Dodaj do ulubionych

dojrzewanie..

20.06.11, 21:31
Zeby odejść od orzeczenia i odmowy w innym wątku..:-)
Chcialabym podjąć temat dojrzewania i seksualnosci..
Kłopot, problem i wycie do ksiezyca.. Tak mnie jakoś natchnęło ostatnio :-)
Edytor zaawansowany
  • gemmavera 21.06.11, 11:12
    Ida, a ile lat ma Twoje dziecię? bo nie pamiętam :)
    i czy temat już Was dotyczy, czy się martwisz na zapas? ;)

    --
    http://img69.imageshack.us/img69/8422/sygnxa.png
  • czarna_ida 21.06.11, 13:30
    gemma moje dziecię ma skonczone 7 lat...
    Wiec to za wcześnie wiem oczywiście :-)
    I pewnie kiedy przyjdzie czas to juz ten wątek bedzie w archiwum :-)
    Ale jakies urozmaicenie maluchów, i przedszkolnych wątków..
    Takie wyjaśnienie gemma moze być ? :-)
  • gemmavera 21.06.11, 22:03
    czarna_ida napisała:

    > Takie wyjaśnienie gemma moze być ? :-)

    Może, pewnie że może :))
    Miałam nadzieję, że ktoś się podzieli doświadczeniami, bo u nas to juz lada moment. Roseanne się podzieliła, no ale jej syn to chłopak ;)))

    --
    http://img69.imageshack.us/img69/8422/sygnxa.png
  • roseanne 21.06.11, 13:52
    Mlody skonczy w grudniu 18 i stanie sie pelnoprawnym obywatelem

    swoja droge do samodzielnosci zaczal bardzo wczesnie, kolo 9tych urodzin zaczal ostro oponowac, by zwracac sie do niego jak do dziecka, zadnych zdrobnien i zabawnych domowych okreslen - zaczal powolutku znow akceptowac kolo 16tki

    wg loklalnego prawa moze sam zdecydowac co do opieki medycznej po ukonczeniu 14 lat - z czego skwapliwie skorzystal i odmowil szczepien

    do lekarza pojdzie od niedawna, jak czuje sie naprawde bardzo zle


    zycie "milosne" - nie jest tym zainteresowany, calkoicie nieobecny aspekt, chyba ze dzieje sie cos za zamknietymi drzwiami - nie wnikam

    ze spotkan z NJ, z seksuologami rowniez wynioslam, ze w tym temacie sa wlasnei dwa nurty w opozycji, albo prawie zero albo cos graniczace z uzaleznieniem od seksu, rowniez masturbacji
    , ze nalezy obserwowac z boku i czekac co sie wykluje, bo mozna wiecej szkod narobic niz dobrego
    --
    Inny Swiat - Zespół Aspergera
  • a-mila 25.06.11, 13:57
    Boguś skończył I klasę gimn. i 14 lat.

    W nowej szkole nie ujawniliśmy orzeczenia i myślę, że dobrze.
    Przez okres szkoły podstawowej przychodziła po szkole do domu nauczycielka, pod której bacznym okiem odrabiał lekcje. Na początku roku szkolnego w gimnazjum zaoponował argumentując: czy jeżeli będę studiował też pani Z. będzie mi pomagać? Dajcie mi szansę, poradzę sobie sam. Niestety, chyba sobie nie poradził, zaczął dostawać kiepskie oceny i chcąc nie chcąc poprosiliśmy ponownie panią Z. o pomoc.
    Nadal Boguś nie przejawia chęci integracji, nikt z nowej szkoły w tym roku jego nie odwiedził, pomimo zachęty z naszej strony, ani on do nikogo z klasy nie poszedł.
    Boguś mało mówi, jest zamknięty w sobie, ma opinię mało aktywnego.
    Ale dużo czyta i ma ogólną bardzo rozległą wiedzę, którą potrafi błyszczeć. Gorzej z bieżącą, szkolną, ta leży poza sferą jego zainteresowań, zwłaszcza przedmioty ścisłe.

    Nadal się rozkojarza, ale już nie ziewa ostantacyjnie. Generalnie nauczył się norm społecznych i w większości wypadków je akceptuje.
    W szkole nikt go nie dręczy, myślę, że przez kolegów jest traktowany raczej obojętnie. Sprawia wrażenie trochę wyniosłego.
    Nauczyciele mówią o nim: dobrze poukładany. Czy to nie piękne?
    Trochę śmieszy mnie jego kamienna twarz, nieco zgarbiona, wysoka postać i tubalny męski głos. To już nie jest dziecko.
    Ma bardzo ciekawe spostrzeżenia, lubimy słuchać jego wypowiedzi, którymi nas często zaskakuje.
    Miesiąc temu poszliśmy do teatru. Po 10 minutach Boguś ostentacyjnie wstał i powiedział, że wychodzi. I dodał dość głośno, że nie musi przychodzić do teatru, żeby słuchać wulgaryzmów, wystarczy pójść na dworzec. Zrobiło się lekkie zamieszanie, ale w efekcie razem z nami opuściło teatr chyba 10 osób.
    Syn sam wraca ze szkoły do domu (piechotą), sam też chodzi do sklepu. Ale już jazda autobusem jest dla niego stresująca.
    Potrafi byc uparty, powiem więcej, zamęcza swoją upartością, potrafi podnieść głos i powiedzieć coś niemiłego, czasem burczy coś pod nosem. Ale wierzcie mi, to wszystko jest do zaakceptowania. Powiem więcej, bałam się okresu dojrzewania, szczerze, boję się nadal, ale jak na razie dojrzewanie Bogusia nie przebiega w niepokojący sposób. O dziewczynach nie chce słyszeć. Jeszcze nie dojrzał.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka