Dodaj do ulubionych

Dokad na wakacje z trzylatkiem?

24.04.11, 14:51
Syn ma stwierdzone cechy autystyczne:nie mowi,zaburzenia SI ,nie nawiazuje kontaktow...
Czy do Turcji nie bedzie dla dziecka taki wyjazd obciazeniem???
Myslimy spedzic tam wakcje..
Edytor zaawansowany
  • tijgertje 24.04.11, 15:40
    Sam przeciez nie pojedzie? A czy akurat Turcja edzie obciazeniem, czy nie to juz od dziecka zalezy. Dla jednego bedzie super, dla innego wyjscie z domu bedzie juz tragedia, co dopiero wyjazd do Turcji. sama najlepiej znasz dziecko, jesli reaguje panika na wieksze skupiska ludzi i wyjscie do centrum handlowego jest niemozliwe, to samolot i duzy hotel to juz proszenie sie o problemy i w takim wypadku zaczelabym od wayjazdu w jakies spokojniejsze miejsca, gdzie sami maice wieksza kontrole nad sytuacja. zamiast hotelu wybralabym apartament czy jakis domek. Z drugiej strony, jesli dziecko niezle sobie radzi, to bym pojechala. Z moim mlodym jezdzimy od zawsze, zwykle na krotkie wypady weekendowe z 1-2 noclegami, za poltora tygodnia lecimy na Cypr. Do tej pory zwykle jezdzilismy samochodem, choc zaliczylam z mlodym 2-tygodniowy wyjazd do rodziny w Stanach jak mial 4 lata. Dopoki nikt go po centrach handlowych nie ciagal, bylo ok, rodzine zaakceptowal bardzo szybko. Jak mial 8 tygodni po raz pierwszy lecielismy z nim samolotem, roznie bywalo, ale w tej chwili wyjazdy dla mlodego to wprawdzie troche stresu (tak jak i dla mnie), ale juz na miejscu szybko sie aklimatyzuje i uwielbia wyjazdy wszelakie. Moglismy go trzymac w domu, ale pewnie wowczas w ogole nie bylinysmy sie w stanie nigdzie ruszyc. Mysle, ze male dziecko latwiej sie przystosowuje i warto probowac, ale tak jak pisalam, metoda malych krokow, nie rzucac makucha od razu na gleboka wode.
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • elach76 25.04.11, 10:30
    Ciekawa jestem jak uda sie urlop na Cyprze???:)
    Przyznam,ze my bylismy juz na wczasach w Bulgarii,ale maly nie mial jeszcze zadnej diagnozy -myslelismy ze mamy poprostu niesfornego dwulatka...Ale jakos urlop sie udal,choc maly czesto plakal,uciekal z plazy....Zdecydowanie dobrze czul sie w brodziku dla dzieci!!!!
    Na stolowce nie moglismy razem jesc z mezem ,bo maly nam uciekal,nie chcial z nami siedziec przy stole...Co ciekawe po powrocie nie chcial wychodzic z domu 2 tygodnie,ale moze tez przez to ze byly niesamowite upaly w PL...

    Moze faktycznie w tym roku pomyslimy o jakiejs kwaterze...
  • szalicja 26.04.11, 10:30
    Nie wiem jak będzie w tym roku...ale w zeszłym tak podobnie, zwiewał mi ze stołówki. Na początku bardzo, potem jakoś go utemperowałam, byłam sama z nim na turnusie rehabilitacyjnym. Tak więc posiłki to było wyzwanie. Natomiast jak dotarliśmy na plażę było super! Młody uwielbia wodę, choć była zimna (nasze morze) to i tak kąpał się ze mną, był bardzo szczęśliwy. Chętnie bawił się też z dziećmi, szaleli w wodzie, w piachu. Co prawda przegonił mnie nie raz po plaży, uciekał, ale dla zabawy, świadomie, abym go goniła. W tym roku odpuszczamy raczej turnusy i też chcemy się wybrać gdzieś nad ciepłe morze, wszyscy razem, właśnie ze względu na to, jak Mati uwielbia wodę. Zresztą na tamtym turnusie zrobił duże postępy i myślę, że to właśnie morze i morskie kąpiele miały duży wpływ. Natomiast mam o tyle łatwo, że Mati nie ma lęków czy silnych nadwrażliwości. Nie przeszkadza mu hałas na basenie, gwar w restauracji, krzyki dzieci. Na pewno dla dziecka z nadwrażliwością słuchową, taką silniejszą to może być trudne. Nie wiem, jak będzie z lotem samolotem, ale wydaje mi się, że ok.
    Myślę,ze tu kompletnie nie ma znaczenia, czy pojedziesz do Urli pod Warszawą czy do Turcji, którą ja nota bene uwielbiam i znam na wskroś. Raczej chodzi o rodzaj zakwaterowania. Dla niektórych dzieci na pewno byłoby większym komfortem zamieszkać gdzieś w kameralnym pensjonacie, gdzie jest w miarę cisza, spokój. Jak ktoś ma nadwrażliwość wzrokową to nawet silne południowe słońce może być barierą. Zastanów się raczej, z czym synek boryka się na codzień, jakie ma lęki czy nadrażliwości i może pod tym kątem wybieraj miejsce i warunki.
    --
    Mam swoje zdanie i nie zawaham się go użyć - moje

    Blog Mateuszka
  • ania-pat1 26.04.11, 12:17
    Jedynie podróż może byc ciężka. A na miejscu? Przecież nawet duży hotel ma duży teren i np. kilka restauracji, większy basen + brodzik dla maluchów. A plus _ jedzenie w Turcji jest na tyle urozmaicone (szczególnie w All incl.) że nawet największy niejadek coś zje. NIe mówi? Trudno - córka mówiła - ale Turczynka - animatorka i tak jej nie rozumiała więc bez różnicy. Dodatkowo - Turcy na wybryki dzieci mają ogromną tolerancję (znacznie przewyższającą naszych rodaków) tam dziecko to dziecko i już (każde). Będzie ciepło więc SI w wodzie macie gratis bez obaw o przeziębienia. Poproście tylko o miejsce ciche w hotelu (podajcie jako powód wiek dziecka i że potrzebuje dużo snu - niech to naniosą na umowę) i nie wybierajcie hotelu z amfiteatralną dyskoteką lub parkiem wodnym. Udanego urlopu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka