilka:

    CYKORIA

    Dwie cykorie na osobę.Obciąć zakończenie , przeciąć na pół i wrzucić na
    patelnię z rozgrzanym maslem , sól , pieprz.
    Kiedy się zarumienią z obu stron położyć plastry brie tak żeby się lekko roztopiły.
    Smacznego:)

    ZUPA Z SOCZEWICY

    Namoczyłam soczewicę na parę godzin , ugotowałam na tak żeby nie była calkiem
    miękka , dodalam ziemniaki , seler i korzeń pietruszki , fond warzywny i
    kostkę maggi z ziołami prowansalskimi oraz sól.
    Wyszło bdb:)

    SALATKA Z KUSKUS

    *** Grillowane pomidorki z oregano: (10 pomidorków koktajlowych, sól i pieprz, 1
    łyżeczka brązowego cukru, 2 łyżki listków świeżego oregano lub 1/2 łyżeczki
    suszonego,1 łyżka oliwy z oliwek extra virgin).

    Pomidorki przekroić na połówki, włożyć do miseczki, oprószyć solą oraz pieprzem,
    wymieszać z cukrem, oregano i oliwą z oliwek. Wyłożyć na blaszkę do pieczenia i
    wstawić pod rozgrzany grill w piekarniku na około 7 - 10 minut.

    *** Na suchą patelnie wrzucić dwie szklanki kuskus , mieszając poczekać aż
    lekko zbrązowieje i zalać mieszanką jeden do jeden wody
    i bulionu. Może być wegeta , ja używam gotowy fond ze słoika.
    Kuskus powinno wchłonąć płyn , odstawić na bok do wystudzenia.

    ***Pokroić dwa , trzy dojrzałe awokado w kostkę.
    *** Na suchej patelni przyrumienić sporą garśc orzeszkow pinii.
    *** Kawałek sera feta pokroić w kostkę.

    Wszystkie składniki delikatnie wymieszać , sól , pieprz , oliwa z oliwek. Dodać
    drobno pokrojoną nać pietruszki i szczypiorek oraz czarne oliwki.
    Posypać na wierzchu orzeszkami pinii.

    PASTA Z BROKULAMI

    Ugotowac brokuly , najlepiej mrozone , maja byc miekkie ale sie nie
    moga rozpadac.

    Ugotowac makaron tagliatelle . Na suchej patelni podsmazyc orzeszki
    pinii.

    Makaron ostroznie wymieszac z brokulami , dodac pesto oraz
    podgrzana fasolke z puszki.

    My za kazdynm razem robimy eksperymenty fasolowe , kupujemy rozne
    fasole , male , duze czerwone , czarne , biale.
    Wazne zeby fasolki byly tylko w wodzie , nie przyprawiane.

    Mozna makaron , pesto , pinie i fasolki wymieszac w garnku.
    Mozna tez kazdy skladnik podac osobno na stol a kazdy sobie miesza
    jak mu pasuje:)

    Cala potrawe nalezy posypac obficie swiezo utartym parmezanem.

    MAKARON Z PORAMI I RICOTTA.

    Rewelacja , pyszne a przygotowanie sosu trwa tyle co ugotowanie makaronu:)
    Dla mnie najwiekszym problemem jest zdobycie ricotty w Norge , wlasnie nabylam
    dwa opakowania , jedno zjem tak a drugie jako obiad.


    ***Pappardelle pół opakowania (grube wstążki)
    2-3 pory
    ricotta 1 opakowanie
    garść startego parmezanu
    ząbek czosnku
    olowa z oliwek
    sól, pieprz

    Pory pokroić w ukośne cienkie plasterki, czosnek drobno posiekać.
    W
    rondlu (lub na głebokiej patelni) dodac oliwe wrzucić
    pory z czosnkiem, lekko osolić i dusić pod przykryciem na malutkim
    ogniu do miękkości ok. 5 - 10 minut (uwaga - nie rumienić).
    Następnie dodać ricottę i doprawić solą i pieprzem. Jak masa jest za
    gęsta dodać trochę wody z gotującego się makaronu. Połączyć masę z
    ugotowanym makaronem i posypać obficie parmezanem.

    ------------> Ja zjadlam moja porcje bez parmezanu , Junior z.
    Oboje bylismy zadowoleni:)

    Taglitelle z sosem orzechowo - gorgonzolowym.


    Ja wprawdzie nie uzylam tagliatelle tylko pappardelle < sa podobne do
    tagliatelle tylko szersze >.
    Ale najwazniejszy jest sos:)
    Zrobilismy wczoraj z Juniorem i zostalo na dzisiaj jeszcze, mniam:)

    Sto gram orzechow wloskich zmiksowac w blendedrze albo bardzo drobno pokroic.

    Rozpuscic odrobine masla w garnku z grubym dnem, krotko podsmazyc spora garsc
    pestek slonecznika i dodac orzechy wloskie.
    Dodac pokruszona gorgonzole , 200 gram.
    Mozna dodac troche smietany kremowki zeby nie bylo za geste.
    Ja dodalam mleko bo juz sama gorgonzola i reszta to milion kalorii. Zagescilam
    sos lyzeczka maki ziemniaczanej.
    Doprawilam sola ,pieprzem i odrobina soku z limetki.
    Ugotowalam makaron.
    Juz na talerzu nalezy polac makaron oliwa z oliwek , polac sosem a na wierzch
    polozyc swieza rucole.



    A to jest absolutny hit kulinarny !!!!

    OMDLENIE IMAMA.

    Cztery małe , wydłużone bakłażany.
    Dwie średnie czerwone cebule.
    Dwa ząbki czosnku , puszka pomidorow w zalewie , trzy czubate łyżki zielonej
    pietruszki.
    Po łyżeczce tymianku i oregano oraz dwie kopiaste łyżki płatków migdałowych.
    Płaska łyżeczka cukru , sól i pieprz.
    Oliwa z oliwek.

    1. Przekroić bakłażany wzdłuż . Nakroić najpierw wzdłuż a potem w poprzek.
    Posolić i położyć nacięciami do dołu .
    Poczekać dwie godziny.

    2.Lekko odcisnąć bakłażany, wyłuskać z wnętrza każdego nieco miąższu.
    Obsmażyć bakłażany na patelni i odsączyć na bibule.

    3. Nadzienie : drobno usiekana cebula , takoż pietruszka dodać czosnek ,
    tymianek i oregano. Pomidory z puszki , płatki migdałowe , sól , pieprz, cukier.
    Wszystko podsmażyć na ostrym ogniu , mieszając. Ja używam w tym celu wok.

    4. Nadzieniem wypełnić połówki bakłażanów , ułożyć w naczyniu do zapiekania ,
    pokropić oliwą z oliwek zapiekać w gorącym piekarniku ca. pół godziny.
    Kran.

  • baskokvet 05.04.11, 08:26
    MOJE! Moje dziecko nie je mięsa. Od 2 lat . Jada czasem(czasem!) sławny filet drobiowy rozbity na papier. Je za to dużo jajek, warzyw, owoców.
    Obiady to jest wyzwanie-bo zupy je 2-ogórkową i rosól.
    Ziemniaki i fasolka na drugie danie(fasolka szparagowa), albo ziemniaki i brokuł(mizeria)
    Warzywa z patelni mnie czasem ratują.
    Makaron w każdej ilości -ale tylko taki makaron z wody-bez sosu zadnego.
    No i kanapek nie je-wszystko osobno.
    Nie chce za bardzo próbowac nowych rzeczy-ale w przedszkolu spróbowała suchego ryzu i kaszy. I pierogów-które nawet czasem zjada.


    Za to nigdy-od kiedy zyje-nawet jako niemowlak-nie zjadła żadnej wędliny.

    --
    Zofia Wojownicza Księżniczka i Wielki Książę Witold
  • gorawka 05.04.11, 09:53
    O matko:), ale dużo ciekawych wpisów. jest tyle fajnych pomyslow, ze musze wydrukowac caly watek i po prostu zaczac testowac po kolei. Poniewaz nie dam rady odpowiedzieć każdemu indywidualnie, to powiem tak z grubsza - u synka to nie kwestia ideologiczna, po prostu nie chce, ugryzie minimalny kęsek i wiecej nie. Do niedawna wcinal te slynne filety kurczakowe, teraz coraz gorzej. Kotleta mielonego, pulpetow nie zje za zadne skarby, ale sos bolognese z miesem mielonym juz chetnie (swoja droga to b. dziwne, skoro kotletow mielonych nie chce). O rybie nie ma mowy, mam wrazenie, ze odraza go zapach (nawet o soli, ktora dla mnie wlasciwie nie pachnie). Nie zje za nic pyz, kopytek, klusek slaskich, pierogow, wiec trudno w czyms mu to mieso przemycac. Nalesniki bardzo niechetnie i to raczej tak na zasadzie skubniecia. Moze przyczyna jest jakies autystyczne postanowienie albo wyrobila sie w nim taka rutyna, ze nie, bo nie i juz? No nic, bede musiala mocno popracowac, pomyslow daliscie mi duzo.
  • agi1008 05.04.11, 11:27
    u nas to tak jest ze wszyscy jestesmy wegetarianinami , ja okolo 20 lat ...maz od urodzenia no i dzieci od urodzenia . Nisetety przepisow ci nie moge podac bo u mojego synka z jedzeniem jest TRAGEDIA ...nie ma mowy o przepisach , pierwszysch czy drugich daniach ....jest zawsze to samo ..makaron ryz placki ...synek ma 11 lat jest mojego wzrostu i wazy okolo 50 kg tak ze rozwiniety na swoj wiek i chudziaszkiem nie jest :)
    a co do miesa to zastepujemy glownie mlekiem soyowym ...te o smaku czekoladowym pije codziennie i rowniez przemycam duzo fasoli w placuszkach wtc ....
    ale moj maz jest od urodzenia wegetarianinem rowniez jego mama i cala rodzina ...nie jemy jajek ani ryb ani nic miesnego i moj maz ( wiek 37 lat ) jest wzorem zdrowia rowniez jego mama ( prawie 60 lat ) nigdy nie choruje i wszystkie wyniki ma lepsze niz moi rodzice ktorzy jedza miesa i codziennie musza brac kilkanascie tabletek na wszystko ...
  • aga_sama 05.04.11, 12:06
    Jak się dotrzemy
    Co Wy na to?
    Są jakieś szkoły gotowania, można się zebrać, wynająć salę, ustalić menu i postać wspólnie przy garach?
    Zakręcę się wokół tego za kilka tygodni, bo ja nie umiem zrobić dobrych kotletów mielonych. No nie umiem
    --
    zawodowo
  • ojciec.karmiacy 05.04.11, 12:15
    Kiedy byliśmy na turnusie terapeutycznym w tym samym czasie i ośrodku byli jacyś jogini - super to wyglądało jak codzienne razem pichcili sobie w sporej bandzie jedzenie:)
    niestety jogini okazali się mało jogińscy i przeszkadzały im dzieci ze spektrum A:(
    nie wiedzieli widać, że medytacja to uspokojenie wewnętrzne, a nie uciszanie świata za oknem...
  • legenda3 05.04.11, 16:08
    Calosciowe, ja kotlety robię trochę po swojemu gdzie baza jest kasza ugotowana na sypko. Starym sposobem mojej mamy po oplukaniu, zalewam kasze woda trochę powyżej poziomu kaszy. Jak kasza wchlonie wodę to wrzucam ja w garnku w kocyku pod pierzyne na godzinę. Potem łącze z drobniutko posiekanymi (moga byc starte na tarce) podsmazonymi pieczarkami i cebulka, może być tez co innego, ale drobno posiekane lub zmielone. Dodaje zamiennik jajka, ale myśle, ze prawdziwe jajko lepiej sklei i panieruje w bulce bezglutenowej. Maziste napewno nie są, nawet przeciwnie trochę się rozwalaja, ale myśle, ze przez to sztuczne jajko. Tak się przywyczailam, bo młody ma alergie a ja jajek nie lubię.
    I jeszcze jedno jeśli chodzi o hummus, u nas to się nazywa serem smietankowym, bo jakby młody odkrył, ze to z warzyw to raczej by wiecej nie tknal.
  • calosciowezaburzeniarozwojowe 05.04.11, 22:42
    Dzieki :-), podejrzewam, ze sekret tkwi w tej kaszy na sypko, ktorej ja po prostu nie umiem ugotowac. U mnie jest tak (probowalam juz z najrozniejsza iloscia wody), ze jak kasza wchlonie wode, to juz jest "mazia" wlasnie ;-) albo sie przyklei do dna i przypali. Teraz radze sobie w ten sposob, ze gotuje w bardzo duzej ilosci wody dosc krotko, odlewam wode i odcedzam (pewnie trace w ten sposob sporo skladnikow, ktore z kaszy sie do wody przedostaja, ale nie wychodzi mi inaczej i juz).
    Kiedys probowalam robic placuszki z kaszy jaglanej wg jakiegos przepisu ze szczypiorkiem - dosc smaczne byly, ale tak wchlonely tluszcz, ze az z nich potem kapalo ;-).
    Kasze to dla mnie najtrudniejszy material.
  • legenda3 05.04.11, 23:03
    Ja też nie jestem kaszowym ekspertem, ale to mi wychodzi. Wody jest tyle, że przykrywa kaszę, nie wygotowuję "do sucha" tylko coś tam jeszcze zostaje na dnie i to się jeszcze wchłonie w cieple. Zobacz w necie ile gotuję się tę kaszę, ale nie za długo. Rzeczywiście smażona chłonie tłuszcz, ja wykładam kotlety na papier kuchenny, który trochę go wyciagnie.
  • calosciowezaburzeniarozwojowe 05.04.11, 22:44
    Oj, ja bym byla bardzo chetna :-) - tylko trzeba by zrobic dwie grupy: dla tych, co na diecie i dla tych, co nie musza sie ograniczac.
    A kotletow mielonych takich jak lubie, sama tez nie umiem zrobic.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.